jardian 
status: Czytelnik, ostatnio widziany 2 godziny temu
Teraz czytam
  • Polska od roku 1944: najnowsza historia
    Polska od roku 1944: najnowsza historia
    Autor:
    To znakomicie wydane, udokumentowane i zilustrowane kompendium wiedzy o najważniejszych wydarzeniach w historii naszego kraju od roku 1944, aż po czasy współczesne. Porusza całokształt zagadnień tego...
    czytelników: 20 | opinie: 1 | ocena: 6,5 (4 głosy)
  • Spisek franciszkanów
    Spisek franciszkanów
    Autor:
    Blisko 800 lat temu, w marcu 1230 roku, urzędnicy miejscy zawładnęli trumną ze szczątkami świętego Franciszka z Asyżu i ukryli ją w zawczasu przygotowanym miejscu. Stało się to za przyzwoleniem ówczes...
    czytelników: 338 | opinie: 12 | ocena: 5,92 (156 głosów)
  • Turniej cieni
    Turniej cieni
    Autor:
    Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Powieść historyczna. Lata 30. XIX wieku. Kluczem do panowania nad Azją jest Afganistan, o który Wielka Brytania rywalizu...
    czytelników: 2072 | opinie: 102 | ocena: 7,91 (516 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-10-08 10:57:16
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Gwiaździste niebo od tysiącleci towarzyszy ludzkości. Od Sumeru przez Chiny przez Egipt Grecję i Rzym starożytni nim się zachwycali, czego spadkiem są nazwy gwiazdozbiorów. Książeczkę nabyłem w 2011 roku, rzadko z niej korzystałem. Jest to dobry przewodnik dla miłośnika astronomii. Mamy opisany każdy gwiazdozbiór północnego i południowego nieba, a także szczegóły jak je obserwować. Szczególnie... Gwiaździste niebo od tysiącleci towarzyszy ludzkości. Od Sumeru przez Chiny przez Egipt Grecję i Rzym starożytni nim się zachwycali, czego spadkiem są nazwy gwiazdozbiorów. Książeczkę nabyłem w 2011 roku, rzadko z niej korzystałem. Jest to dobry przewodnik dla miłośnika astronomii. Mamy opisany każdy gwiazdozbiór północnego i południowego nieba, a także szczegóły jak je obserwować. Szczególnie cenny jest wstęp. Książka została ułożona i pomyślana tak, by każdy miłośnik nocnego nieba odkrywał przyjemności płynące z obserwacji. Obecnie magluję mapkę gwiazdozbiorów na październik. Śmiało mogę ją polecić osobom, którym nieobce jest spoglądanie w górę w czasie nocy. Wszak jest to piękny spektakl który zachwyca i współczesnych. Gorąco polecam !

pokaż więcej

 
2018-10-04 20:23:02
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Ezoteryka towarzyszy mi od dawna. Obecnie interesuję się astrometeorologią - czyli jak na przykład Księżyc w znaku Lwa oddziałuje na pogodę. Wiedziałem, że jestem solarnym Bykiem od prawie zawsze- dzięki horoskopowym gazetom. Ale obok popularnej astrologii istnieje inna - ta klasyczna, która Wodnikowi przyporządkowuje nie Urana a Saturna. John Frawley to właśnie astrolog klasyczny.Mieszka w... Ezoteryka towarzyszy mi od dawna. Obecnie interesuję się astrometeorologią - czyli jak na przykład Księżyc w znaku Lwa oddziałuje na pogodę. Wiedziałem, że jestem solarnym Bykiem od prawie zawsze- dzięki horoskopowym gazetom. Ale obok popularnej astrologii istnieje inna - ta klasyczna, która Wodnikowi przyporządkowuje nie Urana a Saturna. John Frawley to właśnie astrolog klasyczny.Mieszka w Warszawie, żonaty jest z Polką. Odczarowuje on istniejącą dla mas astrologię pełną psychologicznych interpretacji. Ma on dość ostre i celne pióro. Na przykład konfrontuje horoskop Hitlera: astrolodzy humaniści, czyli Ci w większości dziś obecni, wystawiliby Hitlerowi laurkę: "miłujący pokój"(!), biegający po łąkach wrażliwy artysta. Astrologia klasyczna zaś wydaje jednoznaczny wyrok: Hitler to bestia. Wiele takich smaczków jest w tej książce. Pomogła mi inaczej spojrzeć na wszystko. Frawley walczy z astrologią humanistyczną, czerpiącą sporo z podejścia jungowskiego. Przygodę z astrologią nakazuje zacząć od astrologii pytaniowej. JA właśnie, kiedy miałem szesnaście lat, dostałem w prezencie od rodziców astrologię godzinową polskich autorów, ukrytych pod angielskimi pseudonimami. Śmiało polecam tę książkę interesującym się ezoteryką, jak i astrologią. Frawley zapoznaje nas z technikami astrologii tradycyjnej, klasycznej, bliskiej Stwórcy i prawdzie. Serdecznie polecam !

pokaż więcej

 
2018-09-29 01:49:54
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam, Posiadam
 
2018-09-27 20:35:18
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Książkę zakupiłem równy rok temu, musiałem jej dać szansę teraz. Jest zupełnie inna od recenzowanej wcześniej Mary Beard. Autor bowiem jest historykiem, Mary Beard to filolog klasyczny. Na studiach historycznych przez 5 lat studiowałem historię starożytnego Rzymu. Był to mój konik od czasu, gdy w 1992 roku rodzice puścili mi na wideokasecie film "Quo Vadis" z 1953 roku. Wtedy to starożytny... Książkę zakupiłem równy rok temu, musiałem jej dać szansę teraz. Jest zupełnie inna od recenzowanej wcześniej Mary Beard. Autor bowiem jest historykiem, Mary Beard to filolog klasyczny. Na studiach historycznych przez 5 lat studiowałem historię starożytnego Rzymu. Był to mój konik od czasu, gdy w 1992 roku rodzice puścili mi na wideokasecie film "Quo Vadis" z 1953 roku. Wtedy to starożytny Rzym mnie oczarował. A teraz czeka mnie grudniowa wyprawa do Wiecznego Miasta - grudniowa gdyż w grudniu jest tam ciepło, mglisto o deszczowo. Na studiach Rzym przerabiałem na pierwszym roku w ramach kursu obowiązującego wszystkich studentów, potem przez rok na proseminarium i aż dwa lata na seminarium magisterskim. Do tego dochodziło konwersatorium autorskie o hutnictwie w okresie wpływów rzymskich.
Książka mnie oczarowała. Autor napisał ją tak, by frajdę z czytania mieli nie tylko historycy, którzy jak ja pomogli sobie odświeżyć wiedzę, ale i osoby zupełnie ze starożytnym Rzymem nie związane. Całość narracji obejmuje okres od założenia miasta po czasy cesarza Justyniana, który na krótko wskrzesił Imperium Zachodnie. Książka odpowiada też na najbardziej mnie nurtujące tematy: jak to się mogło stać, że zapadnięta osada, mała wioska nad Tybrem , z biegiem czasu stała się władczynią większości ówczesnego zamieszkałego świata? Odpowiedzi dostajemy bardzo dużo.
Polecam ją wszystkim , historykom, historykom - amatorom, filologom klasycznym, historykom sztuki oraz osobom, które wybierają się do Rzymu czy to na pielgrzymkę czy to na krótkie jak ja grudniowe wakacje.
Serdecznie zachęcam do lektury !

pokaż więcej

 
2018-09-24 14:28:03
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Profesor Brodziak to postać niezwykła. Lekarz, nawet filozof, prowadzi badania interdyscyplinarne. W tej książce próbuje odpowiedzieć na pytanie, jak wiara tyczy się mechaniki kwantowej. Książkę przeczytałem w ciągu jednego dnia, chociaż Autor zaleca czytać ją etapami, rozkładać ją na dni. Problematyka jest ciekawa. Mnie zainteresował rozdział "Sprzęt nadawczo -odbiorczy wiejskiego... Profesor Brodziak to postać niezwykła. Lekarz, nawet filozof, prowadzi badania interdyscyplinarne. W tej książce próbuje odpowiedzieć na pytanie, jak wiara tyczy się mechaniki kwantowej. Książkę przeczytałem w ciągu jednego dnia, chociaż Autor zaleca czytać ją etapami, rozkładać ją na dni. Problematyka jest ciekawa. Mnie zainteresował rozdział "Sprzęt nadawczo -odbiorczy wiejskiego kościółka". Autor w nim zastanawia się, czy przypadkiem nie działa taka budowla jak układ, wysyłający we Wszechświat problemy zgromadzonych wiernych. Książka do najprostszych nie należy. Są to po prostu interdyscyplinarne rozważania nad wiarą, wszechświatem, problemem śmierci, a nawet nad reinkarnacją. jednak zupełnego laika może wciągnąć i zainspirować. Oczywiście są też fragmenty, na które przymykam oko, na przykład wtręty o UFO. Książka powstawała około 1998 roku, więc pewne informatyczne rzeczy są nieaktualne. Ale profesor Brodziak to renesansowy umysł, jak wspomniałem we wcześniejszej recenzji, miałem z nim około 2008 roku kontakt mejlowy, gdy przedstawiłem mu pewną technikę medytacyjną. A więc polecam tę lekturę wszystkim tym, którym tajemnice Wszechświata nie są obce. Nie zawiedziecie się!

pokaż więcej

 
2018-09-21 21:57:19
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

W ciągu swoich studiów historycznych w latach 2002 -2006 aż trzy lata wybrałem na historię starożytnego Rzymu. A właściwie 3 i pół roku. Dwa lata seminarium magisterskiego, pół roku na proseminarium i pół roku na wykład i ćwiczenia kursowe. Do tego dochodziły konwersatoria autorskie, między innymi na temat hutnictwa w starożytnym Rzymie i archeologia. Książkę nabyłem rok temu, przeleżała... W ciągu swoich studiów historycznych w latach 2002 -2006 aż trzy lata wybrałem na historię starożytnego Rzymu. A właściwie 3 i pół roku. Dwa lata seminarium magisterskiego, pół roku na proseminarium i pół roku na wykład i ćwiczenia kursowe. Do tego dochodziły konwersatoria autorskie, między innymi na temat hutnictwa w starożytnym Rzymie i archeologia. Książkę nabyłem rok temu, przeleżała blisko rok, dając szansę innym. Niepotrzebnie przeleżała ! Ale chyba po prostu czekała na swoją kolej.

Jest to książka inna niż wszystkie. Mary Beard jest filologiem klasycznym, a nie historykiem, ale to w niczym nie ujmuje tej książce. Chronologicznie obejmuje czas od założenia miasta po rok 212 kiedy to cesarz Karakalla nadał wszystkim obywatelom obywatelstwo rzymskie. Autorka roztrząsa w niej między to, jak taka mała nierokująca właściwie mieścina nad Tybrem, stała się z biegiem stuleci władczynią świata.

Mamy pełno ciekawostek. Możemy się dowiedzieć, co jedli starożytni Rzymianie, na podstawie badań archeologicznych kloak i resztek ich odchodów - ano były to jajka i jeżowce przeważnie. Narracja Autorki bardzo wciąga. Książkę rozpoczyna spisek Katyliny, a kończą bardzo rzetelne przypisy. Dzięki przypisom wiem, że mój angielski wcale nie jest taki zły, i mogę śmiało sięgnąć po źródła internetowe.

Cenię Mary Beard przede wszystkim, że wzięła się za książkę będąc filologiem klasycznym. Powstało coś innego. Nie ma suchej narracji, jest wiele ciekawostek.

Gorąco zachęcam do lektury !

pokaż więcej

 
2018-09-15 10:06:19
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Wspaniała to lektura. Przeczytałem w ciągu dwóch dni. Imperium Habsburgów nie powinno nam być obce, a to przynajmniej ze względu na galicyjski Kraków. I okupację austriacką w czasie pierwszej wojny światowej. Autor ma lekkie pióro, narracja płynna. Książkę ubogacają także przypisy, przez które warto się przedrzeć, by lepiej zrozumieć treść. Sporo mamy o galicyjskim Krakowie i Lwowie, a także... Wspaniała to lektura. Przeczytałem w ciągu dwóch dni. Imperium Habsburgów nie powinno nam być obce, a to przynajmniej ze względu na galicyjski Kraków. I okupację austriacką w czasie pierwszej wojny światowej. Autor ma lekkie pióro, narracja płynna. Książkę ubogacają także przypisy, przez które warto się przedrzeć, by lepiej zrozumieć treść. Sporo mamy o galicyjskim Krakowie i Lwowie, a także peryferyjnych Brodach. Imperium Habsburgów było żywą, multi etniczną tkanką, organizmem żywym, który od 1914 roku zaczął się trząść w posadach. Polecam wszystkim zainteresowanym monarchiami, nie stracicie czasu, a nabędziecie nowej wiedzy. Serdecznie polecam !

pokaż więcej

 
2018-09-09 23:44:02
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Posiadam wydanie tej książki z 1987 roku. Książkę odgrzebałem dosłownie z zakurzonych regałów. Pierwszy raz ją przeczytałem, gdy byłem w piątej klasie szkoły podstawowej, czyli było to tak gdzieś w 1993 roku, a książkę odziedziczyłem po swojej o siedem lat starszej siostrze. Często wracałem do tej książki, a teraz postanowiłem ją przeczytać jeszcze raz. Borys Gorikow to uczeń gimnazjum... Posiadam wydanie tej książki z 1987 roku. Książkę odgrzebałem dosłownie z zakurzonych regałów. Pierwszy raz ją przeczytałem, gdy byłem w piątej klasie szkoły podstawowej, czyli było to tak gdzieś w 1993 roku, a książkę odziedziczyłem po swojej o siedem lat starszej siostrze. Często wracałem do tej książki, a teraz postanowiłem ją przeczytać jeszcze raz. Borys Gorikow to uczeń gimnazjum syberyjskiego już prawie Arzamasu. Poznajemy kompletnie jego świat wewnętrzny i zewnętrzny. Autor ma świetne pióro, a książkę czyta się jednym tchem. Przeczytałem ją w ciągu kilku godzin. I wierzcie mi, że do tej lektury będę wracać. Mimo, że została wydana w 1987 roku, mimo, że Autor był poczytnym pisarzem tej "czerwonej" strony. Borys Gorikow - ujmujący bohater książki, który pod wpływem wydarzeń 1917 roku ucieka z domu i rozpoczyna samodzielne, tułacze wpierw, a potem żołnierskie życie.
Serdecznie polecam tę książkę, i nic z tego, że została wydana w 1987 roku. Świat wewnętrzny chłopca, myślę, że jest światem uniwersalnym. Polecam wszystkim tę książkę.

pokaż więcej

 
2018-09-08 22:39:31
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Cóż, przeglądałem swoje szpargały i natknąłem się na tę książkę. Pamiątka po wspólnym mieszkaniu i dzieleniu pokoju z siostrą. Tytuł mnie zaintrygował. Ale nie zgadzam się z Autorką, jakoby to tylko kobiety były obdarzone intuicją. Bo na przykład w linii pochodzenia mojego Ojca, to mężczyźni wykazywali się niewątpliwie częściej intuicją niż kobiety. Fajna to lektura. Książkę przeczytałem w... Cóż, przeglądałem swoje szpargały i natknąłem się na tę książkę. Pamiątka po wspólnym mieszkaniu i dzieleniu pokoju z siostrą. Tytuł mnie zaintrygował. Ale nie zgadzam się z Autorką, jakoby to tylko kobiety były obdarzone intuicją. Bo na przykład w linii pochodzenia mojego Ojca, to mężczyźni wykazywali się niewątpliwie częściej intuicją niż kobiety. Fajna to lektura. Książkę przeczytałem w jeden dzień. Autorka odwołuje się w swej tradycji raczej do New Age niż do tradycji wiccańskiej. Prezentuje rytuały związane z codziennym prowadzeniem domu. I tak mamy kolejno: opis magicznych narzędzi, magia i wróżenie na użytek domowy, magia w parku i ogrodzie, magia w miejscu pracy, magia w podróży, magia związana z porami roku, magia kamieni i kryształów, magia świec, magia różdżki i wahadła. Ciekawa to jest lektura, po prostu. Napisałem o tradycji New Age i wiccańskiej. Wicca to oficjalny system magiczny, który ma sformalizowane praktyki i narzędzia. Cassandraa Eason reprezentuje typ bliższy tradycjom ludowym, niż wicca. Oczywiście do pewnych rzeczy zawartych w tej książce należy podchodzić z przymrużeniem oka. Niemniej, lektura wydała się być ciekawą, i bliską codziennemu życiu, a mężczyznom też ją dedykuję, jak wspomniałem, przecież my też jesteśmy obdarzeni intuicją. Ciekawy sposób znalazła Autorka (na przykład) na znalezienia miejsca na parkowanie na zatłoczonym parkingu. Lektura bardzo przyjemna i szybka.

pokaż więcej

 
2018-09-07 00:58:50
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Książkę czytałem na raty, tak mi się jakoś zdarzyło. Ale to nic, bo po ponad półrocznej przerwie wszystkie wątki miałem w głowie. Dotąd z kryminałów czytałem jedynie szwedzką Asę Larssonn. "Ocalałe" to świetnie skonstruowany kryminał, którego główny wątek dotyczy kobiet ocalałych z masakry. Pióro twórcy jest jak promień lasera: nie ma tutaj praktycznie wątków pobocznych, wszystko skonstruowane... Książkę czytałem na raty, tak mi się jakoś zdarzyło. Ale to nic, bo po ponad półrocznej przerwie wszystkie wątki miałem w głowie. Dotąd z kryminałów czytałem jedynie szwedzką Asę Larssonn. "Ocalałe" to świetnie skonstruowany kryminał, którego główny wątek dotyczy kobiet ocalałych z masakry. Pióro twórcy jest jak promień lasera: nie ma tutaj praktycznie wątków pobocznych, wszystko skonstruowane jest wokół ocalałych. Czyta się prędko, jednym tchem. Myślę, że ten kryminał ma duży potencjał. Zakończenie mnie zupełnie zaskoczyło. Akcja jest wartka, książkę bardzo dobrze się czyta. Polecam ! Chociażby na jedno jesienne popołudnie bądź wieczór.

pokaż więcej

 
2018-08-31 21:47:56
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Książka odleżała swoje bo była prezentem gwiazdkowym. Otoczony bowiem jestem książkami i swoimi, i tymi bibliotecznymi, a mnie jako historyka, jakoś szczególnie ta książka nie powaliła na kolana. Mamy tutaj raczej zbiór ciekawostek, i cały czas jest napisana w taki sposób, że prosi się o więcej i więcej.

A więc po kolei: mamy dywersję, sabotaż, dezinformację, szantaż, fałszerstwa, porwania,...
Książka odleżała swoje bo była prezentem gwiazdkowym. Otoczony bowiem jestem książkami i swoimi, i tymi bibliotecznymi, a mnie jako historyka, jakoś szczególnie ta książka nie powaliła na kolana. Mamy tutaj raczej zbiór ciekawostek, i cały czas jest napisana w taki sposób, że prosi się o więcej i więcej.

A więc po kolei: mamy dywersję, sabotaż, dezinformację, szantaż, fałszerstwa, porwania, zamachy, zabójstwa.

Książka napisana ze swadą, wciaga od pierwszych stron, jednak chciałoby się czegoś więcej i więcej.
Ale zalecam ją głównie nie - historykom, gdyż historyk będzie się domagać więcej i więcej. Jednak zachęcam do tej lektury .

pokaż więcej

 
2018-08-23 09:16:54
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Książkę posiadam w swojej biblioteczce od 2011 roku, i była już czytana kilka razy. Chętnie do niej wracam.

Zasługą Autora jet takie przedstawienie filozofii hawajskiej Huny, że trafia ona do Europejczyka. Podane ćwiczenia przypominają ćwiczenia psychologiczne. Jest to jednym słowem poradnik pozytywnego myślenia. A z tym w dzisiejszych czasach jest różnie

Huna to pradawna - dawna wiedza...
Książkę posiadam w swojej biblioteczce od 2011 roku, i była już czytana kilka razy. Chętnie do niej wracam.

Zasługą Autora jet takie przedstawienie filozofii hawajskiej Huny, że trafia ona do Europejczyka. Podane ćwiczenia przypominają ćwiczenia psychologiczne. Jest to jednym słowem poradnik pozytywnego myślenia. A z tym w dzisiejszych czasach jest różnie

Huna to pradawna - dawna wiedza tajemna Kahunów, hawajskich szamanów, którzy potrafią złożyć złamaną rękę, zatamować krwotok. No i tutaj pojawia się mój sceptycyzm, gdyż Autor najwyraźniej kładzie nacisk na kwestie bardziej psychologiczne niż fizyczne.

Ot, kolejna ciekawa książka w kolekcji. Przeczytałem już któryś raz w jedno letnie popołudnie.
Zachęcam do czytania, zwłaszcza w letnie popołudnia. Coś tam może wnieść do życia przeciętnego Europejczyka.

pokaż więcej

 
2018-08-20 19:37:58
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Książkę tę posiadam we własnej biblioteczce. Nie zliczę, ile razy ją czytałem. Jest to mega-pozytywny poradnik, odwołujący się między innymi do Biblii czy Nowego testamentu. Murphy nie odkrył jakichś tam praw, on je po prostu przypomina.

Jak wiemy z nauki psychoanalizy nasza psychika składa się z trzech części: id - podświadomość -ego - świadomość i superego= nadświadomość.

Autor bazuje...
Książkę tę posiadam we własnej biblioteczce. Nie zliczę, ile razy ją czytałem. Jest to mega-pozytywny poradnik, odwołujący się między innymi do Biblii czy Nowego testamentu. Murphy nie odkrył jakichś tam praw, on je po prostu przypomina.

Jak wiemy z nauki psychoanalizy nasza psychika składa się z trzech części: id - podświadomość -ego - świadomość i superego= nadświadomość.

Autor bazuje tutaj na pracy z podświadomością, którą Jung by nazwał szerokim kanałem wspólnej nieświadomości. Lektura płynie szybko, przykłady są celnie i dobrze udane. Nie jest to mdły amerykański poradnik, jakich wysyp mamy na rynku. Śmiało zachęcam Was do tej lektury, naprawdę warto.

pokaż więcej

 
2018-08-17 08:19:24
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Książka ta jest bardzo pozytywnie recenzowana; mam na uwadze to, że wszystkie książki z Uczty Wyobraźni są trudne w odbiorze, a na ich czytanie trzeba dać sobie po prostu czas. Było to moje drugie podejście do tej książki, pierwsze na blogu Imperium Lektur 1.

Sama seria "Uczta Wyobraźni" mówi sama za siebie. Książkę należy sobie dawkować wolno, po trochu. Jest to kwintesencja postmodernizmu....
Książka ta jest bardzo pozytywnie recenzowana; mam na uwadze to, że wszystkie książki z Uczty Wyobraźni są trudne w odbiorze, a na ich czytanie trzeba dać sobie po prostu czas. Było to moje drugie podejście do tej książki, pierwsze na blogu Imperium Lektur 1.

Sama seria "Uczta Wyobraźni" mówi sama za siebie. Książkę należy sobie dawkować wolno, po trochu. Jest to kwintesencja postmodernizmu. Anioły, Demony i Bogowie. Niestety dużo przekleństw, jakby można je było miejscami pominąć?

Powtarzam, zaliczenie / wliczenie książki do Uczty Wyobraźni mówi samo za siebie. Czytać to się powinno powoli, ale jeśli przebrniemy pierwsze strony, to już książkę dokończymy. Lektura trudna, nazwałem ją powyżej postmodernistyczną. I taka jest. Światy i Istoty mieszają się ze sobą, a w tle tego wszystkiego jest tajemniczy Welin.

Zachęcam do lektury, tylko nie zrazić się początkiem i wszechobecnymi wulgaryzmami.

pokaż więcej

 
2018-08-15 11:54:56
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Książkę przeczytałem w ciągu dwóch dni, jest idealna na letnie popołudnia. Na swoim pierwszym blogu, Imperium Lektur recenzowałem bardzo dużo fantastyki, głównie pod wpływem Oli aka Nomady z Kronik Nomad.

Jest to kawał porządnej fantastyki. A wszystko tutaj toczy się wokół zminiaturyzowanej łodzi podwodnej, która wstrzyknięta do krwioobiegu pacjenta ma zniszczyć skrzep w jego mózgu.
Mamy...
Książkę przeczytałem w ciągu dwóch dni, jest idealna na letnie popołudnia. Na swoim pierwszym blogu, Imperium Lektur recenzowałem bardzo dużo fantastyki, głównie pod wpływem Oli aka Nomady z Kronik Nomad.

Jest to kawał porządnej fantastyki. A wszystko tutaj toczy się wokół zminiaturyzowanej łodzi podwodnej, która wstrzyknięta do krwioobiegu pacjenta ma zniszczyć skrzep w jego mózgu.
Mamy tutaj sprawnie nakreślone postaci. Akcja cały czas trzyma nas w napięciu. Z Asimova czytałem też inne rzeczy, które wkrótce na blogu będą recenzowane.

Zachęcam serdecznie do lektury. Akcja trzyma w napięciu, świetnie nakreślone postaci, dobry pomysł na fabułę. Ot, klasyka science-fiction warta poznania.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
66 63 329
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (0)
Lista jest pusta
zgłoś błąd zgłoś błąd