Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Metro 2034

Tłumaczenie: Paweł Podmiotko
Cykl: Metro 2033 (tom 2) | Seria: Uniwersum Metro 2033
Wydawnictwo: Insignis
6,6 (4953 ocen i 411 opinii) Zobacz oceny
10
234
9
351
8
724
7
1 307
6
1 247
5
684
4
191
3
159
2
39
1
17
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Метро 2034
data wydania
ISBN
9788361428244
liczba stron
491
język
polski
dodał
piotrex

Inne wydania

Żyję w świecie, w którym nie ma jutra. Nie ma w nim miejsca na marzenia, plany, nadzieje… Uczucia ustępują tu miejsca instynktom, a najważniejszy z nich każe przeżyć. Za wszelką cenę przeżyć. Rok 2034. Od pamiętnych wydarzeń, które początek i finał miały na stacji WOGN, minął niespełna rok. Czarni, ponoć śmiertelne zagrożenie dla tych nielicznych, którzy w czeluściach moskiewskiego metra...

Żyję w świecie, w którym nie ma jutra. Nie ma w nim miejsca na marzenia, plany, nadzieje… Uczucia ustępują tu miejsca instynktom, a najważniejszy z nich każe przeżyć. Za wszelką cenę przeżyć.
Rok 2034. Od pamiętnych wydarzeń, które początek i finał miały na stacji WOGN, minął niespełna rok. Czarni, ponoć śmiertelne zagrożenie dla tych nielicznych, którzy w czeluściach moskiewskiego metra przetrwali atomową apokalipsę, zniknęli na dobre, zgładzeni przez Artema i jego towarzyszy. Na drugim krańcu metra mieszkańcy Sewastopolskiej toczą walkę o przetrwanie z nowymi formami życia, wdzierającymi się do tego ostatniego schronienia ludzkości. Los stacji i jej mieszkańców zależy od dostaw amunicji, a te nagle ustają. Karawany giną bez wieści, urywa się łączność. Z zadaniem wyjaśnienia zagadki i przywrócenia dostaw wyruszają: młody Ahmed, leciwy, niespełniony kronikarz metra Homer i Hunter, który niegdyś zaginął wśród czarnych, a teraz się odnalazł, choć jego tożsamość budzi wątpliwości… Do wyprawy dołącza Sasza, córka wygnanego naczelnika Awtozawodskiej. Kim naprawdę jest Hunter? Czy odwzajemni uczucie, jakim obdarzyła go Sasza? Jaką tajemnicę skrywają mroczne tunele? I czy garstce śmiałków uda się ocalić tych nielicznych, którzy przetrwali zagładę?

 

pokaż więcej

książek: 233
helmans | 2013-08-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 sierpnia 2013

Nie oceniaj całego metra po jednej szynie.

Metro 2034 jest kontynuacją uniwersum 2033, lecz tym razem autor przedstawił zupełnie nową historię, powiązaną tylko w nieznacznym stopniu z powieścią dzieją się rok wcześniej.
Glukhovsky zdecydował się podzielić narrację na kilka herosów, którzy w odróżnieniu od Artema z pierwszej części są niewyraziści i wywołują napady nudności na każdym etapie ich wędrówki.
Homer - dziad filozof, który męczy czytelnika swoimi monologami o sensie istnienia. Sasza – humorzasta, starająca się udawać spolegliwą nastolatka. Dowódca Sewastopolskiej - nie do końca rozumiem po co została wprowadzona ta postać. Hunter – zdecydowanie powinien wziąć udział w programie „Chcę być piękna”, nie tylko z powodu wyglądu zewnętrznego, ale również ze względu na zgniliznę wewnętrzną.

Zabieg rozdzielenia narracji na pewno nie wyszedł powieści na dobre. Fabuła książki jest nudna, nie obfituje w akcje i nie przyciąga uwagi czytelnika w żadnym stopniu. Poza tym, wyjaśnienia podane przez autora na temat zniknięcia Huntera były żenujące, proste i naiwne. Nie rozumiem, po co przywoływać kogoś za grobu, tylko po to, aby spowodować rozdrażnienie wśród swoich fanów.
Historia z Artemem (najciekawszą postacią Uniwersum) również została potraktowana po macoszemu i za to, mam największy żal do Glukhovskiego.

Wygląda na to, że autor zachłysnął się popularnością swojego pierwowzoru Metra, serwując czytelnikowi twór niedopracowany, nudny oraz zawierający jedną z najdziwniejszych palet osobowości w historii literatury. Szkoda, że opowieść stała się aż nadto patologiczna i „przeskoczyła (tak zwanego) rekina”. Mimo wszystko nie zabraknie mnie w księgarni w dniu premiery Metra 2035, lecz będę do lektury podchodził ze znacznie mniejszymi oczekiwaniami.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przeczucie

Czytywałam już kryminały polskie, amerykańskie, „liznęłam” nieco skandynawskich, ale po japońskie jeszcze nie miała okazji sięgnąć, kiedy więc pojawił...

zgłoś błąd zgłoś błąd