Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,32 (63 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
8
7
14
6
19
5
13
4
4
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Surrender a dream
data wydania
ISBN
8371573618
liczba stron
319
słowa kluczowe
romans, powieść
język
polski
dodał
Wanda

Addie Pinkey z radością żegna Chicago. Zgiełk wielkiego miasta tak jej dokuczył, że wiadomość o odziedziczeniu farmy w dalekiej Kalifornii potraktowała jak spełnienie najskrytszych marzeń. Idylla dobiega jednak końca, kiedy przybywa na miejsce. Okazuje się bowiem, że jest ktoś, kto rości sobie prawo do jej posiadłości. Być może sprawa byłaby dla Addie mniej skomplikowana, gdyby ten "ktoś" nie...

Addie Pinkey z radością żegna Chicago. Zgiełk wielkiego miasta tak jej dokuczył, że wiadomość o odziedziczeniu farmy w dalekiej Kalifornii potraktowała jak spełnienie najskrytszych marzeń. Idylla dobiega jednak końca, kiedy przybywa na miejsce. Okazuje się bowiem, że jest ktoś, kto rości sobie prawo do jej posiadłości.

Być może sprawa byłaby dla Addie mniej skomplikowana, gdyby ten "ktoś" nie był tak uparty, męski i przystojny. I gdyby nie uśmiechał się tak uwodzicielsko...

[Wydawnictwo Da Capo]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 955
cooco | 2016-02-11
Przeczytana: 11 lutego 2016

Książka ta trafiła w me ręce to niby przypadkiem, kiedy desperacko szukałam książki z gatunku romans. Bałam się, że wyjdę z biblioteki tak bez niczego, ale uratowała mnie moja kumpela, która znalazła tę książkę i powiedziała, iż może być dość ciekawa. To prawda. Wcześniej przeczytałam książki Jill Barnett i mnie po prostu urzekły. Z tą było podobnie, choć powiem szczerze - wolałabym więcej romansu. Tego tutaj było dla mnie za mało. Wieeem, jestem wymagająca TT Sam w sobie romans byłby za nudny...
Główni bohaterowie już od samego początku czuli do siebie niechęć. Kłótnie, pseudo psikusy, itd. były normą w przypadku Addie i Montana. W pewnych momentach było to naprawdę zabawne, ale jednak coś czegoś mi brakowało, choć już sama nie wiem czego. Człowiek jaki niezdecydowany jest, eeh.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Niespokojni zmarli

David Hunter, pojawia się w hrabstwie Essex, gdzie pochmurne niebo, podmokłe i bagniste przymorskie tereny są nieodłącznym elementem angielskiej prow...

zgłoś błąd zgłoś błąd