Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jedz, módl się i kochaj

Wydawnictwo: Rebis
5,5 (539 ocen i 95 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
35
8
33
7
102
6
97
5
111
4
33
3
65
2
19
1
30
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Eat, pray, love: One woman's search for everything across Italy, India and Indonesia
data wydania
ISBN
978-83-7510-631-2
liczba stron
488
słowa kluczowe
miłość, przemiana, medytacja
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Kamulka84

Inne wydania

Nim osiągnęła trzydziestkę, Elizabeth Gilbert miała wszystko, o czym powinna marzyć nowoczesna, wykształcona, ambitna Amerykanka - męża, dom za miastem, dobrą pracę. Mimo to nie była kobietą ani szczęśliwą, ani spełnioną. Nękał ją niepokój, smutek i rozterki. Przeszła przez wyczerpujący rozwód i popadła w ciężką depresję, przeżyła nieszczęśliwą miłość i całkowicie odrzuciła wszystko, czym, jak...

Nim osiągnęła trzydziestkę, Elizabeth Gilbert miała wszystko, o czym powinna marzyć nowoczesna, wykształcona, ambitna Amerykanka - męża, dom za miastem, dobrą pracę. Mimo to nie była kobietą ani szczęśliwą, ani spełnioną. Nękał ją niepokój, smutek i rozterki. Przeszła przez wyczerpujący rozwód i popadła w ciężką depresję, przeżyła nieszczęśliwą miłość i całkowicie odrzuciła wszystko, czym, jak jej się zdawało, miała być.

Jedz, módl się, kochaj mówi o tym, co może się zdarzyć, kiedy bierzemy odpowiedzialność za nasze własne zadowolenie z życia. Mówi również o przygodach, jakie mogą się przydarzyć kobiecie, która nie chce już dłużej starać się powielać utartych wyobrażeń. Jest to opowieść, która poruszy każdego, kto kiedykolwiek obudził się rano z nieodpartym pragnieniem zmian. Prawa do ekranizacji kupiła wytwórnia Paramount Pictures. Główną rolę ma grać Julia Roberts.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 674

Przed trzydziestką Elizabeth Gilbert osiągnęła wszystko, o czym powinna marzyć nowoczesna, amerykańska kobieta. Miała dom poza miastem, męża, ambicje, dobrą pracę, przyjaciół. Ale pomimo pozytywnych aspektów życia, pisarka czuła się samotna. Odczuwała przygnębienie, smutek. Przeżyła nieszczęśliwą miłość, rozwód i ciężkie załamanie nerwowe. Można rzec, że wszystko co było do osiągnięcia – osiągnęła. Kobieta udowadnia, że jednak jest coś, co nada sens jej życiu.

Postanawia wyruszyć do trzech krajów: Włoch, Indii i Indonezji w poszukiwaniu samej siebie. Czy jej się to uda? Czego oczekuje po tej podróży? Pierwszym przystankiem były Włochy – miasto dobrego jedzenia, przystojnych mężczyzn, pięknych krajobrazów. Będąc w tym miejscu trudno jest się oprzeć smakom, które czuje się na każdym kroku. Grzechem byłoby nie spróbować tylu wyśmienitych potraw – makaronów, pizzy i innych przysmaków. Z podobnego założenia wyszła Elizabeth. Czytając tą część czuć w powietrzu zapach Włoch, w głowie słychać muzykę, jaka gra w pizzerii.

Kolejnym punktem docelowym były Indie. Jaki cel został obrany? Aśrama! Miejsce modlitw, medytacji, spokoju i harmonii. Trzymanie się ustalonego planu dnia, odbywanie prac „domowych” w wyznaczonym miejscu, codziennie modlitwy, medytacje, które miały na celu wyciszenie i odnalezienie wewnętrznego ja. Brzmi ciekawie? To właśnie w tym miejscu Gilbert spotkała przyjaciela, który towarzyszył jej przez dłuższy czas w poznawaniu tajników tego kraju i panujących tam zwyczajów. Czy bohaterce tej książki udało się funkcjonować według ustalonego grafiku? Do czego nakłaniał ją przyjaciel? Czy udało jej się perfekcyjnie opanować tajniki indyjskiej medytacji?

Trzecim przystankiem okazała się Indonezja, piękny i egzotyczny kraj. Jak wskazuje ostatni człon tytułu, tu znajdziemy wzmianki o miłości. Choć Liz zakochuje się w młodym i przystojnym mężczyźnie, los odwraca jej życie do góry nogami. Akcja zmienia bieg, wszystko idzie w zupełnie innym kierunku. Dlaczego? Kto bierze w tym udział? Na wyspie Bali Gilbert poznaje pewną wspaniałą kobietę - Wayan, która towarzyszy pisarce podczas jej podróży – opowiada o zwyczajach tu panujących, wysłuchuje żali i radości Liz, a także próbuje przemówić jej do głowy (i serca!). A co temu towarzyszy? Oczywiście wszelkie zabiegi upiększające i oczyszczające ciało. Wzruszająca jest historia Wayan i dzieci, które mieszkają razem z nią. Właśnie ta wzmianka nadaje sens tej książce, zmusza do refleksji. Czy tu, w Indonezji, Elizabeth odnajdzie to, czego szuka od dłuższego czasu?

Jakie wrażenia wywarła na mnie ta książka? Muszę przyznać, że moje odczucia w trakcie czytania były różne. Przez pierwszą część przebrnęłam z lekkim trudem, ponieważ byłam bardzo ciekawa jak akcja potoczy się dalej. Nużyły mnie ciągłe opisy jedzenia, brakowało mi natomiast opisu Włoch, zwyczajów tam panujących. Pozytywnym aspektem były włoskie słówka, które wraz z Elizabeth mogłam się nauczyć. Śledząc wzrokiem drugą część książki doszłam do wniosku, że gorzej chyba być nie może. Podobały mi się początkowe opisy aśramy, życie mnichów, sposób medytowania. Ale po pewnym czasie zaczęło mnie to nudzić i udało mi się przy tej książce zasnąć! Nie wiem czy taki był cel Gilbert, ale czułam się jak w transie. Odnalazłam swoje ja! A może to mi się tylko przyśniło? Trzecia część była dużo ciekawsza. Może to sprawka tematu miłosnego? Tego jak bohaterka poszukiwała wymarzonego partnera? Jak czerpała przyjemność z seksu? Tak, ta trzecia część była zdecydowanie najciekawsza. A co najlepsze, znajduje się tam mniej nużących opisów kraju niż w poprzednich fragmentach. Autorka ograniczyła się do kilku słów o tym kraju. Podobał mi się sposób, w jaki była traktowana Liz przez mężczyznę, który na dłużej zatrzymał się przy niej. Te miłe słowa, ta prawdziwość. Coś pięknego.

Trudno jest mi opisać książkę, która wywarła na mnie tyle sprzecznych emocji. W jednej chwili chciałam rzucić książkę w kąt i nie wracaj do niej już nigdy, ale z drugiej strony coś mnie do niej ciągnęło. Co to dokładnie było? Co ta książka ma w sobie, że tak przyciąga, choć jest pełna nużących opisów, zbędnych moim zdaniem? Napisana w prostym i łatwym do przyswojenia językiem. A może to sprawa tłumaczki? Nieważne. Choć na początku książka mi się nie podobała, polecam ją każdej dziewczynie. Może Wy znajdziecie w niej to, czego ja nie mogłam się doszukać?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lot 7A

Trochę potrwało zanim się wciągnęłam w intrygę "grubymi nićmi szytą". Odniosłam wrażenie, że autor troszkę za bardzo chciał całość skompliko...

zgłoś błąd zgłoś błąd