Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,59 (126 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
15
8
37
7
40
6
15
5
4
4
0
3
1
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The cruel sea
data wydania
liczba stron
672
kategoria
historyczna
język
polski
dodał
piotrex

Inne wydania

Z okładki: "Okrutne morze" N. Monsarrata, popularnego angielskiego marynisty, od samego początku stało się bestsellerem, tłumaczone było na wiele języków i wielokrotnie wznawiane w ogromnych nakładach. Na podstawie tej w porywający sposób napisanej powieści, nie pozbawionej wątku miłosnego, nakręcono w Anglii film, który wyświetlano również na polskich ekranach. "Okrutne morze" to......

Z okładki:
"Okrutne morze" N. Monsarrata, popularnego angielskiego marynisty, od samego początku stało się bestsellerem, tłumaczone było na wiele języków i wielokrotnie wznawiane w ogromnych nakładach. Na podstawie tej w porywający sposób napisanej powieści, nie pozbawionej wątku miłosnego, nakręcono w Anglii film, który wyświetlano również na polskich ekranach.

"Okrutne morze" to... "historia długa i prawdziwa - jednego oceanu, dwóch okrętów i około stu pięćdziesięciu mężczyzn". Tak pokrótce Monsarrat scharakteryzował w przedmowie swoją powieść, pasjonującą historię okrętu-korwety "Compass Rose" i jej załogi rzuconej w wir wojny, bohaterskiej załogi, która walczyła na wodach Atlantyku, wśród głębin "okrutnego morza", z niemieckimi okrętami podwodnymi.

Karty tej pięknej książki przekonują jednak, że okrutny jest nie żywioł morski, okrutni są ludzie. Monsarrat oskarża wojnę, oskarża siły, które do niej doprowadziły, oskarża hitleryzm. Jest w tej książce "coś z ducha Conrada, jego drapieżność i szlachetny patos...", nade wszystko jednak - jak stwierdza sam autor: "jest to historia prawdziwa, gdyż tylko taką warto opowiedzieć".

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (233)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 460
wiech | 2015-08-03
Przeczytana: 02 sierpnia 2015

Czytałam ją będąc nastolatką i już wtedy zrobiła na mnie ogromne wrażenie.
Ciągle ją mam, więc sięgnęłam po nią ponownie. I tak jak kiedyś bardzo mocno przeżywałam historię marynarzy, załogi okrętu-korwety.
Czy jest to książka tylko dla mężczyzn? Uważam, że nie.
Coś jest w tej męskiej opowieści skoro może podobać się kobietom w każdym wieku.
Wspaniała książka - Polecam !

książek: 1060
Ciacho | 2014-08-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 sierpnia 2014

"Okrutne morze" to opowieść o 150-ciu mężczyznach, którzy toczą wojnę na oceanie atlantyckim przy pomocy korwety "Compass Rose" i fregaty "Saltash" zwalczając niemieckie okręty podwodne.

Pierwsze 100-120 stron to dłuższy wstęp do książki, który przedstawia przygotowania nieznanej sobie wcześniej załogi do wyprawy w morze i wzięcia udziału w wojnie. Mamy zatem wszelkiego rodzaju manewry szkoleniowe i ciężkie treningi polegające między innymi na operowaniu asdikiem (urządzenie do wykrywania łodzi podwodnych), symulacjach pożarów, opuszczania szalup ratowniczych i wielu innych ćwiczeniach. A potem załoga wyrusza w morze, żeby spędzić tam 5 lat na walce z wrogiem.

Książka przedstawia jak człowiek w obliczu zagrożenia może się nagle zmienić i walczyć o własne przetrwanie kosztem innych. Tu cena za najmniejszy błąd jest zbyt wysoka, kiedy w każdej chwili niepostrzeżenie zaczaiwszy się łódź podwodna wroga odda jeden jedyny strzał i pędząca z zawrotną szybkością torpeda sprawi, że...

książek: 402
behemot | 2015-10-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 1987 rok

Jest to najlepsza książka o wojnie na morzu, jaką czytałem. W parze z „Okrętem” Buchheima daje według mnie najpełniejszy dwustronny obraz tych zmagań, jaki istnieje. ”Okrutne morze” ma jednak dużą przewagę nad „Okrętem” z racji samej koncepcji – jest po prostu znacznie bardziej przekrojowe i przez to jest pełnym odzwierciedleniem całej sceny, a nie tylko portretem jednego aktora. Pozbawiona gloryfikacji taniej bohaterszczyzny - przedstawia ludzi niezwykłych, bo tylko tacy mogli przejść i przeprowadzić innych przez ten okrutny czas. Jednocześnie nie pacykuje pola wydarzeń, wypełnionego zarówno wspierającymi ich wysiłek towarzyszami, jak i zwykłymi w tych okolicznościach karierowiczami, złodziejami, głupcami, niewiernymi żonami; choć stanowią oni tylko tło, bo to nie o nich jest ta książka. Wypełniona jest mnóstwem emocji, w których szczęście i tragedia splatają się nierozerwalnie w bieg ludzkich losów.
Wypada jeszcze dodać, że Monsarrat jak mało kto wiedział o czym pisze, ponieważ,...

książek: 567
Ksawery Szaniawski | 2013-09-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2013

Cała naprzód ku nowej przygodzie!
Taka frajda nie zdarza się co dzień.
Cała naprzód! A wszelkie trudności
Zamienimy na taniec radości!

Zaraz, zaraz, ale tak nie jest w tym przypadku, tutaj morze nie jest przygodą, zabawą lecz ciągłym trudem, znojem, jednostajną walką ze sztormem, zimnem, niewygodą, monotonią, tęsknotą. Przede wszystkim permanentnym strachem przed wrogiem czającym się głębinach oceanu, który może zaatakować śmiercionośną torpedą w każdej chwili, a z drugiej strony frustracją w czasie wielodniowych polowań na niewidocznego, umykającego przeciwnika. Cała wieloletnia służba na oceanie dla marynarzy przebiegała pod znakiem U, będącym symbolem U-bootów. Znak ten był symbolem znienawidzonej wojny, U jak upadek, U jak upokorzenie, U jak uwikłanie, U jak udaremnienie, a w końcu U jak uznanie.

książek: 226
Karimba | 2012-02-28
Przeczytana: 27 lutego 2012

Chętnie sięgam po książki związane z tematyką II wojny światowej. Szczególnie do gustu przypadły mi te, w których mogę znaleźć historię wojny, która stoczyła się na morzach i oceanach. Zwykle czytałam opowieści, w których główną role odgrywały okręty podwodne. Zafascynował mnie sposób ich działania. Przyczajone "wilcze stada" tropiły niczego nieświadome ofiary i niespodziewanie zadawały śmiertelne ciosy. Z drugiej strony zastanawiało mnie życie marynarzy, którzy czasami wiele dni byli skazani na zamknięcie w "puszce", gdzie nie raz panował zaduch i smród nie do zniesienia. Choć żelazne wilki budziły strach, to ich załoga wcale nie była wolna od lęku. Wystarczyło jedno celne trafienie bombą głębinową i okręt stawał się trumną dla kilkudziesięciu osób. O ile ze storpedowanego statku można było jeszcze ratować rozbitków, to w przypadku U-bootów znajdujących się wiele metrów pod powierzchnią wody, szanse na ratunek były znikome. Moja fascynacja dotyczyła tylko jednej z walczących...

książek: 90
Wojmir73 | 2011-11-25
Na półkach: Przeczytane

Dwa tomy pełnej napięcia przygody. Jeżeli chcesz wiedzieć jak czuły się ofiary "wilczych stad", jak wyglądało życie na statkach wchodzących w skład konwojów, to dobrze trafiłeś. Ten strach przed u-botami i niepewność jutra udziela się czytelnikowi już na pierwszych kartach powieści - i trzyma do samego końca.

książek: 545
Krzysztof_g | 2016-08-22
Na półkach: Przeczytane, Historia

"Okrutne morze" to była książka jakiej się spodziewałem, ale zaskoczyła mnie kilkoma rzeczami. 1 - nie spodziewałem się momentów zabawnych, a tu się okazało, że autor doskonale operuje ironią ;) 2 - miało być morze i było, ale dostałem jeszcze subtelny portret minionej epoki lat 40-tych. Książka pokazuje wojnę bez patosu, bez moralizowania, dużo miejsca poświęca ludzkim zachowaniom i sprawom technicznym. Czyta się to bardzo dobrze, a autor wie co pisze.

książek: 315
Nitager | 2016-06-16
Na półkach: Przeczytane

Nie trzeba interesować się morzem, by z przyjemnością przeczytać tę powieść. Ale pomaga, gdy ktoś lubi marynistyczne klimaty.
Dwóch młodych oficerów, Lockhart i Ferraby, dostaje przydział na korwetę "Compass Rose". Dowódca wydaje się w porządku - opanowany i rozsądny - natomiast jego zastępca nie budzi zaufania, jest niesympatyczny i raczej nie wydaje się odpowiednim człowiekiem na właściwym miejscu. Przypuszczenia zostaną wkrótce sprawdzone, bowiem korweta wychodzi w morze, by eskortować konwój, na które zażarcie polują wilcze stada U-bootów admirała Karla Doenitza.
Opowieść o wojennej codzienności na morzu, o zmaganiu się jednocześnie z żywiołem, krwiożerczym wrogiem, własną słabością i nieżyczliwymi ludźmi na pokładzie okrętu. A właściwie dwóch okrętów, bowiem załoga po pewnym czasie dostaje nowy - fregatę "Saltash". Powieść poważna, nastrojowa i realistyczna. Czytelnik czuje smród spalin i smarów i z niepokojem zerka na podłogę pokoju, czy przypadkiem nie pływa pod nią jakiś...

książek: 126
Radosław | 2014-01-06

Świetna książka o tematyce morskiej i wojennej. Można powiedzieć, że jest to w pewnym sensie przeciwieństwo "Okrętu" Lothara Gunthera Buchheima. W tej powieści bohaterem jest kapitan i załoga okrętu eskortującego konwoje w trakcie trwania II wojny światowej. Zmagania brytyjskich marynarzy z niewidzialnym wrogiem w postaci niemieckich okrętów podwodnych. Jeśli interesujesz się tematyką II wojny światowej a w szczególności zmaganiach na morzach i oceanach to, chociaż to fikcja literacka, powinieneś sięgnąć po "Okrutne morze".

książek: 67
en_6280 | 2015-02-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 lutego 2015

Historia, wojna i romantyzm na morzu.
Patrząc z punktu widzenia marynarza, opisuję dobrze miłość do morza i ukochanej Kobiety. Dodatkowy element praktyczny - jak przetrwać, gdy człowiek znajdzie się za burtą statku w aspekcie psychologicznym.
Moim zdaniem jedna z pozycji obowiązkowych dla ludzi morza ;)

zobacz kolejne z 223 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd