Voitcus 
status: Czytelnik, ostatnio widziany 5 dni temu
Teraz czytam
  • Cyberiada
    Cyberiada
    Autor:
    Duet ten stanowi parę najlepszych przyjaciół, ale też rywali. Ich spory o miano najlepszego konstruktora przybierały nawet dość brutalne formy (opowiadanie Wielkie lanie). Kiedy nie są oni zajęci kons...
    czytelników: 2561 | opinie: 60 | ocena: 7,8 (1173 głosy)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-12-04 12:01:40
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Książka jest momentami śmieszna, a anegdoty (jak podaje Wikipedia "podobno autentyczne") w znacznej części zabawne, chociaż w pewnym momencie zaczynają męczyć, jak zresztą i cała książka. Osobiście bardzo się nią rozczarowałem.
Z jednej strony tytułowy Szwejk jest idiotą i trudno ustalić, czy tak jest rzeczywiście, czy też jest to jakaś poza. Wygląda (moim zdaniem), że jednak on taki jest,...
Książka jest momentami śmieszna, a anegdoty (jak podaje Wikipedia "podobno autentyczne") w znacznej części zabawne, chociaż w pewnym momencie zaczynają męczyć, jak zresztą i cała książka. Osobiście bardzo się nią rozczarowałem.
Z jednej strony tytułowy Szwejk jest idiotą i trudno ustalić, czy tak jest rzeczywiście, czy też jest to jakaś poza. Wygląda (moim zdaniem), że jednak on taki jest, poczciwym wioskowym głupkiem i zapewne ma to być taki celowy zabieg, że tylko tacy mogą przetrwać w tej złej armii austriacko-węgierskiej. Gdzie są też idioci, tylko inni, i tamci są oficerami i generałami. Może ma być w tym taki trochę absurd, może jak w "Procesie" Kafki, może taka podobna czeska szkoła i epoka literacka. Idioci wokół idiotów i tylko autor i czytelnik nimi nie są - i tu nawzajem przymrużą oko, bo tylko oni rozumieją, o co chodzi. A może właśnie nie: "z siebie się śmiejecie"?
Męczące jest też to, że cały czas pokazywane jest jako dobre (lub moralnie usprawiedliwione) oszukiwanie c.-k. administracji i systemu władzy. Było tak już w innych pozycjach, jak choćby znane "C.K. dezerterzy" (bardzo popularny film). Cnotą staje się zadekowanie na tyłach (w kuchni polowej, jako pisarz batalionu czy adiutant kapelana), dezercja (w książce przedstawiona "zabawnie", jak to Szwejk wędruje do swojego pułku, ale cały czas nie w tę stronę, co trzeba), trafienie do więzienia jest w zasadzie cnotą itp. Myślę, że tym żołnierzom, którzy przeżyli Wielką Wojnę w okopach było zwyczajnie przykro to czytać, że to oni byli tymi frajerami, którym nie udało się załatwić sobie wygodnej posadki gdzieś dalej od pierwszej linii frontu.
Kolejny aspekt to to, że te wszystkie dzieła mają świadczyć o słabości Monarchii i chyba spełniają swoje zadanie, bo w tej sytuacji trudno się dziwić, że to państwo się przez takich ludzi rozpadło od środka. Brakuje tych, którzy chcieli to naprawić (nie wierzę, że takich nie było), brakuje mi kogoś, kto wybrałby inną drogę naprawy państwa (lub uzyskania niepodległości przez Czechy) niż oszukiwanie i zaniedbywanie obowiązków.
Trudno jest ocenić (być może jednak dla współczesnego autorowi czytelnika było to zupełnie naturalne), skąd ta powszechna niechęć wynikała. Z treści raczej wynika, że wielonarodowi mieszkańcy Austro-Węgier byli traktowani raczej dobrze, mieli swoje szkoły, języki urzędowe itp.; w zasadzie w tym książka jest ciekawym dokumentem, przedstawiającym jak ten cały świat wielu grup religijnych i narodowych próbowano ogarnąć i nim zarządzać. Wyciągając wnioski szersze i historyczne, można np. zrozumieć, czemu Piłsudski (który przecież w Austro-Węgrzech organizował swoje Legiony i znał te problemy) obawiał się wcielać w czasie wojny 1920 r. tereny na wschód od Kresów. Taki mnie ciekawy wniosek naszedł i jest to jak dla mnie plus z tej lektury.
Uważam, że sama postać Szwejka jest właśnie mocno negatywna. To żołnierz, który złożył przecież przysięgę, który oszukuje swoich klientów sprzedając im kundle jako rasowe psy, który wreszcie porzuca swoje obowiązki, gdy jest okazja do alkoholu czy zabawy. Zestawiam tę postać ze wspomnianym Piłsudskim, który po prostu w pewnym momencie odmówił złożenia przysięgi i przyjął więzienie jako naturalną konsekwencję.
Czy porównywać Piłsudskiego ze Szwejkiem? Chyba tak, ta druga postać jest na pewno bardziej znana na świecie i odczuwam z tego powodu pewien żal.

pokaż więcej

 
2018-11-08 21:18:30
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Pozycja odpowiada na wielkie pytanie historii "jak to się stało, że Europa opanowała cały świat?". Pozycja z jednej strony popularnonaukowa - a z drugiej podparta źródłami i po niewielkich ulepszeniach można by z tego pewnie zrobić doktorat.
Dla zwykłego czytelnika książka jest bardzo interesująca, a autor zwraca uwagę na szczegóły, o których normalnie się nie myśli. Potem może staje się...
Pozycja odpowiada na wielkie pytanie historii "jak to się stało, że Europa opanowała cały świat?". Pozycja z jednej strony popularnonaukowa - a z drugiej podparta źródłami i po niewielkich ulepszeniach można by z tego pewnie zrobić doktorat.
Dla zwykłego czytelnika książka jest bardzo interesująca, a autor zwraca uwagę na szczegóły, o których normalnie się nie myśli. Potem może staje się właśnie zbyt naukowa - i trochę nudna.
Niestety, moim zdaniem, autor nie stawia kropki nad "i": najpierw powtarza kilkakrotnie, że to środowisko i otoczenie wpływają na rozwój człowieka (i o tym jest cała książka), a nie jego cechy antropologiczne - a w skrócie, że rasizm jest be i że ta książka to udowodni.
Tak jednak nie jest; skoro jest to pozycja (prawie) naukowa, to albo należało to udowodnić, albo tego nie poruszać. Może po prostu zapomniał? Niestety, autor daje w ten sposób rasistom argument, że owszem, fakt, że w Ameryce nie było krów, jest ważny, ale to przecież nie wyklucza, że Indianie czy Murzyni są gorsi... Szkoda.
Poza tym brakiem, stosunkowo drobnym (większość takich ludzi do końca raczej nie dobrnie), ciekawe jest, jak dużo czynników wpływa na tempo rozwoju społeczeństw - trzy wymienione w tytule to zaledwie drobna część książki.
Polecam, mimo drobnych wad, jest dość zaskakująca.

pokaż więcej

 
2018-11-08 21:16:43
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Pan Samochodzik (tom 8)
 
2018-11-08 21:15:22
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Nieco gorsza pozycja od poprzednich, mniej może trzyma w napięciu, w pewnym momencie pojawia się Deus ex machina (dość dosłownie), ale z przyjemnością przesłuchałem audiobook. Rozwiązywania historycznych zagadek tu nie ma, raczej kryminał ze złodziejami (równie dobrze mogliby kraść samochody), a tło - miasto Kopernika - chyba trochę na siłę.
Mimo wszystko - nie żałuję, a ostatnie sceny bardzo...
Nieco gorsza pozycja od poprzednich, mniej może trzyma w napięciu, w pewnym momencie pojawia się Deus ex machina (dość dosłownie), ale z przyjemnością przesłuchałem audiobook. Rozwiązywania historycznych zagadek tu nie ma, raczej kryminał ze złodziejami (równie dobrze mogliby kraść samochody), a tło - miasto Kopernika - chyba trochę na siłę.
Mimo wszystko - nie żałuję, a ostatnie sceny bardzo śmieszne.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
233 33 125
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (0)
Lista jest pusta
Ulubieni autorzy (5)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd