Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Niepokój

Tłumaczenie: Jacek Bukowski
Seria: Meridian
Wydawnictwo: Fundacja Pogranicze
6 (17 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
2
7
3
6
6
5
2
4
1
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788386872985
liczba stron
148
słowa kluczowe
literatura słowacka
język
polski
dodała
Agata

Podpisujący się tylko nazwiskiem – Balla (ur. 1967 r.), główny alchemik współczesnej prozy słowackiej, a w Polsce prawie jeszcze nie znany, to niewątpliwie jeden z ciekawszych pisarzy współczesnych środkowej Europy. Opublikował sześć książek, które przysporzyły mu zarówno wielu wyznawców, jak i zagorzałych oponentów. Jego opowiadania (powieści programowo nie pisuje) układają się w mroczną i...

Podpisujący się tylko nazwiskiem – Balla (ur. 1967 r.), główny alchemik współczesnej prozy słowackiej, a w Polsce prawie jeszcze nie znany, to niewątpliwie jeden z ciekawszych pisarzy współczesnych środkowej Europy. Opublikował sześć książek, które przysporzyły mu zarówno wielu wyznawców, jak i zagorzałych oponentów.

Jego opowiadania (powieści programowo nie pisuje) układają się w mroczną i pełną tajemnic, choć nie pozbawioną czarnego poczucia humoru, całość. Zarówno rozważania narratora, jak i doświadczenia zbliżonych do niego, samotnych, neurotycznych i wycofanych w siebie bohaterów, dotyczą zwykle podstawowego sensu czy bezsensu jakby już z góry marnej egzystencji ludzkiej i niemożności choćby jako takiego "umówienia się na życie", nie tylko z innymi ludźmi (a zwłaszcza z kobietami), ale nawet i z samym sobą.

Ta pełna niespodzianek (także i stylistycznych) proza – bardziej uniwersalna aniżeli tylko słowacka – jest ekspresjonistyczną mieszanką "niemieckiej" filozofii, średniowiecznej ezoteryki, skrajnego naturalizmu i poetyckiej mistyki. Wiele w niej również pisarskiej autoironii, a w fabule – groteski i surrealizmu.

Terenem obserwacji pisarskich są dla Balli przede wszystkim rodzinne Nowe Zamki i okolice. To niezbyt bogate i niezbyt urodziwe powiatowe miasto w południowo-zachodniej Słowacji, z dużą mniejszością węgierską i sporą liczbą Cyganów, jest dla Balli tym, czym dla Schulza, Chagalla, Joyce’e i Kafki był Drohobycz, Witebsk, Dublin i Praga – labiryntem, mikro- i makrokosmosem.

Jako absolwent Wyższej Szkoły Ekonomicznej w Bratysławie, Balla od lat jest zatrudniony w Nowozameckim Urzędzie Pracy, i z dużą determinacją stara się rzetelnie godzić nużącą pracę urzędnika z aktywną działalnością literacką. Niektóre z biurowych doświadczeń w intrygujący sposób przedostają się do jego twórczości.

Mimo swoistego okrucieństwa tej prozy, "prywatnie" Vladimír Balla jest zaskakująco innym człowiekiem...

Jacek Bukowski

[opis wydawcy]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (54)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 580
Mario | 2016-04-30
Na półkach: Przeczytane

Trochę z niego pozer, programowo nie używa imienia, książki podpisuje samym nazwiskiem, programowo nie pisze powieści, jedynie krótkie formy - spodziewałem się w związku z tym także pozowanego pisarstwa, ale jednak nie. Proza Balli jest wyrafinowana, niełatwa, ale naładowana sensem, znaczeniami, a przede wszystkim rwącymi strumieniami emocji. Balla, w sobie tylko znany sposób, zyskał dostęp do ludzkich przeżyć dziejących się gdzieś na granicy świadomego i nieświadomego, i przenosi je na zadrukowany papier, a czytelnik może przez nie świadomie przejść. Nie da się tego pisania nie przeżywać, i przeżywanie to nie jest przyjemne, oj nie jest. To okrutna proza, jak pisze na okładce tłumacz, warta czytania, być może, z kieliszkiem borowiczki w ręku, żeby tak nie bolało...
Cieszy mnie niezmiernie, że po wielu latach, w których literatura słowacka była nie wprost, ale jednak, uznawana za młodszą i brzydszą siostrę czeskiej, dożyliśmy czasu, że ma ona u nas swoich rzeczników. Że jest...

książek: 374
Dzieckokwiatu | 2012-01-15
Przeczytana: 15 stycznia 2012

Jeśli ktoś podsuwa mi nakazem, bądź zbyt nachalną promocją książkę, to automatycznie ta lektura jest na straconej pozycji. A wiadomo z dalszego miejsca, ciężej dojechać do mety. Jednej książce prawie się to udało.

Z potrzeby zaliczenia tego półrocza musiałam sięgnąć po jakąś lekturę z listy. Dostępną w bibliotece miałam tylko jedną. Tak w moje ręce trafił zbiór opowiadań V. Balli „Niepokój”. Ucieszyłam się z miejsca widząc liczbę stron, wiadomo tym mniej trzeba na zaliczenie przeczytać, tym więcej czasu na czytanie innych książek. Wzięłam zbiór do wanny i przeczytałam. Nawet nie zdążyłam go doczytać, zrobiłam to po powrocie. Na zaliczeniu opowiadałam, opowiadałam, aż doszło do mnie, że styl Balli mi się podoba. Mrok, niepokój, ciemność, cienie, widelec w plecach, szumy wiatrów, dziwaki, dziwni ludzie i dziwne miejsca. Nawet groteskowe, trafne zdania, czy akapity są w moim guście.

Każde z opowiadań jest inne. W każdym ponoć możemy zobaczyć południowo-zachodnią Słowację, czego...

książek: 132
Fantagiro | 2011-08-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 sierpnia 2011

Balla, geniusz prozy środkowo-europejskiej, nie wiem czemu tak mało znany. Trafiłam na "Niepokój" zupełnie przypadkowo i to był strzał w dziesiątkę. Mimo zdecydowanej niechęci autora do formy powieściowej jego opowiadania tak czy inaczej układają się w coś bardziej złożonego, a wszystko za sprawą bohaterów - "perwersyjnie samotnych", niepotrafiących dopasować się do współczesnego, postmodernistycznego świata, gdzie wszystko jest pozą, gdzie proste gesty są wystudiowane, a obłoki na niebie "płyną stylowo", to miłośnicy mocnych trunków, które uwalniają od zbytniego przeintelektualizowania i wielbiciele naznaczonych psychicznym i fizycznym piętnem kobiet, bo zewnętrzną doskonałość form i kształtów znajdują jedynie w gazetowych pornolach. Pełni pogardy wobec świata i samych siebie, snujący projekcje o ucieczce, podróży, ale ostatecznie zawsze zostający w tym samym, znienawidzonym miejscu. Autor, pracownik urzędu pracy nie ogranicza swoich inspiracji literackich do dzienników ustaw....

książek: 469
knihomolka | 2012-05-22
Na półkach: Przeczytane, Lektury
Przeczytana: 2009 rok

Czytałam w oryginale, pod tytułem "Leptokaria" i wydaje mi się, że to ten sam tom. Opowiadania mroczne, czasem wywołujące niepokój. Balla ma niezwykły styl.

książek: 536
monia | 2016-01-20
książek: 387
sowa | 2015-12-15
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 22 lutego 2016
książek: 298
Wysza | 2015-03-14
Na półkach: Przeczytane
książek: 1484
najada | 2014-11-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 grudnia 2014
książek: 215
zielonaGórka | 2013-08-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 sierpnia 2013
książek: 167
Qukusia | 2013-06-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2013
zobacz kolejne z 44 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd