Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Hipnotyzer

Tłumaczenie: Marta Rey-Radlińska
Cykl: Joona Linna (tom 1)
Wydawnictwo: Czarne
6,38 (124 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
11
8
13
7
39
6
33
5
15
4
7
3
3
2
2
1
1
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hypnotisören
data wydania
ISBN
978-83-7536-219-0
liczba stron
632
słowa kluczowe
literatura szwedzka, zbrodnia
język
polski
dodał
Philip

W środku grudniowej nocy psychiatrę Erika Marię Barka budzi telefon ze sztokholmskiego szpitala. Detektyw Inspektor Joona Linna prosi go o pilną pomoc - leczenie nieprzytomnego pacjenta, który doświadczył poważnego urazu. Ma nadzieję, że za pomocą hipnozy Erik będzie mógł komunikować się z chłopcem, umożliwiając policji przesłuchanie go. Dzięki temu może uda się ustalić, kto brutalnie...

W środku grudniowej nocy psychiatrę Erika Marię Barka budzi telefon ze sztokholmskiego szpitala. Detektyw Inspektor Joona Linna prosi go o pilną pomoc - leczenie nieprzytomnego pacjenta, który doświadczył poważnego urazu. Ma nadzieję, że za pomocą hipnozy Erik będzie mógł komunikować się z chłopcem, umożliwiając policji przesłuchanie go. Dzięki temu może uda się ustalić, kto brutalnie zamordował jego rodziców i młodszą siostrę, a następnie znaleźć i ocalić starszą siostrę, zanim będzie za późno.

Jednak od ostatniego razu, gdy Erik praktykował hipnozę, minęło dziesięć lat, a psychiatra obiecał sobie, że nigdy do tego nie wróci. Powracające bolesne wspomnienia z tamtego czasu sprawiają, że decyduje się odmówić policji swojej pomocy.
Gdy w końcu daje się jednak przekonać, zostaje uruchomiona seria nieprzewidzianych zdarzeń...

* * *

"Lars Kepler oczarowuje czytelników swoim Hipnotyzerem, tak jak zrobił to Stieg Larsson serią Millennium... Oczarowany, po prostu siedzę i łamię sobie głowę, próbując odpowiedzieć na pytanie, kim jest Lars Kepler. Człowiek, który swą magiczną różdżką wyczarował jedną z najlepszych powieści detektywistycznych, dla których zrezygnowałem ze snu".

"Norrköpings Tidningar"

 

pokaż więcej

książek: 0
| 2012-09-08
Przeczytana: 08 września 2012

Zimno, ciemno, nieprzyjemnie...wygląda na to, że znów wylądowałam w Szwecji. Czy mnie to dziwi? - jakoś nie specjalnie. Przy tak dużej ilości wydawanej na naszym rynku skandynawskiej prozy sensacyjnej prawdopodobieństwo, że znajdę się właśnie w krajach dalekiej północy wydaje się być całkiem spore. Hm... Swoją drogą ciekawa sprawa, na czym polega fenomen popularności tej literatury? Może chodzi o szczególną atmosferę, o realizm i naturalizm rodem ze sztuk Ibsena czy Strindberga. Oczywiście nie mam złudzeń to nie ten poziom, chodzi mi tylko o sposób kreowania świata – mroczny, duszny, ciężki klimat; silnie skondensowane, skrywane emocje i prawdziwi bohaterowie, ludzie z krwi i kości ze wszystkimi rozterkami egzystencjalnymi i wadami, nie jakieś tam papierowe postaci.

Ale, ad rem – przede mną „Hipnotyzer”. Już sam tytuł sprawia, że w mojej głowie zapala się mała ostrzegawcza czerwona lampka, a w duszy budzi się niedowiarstwo i wzrasta wrodzony sceptycyzm. Hipnoza?! Przyznaję, że niewiele wiem o tym stanie częściowego wyłączenia świadomości i wykorzystaniu go w psychologii klinicznej, kryminalistyce i leczeniu uzależnień. Nie neguję faktu, że hipnoza może mieć właściwości terapeutyczne, ale na samą myśl o praktycznie nieograniczonych możliwościach grzebania w cudzej podświadomości robi mi się zimno i nieswojo. Czy to etyczne? Chyba nie zawsze, mam wątpliwości.
Do wyboru mam dwie drogi: albo spróbuję zaufać autorowi, mam nadzieję, że wie co robi i zna temat, może nie wyprowadzi mnie na manowce (szczęśliwi naiwni!), albo odłożę książkę na półkę. Wybieram pierwszą opcję i zaczynam czytać.
Po kilkudziesięciu stronach orientuję się, że nie ma zmiłuj, nie będzie miło i przyjemnie. To jeden z tych thrillerów dla amatorów silnych wrażeń, autor nie szczędzi szczegółowych opisów miejsc zbrodni i zwłok, tudzież okrutnych scen zabijania. Są one na tyle sugestywne, że niektórzy czytelnicy, ci z bardziej bujną wyobraźnią mogą odczuwać lekkie mdłości. Trup ściele się gęsto, krew płynie dość wartkim strumieniem a ilość psychopatycznych morderców na metr kwadratowy jest iście zastraszająca. W polemiki merytoryczne a propos hipnozy nie będę się wdawać z powodu mojej niedostatecznej wiedzy, ale prawdę mówiąc 2-3 razy miałam ochotę odłożyć lekturę bo wydawało mi się, że autor przekroczył wszelkie limity wiarygodności i prawdopodobieństwa.
Wszystko to przypomina trochę koszmar senny – gdy go śnimy odczuwamy silny lęk i grozę mimo, że niektóre sytuacje wydają się być całkowicie irracjonalne, niewairygodne i pozbawione logiki.

Moja ocena:
wiarygodność/prawdopodobieństwo – 1/5
budowanie napięcia, potęgowanie strachu – 4/5
poziom irytacji – momentami był

Niewątpliwie dla miłośników gatunku.

Dodatek: W krainę kryminałów zapuściłam się po dłuższej absencji. Szukałam w niej emocji i wrażeń, które towarzyszyły mi niegdyś przy tego rodzaju lekturze. Niestety okazało się, że wyprawa nie była do końca udana, mój czas na czytanie powieści sensacyjnych prawdopodobnie minął bezpowrotnie. Nie udało mi się odnaleźć wspomnień smaku magdalenki zamoczonej w herbacie...nie można cofnąć czasu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cuda i cudeńka

Klimat trochę jak z "Czekolady", tajemnica w tle bardziej w stylu "Cukierni pod Amorem", a miejsce akcji... moje rodzinne strony...

zgłoś błąd zgłoś błąd