Diuna: Kapitularz

Tłumaczenie: Maria Ryć
Cykl: Kroniki Diuny (tom 6)
Wydawnictwo: Phantom Press
7,38 (298 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
24
9
70
8
44
7
91
6
27
5
25
4
5
3
10
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Chapterhouse: Dune
data wydania
ISBN
8385432108
liczba stron
489
język
polski
dodał
paradox

Konflikt pomiędzy Bene Gesserit i Czcigodnymi Macierzami doprowadził do unicestwienia Diuny. Zakon żeński usiłuje odtworzyć panujące tam warunki, zmieniając w pustynię nowy glob - planetę zwaną Kapitularzem. Staje się ona siedzibą Centrali Bene Gesserit, a ich przeciwniczki dążą do ustalenia jej położenia, niszcząc po kolei wszystkie planety kontrolowane przez siostry. Jednak odwieczny zakon...

Konflikt pomiędzy Bene Gesserit i Czcigodnymi Macierzami doprowadził do unicestwienia Diuny. Zakon żeński usiłuje odtworzyć panujące tam warunki, zmieniając w pustynię nowy glob - planetę zwaną Kapitularzem. Staje się ona siedzibą Centrali Bene Gesserit, a ich przeciwniczki dążą do ustalenia jej położenia, niszcząc po kolei wszystkie planety kontrolowane przez siostry. Jednak odwieczny zakon nie wykorzystał jeszcze wszystkich swoich atutów - posiada gholę Milesa Tega, legendarnego baszara, wielkiego żołnierza i stratega. Skłoniono też do współpracy Murbellę, wziętą do niewoli Czcigodną Macierz, oraz Duncana Idaho, mentata o fenomenalnych zdolnościach. Wszyscy oni przechodzą szkolenie, przygotowywani do konfrontacji z przeciwniczkami.
Matka Przełożona Bene Gesserit, Darwi Odrade, opracowuje plan mający przyspieszyć chwilę starcia i przechylić szalę zwycięstwa na rzecz mieszkanek Kapitularza. Ryzyko porażki jest bardzo wysokie. Jeśli plan zakończy się fiaskiem, długa historia Diuny i wywodzących się z niej ludzi będzie miała tragiczny epilog...

-- z opisu na odwrocie książki.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1832)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 327
GrzegorzIgnacy | 2019-02-09
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 09 lutego 2019

https://www.facebook.com/KsiazkiIlubCzasopisma

Wszystko kiedyś się kończy, dni i lata przemijają zostawiając w naszej pamięci jedynie projekcje chwil, które odeszły. Także literatura podlega temu prawu i przychodzi taki czas, że musimy pożegnać się z ulubionymi bohaterami. Co prawda "Kapitularz Diuną" ma swoją kontynuację w kolejnych odsłonach cyklu, jest jednak ostatnią częścią sagi, napisaną przez Franka Herberta.

W Starym Imperium wrze. Czcigodne Macierze pogrążają w ogniu wojny kolejne światy bezwzględnie eliminując swoich oponentów. [...] W tym konflikcie liczy się już tylko Zakon Żeński Bene Gesserit - inne, potężne niegdyś frakcje, jak chociażby Tleilaxanie zostały zniszczone przez bezwzględne kobiety o pomarańczowych oczach. Na czele zakonu stanęła Darwi Odrade, potomkini rodu Atrydów, która z planety Kapitularz, będącej najważniejszą z planet Bene Gesserit, dowodzi podległymi siłami stawiającymi opór Czcigodnym Macierzom. Trwają usilne prace nad przemianą Kapitularza w...

książek: 615
anika | 2015-02-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Ebook, 2015
Przeczytana: 09 lutego 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Przyznaję, że miałam zamiar odpuścić sobie tą książkę po pierwszych kilku rozdziałach. Cały czas krążyło mi po głowie pytanie - "O co tu w ogóle chodzi?". Wiedząc jednak,że poprzednie części były tak dobre, nie odpuściłam, bo wydawało mi się, że o coś chodzić musi.

W miarę czytania historia coraz mocniej wciągała i znowu nie chciałam opuszczać bohaterów ani świata wykreowanego w "Kronikach". Nie chciałam odkładać książki, dopóki nie doczytam jej do końca, mimo to świadomie czytałam powoli, aby na dłużej starczyło mi przyjemności z lektury.

Niestety skończyłam już czytać. Niestety genialne zakończenie sprawia, że czuję niedosyt. Niestety Herbert już nie żyje i nie będzie kolejnej części.

książek: 479
Andi | 2016-12-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2016 rok

"Kapitularz Diuną"... książka przeczytana po raz kolejny, ale jakby po raz pierwszy - czytałam ją, mając 11 lat, a to było naprawdę dawno temu. Tak więc ocena zawyżona, o dwie gwiazdki, ze względu na nostalgię i fakt, że Diuna to seria mojego dzieciństwa, coś, co ukształtowało moją czytelniczą wrażliwość i chęć do sięgania po książki w ogóle.

Jest to jedna z tych książek, które wypadają blado na tle swoich poprzedniczek. Mówię tu oczywiście o genialnej "Diunie" i "Mesjaszu Diuny", ponieważ "Heretyków" uznaję za najsłabszą odsłonę filozoficznej podróży Herberta.

Co mi się spodobało, co nie?
Fakt, że jesteśmy tysiące lat od wydarzeń w pierwszym tomie i nie możemy już nawet spojrzeć na Arrakis, gdyż została unicestwiona, jest dużym minusem.
Brakuje mi pustyni, Fremenów, całego tego czaru, który zbudował Herbert. Brakuje mi Starego Imperium. Niby to, co dostajemy, to także Stare Imperium, ale wydaje mi się, jakby ludzkość de-ewoluowała, technologie zszarzały, wszystko zanikło... nie...

książek: 3504
Danway | 2011-03-18
Przeczytana: 2000 rok

Szósta i ostatnia część "Kronik Diuny" Franka Herberta, chociaż jak się później okazało jego syn dokończył serię, tworząc siódmą i ósmą część. "Diuna: Kapitularz" jest bezpośrednią kontynuacją Heretyków Diuny. Tym razem nie ma żadnego przesunięcia w czasie, jak to miało miejsce w poprzednich częściach.

Ponownie na placu boju spotykają się Bene Gesserit oraz Dostojne Matrony. Te pierwsze ukrywają się na nowej planecie, tworząc nową Diunę. Pierwsza Diuna została zniszczona w wyniku ciężkich działań pomiędzy obydwiema stronami. Jednakże gdzieś w cieniu skrywa się kolejny potężny wróg, która zarzuca swą sieć.

Książkę czyta się niesamowicie. Prawie czuć ten sam klimat co na początku "Kronik" i a pewno jest ona o wiele lepsza od swojej poprzedniczki. Czasami jednak zastanawiałem się w jakim celu Herbert ciągnął serię, w momencie gdy jej główna bohaterka została zniszczona.

Mimo wszystko uważam, że dla miłośników serii, jak i dla miłośników Franka Herberta, pozycja powinna być...

książek: 195
Amoeth | 2016-04-23

Ostatnia część spod pióra Frank-a Herbert-a, i muszę przyznać, że naprawdę ciężka lektura. Nie ukrywam, że chciałem odłożyć na bok, i wrócić do niej za jakiś czas, ale jednak dałem radę. Jednak mimo to polecam miłośnikom serii. Fabuła wyjątkowo zawiła, jak dla mnie zbyt filozoficzna.

książek: 447
Zialu | 2018-06-16
Przeczytana: 06 maja 2018

Bene Gesserit po ucieczce z Rakis(która została doszczętnie zniszczona) wraz z czerwem, Sioną oraz Duncanem Idaho udają się na Kapitularz w obawie przed rosnącymi wpływami Czcigodnych Macierzy, których pętla zaciska się coraz mocniej. Pomysłem w odbudowie swojej potęgi ma być przywrócenie wydobycia melanżu na nowej planecie. Proces ten jest obarczony zmianami zachodzącymi w czasie, a tego jest coraz mniej. Bene Gesserit ponoszą kolejne klęski, a ich zasoby ludzkie kurczą się w zatrważającym tempie. Matka Przełożona zakonu jest zmuszona wytoczyć ostateczną broń przeciwko potężnemu wrogowi.Zaplanowany atak przez gholę baszara Tega na główną kwaterę macierzy może doprowadzić do przełamania narastającego ataku przez wroga zakonu.

książek: 835
Ruda | 2018-06-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 czerwca 2018

Jestem zdziwiona, że w książce jest tak dużo akcji, postaci, a tak mało Herbertowskiej filozofii, drugiego dna i rozważań, których przybywało w każdym kolejnym tomie. "Kapitularz" to po prostu kawał dobrego SF, ale zwyczajnie nie widzę tu, tego co mnie w "Diunie" tak urzekło - przemyśleń o polityce, religii, o naturze człowieka. Lekkie rozczarowanie.

książek: 1671
Chassefierre | 2013-01-21
Przeczytana: 21 stycznia 2013

Pomijając zawiłości ,,Kapitularza'' (a także złośliwca, który umieścił w połowie książki informację o tym, na której stronie umiera jedna z Wielebnych Matek - obyś wkrótce trafił na podobny ,,żart'') oddaję wielki szacunek i honor Herbertowi - to zadziwiające, że wyobraźnia autora była w stanie ogarnąć tak niesamowitą przestrzeń, jaką było Stare Imperium.

książek: 309
Danny_Boy | 2016-10-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 października 2016

Powiem szczerze, że tą książkę trzeba było czytać z dużo większym skupieniem niż pozostałe części. Niewiem czy było to spowodowane moim zmęczeniem czy zawiłości treści były tego przyczyną. Dużo filozofii i pokazany świat gdzie kobiety walczą o dominację. Ciekawa lektura dla miłośników Herberta. Oczywiście polecam, ale tylko w całości tą serię od Diuny zaczynając. A czy dalsze części będą równie dobre jak cała reszta? Trzeba będzie się o tym przekonać na własnej skórze.

książek: 280
Derbeth | 2016-04-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 kwietnia 2016

Ostatnia część oryginalnego cyklu Diuny – na szczęście! Herbert w tej i poprzedniej książce zaciągnął u czytelnika dług, wprowadzając sporo nieprawdopodobnych wydarzeń, opierając świat na dziwnych przypadkach (choćby pochodzenie najnowszego Duncana Idaho, zdolności Milesa Tega) – i nie spłaca go. Nie ma w książce sensownego wytłumaczenia dla Dostojnych Matron, nie ma motywacji dla gwałtownych czynów niektórych bohaterów. Finał jest urwany, na końcu wszystko dalej nie ma specjalnie sensu.

Świat nakreślony jest na szybko, mało szczegółowo, książka bardziej niż na społeczeństwach skupia się na bohaterach i ich interakcjach ze sobą. Jest bliższe spojrzenie na organizację Bene Gesserit, rozważania na temat demokracji, biurokracji i sprawowania władzy (ciężko było mi brać je na poważnie). Bohaterowie z lubością gadają w myślach do siebie i do żyjących w nich Innych wspomnień. Główna intryga jest naciągana i naiwna, dialogi patetyczne, motywy seksualne nużące a momentami odstręczające....

zobacz kolejne z 1822 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd