Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ciężar nieważkości. Opowieść pilota-kosmonauty

Wydawnictwo: Universitas
7,78 (41 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
9
8
10
7
13
6
3
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
97883-242-0815-9
liczba stron
256
język
polski
dodała
Wiedenka

Pasjonująca opowieść o życiu pilota-kosmonauty Mirosława Hermaszewskiego, napisana barwnym językiem. "Za parę minut przelecimy równik. (...) Widzę, jak horyzont jaśnieje. Kończy się zaledwie 33-minutowa noc kosmiczna. Lecimy w stronę Słońca. Krzywizna Ziemi jest wyraźnie zaznaczona pasem czerwieni i błękitu nad nią. Wskutek prędkości orbitalnej obraz zmienia się. Jak pod pędzlem artysty...

Pasjonująca opowieść o życiu pilota-kosmonauty Mirosława Hermaszewskiego, napisana barwnym językiem.
"Za parę minut przelecimy równik. (...) Widzę, jak horyzont jaśnieje. Kończy się zaledwie 33-minutowa noc kosmiczna. Lecimy w stronę Słońca. Krzywizna Ziemi jest wyraźnie zaznaczona pasem czerwieni i błękitu nad nią. Wskutek prędkości orbitalnej obraz zmienia się. Jak pod pędzlem artysty horyzont rozjaśnia się, barw przybywa, zwiększa się ich intensywność. Pierwszy kosmiczny poranek ofiarowuje mi jeszcze bogatszy zestaw barw i kształtów. Miejsce, gdzie spodziewam się zobaczyć Słońce, nasyca się amarantem i purpurą. Szeroko otwartymi oczyma widzę, jak wyłania się jakby lustrzane odbicie Słońca, jednak o kształcie połowy średnicy, po to, by za chwilę znów zniknąć za horyzontem. Faktycznie Słońce jest poza horyzontem, pojawiło się na moment dzięki refrakcji - załamaniu promieni w atmosferze. Wtem wychyla się gwałtownie spoza horyzontu jako ognista, gigantyczna kula w otoczeniu całej gamy kolorów. Słońce, wznosząc się, maleje, traci czerwień. Nasyca się kolorem złocistym, jaśnieje. W kabinie robi się jasno, aż zaczynają boleć nas oczy, gasimy oświetlenie. Zjawisko wschodu Słońca oczarowuje. Jest niezwykłe i fantastyczne, kojarzy się z narodzinami Nowego. Niezwykłe jest także to, że można je przeżywać aż szesnaście razy w ciągu doby. Wrażenie to wzbogaca uczucie nieważkości i świadomość ogromnej prędkości.
Weszliśmy na oświetloną część orbity, a na Ziemi panowała jeszcze głęboka noc. Słońce powoli wznosiło się, oświetlając stopniowo Ziemię. Znikała czerń, szarość bladła, pojawiała się biel chmur i błękit powierzchni planety, rozkoszowaliśmy się niezwykłym, wspaniałym widokiem. Znalazłem się w innym, nieznanym mi wymiarze. Zaczynam wątpić, czy mój mózg zarejestruje mnogość zjawisk, które postrzegam, czy potrafię je zinterpretować i zapamiętać.
Pod nami terminator - granica między dniem i nocą, która przesuwa się wraz ze Słońcem. Niebawem Ziemia została całkowicie oświetlona."

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (137)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 0

Ma w sobie Hermaszewski coś z żywych legend. Ileż godzin treningu, ile nauki, wysiłku, stresu - trudno sobie wyobrazić. W tym miejscu chłopięce marzenia bardzo mocno rozmijają się ze stanem faktycznym. Warto prześledzić całą karierę autora, podejście do życia, satysfakcję z wykonywanej pracy. Miło ogląda się zdjęcia uśmiechniętego człowieka w polskim mundurze, który dzięki wyrzeczeniom i determinacji osiągnął to, co udaje się tylko nielicznym.

Książka interesująca, szczegółowa, napisana żywym językiem. Stylem przypomina chwilami książki Borchardta czy Pertka - miłość do ojczyzny, duma z dobrze wykonanego obowiązku, troszkę patosu. Narracja miejscami bardzo emocjonująca - wszak do pokonania nie tylko przestrzeń kosmiczna, ale i ograniczenia ludzkiego organizmu.
Wartościowa pozycja z bardzo dobrymi zdjęciami i cennymi wiadomościami. Dla miłośników astronautyki wyjątkowo smaczny kąsek, tym bardziej że tematyka dotycząca lotów kosmicznych tak rzadko gości na naszym rynku wydawniczym.

książek: 2283
kasandra_85 | 2011-03-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: marzec 2011

http://kasandra-85.blogspot.com/2011_04_01_archive.html

książek: 266
Monika Smelich | 2013-11-20
Przeczytana: 20 listopada 2013

Jedyna taka książka w języku polskim. Mało opowieści o wczesnych latach i początkach kariery, co troszkę mnie zasmuciło, jako studentkę Szkoły Orląt. Jednak to przecież nie był temat książki, więc czego się spodziewać? Dobrze opracowane tematy, wszystko napisane przystępnym językiem, bardzo ciekawa. Im dalej posuwałam się z książką, tym bardziej czułam się częścią tego wszystkiego.
Zdecydowanie polecam!

książek: 123
Ryjek | 2011-07-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 czerwca 2011

Zgadzam się z poprzedniczką. Książka ta jest typową autobiografią. Możemy prześledzić całe życie Mirosława Hermaszewskiego, od narodzin, dzieciństwa, pierwszych fascynacji lotnictwem po lot w kosmos, który był zwieńczeniem jego wspaniałej lotniczej kariery. Ta książka pokazuje jak wiele pracy trzeba wykonać, aby spełnić swoje marzenia. Można się przekonać jak trudnym i skomplikowanym przedsięwzięciem jest taki lot, ile żmudnych ćwiczeń trzeba wykonać przed wylotem, jak trudno się tam dostać i o ilu rzeczach trzeba pamiętać na pokładzie. Dla laików (na przykład takich jak ja) ta książka będzie wyjaśnieniem w jakim w ogóle celu leci się w kosmos i co tam się robi, a dla osób pasjonujących się astronomią będzie to na pewno ciekawostka, w dodatku pisana wartkim, ciekawym językiem.
Język jest właśnie jednym z czynników, które odbieram bardzo, bardzo na plus. Czytałam tą książkę, jadąc autobusem po wertepach, w niewygodnej pozycji, z drętwiejącymi nogami. Gdyby mnie nie wciągnęła, nie...

książek: 10
Maciej Draws | 2014-01-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: październik 2013

Wspomnienia jedynego polskiego astronauty o locie na stację orbitalną Salut-6 w ramach międzynarodowego programu Interkosmos. Książka w większości dotyczy przygotowania do lotu, samego lotu i powrotu na Ziemię. Autor wspomina setki godzin spędzonych na ćwiczeniach, testach i zajęciach dotyczących budowy Sojuza, jak i procedurach awaryjnych. Opisuje niezwykłe doznania stanu nieważkości oraz pewne uciążliwości :) związane z tym stanem. Załączone zdjęcia są wspaniałym uzupełnieniem lektury. Niemniej książki tej nie można uznać za biografię, ponieważ nie mówi o innych aspektach życia generała (np. przynależność do WRON-u).

książek: 15
bydlak | 2016-03-31
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 31 marca 2016

Najważniejszym aspektem tej książki w mojej subiektywnej ocenie jest fakt, że napisana jest w bardzo przystępnym języku, co sprawia, że trafia do szerszego grona ludzi. Generał Hermaszewski w ciekawy sposób opisał okres od swoich młodzieńczych lat, aż po sam lot w kosmos. Myślę, że marzyciele, którzy pod tym kątem patrzą na wszechświat, jak i Ci 'twardo stąpający' patrzący przez pryzmat nauki ludzie odnajdą tutaj odpowiedzi na poniektóre zadawane sobie pytania. Książka jest przyjemna i czyta się ją bardzo lekko i w moim przypadku szybko. Polecam.

książek: 4
majorKot | 2014-07-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2011 rok

Książkę polecam wszystkim, którzy interesują się astronautyką. Będą oni z pewnością nasyceni wielością podanych szczegółów zza kulis przygotowań do i samego lotu kosmicznego.

Szkoda, że osoba autora tak mało jest obecna w naszych mediach. Uwarunkowania polityczne sprawiły, że poleciał w kosmos na radzieckim statku kosmicznym. Ale czy to jest jakaś ujma?

książek: 542
Anna | 2014-01-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Nie obchodzi mnie opinia publiczna. Ludzie próbujący udowodnić że "Hermaszewski komuchem był, jest i będzie". Pan Generał jest jeden, jedyny w swoim rodzaju i basta!

książek: 231
Myszor | 2012-11-11
Przeczytana: 04 listopada 2012

Pasjonująca opowieść pierwszego i - jak dotąd - jedynego Polaka w kosmosie. Autor pokrótce przybliża czytelnikowi historię swojej rodziny, jednak główny nacisk kładzie na zrelacjonowanie żmudnej i długiej drogi, jaką musiał przebyć zanim został pilotem, a później kosmonautą. Mnie najbardziej zainteresował czas przygotowań w Gwiezdnym Miasteczku oraz, oczywiście, samego lotu na orbitę. Nieocenionym dodatkiem w książce są rysunki autora i zdjęcia z różnych okresów jego życia.

Nie chcę tu oceniać osoby pana generała i cech jego charakteru. Wspomnę jedynie, że niektóre fragmenty (na szczęście bardzo nieliczne) mogą się wydać co wrażliwszym delikatnie moralizatorskie. Pozostawiam mu jednak prawo do zachęcania czytelnika do pójścia w jego ślady, bo wytrwałości w dążeniu do celu autorowi odmówić trudno.

Szczerze polecam wszystkim zainteresowanym tematyką przestrzeni pozaziemskiej i misjom kosmicznym.

książek: 128
mechrowerowy | 2015-12-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 grudnia 2015

Czego by nie mówić o PRLu, to jednak tamten ustrój potrafił wykreować bohaterów scalających naród. Obecnie na piedestał wynoszeni są ludzie, których domeną jest dzielenie. Szkoda, ze dzisiaj tak mało mówi się o tym niebywałym osiągnięciu jakim był lot Polaka w kosmos.

zobacz kolejne z 127 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd