Kto pyta nie błądzi. Rozmowy wielkich i niewielkich

Okładka książki Kto pyta nie błądzi. Rozmowy wielkich i niewielkich autorstwa Anna Dymna, Mirosław Hermaszewski, Andrzej Komorowski, Krystyna Loska, Małgorzata Niezabitowska, Irena Santor, Irena Szewińska, Beata Tadla, Beata Tyszkiewicz, Lech Wałęsa, Maciej Zięba OP
Okładka książki Kto pyta nie błądzi. Rozmowy wielkich i niewielkich autorstwa Anna Dymna, Mirosław Hermaszewski, Andrzej Komorowski, Krystyna Loska, Małgorzata Niezabitowska, Irena Santor, Irena Szewińska, Beata Tadla, Beata Tyszkiewicz, Lech Wałęsa, Maciej Zięba OP
Beata TadlaAnna Dymna Wydawnictwo: Zwierciadło reportaż
200 str. 3 godz. 20 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Data wydania:
2011-05-04
Data 1. wyd. pol.:
2011-05-04
Liczba stron:
200
Czas czytania
3 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788393159970
W tej książce to dzieci zadały pytania dorosłym – znanym i nawykłym do udzielania odpowiedzi. Mali ludzie zaskoczyli rozmówców swoją wiedzą i dojrzałością. Beata Tadla wraz z grupa 9-latków odwiedziła między innymi m.in. z Annę Dymną, Irenę Santor, Małgorzatę Niezabitowską, Lecha Wałęsę i Mirosława Hermaszewskiego.
Średnia ocen
6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kto pyta nie błądzi. Rozmowy wielkich i niewielkich w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kto pyta nie błądzi. Rozmowy wielkich i niewielkich

Średnia ocen
6,6 / 10
11 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Kto pyta nie błądzi. Rozmowy wielkich i niewielkich

Sortuj:
avatar
1457
1407

Na półkach: , , ,

Beata Tadla zabrała na spotkania z dziesięcioma znanymi postaciami grupkę dzieci: Tomka, Magdę, dwie Julki i swojego syna Janka. Celem miała być konfrontacja pokolenia młodego ze starszym. Dzieci zamieniły się w małych reporterów i słuchały, co Lech Wałęsa, Beata Tyszkiewicz czy Krystyna Loska mają im do powiedzenia. Efektem tychże spotkań są opublikowane fragmenty wywiadów. Szkoda, że nie całe, bo zebrani rozmówcy to ciekawy zbiór rozmaitych osobowości, ludzi o różnym spojrzeniu na świat i rodzicielstwo. Poruszane tematy to wielkie sprawy ludzkości: wolność, miłość, przyjaźń, Bóg i wiara, szacunek, zrozumienie, marzenia, szczęście itd.
Wywiad wywiadowi nierówny. Dla mnie to, o czym opowiedziała Anna Dymna, powinno się oprawić w złotą ramkę i rozpowszechniać urbi et orbi; z kolei o. Maciej Zięba, jak każdy klecha, unikał odpowiedzi wprost na pewne pytania, kluczył i niekiedy gadał głupoty. Z kolei dzieciakom najbardziej podobało się spotkanie z gen. Mirosławem Hermaszewskim (nic dziwnego!).
Można poczytać, całkiem przyjemna i ładnie, estetycznie, bezbłędnie wydana książka.

Beata Tadla zabrała na spotkania z dziesięcioma znanymi postaciami grupkę dzieci: Tomka, Magdę, dwie Julki i swojego syna Janka. Celem miała być konfrontacja pokolenia młodego ze starszym. Dzieci zamieniły się w małych reporterów i słuchały, co Lech Wałęsa, Beata Tyszkiewicz czy Krystyna Loska mają im do powiedzenia. Efektem tychże spotkań są opublikowane fragmenty...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

41 użytkowników ma tytuł Kto pyta nie błądzi. Rozmowy wielkich i niewielkich na półkach głównych
  • 29
  • 12
8 użytkowników ma tytuł Kto pyta nie błądzi. Rozmowy wielkich i niewielkich na półkach dodatkowych
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Kto pyta nie błądzi. Rozmowy wielkich i niewielkich

Inne książki autora

Okładka książki Wałęsa 80 Kamil Dziubka, Janusz Schwertner, Lech Wałęsa
Ocena 6,2
Wałęsa 80 Kamil Dziubka, Janusz Schwertner, Lech Wałęsa
Okładka książki Lech, Leszek. Wygrać wolność Leszek Balcerowicz, Katarzyna Kolenda-Zaleska, Lech Wałęsa
Ocena 6,9
Lech, Leszek. Wygrać wolność Leszek Balcerowicz, Katarzyna Kolenda-Zaleska, Lech Wałęsa
Okładka książki Ja. Rozmowa z Lechem Wałęsą Andrzej Bober, Cezary Łazarewicz, Lech Wałęsa
Ocena 6,0
Ja. Rozmowa z Lechem Wałęsą Andrzej Bober, Cezary Łazarewicz, Lech Wałęsa
Okładka książki The Essential Guide to Being Polish Anna Spysz, Marta Turek, Lech Wałęsa
Ocena 4,0
The Essential Guide to Being Polish Anna Spysz, Marta Turek, Lech Wałęsa
Okładka książki Lech Wałęsa i Jan Paweł II Pierluca Azzaro, Lech Wałęsa
Ocena 4,0
Lech Wałęsa i Jan Paweł II Pierluca Azzaro, Lech Wałęsa
Lech Wałęsa
Lech Wałęsa
Polski polityk, działacz związkowy i elektryk. Przyszedł na świat w niewielkiej wiosce na Kujawach. Absolwent Zasadniczej Szkoły Zawodowej w Lipnie (elektryka). Należał do Związku Młodzieży Socjalistycznej (ZMS) i Związku Młodzieży Wiejskiej (ZMW) oraz do Ligi Przyjaciół Żołnierza (LPŻ). W 1967 r. rozpoczął pracę w Stoczni Gdańskiej jako elektryk. Jednocześnie został także działaczem związkowym. Przywódca opozycji demokratycznej w czasie PRL. Przewodniczący NSZZ "Solidarność". Człowiek Roku 1981 wg. magazynu "Time". Laureat Pokojowej Nagrody Nobla za rok 1983. Pierwszy prezydent Rzeczypospolitej wybrany w wyborach powszechnych. Okres jego prezydentury obejmował lata 1990-1995. Uhonorowany kilkudziesięcioma orderami i odznaczeniami zagranicznymi. Wybrane publikacje książkowe: "Droga nadziei" (pierwsze wydanie: 1987),"Droga do wolności" (Editions Spotkania, 1991),"Wałęsa. Droga do prawdy. Autobiografia" (Świat Książki, 2008). Żona: Danuta Gołoś (od 08.11.1969),8 dzieci: 4 córki: Magdalena (ur. 1979),Anna (ur. 1980),Maria Wiktoria (ur. 27.01.1982) i Brygida (ur. 1985) oraz 4 synów: Bogdan (ur. 1970),Sławomir (ur. 1972),Przemysław (ur. 1974) i Jarosław Leszek (ur. 13.09.1976).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Kto pyta nie błądzi. Rozmowy wielkich i niewielkich przeczytali również

Dziennik Hadriena i Rumianki Hadrien Rabouin
Dziennik Hadriena i Rumianki
Hadrien Rabouin
Sam pomysł, żeby na towarzyszkę pieszej wyprawy wybrać młoda krowę, wydał mi się uroczy. Podobała mi się również zamierzona prostota wędrówki, wyruszenie w drogę bez pieniędzy, zdanie się na życzliwość przygodnie poznanych ludzi i ich datki, całe przedsięwzięcie wydawało się ekologiczne i niekomercyjne. Akcja dzieje się niemal współcześnie bo w 2008 roku i Hadrien wydaje się prawdziwym nonkonformista w zestawieniu ze współczesnymi nastolatkami. Ale... no właśnie ale... Przez całą książkę walczyłam ze współczuciem dla Rumianki, dla której ta wyprawa okazała się cierpieniem: pozdzierane racice, otarte przez juki boki, kąsające gzy i przerażające ją pojazdy. Smutna wydała mi się konstatacja Hadriena, że przez większą część wyprawy krowa przyspieszała raźno kroku, gdy droga skręcała w kierunku domu i zwalniała pełna oporu, gdy trzeba było iść dalej w przeciwnym kierunku. z drugiej strony, Hadrien informował na początku, że rumianka jest rasy mięsnej, więc chyba i tak nic dobrego jej nie czekało, co jest tym smutniejsze, że gdy zorientowała się, że nie ma domu i że to chłopak jest jej domem, zaczęła okazywać mu duże przywiązanie. Same zapiski Hadriena nie są tak ciekawe, jak można by się spodziewać. Rzeczywiście mógłby zaoszczędzić nam relacji, jak często robi pranie (jest tego dużo za dużo),szczegółowy opis posiłków również nuży. W sumie jednak warto książkę przeczytać. jest w niej jakaś świeżość i uniwersalność doświadczenia wolnego od współczesnej techniki i społecznych uwarunkowań. gdy czytamy t zapiski, wydaje się, ze historia ta mogłaby mieć miejsce w dowolnym momencie czasu, dowolnym stuleciu. jest w tym coś pociągającego.
bevis - awatar bevis
ocenił na611 lat temu
Ja, My, Oni. Teresa Torańska w rozmowie z Małgorzatą Purzyńską Małgorzata Purzyńska
Ja, My, Oni. Teresa Torańska w rozmowie z Małgorzatą Purzyńską
Małgorzata Purzyńska
Teresa Torańska nie lubiła słowa wywiad. Zatem...w książce zawarta jest rozmowa. Tym razem role się odwróciły i to nie Pani Teresa prowadzi prym. Tym razem to ona opowiada o sobie, swoim dziennikarskim warsztacie, Małgorzacie Purzyńskiej. Gdy Torańska skończyła prawo, nie chciała pracować w milicji, ani w sądzie. Zdecydowała się pójść na dziennikarstwo. W niniejszej książce opowiada o swoich początkach w zawodzie. O autorytetach, które spotykała po drodze, i które pomagały jej pracować nad udoskonalaniem się. O pierwszych rozmowach. O wpadkach, sukcesach, blaskach i cieniach dziennikarskiego życia. O tym jak zdobyć niezależność w zawodzie dziennikarza i jakich błędów nie popełniać. Relacja i rozmowa ze strajkującymi wlokniarkami w Łodzi. Rozmowa przy koniaczku z Jerzym Urbanem, wielokrotne spotkania z Jakubem Bermanem czy z członkami "Solidarności". Spotkanie z generałem Jaruzelskim, który nie chciał o niczym innym rozmawiać, jak tylko o stanie wojennym. To tylko niektóre z jej wielu osiągnięć. Jej rozmowy weszły do kanonu litetatury na uniwersyteckich wydziałach nauk politycznych na świecie. Podejście Teresy Torańskiej do jej rozmówców, nie opierało się na zadawaniu wcześniej przygotowanych pytań, tylko na przeżywaniu, uczestniczeniu. I dzięki temu była wyjątkową dziennikarką, która chciała słuchać, nie bała się wyrażać własnych opinii, nawet gdy wiedziała, że jej rozmówca ma zgoła inne poglądy. Była szczera ze sobą, jak i z innymi. W umiejętny sposób pokazywała świat oczami swojego rozmówcy. Pozycja wartka, pozbawiona nudy, z politycznym tłem, lecz może być interesująca nawet dla tych, którym z polityką czy niektórymi politykami nie po drodze.
pasjonatka - awatar pasjonatka
oceniła na82 lata temu
Myśli przy końcu drogi Wojciech Szczawiński
Myśli przy końcu drogi
Wojciech Szczawiński
Wojciech Szczawiński poruszył w swojej książce pt. '' Myśli przy końcu drogi'' kwestię bliską naszego życiu, a szczególnie jego końca. Tak naprawdę my sami możemy zastanowić się nad naszym życiem, które jest odwieczną tajemnicą, z którą do końca nie zawsze się pomyślnie toczy, gdyż nie znamy jego przebiegu, ale mamy nad nim ciągłą kontrolę. Autor chciał pokazać, że życie wcale nie musi być kruche bądź smutne. Miejscem, które zaznaczył, do spędzenia w nim ostatnim dni jest hospicjum będące ostatnią deską ratunku wówczas, kiedy nie mamy, gdzie się udać, a bliscy już nas nie potrzebują. W przedstawionych historiach ludzkiego życia drzemie w tych ludziach ogromna silna wola życia, jeśli szans na przerwania już nie ma. Ludzka śmierć jest naturalnym zjawiskiem. Życie zależy wyłącznie od samego człowieka bez względu na jego stan zdrowia. Młody człowiek, wkraczając, w swój świat czasami nie zastanawia się nad swoim przyszłym losem, gdyż myśli o przeszłości: studiach, pracy, założeniu rodziny. Nasze życie szykuje nam wiele niespodziewanych sytuacji. Tak naprawdę nie znamy do końca planów Pana Boga, które ma dla nas. Gdy pojawi się nieszczęście mamy pretensje najczęściej do Niego i pytamy dlaczego staliśmy się ofiarami, a nie szukamy winnych wśród samych siebie? Należy śmierć akceptować mimo faktu, że jeszcze nie przychodzi na nią czas. Jest ona zjawiskiem naturalnym i nie należy się jej bać. Ta książka uświadamia pokrótce nam, że to nasze życie nie musi być takie kruche. Można zadać sobie pytanie: Czy ja muszę przechodzić to wszystko, aby potem stawiać sobie pytanie: Czy warto mieć własne myśli na końcu drogi swojego życia? Każdy z nas chce, wiedzieć jak chce żyć i czy warto żyć, aby potem na końcu życia zadać sobie pytanie: Czy ja byłam — em doskonałym? Wystarczy, odpowiedzieć na to pytanie prostymi krótkimi słowami tak lub nie. Książka jest przedstawiona przez autora w formie opowiadania oraz na prawdziwych i realnych przykładach z naszego życia. Czytając tę książkę, nie pożałujecie, że do niej zaglądaliście, a dowiecie się, że tak niewiele trzeba by poznać uroki z życia pacjentów przebywających w hospicjum opisywanego przez autora. Zdarza się nam, że do końca naszego życia nie akceptujemy słowa śmierć, gdyż nie możemy jej zrozumieć. Śmierć jest tak naprawdę blisko nas, nie zależnie czy chorujemy, czy podczas samochodowej kraksy. W książce pt. '' Myśli przy końcu drogi'' przedstawione jest i pokazane jak ten świat z drugiej strony wygląda. Tym światem jest życie w hospicjum. Autor w dokonały, sposób rozmawia z pacjentami, którzy znajdują się w owym hospicjum. Ich droga życia łatwa nie była. Każdy przypadek cierpienia jest inny. Ci ludzie cierpią w milczeniu i wielkim bólu, do którego się nie przyznają nigdy. Autor bez względu na wszystko nawiązuje kontakt z każdym pacjentem. Zdarzają się sytuację, kiedy pacjenci nie chcą rozmawiać lub są za bardzo przygnębieni swoja sytuacja i nie mają ochoty na rozmowę. Książka w doskonały sposób pokazuje obraz naszej rzeczywistości — zdrowotnej. Musimy być zdani wyłącznie na siebie. Tam, gdzie my jesteśmy, tam są nasze myśli przy końcu drogi, jeszcze tej nie jednej, tej nieznanej. Warto jest sięgnąć po tę książkę.
Anna - awatar Anna
oceniła na107 lat temu
Dotykanie świata Marka Kamińskiego Marek Szymański
Dotykanie świata Marka Kamińskiego
Marek Szymański
Lubicie pozycje z gatunku „wywiad rzeka”? Dzisiaj polecam Wam jedną z najbardziej refleksyjnych i mądrych, jakie czytałem. Z Markiem Kamińskim miałem możliwość spotkać się i porozmawiać dobre 10 lat temu. To podróżnik, polarnik i człowiek biznesu w jednej osobie. Pierwszy na świecie zdobył w jednym roku 2 bieguny Ziemi. Z pewnością pamiętacie również jego wyprawę na bieguny z niepełnosprawnym Jaśkiem Melą, którego także miałem okazję poznać kilka lat później. Tytułowe „dotykanie świata” to dla Marka Kamińskiego nie tylko dalekie wyprawy i przygody, ale przede wszystkim wyprawa w głąb siebie. I o tym jest ta książka… Opowiada o dzieciństwie Kamińskiego, pierwszych podróżach, kaszubskich korzeniach i dzisiejszych refleksjach nad ważnością tamtych czasów. „Światem albo „całym kosmosem” może być dla człowieka każde miejsce, w którym akurat żyje” – zdradza Kamiński. „Myślę, że ważniejsi od tych dziecinnych zainteresowań są ludzie, których później w swoim życiu spotykamy, i perspektywa, z jakiej oni patrzą na świat” – z przekonaniem stwierdza. Wywiad pełen jest także refleksji o ryzyku. „Życie nauczyło mnie, że czasami, aby coś osiągnąć, trzeba zaakceptować ryzyko. Nie sądzę, aby nadmierna ostrożność mogła nas uchronić przed jakimś nieszczęściem” – uważa podróżnik. „Perfekcyjne przygotowanie nie wystarczy do tego, aby osiągnąć sukces, ale do niego zbliża. Fakt, że coś jest niebezpieczne, nie powinien decydować o tym, czy zdecydujemy się to zrobić, czy nie” – podsumowuje Kamiński. Polarnik rozprawia także o przeznaczeniu. „Zastanawiałem się wiele razy, czy człowiek, gdy się rodzi, jest tą przysłowiową niezapisaną tablicą, czy też jest inaczej. Intuicja i doświadczenie własnego życia podpowiadają mi, że jednak coś jest na tej tablicy zapisane, a przeznaczenie jest jakąś próbą znalezienia harmonii między tym, co zostało zapisane, a światem tu i teraz. Przeznaczenie to podążanie za wewnętrznym głosem, ale to również próby, aby ten głos usłyszeć” – przekonuje Marek Kamiński w wywiadzie. W książce nie brakuje również filozoficznych dyskusji o odpowiedzialności, sławie, harmonii, wierze i samotności. „Trzeba iść do przodu, ciągle na nowo planować swoje życie, osiąganie celu to tylko początek następnego etapu” – mówi Kamiński. „W wielkim mieście ludzie często przeżywają dramaty, czują się straszliwie samotni, mimo że otacza ich tłum. Samotność nie jest bowiem stanem fizycznym, ale stanem ducha, naszą relacją ze światem” - opowiada. Chyba wystarczy, co? Poczuliście?
BliskieSpotkania - awatar BliskieSpotkania
oceniła na85 lat temu
Sny o Utopii. Podróże w poszukiwaniu dobrego życia Tobias Jones
Sny o Utopii. Podróże w poszukiwaniu dobrego życia
Tobias Jones
To książka powstała z niezgody i potrzeby. Niezgody na otaczający autora świat, w którym rządzi pośpiech, materializm, egoizm, indywidualizm i nigdy niezaspakajane pragnienia napędzające konsumpcjonizm. Z potrzeby odnalezienia cnót, nadziei na dobre życie i „baldachimu” idei, pod którym skupiałaby się wspólnota. Żeby te cele osiągnąć, postanowił wyruszyć na poszukiwanie „złotego runa nicości”, jak pisał Zbigniew Herbert. Do wspólnot, by „zanurzyć się w optymizmie i idealizmie, spędzić czas z ludźmi, którzy ciągle wierzą, że są jakieś możliwości i którzy nadal »spodziewają się, że wiek spełni obietnice młodości, a dzisiejsze niedostatki jutro zostaną zaspokojone «” – cytując brytyjskiego pisarza Samuela Johnsona. Spośród wielu wybrał tylko pięć rodzimych „sanktuariów idealizmu” albo jak kto woli – eskapizmu. Trzy we Włoszech i dwie w Anglii, dołączając bardzo pomocną mi w ich zlokalizowaniu mapkę. Uważał, „że książki o wspólnotach bywają chybione właśnie dlatego, że zwykle są zbyt egzotyczne – nie tylko odległe pod względem ideologicznym, ale także oderwane od rodzimego środowiska autorów” i głównie napisane po to, by je zdeprecjonować w myśl przestrogi Samuela Johnsona – strzeż się tych, co „dają wiarę podszeptom kaprysu i z zapałem ścigają widma nadziei”. Bo takie negujące pozycje, utwierdzające odbiorców w dotychczasowych poglądach i podbudowujące samozadowolenie, łatwiej sprzedać. Autor poprzez uczestnictwo w życiu codziennym wspólnoty chciał nie tyle ją poznać od środka, ile również zobaczyć system społeczny, w który dotychczas żył, oczami jej członków. Chciał „rozłożyć na czynniki pierwsze te wartości, którymi się kierujemy w tak zwanym »rzeczywistym świecie « i poczuć „strumień świeżej i swobodnej myśli na zgromadzone przez nas pojęcia i nawyki”, jak ładnie ujął to cytowany poeta angielski Matthew Arnold. Zobaczyć świat z ich perspektywy. Stanąć między „światem realnym” a „utopiami”. Do tego celu wybrał trzy wspólnoty chrześcijańskie i dwie komuny świeckie. Ich wybór był całkowicie przypadkowy i oparty na intuicji. Spontanicznie zostawał tam, gdzie coś pobudzało go do myślenia. W ten sposób trafił do włoskiego Damanhur wpisującego się w ruch New Age. Włoskiej Nomadelfii będącej jednym z najsłynniejszych eksperymentów społecznych i Kościoła katolickiego dającej przede wszystkim schronienie dzieciom, w którym skutecznie rozbrojono konsumpcjonizm. Angielskiego Hartrigg Oaks stworzonego z myślą o osobach starszych jako alternatywie dla oddziałów geriatrycznych. Włoskiego Libera Terra opartego na antymafijnych spółdzielniach współtworzonych przez studentów, bezrobotnych i byłych narkomanów uprawiających ziemię skonfiskowaną mafiozom. Oraz do ostatniej wspólnoty w angielskim Pilsdon będącej schronieniem „dla ludzi o złamanym życiu: walczących z nałogiem, niemogących się uporać z bolesną stratą, separacją, uciekających przed nędzą czy z innego powodu poszukujących azylu”. Każda z nich wyróżniała się odpowiednio dominującą cnotą – wyborem, braterstwem, ciszą, wolnością i prostotą. W każdej z nich autor chciał się „pięknie zabłąkać”, by się odnaleźć. Co ciekawe, podszedł do tego doświadczenia ze sceptycyzmem i małą wiarą w powodzenie. Raczej był ciekaw ludzi, sądząc, że odchodzi od znienawidzonego stylu życia tylko po to, by się trochę powłóczyć i wrócić do domu. „Ale nagle wszystko zaczęło wyglądać poważnie”. - jak zauważył - „Po tej podróży nie potrafiłem nadal być cynikiem. Uwierzyłem w coś: w to, że można żyć szlachetniej i wartościowo. Bo istnieją takie sposoby życia, dzięki którym jest ono zarazem palącą koniecznością i odprężeniem, jest groźne i piękne”. To inne doświadczenie otworzyło go na nowe możliwości, na które był ślepy. Jego „pielgrzymka”, w której trakcie analizował praktykę w kontekście poglądów gęsto cytowanych pisarzy, filozofów, teologów, psychologów i innych myślicieli, doprowadziła go do sformułowania jednej, fundamentalnej myśli – wszystkie zmiany, w tym zewnętrzne, zaczynają się od nas samych. Miałam wrażenie, że wyważył otwarte drzwi. Zrozumiałam jednak, że w jego wędrówce bardziej chodziło o gonienie króliczka niż jego złapanie. Osobiste przeżycia, uczestnictwo i doświadczenie, w których nie on mierzył i odkrywał prawdę, ale ona mierzyła i odkrywała jego, przemawiały do niego skuteczniej niż gotowe myśli, chociażby największych autorytetów. Koniec wędrówki okazał się dla autora początkiem przygody z życiem od nowa, w którym odnalazł swój „baldachim”, niekoniecznie emigrując do wspólnoty. Odnalazł ją w promieniu mili od miejsca zamieszkania w rodzinnym Bristolu. Ten efekt poszukiwania mnie zachwycił, przekonując, że właśnie przeczytałam jeden z najlepszych poradników odpowiadający pogubionym i zbuntowanym ludziom na wiele pytań egzystencjalnych. W tym jedno najczęściej zadawane – jak żyć dobrze we współczesnym świecie? Chociaż paradoksalnie poradnikiem nie jest. Jest zapisanym doświadczeniem człowieka, który odnalazł sens życia w miejscu, którego kiedyś nienawidził, bo doprowadziło go do depresji i w którym „ludzie w spokojnym, cichym nieposłuszeństwie nie ulegają temu, co wydaje się logiką tego świata, gdzie podstawą wspólnoty jest wiara w »przetrwanie najsłabszych «, gdzie łączy się solidarność z wolnością i ciszą”. Miejsce ujrzane dopiero przez pryzmat ciężkiej pracy nad sobą. To może być potencjalnie każde miejsce na ziemi. Również twoje. I nie jest to utopia! naostrzuksiazki.pl
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na75 lat temu

Cytaty z książki Kto pyta nie błądzi. Rozmowy wielkich i niewielkich

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kto pyta nie błądzi. Rozmowy wielkich i niewielkich