Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zaklęty miecz

Tłumaczenie: Ewa Witecka
Wydawnictwo: ALFA
5,93 (142 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
6
8
17
7
28
6
36
5
26
4
10
3
11
2
2
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Broken Sword
data wydania
ISBN
83-7001-453-4
liczba stron
235
słowa kluczowe
fantasy, Anderson, elfy
język
polski
dodała
Nahya

Zaklęty miecz jest spragniony! Rozszczepia najtęższe żelazo. Śpiewa o rozłupanych czerepach. Gasi pragnienie w strumieniach krwi.

Trwa straszna wojna między Królestwem Elfów a chłodną krainą Trollów, które starły się w najkrwawszej z bitew. I jedyną nadzieją Elfów jest porwany przez nich młodzieniec, Skaflok...

 

Brak materiałów.
książek: 8942
tsantsara | 2017-05-23
Przeczytana: 14 maja 2017

Mimo znamion klasyczności w literaturze fantasy, niewątpliwej żywości wyobraźni autora, okazanej zwłaszcza przy opisach postaci elfów i innych baśniowych istot oraz przestrzeni przez nich zamieszkiwanych, oraz jego znajomości mitologii celtyckiej i germańskiej (co bez wątpienia mógł u Andersona podziwiać Sapkowski), odniosłem wrażenie, że lepiej jest przeczytać tę powieść przed 18ym rokiem życia - później może wydać się nieco naiwna i dydaktyczna. Mimo, że zawiera elementy dramatyczne (nieświadome kazirodztwo), jak w greckiej tragedii antycznej.

A gdzie ów dydaktyzm? Otóż autor, wybierając historyczną epokę - okres średniowiecza i początki wiary chrześcijańskiej gdzieś na terenach duńskich - być może z rozmysłem przedstawia panteon edd i eposów jako zdegenerowaną menażerię bóstw u kresu swego istnienia, a mimo to nie potrafiącą wyrzec się zgubnej wrogości i wzajemnego wyrzynania się: elfy tępią trolle, wszyscy niewolą gobliny i niziołków, a rządzące bóstwa naczelne - Asowie i Junowie - zachowują się wobec siebie identycznie jak najprostsi i prymitywni wikingowie: kieruje nimi tylko wrogość i żądza mordu. Żadnego myślenia, strategii - czysta, tępa nienawiść. To oczywiste, zdaje się sugerować autor, ze muszą zginąć, ustąpić miejsca nowemu bogowi głoszącemu miłość, czyli Jezusowi. Woda święcona i chrzest przeganiają je tak skutecznie, jak w to mogli wierzyć tylko chrześcijanie w średniowieczu, zaś świeżo nawróceni są tak prawowierni i tak kurczowo trzymają się litery nowej religii niczym protestanci lub kalwini. Aż żal patrzeć jak świeżo ochrzczeni tracą wszelką podmiotowość i wolę - nowa religia zastępuje im swój rozsądek i poczucie więzów rodzimych.

Z opowieści wybija się nieco charakterem opis podróży Skafloka do krainy Junów na daleką północ, odbytej w towarzystwie celtyckiego bożka morza, Mananaana. Ma ona znamiona zupełnie nowej sagi, autor z konieczności skrócił, by mu nie rozdęła zanadto głównej opowieści i nie odciągnęła uwagi czytelnika w inną stronę. Bo ma taki potencjał...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziennik perfekcyjnej pani domu 2015. Ponad 1000 porad na każdą okazję

"Każda kobieta powinna perfekcyjnie gotować, jej mieszkanie powinno lśnić, a ona powinna być zawsze piękna i uśmiechnięta, a we wtorek to tylko p...

zgłoś błąd zgłoś błąd