Bunt Żołnierzy. Powieść o 20 lipca 1944

Tłumaczenie: Barbara Tarnas
Wydawnictwo: Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej
6,69 (135 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
8
8
16
7
54
6
33
5
14
4
1
3
4
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Aufstand der Soldaten
data wydania
ISBN
8311077037
liczba stron
365
kategoria
historyczna
język
polski

Hans Hellmut Kirst, znany pisarz zachodnioniemiecki, należący wraz z Günterem Grassem i Heinrichem Böllem do liberalizującej lewicy, od ponad trzydziestu lat tropi w swoich licznych publikacjach zasadniczy problem: winy Niemców. Czy winien był absolutnie cały naród, bez żadnego wyjątku? Czy istotnie nikt nie usiłował przeciwstawić się złu? A jeśli był ten "jedyny sprawiedliwy w Sodomie", to...

Hans Hellmut Kirst, znany pisarz zachodnioniemiecki, należący wraz z Günterem Grassem i Heinrichem Böllem do liberalizującej lewicy, od ponad trzydziestu lat tropi w swoich licznych publikacjach zasadniczy problem: winy Niemców. Czy winien był absolutnie cały naród, bez żadnego wyjątku? Czy istotnie nikt nie usiłował przeciwstawić się złu? A jeśli był ten "jedyny sprawiedliwy w Sodomie", to jakimi intencjami się powodował? Wnikliwą analizę takiego właśnie "jedynego sprawiedliwego" przeprowadza Kirst w swojej najnowszej powieści "Bunt żołnierzy", dotyczącej nie tylko samego zamachu na Hitlera 20 lipca 1944, ale zwłaszcza tego pandemonium okrucieństwa, sadyzmu, zbrodniczej służalczości, cynizmu, mściwości i poczucia pychy tych, którzy tym razem byli "na wierzchu". Powieść, choć trzyma się wiernie faktów, jest jak najdalsza od suchej relacji dokumentalnej, lekko fabularyzowanej, których na temat "20 lipca 1944" było setki. Kirst z bezprzykładną wręcz pasją, chciałoby się rzecz - z furią, demaskuje głupotę, serwilizm, tchórzostwo, bezradność, małostkowość, oportunizm i niepojęty brak wyobraźni w szeregach wysoko postawionych oficerów Wehrmachtu i działaczy protestanckich, przygotowujących spisek, a następnie organizujących zamach na Hitlera. Tak więc, poza jedynym człowiekiem, celowo literacko wykreowanym na herosa bez skazy, Kirst nie szczędzi absolutnie nikogo, jakby chciał rzec, że w tym systemie, w systemie totalitarnym, nieludzkim i antyhumanistycznym, nie może być mowy o sprawiedliwości, dobru, szlachetności. Powieść Kirsta jest gorzką lekcją również dla współczesności, w której wciąż jeszcze tułają się duchy totalitaryzmu i uniformizacji.

 

źródło opisu: WMON, 1989

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (266)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 458
Paweł | 2018-02-24
Przeczytana: 24 lutego 2018

Zamach na Adolfa Hitlera 20. lipca 1944r. jest dla Niemców wdzięcznym tematem, mającym udowadniać tezę, że nie cały naród stał DO KOŃCA za swoim wodzem. A także kodować opinii publicznej legendę, że także sami Niemcy są jedną z ofiar nazistowskiego terroru. Hans Helmut Kirst w całej swojej twórczości pisarskiej stara się informować czytelników na całym świecie, że nie cały naród należy obciążać winą za grzechy III Rzeszy i że wśród szeregów Wehrmachtu były jednostki nieprzeciętne, które nie dały się porwać wodzowi i były mu jawnie wrogie. Wszyscy bohaterowie książek Kirsta to tacy „błędni buntownicy”, ratujący honor i godność narodu Niemieckiego. Gdy zaś pisarz zdobył rozgłos i uznanie, zabrał się za beletrystyczne przedstawienie niuansów najbardziej znanego z nieudanych spisków grupy wojskowych na życie Hitlera i przejęcia po nim władzy.
Zaangażowani w spisek oficerowie odnaleźli w sobie moralną siłę i poczucie godności w krytycznym dla Niemiec okresie wojny. Od czerwca 1944r....

książek: 524
Ghostwriter | 2011-04-18
Przeczytana: 18 kwietnia 2011

Rzecz jest o spiskowcach, którzy postanowili zabić Adolfa Hitlera. Claus von Stauffenberg, który przeprowadza zamach w Wilczym Szańcu nie jest jednak głównym bohaterem. Jest nim fikcyjna postać (aczkolwiek wzorowana na von Schulenburgu, który naprawdę żył i uczestniczył w spisku przeciw Hitlerowi) hrabia von Brackwede, oficer w sztabie Armii Rezerwowej. Autor dokładnie opisał to co działo się 20 lipca 1944 roku - a także kilka dni przed i tygodnie po nieudanym zamachu.

Dużą zaletą powieści jest świetny rys psychologiczny postaci, który odnajdujemy nie tyle w opisach co w dialogach. Przyznam, że początkowo książka wydawała mi się nudna ale dzięki Bogu przebrnąłem przez pierwsze 100 stron i wszystko nabrało jakby tempa. Później czytałem już z zapartym tchem. Książka stanowi rozrachunek z postawami ludzi żyjących w III Rzeszy. Prawda jest na ogół gorzka. Polecam!

książek: 195
dru | 2018-02-15
Na półkach: Przeczytane

Witold, wierz mi, że u Kirsta to dialogi robią robotę, reszta to po prostu didaskalia ;)
Jestem pełna podziwu dla Kirsta, że potrafił wynieść na światło dzienne prawdę, która kryła się za faszyzmem. Ma on niebywałą umiejętność kreślenia postaci w ten sposób, że cokolwiek one odczuwają, wzbudza we mnie empatię. Czytając Bunt Żołnierzy zadawałam sobie pytanie; dlaczego? Dlaczego Hitler umykał cało z zamachów, dlaczego grupa ślepo oddanych szaleńców potrafiła omamić naród do tego stopnia? Dlaczego garstka "szlachetnych" zawsze musi zginąć?
Faktycznie całość opiera się na postaci von Brackede (Schulenberg) i jest ona iskrą nadziei, mimo tragicznego końca. Jak to u Kirsta, giną ludzie, ale ich wzniosłe idee zostają.
Zostają zmiecione przez historię, która zaczyna zataczać koło.

książek: 270
alexa | 2016-08-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 sierpnia 2016

Kolejna książka Kirsta, o którego istnieniu dowiedziałam się bardzo niedawno.Przypadkowa kolejność przeczytanych książek czyli najpierw trylogia 08/15 "W koszarach", "Na froncie", "Po wojnie" potem "Afery generałów" i teraz "Bunt żołnierzy" sprawiła,że zaobserwowałam przekształcenie sie pisarza z dużą dozą ironii i humoru w publicystę i historyka.Czytając "Bunt żołnierzy miałam na zakładce ściągawkę z nazwiskami kto "za" i kto "przeciw" i do 20 lipca często z niej korzystałam. Chciałam czytać ze zrozumieniem. Po 20 lipca poszło już błyskawicznie.
Opinią niech będzie opis z okładki (wydanie z 1989roku) nic dodać nic ująć.Poszukuję innych pozycji tego autora bo zafascynowała mnie jego twórczość a wiem, że napisał więcej. polecam

książek: 1866
Shahrivar | 2017-07-08
Przeczytana: 04 lipca 2017

Kirst napisał lepsze i gorsze książki od tej powieści. Jest ona rozczarowująca, gdyż spisek z 20 lipca 1944 można było w bardziej fascynujący sposób przedstawić. Drażnił mnie kryształowy Claus vons Stauffenberg oraz naiwny Konstantin von Brackwede. "Bunt" czytałam jedynie dla kapitana hrabiego Fritza-Wilhelma von Brackwede, jego charakteru i relacji z innymi osobami. Postać ta wzorowana była na postaci Fritza-Dietlofa von Schulenburga, wobec którego Kirst odczuwał szacunek i podziw.

książek: 1136
Matacz | 2011-09-22

Warto przeczytać tą książkę, aby się przekonać, że jednak nie wszyscy Niemcy byli ślepo zapatrzeni w swojego Führera. Było paru nielicznych oficerów, którzy nie dali się omamić przemówieniami i defiladami. Umieli trzeźwo patrzeć i oceniać. Postanowili zgładzić przywódcę-tyrana. Zamach, co wiem z historii, się nie udał, a spiskowcy zostali schwytani. Jednak warto pamiętać, że wśród oficerów armii niemieckiej byli i tacy którzy odważyli się "podnieść rękę" na swojego przywódcę.

książek: 124
Blizniak27 | 2013-01-25
Przeczytana: 28 października 2010

Była to pierwsza książka Kirsta, którą przeczytałem. Nie zrobiłbym tego, gdyby za sprawą moich rodziców nie znalazła się ona na mojej półce. Książka jest świetna i zachęca do bardzo dokładnego przestudiowania najgłośniejszego zamachu na Hitlera. Spowodowała, że sięgnąłem po inne pozycje książkowe związane właśnie z tą tematyką. Z każdą przeczytaną stroną wciągałem się coraz bardziej ciekawy jak skończy się ta historia (wcześniej słyszałem o jakiejś próbie zamachu na Hitlera, ale nie znałem szczegółów - kto, jak, gdzie). Gorąco zachęcam do przeczytania dzieła Kirsta - zapewniam, że to nie będzie stracony czas!

książek: 35
foxless | 2013-01-03
Na półkach: Przeczytane

Książkę czyta się dobrze i nawet wypisałem z niej kilka cytatów. Jest jednak pewien zgrzyt - Kirst przedstawia spiskowców jako ludzi, którzy walczyli z nazizmem. Wystarczy jednak przeczytać pierwszą lepszą notkę biograficzną o Stauffenbergu, żeby zrozumieć, że jemu nie chodziło o zbrodniczą ideologię i śmierć milionów ludzi, a o odsunięcie Hitlera - nieudolnego już wtedy wodza - od władzy. Spiskowcy nie chcieli zatrzymać machiny wojennej, nie tknęło ich sumienie ani nic z tych rzeczy - chcieli wygrać wojnę, którą zaczęli przegrywać.

książek: 183
FmBlack | 2012-11-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 listopada 2012

Zupełnie inna niż wszystkie książki Kirsta - próba oddania hołdu postaci która stała się częściowo fikcyjnym bohaterem dzieła. Na całym zabiegu ucierpiał dość specyficzny humor autora. Warta przeczytania ale słabasza niż chociażby Szkoła Oficerów

książek: 591
patashnik | 2018-01-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2008 rok
zobacz kolejne z 256 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd