Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Piosenka o zależnościach i uzależnieniach

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Poezje". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Biuro Literackie
6,78 (148 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
13
8
25
7
44
6
33
5
10
4
7
3
7
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362006045
liczba stron
54
kategoria
poezja
język
polski

W swoim nowym tomie Dycki nie odchodzi od stworzonej przez siebie konwencji, bo i cały czas pisze jeden, niekończący się, wiersz. "Bezzasadność" pewnych powracających fraz tłumaczy, jak to się dzieje, że Tkaczyszyn, cały czas robiąc to samo i w taki sam sposób, uwodzi, niepokoi i ekscytuje. Bezzasadność napomknień - uwodzicielska, olśniewająca - gra pierwsze skrzypce, a my staramy się uchwycić...

W swoim nowym tomie Dycki nie odchodzi od stworzonej przez siebie konwencji, bo i cały czas pisze jeden, niekończący się, wiersz. "Bezzasadność" pewnych powracających fraz tłumaczy, jak to się dzieje, że Tkaczyszyn, cały czas robiąc to samo i w taki sam sposób, uwodzi, niepokoi i ekscytuje. Bezzasadność napomknień - uwodzicielska, olśniewająca - gra pierwsze skrzypce, a my staramy się uchwycić tego, co tak bardzo nie ma znaczenia, że aż staje się konieczne.

Nagroda literacka Nike 2009.

 

źródło opisu: Biuro Literackie, 2009

źródło okładki: http://www.biuroliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (301)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1052
Łukasz Witt | 2017-03-10
Przeczytana: 10 marca 2017

Nie polubię się chyba z twórczością Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego. Występuje u niego za dużo odwołań do fizjologii i wulgaryzmów. Zabrakło mi błyskotliwości, lecz nie można odmówić autorowi paru trafnych dobrze ubranych spostrzeżeń "istotą poezji jest nie tyle zasadność/co bezzasadność napomknień i powtórzeń" albo "dlaczego jeszcze nie umiem/ słowa Polska gdy wielu/ zdążyło się nim nasycić/ i zadręczyć innych", lecz z drugiej strony pojawia się coś takiego jak "a każdy z nas był "podkręcony przez tę samą kozę/ chujozę" o ile dobrze odczytuję zapiski".

Jednak odnalazłem sporo złych strof, które zagłuszają te dobre, dlatego musi być więcej niewypełnionych gwiazdek.

książek: 531
Olaf | 2012-11-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 października 2012

Bardzo często myślę sobie o poetach starej daty panu Herbercie, pani Szymborskiej, i t d. Chyba ich poetyka nigdy by nie przeszła fuzję z wulgaryzmami, z językiem buduaru i rynsztoka. Zastanawiam się, czy poezja w połączeniu z językiem niepoetyckim, wychodzi na tym dobrze, chyba nie. W prawdzie co kto lubi, ale te połączenia, to taka słabość poety, który dla podkreślenia swoich przeżyć, musi oblać jaskrawą i śmierdzącą farbą świadomość czytelnika, by móc się tam ogłosić ze swoim przesłaniem. Nędzne to i żałosne, myślę. A Tkaczyszyna - Dyckiego łącze ze sobą bagażem podobnych przeżyć, które opisuje, tak jak bym nigdy nie potrafił, stąd uważam ten tomik za rewelacyjny, jednak język marny i nędzny, nierzadko, bo wulgarny. W poezji to nie dopuszczalne, myślę

książek: 480
nienasycenie | 2014-02-21
Przeczytana: 20 lutego 2014

Zabawa słowem i wielokrotne przetwarzanie z pozoru podobnych fraz dało zaskakujący efekt i stworzyło nowe znaczenia. Może nieco kłuć w oczy użycie wulgaryzmów, co wydaje się być sprzeczne z klasyczną, dawną poezją. Ale nie pozostawia obojętnym.

książek: 7
Mateusz | 2012-01-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: październik 2011

bardzo dobra poezja, którą nawet wykorzystałem w teatrze z przyjaciółmi. pokazywanie czegoś z kilku stron za każdym razem z nowym efektem.
dla mnie mistrzostwo.

książek: 0
| 2011-11-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: grudzień 2009

Jeden z ulubionych tomów. W moim przekonaniu obowiązkowa pozycja dla wszystkich miłośników poezji niebanalnej i kontrowersyjnej, a momentami nieco przerażającej w swym wydźwięku. Ta bardzo osobista podróż w świat własnych lęków i czasem niezrozumiałych emocji, towarzyszących przecież w pewnych momentach życia, każdemu z nas, tworzy obraz niezwykły, ale spójny i zapadający na długo w czytelniczą pamięć.

książek: 50
Joanna | 2012-11-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Intrygująca

książek: 1001
Sońka | 2017-06-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Poezja, 2017
Przeczytana: 20 czerwca 2017
książek: 62
Bodek | 2017-06-12
Na półkach: Przeczytane
książek: 1818
PannaAbsurd | 2017-06-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
książek: 465
yumma | 2017-05-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 maja 2017
zobacz kolejne z 291 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd