Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Śmierć letnią porą

Cykl: Komisarz Malin Fors (tom 2)
Wydawnictwo: Rebis
6,46 (646 ocen i 81 opinii) Zobacz oceny
10
21
9
43
8
102
7
196
6
142
5
68
4
19
3
27
2
13
1
15
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sommardöden
data wydania
ISBN
978-83-7510-452-3
liczba stron
448
słowa kluczowe
literatura szwedzka, Malin Fors,
język
polski
dodała
Elena

"Śmierć letnią porą" to druga powieść serii Monsa Kallentofta o policjantce z Linköping, Malin Fors. W regionie Östergötland panuje rekordowo gorące lato. Wczesnym rankiem zostaje znaleziona zgwałcona czternastoletnia dziewczynka, błąkająca się nago po największym w mieście parku. Nic nie pamięta, więc komisarz Malin Fors i jej kolega Zeke muszą spróbować dotrzeć do rozwiązania zagadki,...

"Śmierć letnią porą" to druga powieść serii Monsa Kallentofta o policjantce z Linköping, Malin Fors.

W regionie Östergötland panuje rekordowo gorące lato. Wczesnym rankiem zostaje znaleziona zgwałcona czternastoletnia dziewczynka, błąkająca się nago po największym w mieście parku. Nic nie pamięta, więc komisarz Malin Fors i jej kolega Zeke muszą spróbować dotrzeć do rozwiązania zagadki, dysponując niewielką liczbą tropów.

Rodzice innej dziewczyny zgłaszają jej zaginięcie. Wkrótce przy podmiejskim kąpielisku dokonane zostaje straszliwe odkrycie. Linköping nawiedziła śmierć letnią porą. W ciągu kilku ciepłych lipcowych dni sen o lecie przeradza się w koszmar…

 

źródło opisu: Dom Wydawniczy REBIS, 2010

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl/rebis/public/books/book.ht...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 172
xLadyInBlack | 2017-07-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 lipca 2017

Pewnego dnia, w parku tuż obok placu zabaw ktoś zauważa błąkającą się czternastoletnią dziewczynę.Jest naga, ma wyraźnie odznaczające się krwawe rany i jest nienaturalnie blada... ktoś dzwoni na policję. Znaleziona nastolatka jednak nic nie mówi. Widać jednak, że została zgwałcona, okaleczona i z dokładną starannością wymyta klorinem - środkiem czyszczącym. Ktoś ewidentnie zadbał o to, aby nie zostawić najmniejszych śladów. Komisarz Malin Fors, trzydziestoparoletnia policjantka nie jest w stanie skłonić dziewczyny do mówienia, dopiero w karetce dziewczyna wyjawia swoje imię i nazwisko, nic więcej. Następnego dnia mówi więcej, nie pamięta jednak, co się wydarzyło. Dzień później ginie inna dziewczynka - rodzice niepokoją się o córkę, która nie wróciła do domu. Po kilku dniach jednak zostaje znaleziona martwa, zakopana pod drzewem w miejscu dość licznie odwiedzanego kąpieliska. Ma podobne rany co poprzednia dziewczyna, jest również tak samo trupio blada. Kim jest morderca i dlaczego poprzednią dziewczynę wypuścił, a drugą zabił? I czy córce Malin, również czternastoletniej, Tove, będzie grozić takie samo niebezpieczeństwo?... Śladów jest mało, zero dowodów, jak odnaleźć mordercę?

Niewątpliwie ważnym elementem tej powieści jest dość specyficzny sposób narracji. Miejscami to wewnętrzny monolog, innym razem standardowa narracja trzecio osobowa. I nie byłoby w tym nic zdrożnego i nieprzyjemnego, gdyby do tej konwencji nie zakradło się nic więcej. Jednak po pewnym czasie obok narratora i bohaterów pojawia się kolejna postać, która pragnie zabrać głos – trup. Początkowo przyklasnęłam temu pomysłowi, gdyż nadawało to, poniekąd, świeżego spojrzenia na toczącą się akcję. Ofiara komentowała wydarzenia, ale przede wszystkim skupiała się na odkrywaniu własnego stanu nieistnienia. Byłby to bardzo przyjemny sposób ujęcia akcji z perspektywy martwej dziewczynki, gdyby nie pewien mały mankament – nagromadzenie w tym właśnie miejscu poetyzacji, o których mowa była wcześniej. Dlatego też głos dziewczyny denerwuje nienaturalną, jak na czternastolatkę, podniosłością i zyskaną nagle dojrzałością. Trzeba jednak oddać, że niektóre fragmenty tych mini opowieści z zaświatów potrafią zadziwić nagromadzeniem smutku, ale przede wszystkim zaskoczenia dziecka, które odkryło swoją śmierć.

Pozytywem, pomimo swojej banalności, okazała się fabuła – tutaj autor popisał się, być może nie rozległą, ale na pewno żywą wyobraźnią. Akcja rozwija się powoli, stopniowo, bez wielkich wybuchów i zwrotów. I jest to niewątpliwie zaleta. Kallentoft wdraża nas w świat pani komisarz, ukazuje ważne i mniej ważne aspekty jej życia. Autor w sposób dość prosty, jednak sprawny, łączy sprawę kryminalną z prywatnym życiem Malin Fors. Ani to wymyślne, ani oryginalne, ale spełnia swoje zadanie, a więc za to stanowczy plus.

Malin, potoczne rzecz ujmując, da się lubić, choć raczej nie będzie wzbudzać zachwytów. Zdaje się być postacią tylko na wpół widoczną, jakby nie do końca udało się ją określić w ramach opisywanych wydarzeń. Nie jest jednak nijaka – zapał i momentami wręcz psychopatyczne oddanie sprawie nadają jej charakteru. Pomimo, że to Malin Fors jest główną bohaterką Śmierci letnią porą, autor postąpił bardzo rozsądnie przedstawiając, chociażby w minimalnym stopniu, wszystkie postaci poboczne. W ten sposób o wiele łatwiej można odnaleźć się w świecie kreowanym przez Kallentofta. Może i żadna z postaci nie wybiła się na tle innych, jednak nie było tam jednowymiarowości.

Śmierć letnią porą nie należy do kryminałów, które czyta się łatwo i przyjemnie. To lektura, której można dać szansę i bawić się na przyzwoitym poziomie lub w ogóle się za nią nie zabierać i również wyjść na tym korzystnie. Jednak każdemu, kto chce samemu ulokować Kallentofta wśród znakomitych pisarzy szwedzkich, a przy okazji przeczytać nienajgorszy kryminał – polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
O pochodzeniu łajdaków

Nad całością lekko unosi się duch surrealizmu i chyba właśnie dlatego sięgnęłam po ten tom opowiadań. Główny bohater odkrywa mechanizmy rządzące międz...

zgłoś błąd zgłoś błąd