Biała lwica

Tłumaczenie: Halina Thylwe
Cykl: Komisarz Wallander (tom 3) | Seria: Lato z kryminałem 2009
Wydawnictwo: W.A.B.
6,92 (2052 ocen i 140 opinii) Zobacz oceny
10
98
9
152
8
324
7
772
6
458
5
172
4
33
3
34
2
4
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Den vita lejoninnan
data wydania
ISBN
9788374146340
liczba stron
480
język
polski
dodał
piotrex

W spokojnym szwedzkim miasteczku nagle znika agentka handlu nieruchomościami, metodystka, przykładna żona i matka dwojga dzieci. Policja niebawem odnajduje jej ciało, w dodatku nieopodal zostaje znaleziony palec mężczyzny. Czarnego mężczyzny... Pełne napięcia śledztwo zatacza coraz szersze kręgi: akcja przenosi się ze Szwecji do RPA, pokonuje granice czasu i przestrzeni, dotyka spraw...

W spokojnym szwedzkim miasteczku nagle znika agentka handlu nieruchomościami, metodystka, przykładna żona i matka dwojga dzieci. Policja niebawem odnajduje jej ciało, w dodatku nieopodal zostaje znaleziony palec mężczyzny. Czarnego mężczyzny... Pełne napięcia śledztwo zatacza coraz szersze kręgi: akcja przenosi się ze Szwecji do RPA, pokonuje granice czasu i przestrzeni, dotyka spraw osobistych i politycznych. Komisarz Wallander, usiłując zapobiec zbrodni, która może zmienić bieg historii, wędruje przez świat intryg, spisków i płatnych zabójców, równie posępny jak mglisty krajobraz Skanii.

 

źródło opisu: opis okładkowy

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3829)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 290
Paco | 2017-04-21
Na półkach: Przeczytane, Mankell H
Przeczytana: 21 kwietnia 2017

Oderwałem się. I to nie raz.
Bez łezki w oku, zostawiałem go samotnie w deszczowej Szwecji. Bez boleści oddalałem się z miejsca przestępstwa w Afryce skwarnej. Nie było mi ckliwo, tkliwo i czułostkowo. Wolałem potłamsić kota, zjeść pomidorową ,albo, o zgrozo, telewizor włączyć. Połączenie ruskich ludzi niedobrych z ich korelatami z Lądu Czarnego wyszło egzotycznie. Aby cudacznie nie rzec. Gdy w szranki stawali, tylko On, tylko Kurt, sterczał z nimi. Przedwczoraj skończyłem, a dziś za streszczeniem w necie gmerałem. By komórkom braterską dłoń podać. I sklerozę zaktywizować. Bo ogarnął mnie cud niepamięci.  Gdzieś to pióro Henningowi ślizgało. Zdania się rozjeżdżały a napięcie, mocy paluszka nie przekroczyło. Paluszka, którego wymienić musiałem, by nieszczęsny telewizor uruchomić.

książek: 3040
gwiazdka | 2015-02-16
Na półkach: Przeczytane, Rok 2015
Przeczytana: 16 lutego 2015

„Biała lwica" nie jest ostatnią z cyklu, dla mnie jednak to pożegnanie z Kurtem Wallanderem. Nie jest to, niestety, najlepsza powieść Mankella. Czyta się oczywiście rewelacyjnie, mnie jednak brakowało zagadek typowych dla tego pisarza. Tym razem czytelnik już w połowie poznaje rozwiązanie tajemniczego morderstwa, dalej to już tylko pościg z czasem i przestępcami. Napięcie, i owszem jest, ale brakuje tej szczypty niewiadomej, poszukiwania prawdy. Poza tym nie mam zastrzeżeń do klimatu afrykańskiego środowiska, ale nie jestem nim zachwycona, mnie w tych fragmentach brakowało tej magii, jaką nam zawsze roztaczał autor opisując Szwecję. Książkę, oczywiście polecam, tyle, że nie dla tych, którzy jeszcze Mankella nie znają, tych odsyłam do innych tytułów. Wielbicielom pisarza powieść polecam, bo chwilami jest naprawdę bardzo dobra.

książek: 349
macias | 2014-04-29
Na półkach: Przeczytane, Audiobooki, 2014
Przeczytana: 29 kwietnia 2014

No i stało się to, co miało się stać, czyżby do trzech razy sztuka... mianowicie trzecia z kolei powieść Henninga Mankella spełniła nareszcie moje oczekiwania. Poprzednie dwie pozostawiły spory niedosyt i dopiero po przeczytaniu "Białej lwicy" zaczynam rozumieć zachwyty nad tym pisarzem. Mam nadzieje, że kolejne książki będą jeszcze lepsze. Mamy tutaj równolegle toczące się dwa wątki - szwedzki i moim zdaniem o wiele ciekawszy południowoafrykański. Świetnie pokazane wielowarstwowe społeczeństwo RPA, role i wzajemne stosunki poszczególnych ras i kast w tym równie pięknym jak niebezpiecznym kraju. Tym razem bardzo gorąco i z pełną odpowiedzialnością POLECAM!
(7,5 gwiazdki)

książek: 2123
Renax | 2016-10-15
Przeczytana: 15 października 2016

Przyznam szczerze, że do połowy książki dwutorowość akcji mnie drażniła, ale potem, pod koniec wszystkie wątki się z sobą zazębiły i powstał ciekawy kryminał sensacyjny z motywami południowoafrykańskimi w tle. Sporo jest tu Wallandera i jego prywatnego życia - co lubię w kryminałach skandynawskich.
Taka przypadkowość zła, jakie dosięga jednych ludzi i celowość oraz bezwzględność tegoż zła w rękach 'białych kołnierzyków przeraża. W książce ofiarą jest matka i żona, uczciwa kobieta. Jej śmierć jest jak katalizator dalszej akcji, posuwa za sobą ciąg zdarzeń, które wiodą do apartheidu i RPA. Bardzo ciekawy kryminał dla ludzi ciekawych świata.
Słuchałam jako audiobook. Bardzo mi się spodobał.

książek: 958
marcin | 2017-03-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2016 rok

To już klasyka uwielbiam cykl z Kurtem .Akcja niespieszna ale książka niezwykle interesująca może nie najlepsza z całego cyklu ale u mnie plasuje się wysoko.bardzo polecam.

książek: 2168
emindflow | 2014-03-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 marca 2014

Dość trudno mi jednoznacznie ocenić tę książkę.
Wygląda na to, ze Mankell w każdej swojej powieści stara się pokazać jakieś inne tło społeczno-obyczajowo-polityczne. Tym razem wziął się za bary z tematem apartheidu w RPA. Mamy więc zręcznie poprowadzone dwa równoległe wątki, z których jeden rozgrywa się właśnie w Afryce.
Mniej więcej do połowy wszystko rozwija się w niezwykle wciągający sposób. Później jednak robi się znacznie gorzej, powieść niepotrzebnie skręca w kierunku sensacji, a Wallandera autor uparł się obsadzić w roli szeryfa. O ile Myron Bolitar w takiej roli jest zabawny, a Harry Hole z reguły prawdziwy i przekonujący, to poczciwy, dupowaty wręcz Kurt jako pogromca zawodowych zabójców z KGB jest nie tylko niewiarygodny, ale wręcz wzbudza zażenowanie. Mam nadzieję, że w kolejnych powieściach zajmie się tym co potrafi najlepiej, czyli robotą policjanta kryminalnego.
Dużym plusem tej powieści są te jej fragmenty, które dotyczą RPA (naiwnie wierzę, że autor ma na ten temat...

książek: 310
Gosia | 2016-09-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

"Biała lwica" to kolejne dobre spotkanie z wrażliwym Wallanderem w roli głównej. Tym razem Mankell ciekawie połączył powieść detektywistyczną z thrillerem politycznym. Ta cześć zaczyna się od zabójstwa agentki nieruchomości i przenosi nas do Republiki Południowej Afryki, dalej trop prowadzi do Burów i KGB. Przybliżony zostaje temat apartheidu w RPA oraz postaci Mandeli i de Klerka, a także ich działalności na rzecz zniesienia systemu rasowego. To powieść refleksyjna i ciekawa, nie tylko w tym tomie szczególnie fascynują mnie opisy długich zebrań w komisariacie polegające na podsumowaniu zgromadzonej wiedzy i wyciąganiu wniosków. Z chęcią sięgnę po następną pozycję z tego cyklu.

książek: 600
Hana | 2016-08-23
Przeczytana: 23 sierpnia 2016

Nieco nerwowy Wallander (okradziono go a tata się żeni) prowadzi śledztwo w sprawie zaginięcia kobiety,które niespdziewanie zmienia się w sprawę o morderstwo.Nieoczekiwanie pojawia się południowoafrykański wątek.Szczegółowy i politycznie zaangażowany.Duża sprawa.Za duża dla Wallandera? Społeczeństwo szwedzkie współpracuje z policją i dzięki temu śledztwo posuwa się szybko.Bez niego Wallander kręciłby się wokół własnej osi.Sprzyjają mu również szczęśliwe zbiegi okoliczności.A niektórzy mają pecha chociaż wszystko przemyśleli i dobrze przygotwali.Czyta się świetnie.

książek: 657
Mey-Mey | 2016-06-29
Przeczytana: 29 czerwca 2016

Specyficzny styl Henninga Mankella nie przekonuje mnie. Kolejna książka, w której Wallander nie przejawia żadnej charakterologicznej błyskotliwości. Jest stetryczałym dziadem, a jakiekolwiek oznaki zaradności i odwagi należałoby skomentować tylko śmiechem.

Mimo bardzo dobrego pióra Mankella książki nie polecam.

książek: 652
fulmir | 2014-05-31
Przeczytana: 31 maja 2014

Nie ukrywam, że byłem już trochę znużony serią o Wallanderze...
Ale zabrałem się za "Białą lwicę" i zostałem przyjemnie zaskoczony pomysłowością autora. Oczekiwałem raczej, że będzie to kolejne, momentami nużące śledztwo "po nitce do kłębka". Książka jednak posiada wiele nieoczekiwanych zwrotów akcji, która tym razem rozgrywa się w Szwecji i w RPA. Już na początku okazuje się że za morderstwem szwedzkiej kobiety, pośredniczki handlu nieruchomościami Louise Akerblom stoi jakaś grubsza afera. Jaka? Tego będzie musiał dojść niezmordowany Kurt Wallander. Akcja książki co pewien czas przenosi się do RPA gdzie wciąż występuje problem segregacji rasowej. Mankell w ciekawy sposób kreśli nam społeczno-polityczne problemy tego kraju. Wróćmy jednak do samego Wallandera. Jest on oczywiście niepozbawiony wad (np. pewnego rozedrgania emocjonalnego) co niektórych może denerwować. Dla mnie jednak postać policjanta wydaje się tym bardziej ludzka. Czasami jednak niepotrzebnie zapomina on o kolegach...

zobacz kolejne z 3819 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Henning Mankell nie żyje

Dla wszystkich fanów skandynawskich kryminałów to ogromna strata - jak podaje BBC szwedzki pisarz, twórca postaci Kurta Wallandera - Henning Mankell nie żyje. Autor od 2014 roku walczył z rakiem. Niedawno ukazała się na szwedzkim rynku jego książka „Szwedzkie kalosze”. Pisarz miał 67 lat. W listopadzie w Polsce ukażą się „Grząskie piaski” - zapis jego walki z nowotworem.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd