Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wolność pachnie wanilią

Seria: Kwadrat
Wydawnictwo: FORMA
6,33 (9 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
2
7
2
6
3
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788360881132
liczba stron
171
język
polski
dodała
dona

Powieść odznaczona nagrodą Związku Pisarzy Niemieckich dla najlepszej książki roku 1999 w konkursie "Nowa książka w Dolnej Saksonii i Bremie". W swojej pełnej czarnego humoru i sarkazmu powieści fantastycznej Dariusz Muszer bezwzględnie obnaża niemiecki system wartości. Trzymająca w napięciu, momentami makabryczna historia, pełna obrazów i sformułowań, które każdego niemieckiego stylistę...

Powieść odznaczona nagrodą Związku Pisarzy Niemieckich dla najlepszej książki roku 1999 w konkursie "Nowa książka w Dolnej Saksonii i Bremie". W swojej pełnej czarnego humoru i sarkazmu powieści fantastycznej Dariusz Muszer bezwzględnie obnaża niemiecki system wartości. Trzymająca w napięciu, momentami makabryczna historia, pełna obrazów i sformułowań, które każdego niemieckiego stylistę wprawiają w osłupienie. Muszer postanowił rozdrażnić wszystkich i zrobił to w sposób wszystkich zadowalający. Niemieccy krytycy są zachwyceni: wreszcie ktoś nie zostawił na Niemcach suchej nitki, dał im nieźle popalić, zaspokoił ich jakże długo i w utajeniu żywione masochistyczne potrzeby. (...) Rzeczą krytykowaną - i to z niebywałym impetem - jest tu bezsens Historii, spoczywającej na naszych - polskich i niemieckich - karkach niczym bezlitosne jarzmo, które sprawia, iż każdy, kto rodzi się po prawej lub lewej stronie Odry, jest osobnikiem potencjalnie napiętnowanym. Dążenie do "likwidacji Historii" zyskuje u Muszera wymiar metaforyczny. (...) Muszerowskiego Naletnika nazwać musimy "niezłym szelmą": wnuk zbrodniarza wojennego, syn dzieciobójczyni, zostawia żonę (Żydówkę) w ciąży bez środków do życia, by zostać "prawdziwym Niemcem", a gdy ta w końcu odnajduje go - zabija ją i dzieci w sposób iście bestialski (...). Z początku wydaje się, że to zwykłe epatowanie makabrą, ale chodzi tu przecież o walkę (bohatera) z ideą Rodziny, co na planie ogólniejszym reprezentuje zmagania (Muszera) z widmem Zbiorowej Pamięci, Dziedzictwa Narodowego i innych szlachetnych Ciągłości, z którymi nasza Ojczyzna prezentuje się, jak matka Naletnika (zgwałcona dziwka) ze swoimi niechcianymi ciążami. To oczywiście potworne, co mówi nam Muszer, ale niemniej potworne było to, że nikt nam tego wcześniej przez tyle lat nie mówił.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Forma, 2008

źródło okładki: http://www.wforma.eu/32,wolnosc-pachnie-wanilia.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 487
IvonaS | 2014-10-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 kwietnia 2012

Dariusz Muszer pisze po polsku i niemiecku. Wolność pachnie wanilią to jego pierwsza książka w języku niemieckim, którą następnie przetłumaczył i wydał również w Polsce. Mieszka w Hanowerze i tam też umiejscowił akcję swojej oryginalnej powieści. Bardzo trudno pisać mi o niej. Nigdy jeszcze nie czytałam czegoś tak nieprzyjemnego i rzadko mi się zdarza mieć tak skwaszoną minę podczas lektury jak miało to miejsce w tym tygodniu.

Mówią o tej książce, że jest wstrętna. Całkowicie się pod tym podpisuję. Mówią, że czyta się ją z ochotą rzucenia nią o ścianę, ja również niejednokrotnie miałam na to ochotę. Kilka też razy, szczególnie w pierwszej części, chciałam w ogóle zaniechać dalszego czytania, lecz jakaś niewidzialna siła zmuszała mnie do kontynuacji tej dziwnej opowieści. Wiem, że nie zaznałabym spokoju dopóki książki bym nie doczytała i dopiero kiedy dobrnęłam do ostatniej strony poczułam prawdziwą ulgę, że to koniec, że nie muszę już więcej zanurzać się w brudny świat głównego bohatera. Może jeszcze przez kilka dni będą nachodziły mnie mroczne obrazy dawnej Polski albo śmierdzącego dworca w Hanowerze, ale potem chce już o tym zapomnieć i nigdy już do tego nie wracać. Bez wątpienia jednak, będę potrzebowała kilka dobrych dni aby otrząsnąć się z tej absurdalnej rzeczywistości Muszera.

Wiecej tu:http://iwonas.blogspot.de/2012/04/zielona-pilotka.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wdzięczność szczupaka

Dobrze napisana bajka, ale... Szczerze przyznam, że nie mam pojęcia, czego ta historyjka ma nauczyć dzieci, jakie przesłanie przekazać - leń się, w ko...

zgłoś błąd zgłoś błąd