Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wróć do mnie

Tłumaczenie: Anna Wziątek
Cykl: N@pisz do mnie (tom 2) | Seria: Do Torebki
Wydawnictwo: Książnica
7,19 (679 ocen i 107 opinii) Zobacz oceny
10
60
9
82
8
143
7
182
6
126
5
54
4
17
3
8
2
4
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Alle sieben Wellen
data wydania
ISBN
9788324578726
liczba stron
256
słowa kluczowe
Emmi Rothner, Leo Leike
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Znacie Emmi Rothner i Leo Leike? Zatem czytaliście już N@pisz do mnie, niezwykłą historię o tym, jak z przypadkowego spotkania w sieci rodzi się miłość. Dla was, ta historia to już zamknięta sprawa? Aha. Ale nie dla Emmi i Leo! Nie macie pojęcia, o czym tu mowa? Oto pokrótce cała historia: Emmi i Leo, oboje trzydziestce, ona mężatka, on leczy rany po kolejnym rozstaniu. Pewnego dnia przez...

Znacie Emmi Rothner i Leo Leike? Zatem czytaliście już N@pisz do mnie, niezwykłą historię o tym, jak z przypadkowego spotkania w sieci rodzi się miłość.
Dla was, ta historia to już zamknięta sprawa? Aha. Ale nie dla Emmi i Leo! Nie macie pojęcia, o czym tu mowa?

Oto pokrótce cała historia: Emmi i Leo, oboje trzydziestce, ona mężatka, on leczy rany po kolejnym rozstaniu. Pewnego dnia przez błąd w adresie e-mail Emmi ląduje w skrzynce Leo. Dialog, który się nawiązuje, niebezpiecznie zbliża ich do siebie. Obydwoje doskonale wiedzą, że w świecie wirtualnym łatwiej o wyznania i zwierzenia niż w rzeczywistości. Podejmują śmiałą decyzję o spotkaniu, lecz na jej realizację nie starcza im odwagi. Leo wyjeżdża do Bostonu. Po roku wraca i odbiera nowe wiadomości od Emmi. Oboje stwierdzają, że wzajemne zauroczenie nie minęło. Może naprawdę powinni się spotkać? Zasłużyli przecież choć na jedną randkę w rzeczywistości.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 427
Raven | 2016-02-13
Na półkach: Przeczytane

Recenzja na: http://swiatraven.blogspot.com/

Mailowy romans kwitnie!
Emmi regularnie wysyła wiadomości do Leo, choć odpowiada jej jedynie Administrator maila głoszący, że pan Leike wyłączył pocztę, zmienił adres e-maila. Jednak wytrwałość Emmi popłaca. Po kilku długich miesiącach przerwy Leo wraca. Mężczyzna przyjeżdża z Bostonu, gdzie poznał "Pam" (jak złośliwie potem lubiła o niej pisać Emmi). Emmi jest zazdrosna, nie podoba jej się, że ktoś odbiera jej mejlowego partnera. Sama zaś zapomina, że przecież wybrała swojego męża - nie przyszła na spotkanie, odwołała je.. Przecież to dlatego straciła Leo na kilka długich miesięcy! Dopiero z czasem przyznaje, że jej małżeństwo to tylko kłamstwo. Nie chce zostawić męża choć ich stosunki znacznie się ochłodziły. Miłość wygasła. Są ze sobą z rozsądku, a właściwie Emmi zostaje z rozsądku, bo nie chce po raz kolejny rozbijać rodziny i krzywdzić dzieci.

Wreszcie dochodzi także do spotkania głównych bohaterów. Umawiają się na kawę, na neutralnym gruncie. Z początku każdemu z nich wydaje się, że rozczarowało drugą osobę. Emmi najbardziej martwi się, że nie spodobała się Leo w fizyczny sposób. Oczarowała go swoją osobowością przez maila, ale nie urzekła wyglądem na żywo. Nawet nie wiedziała jak się myli!
Leo także ma wątpliwości. Emmi wprost mówi mu, że wydawało jej się, że siedzi przed nią ktoś obcy. Ale wreszcie decydują się na kolejne spotkanie, i kolejne.. Udają, że jest to niewinne, ale każdy dobrze wie, że tylko oszukują samych siebie.
Miłość kwitnie.

"Wróć do mnie" to nadal tylko i wyłącznie wymiana maili głównych bohaterów. "Tylko", bo jak już przewidywałam, brakowało mi opisów ich spotkań. O czym rozmawiali? Jak długo patrzyli sobie w oczy? Co wtedy siedziało im w głowie? Dostajemy na ten temat tylko strzępki informacji - tylko tyle na ile Emmi i Leo pozwolą sobie na szczerość w mailach. Jednak biorąc tę książkę do ręki, trzeba się z tym liczyć. W niej są tylko maile. To właśnie wyróżnia tę książkę, czyni ją na swój sposób wyjątkową. Mimo wszystko ten brak opisu ich spotkań, można wziąć niejako za plus. Autor daje swobodę nasze wyobraźni. Dlatego warto w trakcie zatrzymać się na chwilę i puścić wodze fantazji..
Ciekawą i inteligentną wymianę wiadomości czyta się naprawdę szybko i przyjemnie. Nie jest to literatura wymagająca - jest lekka i przyjemna, nie wymaga większego skupienia. Trzeba się też liczyć, że styl nie jest wysoki, bo przecież są to tylko internetowe wiadomości, choć myślę, że niejeden mógłby pozazdrościć tej dwójce tego, jak posługują i bawią się językiem pisanym.

Autor pokazuje nam, że w dzisiejszych czasach miłość może narodzić się także przez Internet. Uczucia bohaterów nie osłabły przez czas rozłąki, tylko szczelnie pozamykali je w sobie, ale wybuchają one z nową mocą. Glattauer porusza też problemy takiej miłości - na ile okaże się ona prawdziwa w realnym świecie? Na ile ich rozczaruje? Na ile okażą się tymi samymi osobami co w Internecie?
Mam mieszane uczucia - mi się ta książka podobała, ale nie zachwyciła na tyle by krzyczeć jaka to jest wspaniała i że koniecznie musicie ją przeczytać. Jest w porządku. Jest dobra. Jest przyjemna.
Jeśli miałabym ją komuś polecić to osobom, które mają wolny wieczór, chcąc zabić czas lekką, przyjemną lekturą. Historia Leo i Emmi sprawdzi się wtedy idealnie.
Nie jest też ani gorsza, ani lepsza od poprzedniej części. No może ciut lepsza, bo więcej w niej "akcji", która nakręcana jest przez spotkania Emmi i Leo.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mechaniczne pająki

Lubię steampunk, lubię pająki, nawet w wydaniu YA. Jestem w stanie dużo wytrzymać dla obu tych przyjemności ale niestety z przykrością zawiadamiam ż...

zgłoś błąd zgłoś błąd