Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mantissa

Tłumaczenie: Waldemar Łyś
Seria: Salamandra
Wydawnictwo: Rebis
4,65 (170 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
8
7
27
6
24
5
32
4
20
3
22
2
9
1
23
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mantissa
data wydania
ISBN
8371200838
liczba stron
192
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Olala

iles Green budzi się pewnego dnia w szpitalu. Zupełnie nie pamięta, jak tam się znalazł, a niezwykle atrakcyjna pani doktor twierdzi, że kłopoty jego są związane z seksem. W terapii ma mu również pomóc czarnoskóra pielęgniarka Cory

 

Brak materiałów.
książek: 1744
Wojciech Gołębiewski | 2016-03-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 marca 2016

Skoro krytyka światowa zgodnie uznała "Mantissę" (1982) za jedyny całkowicie nieudany utwór Fowlesa (1926 - 2005), to bez sensu byłoby tu omawiać jego twórczość.
W tym opowiadaniu autor doznaje amnezji, budzi się w szpitalnym łóżku i w schorowanej wyobraźni tworzy pornosa. Wyobraża sobie, że biala lekarka dr A. Delfie i czarna pielęgniarka perwersyjnie go masturbują. Rozbierają się do naga i usiłują w trójkę uprawiać seks. Aby ratować wątek autor kombinuje, że pani doktor jest ucieleśnieniem greckiej muzy poezji miłosnej Erato. Bardziej chodzi mu o wykorzystanie znaczenia "Erato" w łacinie tj pożądana, namiętna. Wszystko razem żenujące, a aby skończyć z tym przytaczam opinię z Wikipedii.:
Mimo atrakcjnego tematu książka jest nudna i otrzymała "generally negative reviews".
Wg ang. Wikipedii

The New York Times called it "a surprisingly tedious novel," asserting that it was little more than Fowles' response to critics that he felt misunderstood his work.[1] The Boston Globe named it "an idiotic story."[2] Time magazine, in a more positive review, asserted that the book consists of a sort of intellectual play between Fowles and the reader, or by Fowles at the expense of all reading.[3] The Pittsburgh Post-Gazette likewise identified the book as intellectually playful but found the dialogue tiresome.[4]
Oczywiście PAŁA!!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nie każdy Brazylijczyk tańczy sambę

Sięgałem po tę książkę z nadzieją na świetną zabawę, moc informacji na temat kultury, ludzi, przyrody. Jako fan Arkadego Fiedlera liczyłem na pełną pr...

zgłoś błąd zgłoś błąd