Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Muzyka plaży

Tłumaczenie: Andrzej Szulc
Wydawnictwo: Albatros
7,38 (229 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
51
8
36
7
68
6
33
5
12
4
2
3
4
2
5
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Beach Music
data wydania
ISBN
978-83-7659-138-4
liczba stron
720
słowa kluczowe
wojna, wspomnienia
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Jack McCall próbuje dojść do siebie po niedawnej samobójczej śmierci żony. Niestety, poproszony o pomoc w odnalezieniu zaginionego przed kilkunastu laty kolegi, uczestnika demonstracji przeciwko wojnie w Wietnamie, dociera do wielu zaskakujących informacji. Odkrywa szokującą prawdę o własnej rodzinie i wraca wspomnieniami do czasów wojny, czasów, o których chciałby zapomnieć.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (560)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 881
violino | 2010-11-30
Przeczytana: 30 listopada 2010

Moje oko wychwyciło w opisie na okładce słowo "Holokaust". I to była decydująca przyczyna, dla której książka znalazła się na mojej półce. Dawno już przestałam wierzyć przesłodzonym recenzjom, jakie wydawnictwa drukują na wydawanych przez siebie książkach.

Surfowałam po tej powieści jak jej młodzi bohaterowie po niespokojnych wodach Atlantyku: raz byłam na fali, innym razem musiałam przedzierać się przez nią, starając się, by mnie za bardzo nie podtopiła monotonia kolejnych stron. Nic nie poradzę jednak na to, że wodne tło mnie nudzi. Pewnie dlatego nigdy nie przebrnęłam przez "Moby'ego Dicka"...

Książka zaskakiwała mnie w zasadzie na każdym kroku. Każda podróż w przeszłość otwierała nowe okno na teraźniejszość, oświetlała jaśniej bohaterów i pozwalała zajrzeć w głąb tego, czego doświadczali, najczęściej w samotności łykając ból wspomnień, których strzegli niczym największego tabu, a które niszczyły ich i ich bliskich.

Pokochałam głównego bohatera i narratora, Jacka, a raczej...

książek: 1765
macierzanka | 2012-07-28
Przeczytana: 27 lipca 2012

Na wstępie pozwolę sobie na sformułowanie typu „uff! udało mi się doczołgać do końca”. „Muzyka plaży”, powiem z przekąsem, była dla mnie przygodą miejscami zapierającą dech w piersiach, co wymagało decyzji w stylu poddaję się czy jednak przezwyciężam chwile słabości i brnę dalej. I to wcale nie było łatwe wziąwszy pod uwagę objętość, czyli dokładnie 720 stron do tego drobnym drukiem. Nie poddałam się i dotrwałam bohatersko do końca, mając nadzieję (płonną, mogę dodać po fakcie), że jednak w którymś momencie książka mnie zachwyci nabierając bardziej realnego wymiaru i głębi.

Całość zaczyna się mocno, bowiem sceną wyjściową jest opis samobójstwa pięknej Shyli, żony głównego bohatera Jacka McCall’a. Załamany mężczyzna z dwuletnią córką Leah ucieka przed rodziną do Rzymu, gdyż pragnie zapomnienia i zwykłej codzienności, co w Karolinie Południowej jest niemożliwością gdyż rodziny McCall’ów i Foksów nurzają się we wzajemnych żalach, pretensjach i oskarżeniach wyrywając sobie prawa do...

książek: 5941
allison | 2011-04-19
Przeczytana: styczeń 2011

Super powieść, która łączy idealnie powagę z humorem, tragiczne wydarzenia z przeszłości i teraźniejszości z lekkością dnia codziennego... Bawi do łez, ale jednocześnie skłania do refleksji...
Każda postać to literacki majstersztyk!

książek: 934
Prosto_z_Mostu | 2010-10-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 października 2010

Obszerna książka ukazująca prawidłowości, które kierują naszym życiem. Bardzo mało jest dziełem przypadku, większkość naszych decyzji, naszych losów, a nawet kształt naszego charakteru, to wypadkowa historii naszych rodziców i naszego dzieciństwa. Nie bez powodu postępujemy tak, a nie inaczej, otaczamy się tymi, a nie innymi ludźmi.
powieść Conroy'a pokazuje wieloskładnikowść ludzkiego życia we wszystkich odcieniach szarości. Tutaj nic nie jest tylko czarne lub tylko białe, nie ma postaci złych i dobrych, bo każdy raz jest taki, a raz taki - w zależności od okoliczności.
Conroy przedstawia na kartach swej powieści trud przebaczania, niepowtarzalność prawdziwej przyjaźni, piękno jedynej miłości, potęgę uzależnienia, a to wszystko przyprawione jest ciętym językiem i czarnym humorem, który stanowi obronę przed łzami rozpaczy.
Polecam tym, którzy lubią ludzi po prostu, z ich zaletami i wadami, wzlotami i upadkami, bo nikt nie jest jednolity.

książek: 1315
Lagrema | 2013-08-01
Na półkach: Przeczytane, Mmm, 2013

Zmęczyłam się tą sagą rodzinną. I nie chodzi tu o mnogość wątków, bohaterów, ale styl pisania autora.
Większość scen była tak naładowana emocjami różnego rodzaju, jakby Conroy pisząc nie mógł się zdecydować, czy bohaterowie mają się śmiać, płakać, czy nienawidzić. Trochę tego za wiele.
Nie do końca też odpowiadał mi styl pisania - dosyć prosty jak na powieść o takim rozmachu. Czegoś mi tutaj zabrakło.
Podobały mi się natomiast powroty do przeszłości, która wywarła duży wpływ na każdą z postaci i całą historię opowiedzianą w powieści.
Generalnie polecam, ale tylko dla wytrwałych. Myślę także, że sięgnę po inną powieść autora. Ale dopiero za jakiś czas.

książek: 470
hanterkaa | 2016-03-03

"Muzyka plaży"jest określana jedną z najlepszych powieści Pata Conroy'a. Mamy w niej do czynienia z losami młodego Amerykanina, który w swoim życiu doświadczył bólu i wielu rozczarowań.Nie jest to książka,którą po przeczytaniu odkłada się i zapomina,jest to taka do której wraca się stale i znów czyta i na nowo odkrywa.

książek: 617
bursian | 2010-07-15
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 15 lipca 2010

Muzyka plaży....fale morza uderzające o brzeg. Wielowątkowość i ambiwalencja powieści daje czytelnikowi możliwość uczestnictwa w życiu społeczności Waterfordu, społeczności konserwatywnej Karoliny Południowej. Przyjaźń i miłość przeplatają się z nienawiścią i demonami przeszłości, które nie pozwalają na funkcjonowanie w płynącej od morza pieśni życia.
Polecam.

książek: 2202
Grażyna | 2012-02-24
Przeczytana: 2012 rok

Ksiązka ,która jest dosyć obszerna (około 700 stron) ale tak mnie wciągnęła ,że skończę ją w najbliższych dniach. Akcja,sposób pisania,tematy dla mnie bardzo trafione.
Bardzo wzruszajaca ,poruszająca wg mnie zawsze aktualne tematy dotyczące życia....miłości,umierania......

książek: 240
GrzegorzDe | 2012-05-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 maja 2012

Pat Conroy czaruje, miesza losy głównych bohaterów i każe im się pochylić nad siłą wspomnienia, przeszłości, która skrywa klucz do tajemnicy większej historii ludzi z Karoliny Południowej. We wspomnieniach mieszają się dwie wielkie tragedie: rzeźnia Holocaustu oraz Wietnamu. Obie naznaczają swoim piętnem kolejne pokolenia ludzi z dolin, obie zmuszają do refleksji, choć same nie zajmują wątku przewodniego. Miłość, śmierć, śmierć i miłość, te dwa słowa, o znaczeniu tak głębokim, że aż tracącym jakiekolwiek znaczenie, wciąż przewijają się na łamach powieści Conroya i wciąż każą czytać ze smutkiem i łzami, albo czytać z uśmiechem na ustach wykrzywionym grymasem wzruszenia.
Powieść nasycona jest bardzo wieloma wątkami, ale znajdują one swoje uzasadnienie w końcowym etapie powieści, są logiczne i naturalne.
Myślę, że Conroy sięgnął tą powieścią gwiazd, których odbicie znaleźć można w lustrze oceanu kształtującego amerykańskie wschodnie wybrzeże.

książek: 1179
Monika | 2012-05-10
Na półkach: Przeczytane

Czasami dobra rasowa beletrystyka jest dla Czytelnika tym, czym dla spragnionego w letni i niemożliwie upalny dzień szklanka zimnej źródlanej wody. Pobudza zmysły, przynosi ukojenie, pozwala zapomnieć o niedogodnościach świata zewnętrznego. Czasami, lecz nie zawsze. Czasami bowiem woda okazuje się niesmaczna i niezdatna do picia. A książka, no cóż, a książka okazuje się być całkowitym literackim nieporozumieniem. Witam zatem w nieudolnie wykreowanym literackim świecie Pata Conroya. I z góry przepraszam za niemożebną ironię.

Książka amerykańskiego pisarza to wielowątkowa opowieść o rodzinie Jacka McCalla. Bohater wychowany w konserwatywnym miasteczku Waterford, po samobójczej śmierci żony postanawia wraz z kilkuletnią córką Leah wyjechać do Włoch. Jak najdalej od toksycznej rodziny, jak najdalej od teściów, którzy za wszelka cenę chcą odebrać ojcu dziecko. W Rzymie bohater odnajduje upragniony spokój i stabilizacje. Jego przecudowna, zjawiskowa, dobra i nad wyraz mądra córka...

zobacz kolejne z 550 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd