Zapiski z małej wyspy

Tłumaczenie: Tomasz Bieroń
Seria: NAOKOŁO ŚWIATA
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,18 (240 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
9
8
31
7
56
6
70
5
45
4
11
3
7
2
5
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Notes from a Small Island
data wydania
ISBN
9788375062151
liczba stron
284
słowa kluczowe
Wielka Brytania, Anglia, podróże
język
polski

Przed powrotem do Stanów Zjednoczonych Bill Bryson udaje się w pożegnalną podróż po Wielkiej Brytanii. Przez długi czas wyspa ta była jego domem. Analizując i badając osobliwość słynnych angielskich zwyczajów i fenomen "brytyjskości", opisując miejsca popularne, ale i takie, których nikt nie wybiera, Bryson daje nam jedyny w swoim rodzaju, pełen zjadliwego humoru i ciętej ironii przewodnik po...

Przed powrotem do Stanów Zjednoczonych Bill Bryson udaje się w pożegnalną podróż po Wielkiej Brytanii. Przez długi czas wyspa ta była jego domem.
Analizując i badając osobliwość słynnych angielskich zwyczajów i fenomen "brytyjskości", opisując miejsca popularne, ale i takie, których nikt nie wybiera, Bryson daje nam jedyny w swoim rodzaju, pełen zjadliwego humoru i ciętej ironii przewodnik po małej wyspie.
Co tak naprawdę może podobać się w kraju o wiecznie deszczowej pogodzie, który "wydał z siebie" krykieta, bohatera wojennego, którego ostatnim życzeniem było, żeby pocałował go niejaki Hardy, nazwy miejscowe w rodzaju Titsey czy Pleasure Gardens, ludzi mówiących: "Mogło być gorzej", festiwal śmieci i teleturniej dla ogrodników?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1514
asia_las | 2017-12-18
Na półkach: Przeczytane

Bez przerwy leje, jest brzydko i nigdzie nie można w normalny sposób dojechać - takie z grubsza można sobie wyrobić zdanie o UK po przeczytaniu tej książki. Zupełnie nie rozumiem, po co autor tak się męczył łażąc na piechotę i jeżdżąc po całej wyspie, skoro większość widzianych rzeczy krytykuje. Do tego zwyczajnie przynudza, bo ile można czytać o kolejnym (brzydkim) budynku i kolejnej (brzydkiej) ulicy? Owszem, w książce dość często trafiają się dowcipne komentarze i parę razy się roześmiałam, ale z drugiej strony autor przesadza z humorem kloacznym, co mnie akurat brzydzi i wkurza. Nie liczyłam, ile razy użyto w książce słów pochodzących od "srać", ale dla mnie chyba był to o ten jeden raz za dużo.

A może to ja mam złe nastawienie, bo czego innego się spodziewałam - mniej architektury, a więcej opisów różnic kulturowych (Amerykanin vs. Brytyjczycy, ile fajnych rzeczy można by na ten temat napisać!). Naprawdę bardzo się cieszę, że to nie moja pierwsza książka Brysona, bo po tej pewnie nie sięgnęłabym po następną.

Tak nawiasem mówiąc, przypomniały mi się książki w podobnym klimacie: "W drodze na Hokkaido" Fergusona, gdzie autor przemierzył autostopem całą Japonię w celu udowodnienia, jacy to Japończycy są dziwaczni / nieuprzejmi / głupi oraz "Merde! Rok w Paryżu" Clarke'a, gdzie autor opisując swoje przeżycia z pobytu w Paryżu skoncentrował się na psich kupach na chodnikach i własnych ekscesach łóżkowych. Takiej literaturze podróżniczej mówię stanowcze "nie" :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bratobójca

Wiecie, stęskniłem się za relacjami Yukiko i Buruu i mimo iż książka całościowo podobała mi się to samej Yukiko było mało. Nie znaczy to iż ten tom, k...

zgłoś błąd zgłoś błąd