Zapiski z małej wyspy

Tłumaczenie: Tomasz Bieroń
Seria: NAOKOŁO ŚWIATA
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,18 (252 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
9
8
34
7
58
6
74
5
46
4
13
3
7
2
5
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Notes from a Small Island
data wydania
ISBN
9788375062151
liczba stron
284
słowa kluczowe
Wielka Brytania, Anglia, podróże
język
polski

Przed powrotem do Stanów Zjednoczonych Bill Bryson udaje się w pożegnalną podróż po Wielkiej Brytanii. Przez długi czas wyspa ta była jego domem. Analizując i badając osobliwość słynnych angielskich zwyczajów i fenomen "brytyjskości", opisując miejsca popularne, ale i takie, których nikt nie wybiera, Bryson daje nam jedyny w swoim rodzaju, pełen zjadliwego humoru i ciętej ironii przewodnik po...

Przed powrotem do Stanów Zjednoczonych Bill Bryson udaje się w pożegnalną podróż po Wielkiej Brytanii. Przez długi czas wyspa ta była jego domem.
Analizując i badając osobliwość słynnych angielskich zwyczajów i fenomen "brytyjskości", opisując miejsca popularne, ale i takie, których nikt nie wybiera, Bryson daje nam jedyny w swoim rodzaju, pełen zjadliwego humoru i ciętej ironii przewodnik po małej wyspie.
Co tak naprawdę może podobać się w kraju o wiecznie deszczowej pogodzie, który "wydał z siebie" krykieta, bohatera wojennego, którego ostatnim życzeniem było, żeby pocałował go niejaki Hardy, nazwy miejscowe w rodzaju Titsey czy Pleasure Gardens, ludzi mówiących: "Mogło być gorzej", festiwal śmieci i teleturniej dla ogrodników?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1010)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 414
fidrygauka | 2015-04-14
Przeczytana: 08 września 2014

I po raz kolejny dałam się nabrać na 'najlepsze selery'!
Och, ileż osób mi tę książkę polecało! Zarówno Anglików, jak i Polaków.
W końcu więc się do niej dobrałam, z rozbudzonym apetytem.
I co?
I mdło!
No dobrze, może nie mdło, ale serwowane połączenia smakowe są co najmniej dziwaczne, a i żyłki trzeba było co i raz wyciągać spomiędzy zębów.
Ale kończmy te kulinarne porównania, choć to nie nikt inny jak Bryson tak mnie natchnął, jako że większość 'akcji' jego książki rozgrywa się znad talerza i kufla z piwem. :)

Dlaczego zatem 'Zapiski' nie przypadły mi do gustu, mimo paru niewątpliwych zalet, o których nie omieszkam za chwilę wspomnieć?
Po pierwsze dlatego, że irytował mnie brak konsekwencji w konwencji. Rozumiem, że są to zapiski, refleksje własne, impresje zbierane na przestrzeni czasu, a nie oficjalny przewodnik. Ale miałam wrażenie, że pan Bryson nie mógł się zdecydować, czy mu się ta Wielka Brytania podoba, czy go zachwyca, czy może irytuje i śmieszy. Tak, wiem, miało...

książek: 77
Szyszka | 2015-12-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Po raz kolejny Bryson wyrusza w podróż i tym razem odkrywa zakamarki Wielkiej Brytanii. Jak się okazuje, to nie tylko Londyn i inne duże miasta, ale także małe miasteczka i zapadłe wsie. Podobało mi się, że opisuje miejsca, o których nie przeczytamy w przewodniku. Bryson z typowym dla siebie stylem podróżuje na wpół posiadając plan, a na wpół poddając się losowi i to jego życiowe gapiostwo prowadzi go czasami do miejsc, które mogą okazać się perełkami. Książka humorystycznie obrazuje atuty i przywary Brytyjczyków, ale co ważne, nie ocenia. Może nie jest to najlepsza książka Brysona, ale z pewnością warta polecenia.

książek: 1707

Bryson okazał się być wyjątkiem od reguły, wedle której tylko Anglicy potrafią się posługiwać angielskim humorem. Nie jest to może poziom Monthy Pythona, czy Terry'ego Pratchetta, ale trzeba przyznać, że potrafi on rozśmieszyć. I choć raczej do niego samego nie zapałałbym sympatią, bo też i wiele jego poglądów do mnie po prostu nie przemawia, to tę książkę czytało mi się naprawdę dobrze właśnie ze względu na poczucie humoru autora.
Sporym minusem jest za to pewna bezosobowość emanująca z "jego" Wielkiej Brytanii. Niemal przez całą książkę skupia się on głównie na miejscach, zaś ludzie istnieją w jego opowieści tylko jako "naród brytyjski", względnie Anglicy, Szkoci, Walijczycy. W pewnym sensie jest to usprawiedliwione faktem, iż podróżował on samotnie, w dodatku - jak sam stwierdził - nie był fanem zaczepiania obcych osób. A mimo to czuje się pewien niedosyt, którego nie zaspokajają nawet pojedyncze "migawki" dotyczące postaci historycznych, częstokroć tych mniej...

książek: 2349
Tinkerbelle | 2018-11-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 listopada 2018

Takie pitu pitu o niczym. Dobrze, że autor ma lekkie pióro i można było wyłapać drobne smaczki odnośnie brytyjskiej mentalności i minionej rzeczywistości.

książek: 148
AdresWyobraźnia | 2015-05-13
Na półkach: Przeczytane

"Zapiski z małej wyspy" to subiektywne spojrzenie na Wielką Brytanię i Brytyjczyków oczami Amerykanina. Bill Bryson opisuje swoje przeżycia i obserwacje z dużą dozą humoru (iście angielskiego). Serio, często mówiąc, że coś jest zabawne mówimy tak trochę na wyrost, nawet nie zmieniając mimiki twarzy. W tym wypadku, przynajmniej ja uśmiechałam się i śmiałam naprawdę.

Bo nagle okazuje się, że Brytyjczycy mówią językiem zupełnie niepodobnym do angielskiego (amerykańskiego), nie mówiąc już o Walijczykach (którzy mówią tylko wrgll grlyy look man). Mają mnóstwo fantazji w wymyślaniu lokalnych nazw, ale zupełnie nie są w stanie użyć wyobraźni konstruując rozkłady jazdy. Mają niezrozumiały dla reszty świata sentyment do rodziny królewskiej i najlepszych na świecie londyńskich taksówkarzy.

Cała książka jest rzeczywiście zbiorem zapisków, z grubsza tylko połączonych motywem podróży po Wielkiej Brytanii. To spostrzeżenia o kulturze brytyjskiej, kuchni, zmianach architektonicznych w wielkich...

książek: 269

(NIECO ROZWLEKŁE) NOTATKI Z MAŁEJ WYSPY
Już chyba nie zmęczę tej książki.
Zabrałam się za nią, bo to w Anglii klasyk literatury podróżniczej, niedawno ukazała się też kontynuacja ("Further Notes from a Small Island"). Autor ceniony jest za poczucie humoru i rzeczywiście można się uśmiechnąć – zabawne i bardzo trafne są jego obserwacje na temat charakteru Anglików, ich sposobu życia i detali wyspiarskiej rzeczywistości. Czyta się to lekko, ale miejscami autor przesadza ze szczegółowością opisu – jak wyglądał hotel, jak się po drodze do niego zgubił i znalazł, co podano na kolację, itd. Niekiedy te opisy są dowcipne, ale trudno nie pomyśleć "ok, ja też kiedyś zmokłam na spacerze, so what? Właśnie dlatego porzuciłam "Notes from a Small Island" w połowie. Zamierzam jednak obejrzeć film inspirowany życiem autora – "A walk in the Woods" (2015) - wydaje się, że to sympatyczne kino drogi.
Książka naprawdę zyskuje, jeśli było się w miejscach odwiedzanych przez autora lub zetknęło z...

książek: 311
Tomasz Ostojski | 2017-10-28
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 27 października 2017

Zacząłem kiedyś czytać tę książkę po angielsku i to co przeczytałem bardzo mi się podobało. Po kilku latach pożyczyłem ją już w wersji polskiej od znajomych. Nadzieje były bardzo duże. Skończyło się tak, że nie pamiętam, kiedy ostatni raz tak długo męczyłem się z jedną, niezbyt długą książką. Początek faktycznie był ciekawy. Niestety z każdym kolejnym rozdziałem było coraz gorzej. Czytanie o tym, że autor trafił do małego miasteczka, w którym nic się nie dzieje, pokój w hotelu jest słaby i nie ma nic do roboty poza piciem piwa już za pierwszym razem nie jest najciekawsze. Kiedy czytasz o tym samym po raz piąty - masz ochotę rzucić książkę w cholerę. Odniosłem wrażenie, że autor miał na swoją podróż za dużo czasu. Zamiast wybrać najciekawsze miejsca w Wielkiej Brytanii trochę błąkał się bez celu, co właśnie zaowocowało nudnymi opowieściami z wiosek. Lubię Brysona, ale ta książka mu nie wyszła.

książek: 406
Angazetka | 2016-05-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 maja 2016

Uch, jak mnie ta książka wkurzyła. Narrator (bo nie napiszę, że autor) jest człowiekiem zgryźliwym, marudnym, wkurzającym, nabzdyczonym i mającym za złe. Przykre.

książek: 185
Tomasz | 2016-11-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 listopada 2016

Mniej zabawna i trochę monotonna od pozostałych książek ale to chyba wina Anglii a nie książki :)

książek: 450
Katerinification | 2016-10-20
Na półkach: Przeczytane

Nie wiem w jakim stopniu ta książka opisująca angielską mentalność i brytyjskie krajobrazy jest aktualna, co nie zmienia jednak faktu, że ubawiłam się szczerze. Urzekło mnie to, że Bryson nie pozuje na piechura - twardziela i na faceta, który zna się na wszystkim. W narrację pełną anegdot i żartów z siebie samego wplata turystyczne i ekonomiczne informacje o tych bardziej i mniej znanych miastach w Wielkiej Brytanii. Dla wszystkich, których nudzą suche relacje z przewodników i patetyczne wywody anglofilów.

zobacz kolejne z 1000 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd