Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pierwszy łyk piwa i inne drobne przyjemności

Wydawnictwo: Sic!
6,32 (105 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
7
8
13
7
32
6
19
5
15
4
10
3
2
2
4
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8388807471
liczba stron
86
kategoria
Literatura piękna
język
polski

To książka dla tych, którym nieobca jest orzeźwiająca i gorzka rozkosz pierwszego łyku piwa. To książka dla tych, którzy czują radość, biegnąc wczesnym rankiem po rogaliki dla ukochanej osoby, telefonując do niej z budki pośrodku gwarnego miasta, wybierając ciastka na niedzielny podwieczorek w małej cukierence.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (259)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 178
gooner92 | 2017-01-06
Na półkach: Francja, 2017, Przeczytane
Przeczytana: 06 stycznia 2017

Mam wrażenie, że książkę można jedynie pokochać albo zupełnie jej nie zrozumieć, nie poczuć.

Przyjemna, nostalgiczna książeczka, w której bez nadęcia czy zbędnych teorii opisane zostały drobiazgi, nadające życiu smak - przykładowo zapach jabłek, podróż starymi pociągami czy nocna jazda autostradą. Wiele rzeczy w polskiej kulturze nie występuje, jednak wiele jest takich, do których można się odnieść i to one faktycznie dają przyjemność z czytania. Ze względu na niewielki rozmiar książkę przeczytać można w godzinę, ale to chyba mija się z celem.

książek: 807
Megsss | 2013-11-03
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 01 listopada 2013

Jak w najcelniejszy sposób powiedzieć kilka słów o tej książce? Krótkie, esencjonalne opowiadanka, w których Delerem barwnie opisuje drobne momenty przydarzające się każdemu z nas. Tutaj nie chodzi o emocjonującą fabułę, budowanie napięcia czy geniusz dowcipu.. nie, nie.. W każdym opowiadaniu podglądamy autora analizującego codzienność i jednocześnie, z kolejnym pięknym zdaniem czujemy się coraz bardziej uwiedzeni. Narrator jest obserwatorem prozaicznych zdarzeń i powszednio używanych przedmiotów, a potrafi nadać każdemu z osobna magii i ulotnego rozczulenia. Wiele z tych historyjek jawi mi się niczym drobne, migoczące diamenciki. To książka dla tych, co umieją i chcą rozczulić się nawet nad „Starym pociągiem” lub „Telefonowaniem z budki” 

„Łuskanie groszku nie jest trudne. Wystarczy nacisnąć kciukiem krawędź zielonego strączka, a on z oddaniem się otwiera. Niektóre jednak, te niezbyt dojrzałe. Zachowują większą powściągliwość – ale gdy natniesz je paznokciem, wtedy zieleń pęka i...

książek: 597
EmKa | 2014-10-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 października 2014

Czytałam kiedyś wywiad z Marcinem Kydryńskim. Był w nim frament, który bardzo mocno utkwił mi w pamięci i przemówił do wyobraźni. Kydryński powiedział, że powinnismy notować wszelkie momenty, kiedy było nam dobrze, kiedy czuliśmy upojenie życiem, notować wszystko co nas zachwyciło, na chwilę uczyniło w taki "cieleśnie" odczuwalny sposób szczęśliwymi. Po co? Ano po to, żeby mieć co przeczytać, kiedy nachodzą nas stany pt. "a na cholerę mi takie życie". Ta zgrabna książeczka (z jeszcze zgrabniejszym tłumaczeniem) wydała mi się tego podejścia urzeczywistnieniem. Takie nieoczywiste przypomnienie jak ważne są drobiazgi, jak bardzo na nas wpływają, jak bardzo godne są pamiętania... Chwytaj dzień, bo "w zyciu piękne są tylko chwile":-) Dużo tu ciągłej świadomości przemijania, łagodnej, ciepłej melancholii, pogodnego smutku. Książka na jesień jak mało która. Czytać ją należy tak samo po troszeczku jak po troszeczku pije się nalewkę z tarniny. Ten sam słodko-cierpki...

książek: 980
majek | 2010-12-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 grudnia 2010

Ta książka jest faktycznie jak pierwszy łyk piwa - przyjemna, ale pod tą maską kryje się trochę goryczy. Na okładce opisano ją jako "biblię miłujących życie", jednak ja nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że bardziej mówi o przemijaniu. W dodatku te smutne, często podobne do siebie zakończenia... czasami byt brutalnie wyrywające z onirycznego, pełnego wspomnień świata.
Z innej beczki: najbardziej podobała mi się "Autostrada nocą", natomiast opowieść "W starym pociągu" powinna być drukowana i dodawana do każdego biletu w pkp ;).

książek: 259
st_ark | 2017-02-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2017

generalnie pomysł dobry i ciekawy. Każde 2-3 stronicowe opowiadanie porusza kwestie jakiejś rzeczy / wydarzenia z przeszłości. Obudzone w związku z jakimś teraźniejszym wydarzeniem, wspomnienia ożywają i autor w pięknych słowach opisuje kontekst. A to drewniany nóż używany przez dziadka, a to jesienny sweter.
Jednak dużo jest wątków mocno specyficznych dla Francuzów. Niektóre opowiadania są zbyt pastelowe, ugładzone, cukierkowate.
Jednak książkę warto wziąć w ręce, pochylić się choć nad niektórymi rozdziałami - nie za szybko, po jednym dziennie - i poszukać własnych podobnych wspomnień. Ja tak zrobiłem i z przyjemnością wróciły ciepłe wspomnienia z przeszłości, m.in. mój dziadek, który także miał swój własny, do wszystkiego pomocny, kozik ;)

książek: 1515
zazanka | 2012-12-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Bardzo lubię różne drobne przyjemności. Pierwszy łyk piwa też. Podobnie jak tą książeczkę. Jako drobną przyjemność.

książek: 381
TaAlicja | 2013-08-14
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 09 lipca 2013

Jeszcze w lipcu natknęłam się w bibliotece na Pierwszy łyk piwa i inne drobne przyjemności pióra Philippe'a Delerm (2004; SIC!). Zaciekawił mnie głównie tytuł- kto nie lubi wypić dobrego piwa?
Autor opisuje tu 34 drobne przyjemności, m.in. : "Zapach jabłek", "Tour de France", "Autostrada nocą", "Czytanie na plaży", "Bibliobus", "Majteczki pod okapami", "Jesienny pulower" i oczywiście tytułowy "Pierwszy łyk piwa". Podobno Pierwszy łyk piwa zainspirował twórców filmu Amelia.
Hasło reklamowe na okładce informuje: "Milion egzemplarzy sprzedanych we Francji". Tymczasem w Polsce książka raczej jest nieznana. Skąd ta rozbieżność?
Myślę, że problem tkwi różnicach kulturowych czytelników. Oglądanie Tour de France nie sprawia widocznie takiej samej przyjemności reszcie świata co Francuzom. Podobnie rzecz ma się z jazdą autostradą w nocy, czy bibliobusem- trudno odczuwać przyjemność z użytkowania czegoś, czego po prostu u nas nie ma.
Pomimo tych różnic da się zauważyć pewne podobieństwa....

książek: 791
Mateusz Cioch | 2016-05-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 maja 2016

W 2005 wyszła płyta Pelsona pt. "Sensi". Znajdował się na niej utwór "Proste przyjemności" https://www.youtube.com/watch?v=jzltRcGiYkw
W numerze Ślizgu, który ukazał się chwilę później, znalazły się tzw. liner notes, w których raper opisywał genezę każdego utworu. Jak się okazało, do nagrania powyższego, zainspirowała go książka "Pierwszy łyk piwa i inne drobne przyjemnośc". A mnie z kolei ta informacja zainspirowała do przeczytania książki, choć, jak widać, musiało minąć jedenaście lat, by doszło to do skutku.
Przyjemna lektura, do przeczytania jednym tchem. Przy tytułowym rozdziale w ustach robi się sucho.

książek: 2532
Dariusz Karbowiak | 2011-05-03

Uspokaja, pozwala zastanowić się nad chwila przyjemności właśnie nad rola pierwszego łyku piwa

książek: 203
Paweł | 2016-07-20
Na półkach: 2016, Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 19 lipca 2016

Książka niestety jest napisana z perspektywy francuskiej więc dla mnie, nie wszystkie rzeczy rozumiałem "o co chodzi". Natomiast sam pomysł książki jest naprawdę ciekawy, pokazuje świat od strony małych rzeczy które często w dzisiejszym świecie po prostu omijamy i nie dostrzegamy. Książka ma na celu właśnie uwrażliwienie nas na te małe przyjemności płynące z życia, podkreśla by mieć o nich świadomość i jak najwięcej z nich wyciągać. Trzeba przełożyć doświadczenia autora na realia polskie i poszukać w nich tych "naszych" małych przyjemności, ot choćby wspólne skubanie truskawek na ciasto w gronie bliskich znajomych lub rodzinnym. Udana lektura na co dzień!

zobacz kolejne z 249 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd