Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ameryka nie istnieje

Wydawnictwo: Pascal
6,86 (231 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
21
8
45
7
79
6
52
5
16
4
3
3
9
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7513-742-2
liczba stron
288
język
polski
dodał
Agent86

Orliński pisze o Disneylandzie, którego – cytując Jeana Baudrillarda – „jawna nierzeczywistość ma odwrócić uwagę od skrywanej nierzeczywistości pobliskiego Los Angeles”, o Missisipi, gdzie dzieje się akcja słynnego filmu Alana Parkera i o przedstawionym tam mieście, którego burmistrz, o ironio, jest teraz „czarny jak głos Louisa Armstronga”, o Las Vegas z sylwetką Gór Źródlanych na horyzoncie...

Orliński pisze o Disneylandzie, którego – cytując Jeana Baudrillarda – „jawna nierzeczywistość ma odwrócić uwagę od skrywanej nierzeczywistości pobliskiego Los Angeles”, o Missisipi, gdzie dzieje się akcja słynnego filmu Alana Parkera i o przedstawionym tam mieście, którego burmistrz, o ironio, jest teraz „czarny jak głos Louisa Armstronga”, o Las Vegas z sylwetką Gór Źródlanych na horyzoncie i pustynią za rogatkami, Dolinie Krzemowej, Nowej Anglii... Sięga do dziecięcych marzeń o piciu whisky w saloonie na Dzikim Zachodzie i nostalgii za Route 66. Wreszcie skupia się na Ameryce spisków, konspiracji, szalonych teorii i wiecznego braku rozstrzygającego dowodu na cokolwiek, Ameryce, „co do której nie mamy do końca pewności, czy istnieje, bo wszystko tu jest tak bardzo tajne, że choćby przyszło tysiąc komisji kongresowych i każda z nich powołała tysiąc świadków – to w efekcie tylko będziemy mieli kolejne sekrety dotyczące sekretności sekretów”. Jest ciągle w drodze, od wybrzeża do wybrzeża, od jazzu do hip-hopu, od fikcji do rzeczywistości (i vice versa).

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (522)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 897
Zuba | 2016-03-06
Przeczytana: 05 marca 2016

Ach, jak ja lubię takie książki! Zupełnie nie umiem przypisać do konkretnego gatunku - ni to eseje, ni to felietony, trochę reportażu, ale napisane tak, że się połyka.
Autor wybrał się do USA śladami kilku symbolicznych wyobrażeń o tym kraju, którymi jesteśmy od małego karmieni. Ja sama też mam głowę pełną obrazów z amerykańskich filmów i książek, więc z chęcią czytałam ile w nich jest prawdy. Mamy tu historię Disneylandu, Nowego Jorku, Doliny Krzemowej, Dzikiego Zachodu, Los Angeles i Las Vegas, Route 66 i Roswell.
Gdyby pan Orliński chciał napisać drugą część poproszę rozdziały o: Miami, Fargo, Alasce, Nowym Orleanie i vodoo, Waszyngtonie i lobbystach, Albuquerque i Harvardzie.

książek: 973
almos | 2015-10-26
Przeczytana: 20 października 2015

Książka będąca skrzyżowaniem eseju historycznego z reportażem ilustruje stwierdzenie, że podstawą świadomości historycznej Amerykanów jest fikcja budowana przez media. Teza owa jest brawurowo uzasadniona, książka zawiera masę ciekawych informacji o historii i współczesności Ameryki, autor imponuje erudycją. Z tym, że jest to mocno subiektywny obraz tego fascynującego kraju. Książka jest świetnie napisana, b.dobrze się czyta.

Wychodzi Orliński z założenia, że Ameryka zbudowana jest na mitach i wyobrażeniach opowiadanych przez filmy, reklamy i komiksy, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Ogólnie teza to nie nowa. Przecież istotą każdego mitu jest oderwanie od rzeczywistości. Niemniej w Ameryce mity pełnią szczegółną rolę, bo spośród wszystkich krajów cywilizowanych Ameryka ma rekordowo szczupłą autentyczną historię – i rekordowo bogaty dorobek historii fikcyjnych. Poza tym Amerykanie widzą, że amerykański sen ma się nijak do amerykańskiej jawy, ale dysonans poznawczy...

książek: 600
Robert Frączek | 2011-08-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2012 rok

Prawda, że tytuł dość zaskakujący? Czy rzeczywiście ta Ameryka, którą znamy z filmów, piosenek, książek, komiksów i różnych przekazów medialnych, z naszych wyobrażeń istnieje naprawdę? Przecież nasze marzenia, zabawy, fascynacje od dzieciństwa karmione są jak nie kowbojami, to jazdą np. Harleyem słynną Route 66, fortuną z Las Vegas, czy magią Miasta Aniołów i Hollywood. Autor - Wojciech Orliński (dziennikarz Gazety Wyborczej) jedzie przez całe Stany, od wybrzeża do wybrzeża śladami różnych "kultowych" miejsc sprawdzając ile jest prawdy w ich legendzie. Mamy więc m.in. Dziki Zachód, rasistowskie południe, Los Angeles, Dolinę krzemową, Roswell, Nowy Jork i jeszcze parę fajnych lokalizacji. Każdy rozdział to pewnego rodzaju esej dotykający spraw społecznych, politycznych no i odnoszący się zawsze w jakiś sposób do popkultury. W każdym rozdziale znajdziemy mnóstwo informacji (również historycznych i niekoniecznie bardzo znanych) na temat różnych wydarzeń, miejsc, bohaterów i co ważne...

książek: 106
PARALAKSA | 2015-03-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 marca 2015

Jakoś tak się urwała niespodziewanie. Można dopowiadać sobie, że tak jak i Ameryka nie ma początku i końca, tak i książka nie mogła skończyć się w prosty sposób, ale mnie po prostu przez chwilę zrobiło się szkoda.

Szkoda, bo czyta się ją przyjemnie. Kolejne rozdziały są po prostu ciekawie napisane, w sposób który wciąga czytelnika i ma on trochę wrażenie jakby sam w całej tej podróży uczestniczył.

A dla mnie ważne jest, że Orliński nie pada przed Stanami na kolana, co często się zdarza, kiedy ktoś odwiedza miejsce, które go fascynuje. Tutaj wyczuwa się pewien dystans autora. Z jednej strony ciekawość i na pewno oczarowanie, ale z drugiej zdroworozsądkowe podejście i w miarę obiektywne odbieranie tego, co w Stanach go spotyka. Bardzo mi to odpowiada. Książkę oczywiście polecam.

książek: 596
Lil | 2011-04-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 kwietnia 2011

Ta książka to coś na kształt zbioru esejów na tematy związane z historią i kulturą USA. I - zgodnie z tytułem - demitologizacja Ameryki. Oczywiście nie są to nadęte publicystyczne teksty; Orliński ma lekkie pióro, sporą wiedzę zebraną głównie dzięki swoim licznym wizytom w Stanach i wiele sympatii dla tego kraju, co skutkuje fajnym efektem - nawet jak krytykuje i zdziera iluzje, to robi to jakoś tak bezboleśnie. :) Jest tu i o bluesie, i o Route 66, i o Presleyu, i o Ku-Klux-Klanie, o micie Ojców Założycieli, o Dzikim Zachodzie i wielu innych tematach, które w Europie obrosły legendą. Czyta się naprawdę świetnie. Aż chciałoby się zerwać z wygodnej kanapy, kupić bilet na lot przez Atlantyk, a potem wsiąść w starego buicka i, z książką Orlińskiego na siedzeniu obok, ruszyć w długą trasę ze wschodniego do zachodniego wybrzeża. :)

książek: 424
Eulalia Pstryk | 2014-10-18
Przeczytana: 18 października 2014

Bardzo lubię takie demitologizujące książki. Zdaję sobie sprawę, że prawdopodobnie połowę życia przejeżdżam na stereotypach, kształtowanych przez popkulturę, legendy, plotki, albo zwykłe przeinaczenia, powtarzane tak długo, aż już nikomu nie chce się opowiadać, jak też tam naprawdę to wszystko wyglądało. Jako jednostka dociekliwa i lubiąca znać prawdę, zawsze jestem niezmiernie wdzięczna wszystkim dobrym ludziom, którym chciało się odwalić całą tę żmudną robotę, polegającą na oczyszczaniu rzeczywistości z patyny mitów i pobożnych życzeń. Takie remonty umysłowe są odświeżające i pożyteczne. ;) W dodatku ta książka napisana jest z lekkością, humorem i czyta się ją z prawdziwą przyjemnością. Pewnie na długo zostanie ze mną piosenka country o drodze krajowej numer siedem... :D

książek: 106
PARALAKSA | 2015-03-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 marca 2015

Jakoś tak się urwała niespodziewanie. Można dopowiadać sobie, że tak jak i Ameryka nie ma początku i końca, tak i książka nie mogła skończyć się w prosty sposób, ale mnie po prostu przez chwilę zrobiło się szkoda.

Szkoda, bo czyta się ją przyjemnie. Kolejne rozdziały są po prostu ciekawie napisane, w sposób który wciąga czytelnika i ma on trochę wrażenie jakby sam w całej tej podróży uczestniczył.

A dla mnie ważne jest, że Orliński nie pada przed Stanami na kolana, co często się zdarza, kiedy ktoś odwiedza miejsce, które go fascynuje. Tutaj wyczuwa się pewien dystans autora. Z jednej strony ciekawość i na pewno oczarowanie, ale z drugiej zdroworozsądkowe podejście i w miarę obiektywne odbieranie tego, co w Stanach go spotyka. Bardzo mi to odpowiada. Książkę oczywiście polecam.

książek: 113
Grover | 2012-12-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 grudnia 2012

Książka ciekawa i warta przeczytania. Sporym plusem są świetnie zrobione zdjęcia. Natomiast nie jest to książka podróżnicza, wbrew wszelkim informacjom wydawcy i wbrew nagrodzie. Jest to zbiór esejów publicystycznych. Autor posługuje się tezą jednego z francuskich filozofów Jeana Baudrillarda, iż Ameryka nie istnieje. Wszystko co wiemy o Ameryce my - mieszkańcy Europy, ale także Amerykanie to pewnego rodzaju wykreowane mity. Autor stara się niejako "obalić" funkcjonujące mity:
Disnayland - to jedna wielke fikcja, w Disneylendzie funkcjonuje tzw. Main Street przy której za niby drobnymi przedsiębiorcami stoją wielkie koncerny.
Dziki Zachód - to mit stworzony przez filmy rodem z Hollywood
Purytanie - nad kościołami jednego z purytańskich wyznań dziś powiewają tęczowe flagi
Rasizm - dla autora najbardziej rasistowskim miastem jest Nowy York, na południu są miasta gdzie burmistrzami są już czaronskórzy
Całe kino amerykańskie to jedna blaga, filmy o Nowym Jorku powstają w studiach...

książek: 121
Blackie | 2013-10-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

"Ameryka nie istnieje" to z jednej strony literacka kula burząca wiele popkulturowych (i nie tylko!) mitów dotyczących Stanów Zjednoczonych, a z drugiej zgrabny pomnik postawiony wszystkim tym elementom, z których ułożony został nasz obraz kraju Wuja Sama. Wojciech Orliński z wiedzą erudyty i zapałem pasjonata (czasem nawet prawdziwego geeka), zabiera nas w podróż przez Krainę Nadziei i Snów, a następnie, niczym przebojowy przewodnik, oprowadza po gabinecie amerykańskich osobliwości, znanych nam z filmów, książek, komiksów, czy płyt. Z tych wszystkich elementów tworzy porywającą i cholernie szczerą opowieść o zjawiskach oraz miejscach, których nigdy nie było, dawno już nie istnieją, bądź wyglądają zupełnie inaczej, niż to, co utkwiło w naszej świadomości. Brzmi to jak brutalne rozliczenie, demaskacja i chęć przebudzenia nas z amerykańskiego snu, ale nie taki jest cel Orlińskiego. To mały paradoks, że zderzenie mitu z rzeczywistością wcale nie powoduje jego totalnej destrukcji, ale...

książek: 10
Magdalena | 2015-11-04
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Rozprawienie się z mitami, które obrosły legendami. Zderzenie rzeczywistości z fantazja i marzeniami. Genialny pomysł!

zobacz kolejne z 512 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd