Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Schodów się nie pali

Wydawnictwo: Znak
7,64 (572 ocen i 50 opinii) Zobacz oceny
10
33
9
108
8
166
7
180
6
64
5
16
4
3
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-7006-727-1
liczba stron
212
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Agnieszka

Inne wydania

Zbiór reportaży, które należą do najlepszych drukowanych w polskiej prasie w latach 90. Wojciech Tochman opowiada m.in. o bliźniaku, który odszukał swojego brata, chłopcu o brzydkiej twarzy, dzieciach odebranych rodzicom, Wandzie Rutkiewicz, Piotrze Skrzyneckim czy Grzegorzu Przemyku. Niezależnie jednak od tego, kto jest bohaterem tekstu, reporter w poruszający sposób ukazuje mroczne sekrety...

Zbiór reportaży, które należą do najlepszych drukowanych w polskiej prasie w latach 90. Wojciech Tochman opowiada m.in. o bliźniaku, który odszukał swojego brata, chłopcu o brzydkiej twarzy, dzieciach odebranych rodzicom, Wandzie Rutkiewicz, Piotrze Skrzyneckim czy Grzegorzu Przemyku. Niezależnie jednak od tego, kto jest bohaterem tekstu, reporter w poruszający sposób ukazuje mroczne sekrety ludzkiej duszy i odważnie docieka motywów zachowań i życiowych wyborów. Przejmująco opowiadając o oddaleniu, tęsknocie i poszukiwaniu, maluje jednocześnie wnikliwy obraz współczesnej Polski.

Książka finalistka Nagrody Literackiej Nike 2001

 

źródło opisu: www.znak.com.pl

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1336)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1496
Wojciech Gołębiewski | 2014-11-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 listopada 2014

Zachwycałem się Tochmana /ur.1969/ „Eli, Eli”, a teraz mam zbiór 11 jego reportaży, wspaniałych reportaży, róznorodnych, bulwersujących...
Już pierwszy: o pięknej kobiecie, Wandzie Rutkiewicz, która życie osobiste poświęciła swojej pasji - himalaizmowi, której śmierć osobiście mnie dotknęła jako że byłem cichym jej adoratorem, a może lepiej – kibicem jej wyczynów. Jestem pod wrażeniem dwoch następnych, lecz szoku dostaję przy lekturze czwartego o Grzegorzu Przemyku. Ja, który wszystkich we wsi Warszawa znałem, w tym wspomnianego w opowiadaniu Stachurę; ja - dla którego nie było tajemnic na Krakowskim Przedmieściu i Starówce; ja - który stale „urzędowałem” w mieszkaniu wskazywanym, jak się śmiał Zdzisiek Maklakiewicz z Himilsbachem, przez Pana Jezusa przed kościołem św. Krzyża, nie znałem speluny pani poetki Sadowskiej na ul. Hibnera, gdzie wóda się tak samo ...

książek: 541
Justyna | 2014-12-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 grudnia 2014

11 reportaży, 11 różnych historii przedstawiających różnych ludzi, z różnych warstw społecznych, z różnymi problemami. Czynnikiem spalającym te wszystkie historie jest wrażliwość autora na ludzki los, przedstawianie faktów takimi, jakie są, bez komentowania. Umiejętność eksponowania bohaterów na pierwszym planie, traktowanie ich z szacunkiem, opisywanie rzeczywistości bez sentymentu są cechami, dzięki, którym reportaże Tochmana mają tak doskonały kształt.

książek: 609
FromNorwayWithLove | 2013-08-27
Na półkach: Przeczytane, Reportaże
Przeczytana: 20 sierpnia 2013

Oskarżam Wojciecha Tochmana o agresję literacką. Podstępnie chwyta brzydkie odblaski rzeczywistości, starannie opatula je w ładne zdania i wkłada je łagodnie do mojej głowy. Zdania są tak gładkie, że nie budzą obaw i są przyjmowane z pełną gościnnością. Niestety, po wniknięciu do pamięci słodycz zdań znika, a to co zostaje - czyli dostrzeżona reporterskim okiem potworność - zaczyna się panoszyć w moim wnętrzu.

Od wielu dni noszę w głowie nieproszone obrazy i nie mam jak się od nich uwolnić. Pojawiają się na ekranie mojej świadomości i sprawiają, że rzeczywistość budzi niepokój, nawet uwiera.

I jest to chyba duży sukces dla reportera.

książek: 2154

Bardzo ciekawy zbiór reportaży z lat 90tych. Sięgnęłam po nie głównie dlatego, że właśnie wtedy się wychowałam. Zalała mnie przy tym cała gama uczuć, od wzruszenia, przez radość, aż po gniew. Jednym słowem: WARTO!

książek: 1285
IwonaGa | 2014-02-03
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 03 lutego 2014

Nie zawiodłam się! Niezwykłe historie ,czasem okrutne,często zwyczajne,ale najbardziej wstrząsające jest to,że za każdą kryje się prawdziwe życie,autentyczni ludzie,którzy w tym są,muszą przez to przejść,to się dzieje.

książek: 2414
BetiFiore | 2017-02-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 lutego 2017

Po latach trzeci raz spotykam się z twórczością Tochmana, żeby przypomnieć sobie, jaki świetny to reportażysta. Polecam wszystkim.

książek: 359
Smiejka | 2017-01-10
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 09 stycznia 2017

Reportaż totalny. Genialny. Mistrzowski. Porażający. Momentami odbierający oddech. Nie pozwalający spać. Obrazy ciągle tkwią pod powiekami. Matka Wandy Rutkiewicz nie godząca się ze śmiercią córki; chłopiec potworek odrzucany przez ludzi w końcu odnajdujący matczyną miłość, Grzegorz Przemyk i jego dysfunkcyjna rodzina, dzieciaki notorycznie uciekające z domu dziecka aby pozostać razem czy w końcu brat odnajdujący brata aby zaraz potem utracić go ponownie.... każdy ten reportaż to perła. Każde słowo na swoim miejscu. ale czego innego można się spodziewać po Tochmanie....

książek: 615
Radosław Gabinek | 2016-11-30
Przeczytana: 28 listopada 2016

"Schodów się nie pali" to debiut Wojciecha Tochmana, jednego z moich ulubieńców jeżeli chodzi o literaturę faktu. Książka kultowa jeśli chodzi o fanów gatunku. Kiedy tylko dowiedziałem się o jej wznowieniu, to wiedziałem że na pewno ją przeczytam. Rożnie pisze się o zawartych tu tekstach, ale dla mnie najbliższym jest to co napisano o " Schodów się nie pali" w Tygodniku Powszechnym, a mianowicie ( czytamy w opisie na stronie wydawnictwa ), że tematem przewodnim tych reportaży jest miłość. Nie jest to jednak miłość cukierkowa, banalna często, taka rodem z tandetnych filmów, ale miłość skomplikowana, trudna do zrozumienia, wyrażenia, czasami pogmatwana, niekompetentna, niespełniona i także ta która sprawia ból i rozczarowanie. Zainteresowani? No ja myślę, bo naprawdę są ku temu powody :)


Gdybym miał wyróżnić którykolwiek z reportaży to nie umiałbym chyba tego dokonać, bo "Schodów się nie pali", choć na pozór może się wydawać zbiorem tekstów bardzo różnorodnych, to paradoksalnie...

książek: 366
KMaria | 2016-01-29
Przeczytana: styczeń 2016

Pana Tochmana interesują relacje międzyludzkie,zupełnie różne sposoby życia i myślenia bliźniego, kontakt ze "zwyczajnym" człowiekiem który tak naprawdę jest niezwykły,bo każdy z nas jest inny,ma swoją niepowtarzalną historię - ten klimat,fascynacja istotą ludzką ,bez oceniania czy negowania to dla mnie strzał w dziesiątke.Do tego autor ma talent,daje nam dawkę emocji, czyta się świetnie.

Zbiór reportaży o naszych rodakach w większości dotąd nie znanych,pojawiają się też postacie takie jak ; Stachura,W.Rutkiewicz,B.Sadowska,Grześ Przemyk.Ale wszystkie te reportaże są o człowieku,takim jakim jest.I to jest niezwykłe.Człowieku i jego relacjach z innymi,o potrzebie bliskości,o szukaniu drugiego człowieka ważnego dla nas. O smutku,stracie i tęsknocie.Ale nie tylko.Również o nadziei,pragnieniach, marzeniach , rozstaniach i spotkaniach tak ważnych.

"Wszyscy tęsknimy.Poza świadomością, bo nie da się tęsknić świadomie do czegoś, czego nie możesz pamiętać"

książek: 74
Darek Jaroń | 2014-01-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 stycznia 2014

Zbiór reportaży Wojciecha Tochmana z bardzo wysokiej półki. Niektóre historie dotknęły mnie bardziej, inne mniej. Opowieść o bliźniakach odnalezionych po latach - wstrząsająca. Największą wartością tej publikacji jest dla mnie warsztat autora. Sprawia wrażenie, jakby z łatwością wydobywał delikatne informacje od swoich rozmówców. To wielka sztuka. I do tego potrafi cholernie dobrze pisać.

zobacz kolejne z 1326 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd