Wołanie w górach

Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry
7,26 (72 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
10
8
10
7
35
6
9
5
4
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8324400079
liczba stron
780
słowa kluczowe
tatry, TOPR
kategoria
hobby
język
polski
dodała
Agnieszka

Autor – dyrektor Biblioteki Narodowej, a także taternik związany z ratownictwem górskim od 1961 roku, w latach 1972–1974 naczelnik TOPR – zawarł w tej książce opisy prawdziwych, trudnych i ciekawych akcji ratowniczych prowadzonych w Tatrach. Między rzeczowe relacje Michał Jagiełło wplata przemyślenia o naturze górskiej tragedii, psychologii ratownictwa oraz o zachowaniach ludzkich w skrajnych...

Autor – dyrektor Biblioteki Narodowej, a także taternik związany z ratownictwem górskim od 1961 roku, w latach 1972–1974 naczelnik TOPR – zawarł w tej książce opisy prawdziwych, trudnych i ciekawych akcji ratowniczych prowadzonych w Tatrach. Między rzeczowe relacje Michał Jagiełło wplata przemyślenia o naturze górskiej tragedii, psychologii ratownictwa oraz o zachowaniach ludzkich w skrajnych sytuacjach. Najnowsze wydanie uzupełnione jest o opisy wypadków z ostatnich lat, niepublikowane wcześniej zdjęcia oraz indeks.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1096)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1430
Izabela Pycio | 2019-03-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 marca 2019

"Człowiek wchodzący w góry rozpoczyna z nimi grę... od tego momentu jest scenarzystą, aktorem i reżyserem spektaklu pod tytułem: Jestem w górach. Na dobre, a czasem i na ostateczne."

Nie spodziewałam się, że książka aż tak mnie pochłonie, materiału w niej zawartego wystarczyło nie na dzień, czy dwa, ale na tydzień interesującego i wciągającego zaczytania. Opowieść o górach, ich pięknie, majestacie i żywiołowości, miłośnikach pasji zdobywania, entuzjastach duchowych wspinaczek, zawodowym i ochotniczym ratownictwie tatrzańskim, indywidualizmie w służbie zbiorowości, odważnej i szlachetnej stronie ludzkiej osobowości. Można dużo mówić o znaczeniu istnienia sprawnego pogotowia górskiego, ale dopiero przytoczenie prawdziwych wypadków i akcji ratunkowych ukazuje szeroki zakres prac, mnogość osób w nie zaangażowanych, stopień zaangażowania.

Wspomagając się fragmentami utworów literackich, wycinkami medialnych relacji, wspomnieniami ratowników, doświadczeniami autora, patrzymy na ciekawą...

książek: 171
Ani | 2014-06-08
Przeczytana: 08 czerwca 2014

Przyznam się bez bicia, że przeczytanie "Wołania.. " zajęło mi kilka...miesięcy! wiem, nie ma się czym chwalić ale.. do książki po prostu wracałam i ją odkładałam, by ponownie do niej powrócić.Szukałam na nią sposobu bo to pozycja obowiązkowa dla każdego górskiego łazika - zacna nie tylko ze względu na samego autora i jego historię tatrenicko-ratowniczą. "Wołanie.." niesie ze sobą ogromny przekaz "ku przestrodze".
Pierwszy rozdział 'Gałązka kosodrzewiny" jest swoistym rysem historycznym, kolejne rozdziały odpowiadają poszczególnym szczytom i pasmom górskim. A każdy z rozdziałów to kronika dramatycznych lub szczęśliwie zakończonych akcji górskich. Wydźwięk jest jednak jeden - góry nie tolerują nonszalancji czy nieprzygotowania. Dlatego polecam, jako lekcję pokory.

książek: 1273
Magdalena Ru | 2015-03-30
Przeczytana: 30 marca 2015

Pożyczona z biblioteki, bardzo długo się czyta, bo opowieści są trudne. Cała masa opisanych akcji w polskich Tatrach, na rozmaitych szczytach, ściankach, jaskiniach.. Bardzo ciekawa. Czytałam równocześnie studiując mapy i zdjęcia Tatr. Autor bardzo mocno emocjonalnie zaangażowany, w doskonały sposób wprowadza laika w specyfikę działania GOPRu, wspaniałe opisuje akcje i te udane, i te zakończone klęską...chyba nawet kupię sobie tą książkę, bo bardzo chciałabym ją mieć w swojej "górskiej" kolekcji. Polecam!

książek: 685
Aleksandra | 2014-11-08
Na półkach: Przeczytane, 2014 r.
Przeczytana: 04 listopada 2014

Świetna książka, szczególnie dla tych, którzy kochają Tatry do szaleństwa. Michał Jagiełło przez wiele lat był ratownikiem TOPR, więc opisuje akcje ratunkowe z wewnętrznej perspektywy, ale co dla mnie było niezwykle ciekawe - również z perspektywy historycznej.

Te opowieści pokazują, że Tatry to nie miejsce na spacerek, a teren, gdzie jest mnóstwo niebezpieczeństw i naprawdę, jeden nieprzemyślany krok może nas kosztować życie. W ostatnich miesiącach dużo było w mediach informacji na temat nieodpowiedzialnych turystów, którzy w trampkach czy "adidaskach", a nawet klapach wybierali się na Świnicę, czy Granaty, a potem potrzebna była pomoc "śmigła", jak w żargonie nazywa się helikopter TOPR-u. Dla takich turystów ta książka może być kompendium wiedzy, ale nie sądzę, by tacy turyści byli zainteresowani tego typu literaturą. Ona trafi bardziej do tych, którzy Tatry znają, kochają i przemierzają je dobrze przygotowani. Okazuje się bowiem, że nawet taki doświadczony turysta, czy...

książek: 1011
monk | 2014-04-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 grudnia 2012

Jest pewien górski kwartalnik...
"Tatry"...
Od wielu lat każdy numer zaczynam czytać od spisu wydarzeń, wypadków po polskiej stronie Tatr - dwie strony oraz po słowackiej stronie - również dwie strony.
Jestem człowiekiem gór, choć niestety mieszkanką nizin. Ciało, gdy tylko może przenosi się w góry, ale dusza...dusza nieustannie pławi się w górskich otchłaniach. I ta książka w niesamowity sposób oddaje klimat niektórych wypraw. I tych małych i tych dużych... Były naczelnik TOPR-u przestrzega, informuje, pokazuje, ale jednocześnie rozświetla górską pasję... Wystarczy odrobina wyobraźni, aby z każdą opisywaną akcją ratowniczą stać się członkiem TOPR-u, albo wczuć się w skórę nierozważnego turysty czy też pechowego taternika.
Do książki wracam wielokrotnie.

książek: 254
kiniamala | 2018-12-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 grudnia 2018

Książka zdecydowanie polecana dla tych co kochają Tatry i góry. Mimo swojej objętości ( a czytałam najnowsze wydanie) warta przeczytania. I choć dla mnie pierwsze 150 stron było bardzo ciężkie ze względu na przytaczane zdarzenia w "tamtejszym języku" to dalsza część pochłonęła mnie nie wiem kiedy. Mimo suchego opisu większości wypadków człowiek nabiera respektu do gór. A przy okazji poznaje pracę ratowników z ich strony.

książek: 775
Joanne | 2012-08-19
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 19 sierpnia 2012

"Wołanie w górach" to pisana z perspektywy ratownika górskiego i taternika historia TOPR-u. Książka Jagiełły powstała bez zbędnych "ochów i achów" oraz sztucznej heroizacji ratowników. Za to dobrze oddaje atmosferę towarzyszącą ratowaniu człowieka w Tatrach- podczas zamieci, deszczu, mgły i lodowatego wiatru. Jak dla mnie autor trochę za bardzo skupił się na wypadkach taterników, a zbyt mało uwagi poświęcił turystom, którym przecież często przydarzają się niebezpieczne sytuacje. Niemniej jednak "Wołanie w górach" to pozycja, którą warto przeczytać, by nabrać szacunku do gór.

książek: 174
viola | 2010-09-14
Na półkach: Przeczytane

Niesamowita książka. Wciągająca od pierwszej strony, choć mogłoby się wydawać, że nie zaciekawią opisy (często tylko wyszczególnienie) akcji ratowniczych w górach. W rzeczywistości to cała historia polskiej turystyki tatrzańskiej, często bardzo smutna i poruszająca, czasem zabawna, przeplatana osobistymi wspomnieniami autora, pięknie opowiedziana. Polecam, nie tylko miłośnikom gór.

książek: 158
misza | 2013-03-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 lutego 2013

Dla taterników lektura obowiązkowa. Dla mnie- turysty niedzielnego, lektura bardzo ważna. Uświadomiła mi niebezpieczeństwo gór, zszokowała statystyką wypadków, zaciekawiła historią TOPR.
Książka jest dość obszerna, nie wszystkie fragmenty zainteresują przeciętnego turystę, jednak zachęcam, żeby wytrwać do ostatniej strony.
Przy czytaniu polecam wspomóc się mapą Tatr, prześledzić szlaki, którymi poruszały się ofiary wypadków. To dobra powtórka z topografii.

książek: 128
Alveaenerle | 2018-09-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 września 2018

Ciężko mi nawet napisać coś o tej książce. Myślę że to obowiązkowa pozycja dla wszystkic górolubów, a także dla tych którym wydaje się że są panami życia. Wiele poglądów można zweryfikować. W pewien sposób jestem związana z ratownictwem i wiele moich poglądów i przemyśleń w tej książce zostało poruszonych i tylko utwierdziłam się w swoich przekonaniach. Parę dni po przeczytaniu rozdziału o Czerwonych Wierchach maszerowałam tamtędy. I mimo że w warunkach letnich, że przy pięknej pogodzie, że ludzi multum - jednak czułam się trochę nieswojo. Książkę bardzo polecam, skłania do refleksji i innego spojrzenia na świat i ludzi.

zobacz kolejne z 1086 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd