Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Misja Ambasadora

Tłumaczenie: Agnieszka Fulińska
Cykl: Trylogia Zdrajcy (tom 1)
Wydawnictwo: Galeria Książki
7,17 (4709 ocen i 253 opinie) Zobacz oceny
10
361
9
535
8
899
7
1 488
6
878
5
386
4
70
3
61
2
18
1
13
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Ambassador's Mission
data wydania
ISBN
9788362170012
liczba stron
575
język
polski
dodała
enedtil

Jako syn nieżyjącego Wielkiego Mistrza, wybawcy miasta, oraz Sonei, niegdyś dziewczyny ze slumsów, a obecnie Czarnego Maga, Lorkin musi stawić czoła dziedzictwu heroizmu i żądzy przygód. Kiedy więc Mistrz Dannyl obejmuje stanowisko Ambasadora Gildii w Sachace, Lorkin zgłasza się na jego asystenta w nadziei, że uda mu się dokonać jakichś wielkich czynów. Kiedy nadchodzi wieść, że Lorkin...

Jako syn nieżyjącego Wielkiego Mistrza, wybawcy miasta, oraz Sonei, niegdyś dziewczyny ze slumsów, a obecnie Czarnego Maga, Lorkin musi stawić czoła dziedzictwu heroizmu i żądzy przygód. Kiedy więc Mistrz Dannyl obejmuje stanowisko Ambasadora Gildii w Sachace, Lorkin zgłasza się na jego asystenta w nadziei, że uda mu się dokonać jakichś wielkich czynów.

Kiedy nadchodzi wieść, że Lorkin znalazł się w niebezpieczeństwie, prawo zakazujące Czarnym Magom opuszczania miasta pozwala Sonei jedynie mieć nadzieję, że Dannyl pomoże jej synowi. Na dodatek Cery potrzebuje jej pomocy jak nigd dotąd: ktoś morduje Złodziei, a kiedy ofiarą pada rodzina Cery'ego, dawny przyjaciel Sonei odkrywa, że Łowca Złodziei posługuje się magią.

Albo kolejnych Złodziei zabija ktoś z Gildii, albo na ulicach Imardinu znów pojawił się dziki mag. Tym razem ma on jednak pełną kontrolę nad swoją mocą - i nie waha się uzywać jej, by zabijać.

 

źródło opisu: Galeria Książki, 2010, okładka

źródło okładki: http://galeriaksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1909
foolosophy | 2010-07-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 lipca 2010

Chociaż nie wiem, jak bardzo starałabym się nie faworyzować Trudi Canavan, to jednak autorka wyczaruję wspaniały świat fantasty, od którego nie idzie się oderwać. Świat, którego nie jestem w stanie racjonalnie oraz obiektywnie ocenić. Rzecz biorąc w „Misji ambasadora” ponownie zmuszona jestem, z wielką przyjemnością, pokochać świat Sonei, chociaż straszy o dwadzieścia lat. Mimo upływu tego czasu akcja nadal ma swoje tempo, swój rozwój i własny wciągający świat. Nowa powieść, będąca zarazem początkiem nowej trylogii, iskrzy się od magii, jej historii, przygód i poszukiwań. Pani Canavan serwuje nam kolejną, wspaniale napisaną powieść, którą zdecydowanie się „połyka”, aniżeli czyta.
„Misja …” dzieje się w czasie bardzo odległym od wydarzeń w Czarnym magu, jednak nadal zawiera tych samych bohaterów, odrobinę starszych. Niestety trzeba wykluczyć tych, którzy w najeździe Ichanich zginęli broniąc Kyralii. I tego odrobinę obawiałam się, czy tak jak Rowling(która zakończyła Pottera dając epilog „20 lat później” uniemożliwiając sobie tym napisanie dalszych przygód) Canavan dała mocny wypad do przyszłości i spartaczyła całą trylogię, czy też może wykazała się kunsztem literacki i stworzyła nową trylogię, nową powieść, którą jesteśmy w stanie pokochać? Jednak to drugie. Moje obawy jak niespodziewanie przyszły, tak poszły w świat. Autorka bazując na starych wydarzeniach i postaciach, skupiła się na opowiadaniu zupełnie nowej, równie ciekawej historii, nie gubiąc przy tym swojego stylu. Utrzymała w zbliżonej konwencji jak w starszych dziejach nadając jej przy tym swój niepowtarzalny wyraz.
Powieść tą czyta się bardzo lekko, przyjemnie i szybko. Forma, styl czy wypowiedzi są na bardzo dobrym poziomie. Brak tu niepotrzebnych i zdecydowanie nudzących monologów, lecz nie braknie przemyśleń bohaterów. Nowością wprowadzoną przez autorkę jest zwiększenie myśli bohaterów oraz wprowadzenie możliwości poznania myśli bohaterów poprzez zwiększenie liczby narratorów. Tak jak w Czarnym magu, tak tu możemy poznać nie tylko myśli, ale też zamiary postaci pozostając nadal z dozą niepewności i nutą tajemnicy. Koniec może trochę rozczarować faktem konieczności czekania na wyjaśnienie wszystkich zagadnień. A rozczarowanie związane jest z nieznaną datą kolejnej części. To jedyny powód, który może zmartwić czy zasmucić czytelnika – data kolejnej części, którą po przeczytaniu Misji ambasadora, będzie się mocno wyczekiwać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Anioł o czarnych skrzydłach

Już jako mała dziewczynka Tula Backe odkryła, że różni się od innych dzieci. Nie zawsze wykorzystywała swe nadzwyczajne zdolności w służbie dobra, wie...

zgłoś błąd zgłoś błąd