Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Człowiek w poszukiwaniu sensu

Tłumaczenie: Aleksandra Wolnicka
Wydawnictwo: Czarna Owca
8,05 (1411 ocen i 162 opinie) Zobacz oceny
10
203
9
348
8
398
7
300
6
114
5
37
4
6
3
5
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Man's search for meaning
data wydania
ISBN
9788375541250
liczba stron
224
język
polski
dodał
tysiula

Człowiek w poszukiwaniu sensu Viktora E. Frankla to jedna z najbardziej wpływowych książek w literaturze psychiatrycznej od czasu Freuda. Zaczyna się od długiego, suchego i głęboko poruszającego osobistego eseju o pięcioletnim pobycie Frankla w Auschwitz i innych obozach koncentracyjnych i jego wysiłkach w tym czasie, by znaleźć powody do życia. Druga część książki opisuje metody...

Człowiek w poszukiwaniu sensu Viktora E. Frankla to jedna z najbardziej wpływowych książek w literaturze psychiatrycznej od czasu Freuda. Zaczyna się od długiego, suchego i głęboko poruszającego osobistego eseju o pięcioletnim pobycie Frankla w Auschwitz i innych obozach koncentracyjnych i jego wysiłkach w tym czasie, by znaleźć powody do życia.
Druga część książki opisuje metody psychoterapeutyczne, które Frankl opracował jako pierwszy na bazie swoich doświadczeń z obozów. Freud uważał, że życiem człowieka rządzi popęd seksualny i pokusy. Frankl z kolei wierzy, że najgłębszym popędem człowieka jest poszukiwanie sensu
i celu. Logoterapia Frankla zatem bardziej przystaje do zachodnich religii niż freudeowskiej psychoterapii.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Czarna Owca, 2009

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl/filozofia/czlowiek_w_posz...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 43
Maria | 2016-03-16
Na półkach: Przeczytane

Miałam napisać opinię książki, ale zamiast tego opowiem mój dzisiejszy wieczór z tą książką w tle. Na początku pomyliłam godzinę siedemnastą z osiemnastą, więc musiałam pędzić na tramwaj, żeby zdążyć na próbę orkiestry. Po drodze okazało się, że jest strasznie zimno, a ja mam najcieńszą kurtkę. Na dodatek okazało się, że zapomniałam telefonu komórkowego. No ale nic, wsiadłam do tramwaju, tylko po to, żeby po pięciu przystankach przesiąść się w inny, a po następnych 6 jeszcze w inny, w którym to przypomniałam sobie, że mam ze sobą książkę Frankla. Niestety bardziej od jej treści docierała do mnie, przy okazji irytując, rozmowa turystów z zagranicy. Dojechałam. Idę do budynku, w którym zwykle mamy próby, a tam nikogo nie ma. Normalnie zdzwoniłabym do kogoś, ale przecież zapomniałam telefonu. Już miałam wracać, kiedy przypomniałam sobie, że Frankl w swojej książce pisał, że są takie sytuacje, w których wychodzi na jaw, jacy jesteśmy naprawdę. Czy naprawdę mam zrezygnować z próby? Przecież pewnie jest w drugim budynku (na drugim końcu Krakowa), w którym odbywają się większe próby, a że dzisiaj miały być też dęte to pewnie próba jest tam. Pojechałam więc do drugiego budynku (błądząc po drodze)wyobrażając sobie, jak mówię coś śmiesznego o tym dlaczego się spóźniłam i jak wyjaśniam, że nie mam facebooka i że to nie fair, że wszelkie informacje są tam. Docieram na miejsce, a tam...nikogo nie ma. Tym razem postanowiłam wrócić, ale, że do bezpośredniego tramwaju miałam dwadzieścia minut wybrałam opcje z przesiadką w centrum. A tam okazało się, że nic nie naspieszyłam i znów muszę czekać. I wtedy stojąc na przystanku ze łzami w oczach, drżąc z zimna, bezsilności i złości na siebie z powodu tego, że irytują mnie tak naprawdę nie ważne rzeczy zadałam sobie pytanie: Jaki był sens tych ponad dwóch godzin spędzonych na bieganiu od tramwaju do tramwaju? Nie mogłam znaleźć żadnej sensownej odpowiedzi, postanowiłam więc iść do sklepu obok przystanku po batonika na pocieszenie. A tam przed sklepem stał mój sens, o dwóch kulach, z tyko jedną nogą i plastikowym kubkiem na drobne. Podeszłam, zapytałam, czy kupić mu coś w sklepie. Poprosił o bułkę. Gdy dawałam temu człowiekowi bułkę poczułam nagle, że spada ze mnie całe napięcie. Podziękował, a ja mu nie zdradziłam, że on zrobił dla mnie o wiele więcej, że wykorzystałam go jako cel mojej małej ,,tułaczki" w pogoni za orkiestrą. Teraz myślę sobie, że sens mógł być jeszcze inny, ale, że po prostu jako tylko człowiek nie potrafię go dostrzec.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Morderstwo w Boże Narodzenie

„Lublin na dawnej pocztówce” to idealna lektura dla osób, które chciałyby poznać historię największego miasta po prawej stronie Wisły, albo są pasjona...

zgłoś błąd zgłoś błąd