Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czarownik Iwanow

Cykl: Kroniki Jakuba Wędrowycza (tom 2) | Seria: Bestsellery polskiej fantastyki
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,1 (6400 ocen i 213 opinii) Zobacz oceny
10
404
9
650
8
1 172
7
2 241
6
1 191
5
520
4
102
3
93
2
9
1
18
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375745702
liczba stron
272
język
polski

Inne wydania

Jakub Wędrowycz jest jedną z najlepiej wykrojonych postaci polskiej fantasy. Opowiadania o wiejskim egzorcyście łączą wisielczy humor z nader precyzyjną obserwacją obyczajową. Ta ostatnia sprawia, że wszelkie potwory, demony i wampiry trapiące Jakuba Wędrowycza, są znacznie mniej przerażające niż podejrzenie, które ogarnia w pewnym momencie czytelnika - mianowicie, iż ów wiejski pejzaż krainy...

Jakub Wędrowycz jest jedną z najlepiej wykrojonych postaci polskiej fantasy. Opowiadania o wiejskim egzorcyście łączą wisielczy humor z nader precyzyjną obserwacją obyczajową. Ta ostatnia sprawia, że wszelkie potwory, demony i wampiry trapiące Jakuba Wędrowycza, są znacznie mniej przerażające niż podejrzenie, które ogarnia w pewnym momencie czytelnika - mianowicie, iż ów wiejski pejzaż krainy Wędrowycza nie jest jedynie fantazją. (Anna Brzezińska)

Jakub Wędrowycz - Niemal natychmiast wszedł do panteonu postaci najbardziej lubianych przez polskich czytelników. Dlaczego? Może z powodu tego, że Wędrowycz jest swego rodzaju anty-bohaterem. Nie w stylu hollywoodzkiego głupka, lecz twardego, trzeźwo myślącego człowieka z ludu. A nade wszystko obdarzonego specyficznym gatunkiem cynicznego humoru (Ewa Białołęcka)

Jakub Wędrowycz Pilipiuka jest jedną z najbardziej barwnych, oryginalnych, żywych i zapadających w pamięć postaci polskiej fantastyki, porównywalny bodaj tylko z Geraltem Sapkowskiego". (Jacek Dukaj "Fenix" nr 9/2000 r.)

 

źródło opisu: www.fabrykaslow.com.pl

źródło okładki: www.fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 642
panna_lovegood | 2014-06-05
Przeczytana: 05 czerwca 2014

Muszę wyznać, że, tak jak przy poprzedniej części byłam zawiedziona zastosowaniem krótkiej formy, tak teraz jestem lekko zawiedziona dłuższą treścią. Liczyłam, że jeśli autor porwie się na pełny metraż z takim bohaterem jak Wędrowycz, to wyjdzie coś zjawiskowego. A tymczasem lekkie rozczarowanie. Proszę mnie nie rozumieć źle, uwielbiam jego książki i nadal będę je czytać, ale mam wrażenie, że autor nie wykorzystuje w pełni swoich pomysłów i nie wyciska z nich maksimum. Czarownik Iwanow to książka składająca się z jednej głównej powieści i czterech opowiadań. Opowiadania mnie rozbroiły, płakałam ze śmiechu. Pozwolę sobie przywołać fragmencik, kiedy Wędrowycz domowym sposobem robi nitroglicerynę, aby zabić gołębie. "Butelka trafiła precyzyjnie w szczelinę. Rozległ się upiorny wybuch. - O job twoju! - powiedział sam do siebie".
To jest esencja Wędrowycza. Bezczelny, arogancki, trochę lekkomyślny, ale pełen zapału i sarmackiej fantazji. I bimbru własnej produkcji. Tymczasem w historii o Iwanowie gdzieś się to rozmyło. Miałam wrażenie, że jest zbyt poważny, za mało szalony. Być może miało na to wpływ wprowadzenie nowej postaci, młodej Moniki. Może autor uznał, że ciekawie będzie przedstawić część wydarzeń z jej perspektywy, ale spudłował. Wędrowycz musi jej wszystko tłumaczyć i prowadzić z nią refleksyjne dyskusje, co sprawia, że nie jest do końca sobą. Poza tym nie kupuję pomysłu, że wybitny egzorcysta zgadza się, ot tak po prostu, przyjąć pod swoje skrzydła nieopierzoną miastową.
Drugi mankament to antagonista Czarownik Iwanow, który nie jest tak groźny i potężny, jaki chyba miał być w zamierzeniu. Wędrowycz radził sobie z o wiele mroczniejszymi mocami niż ten staruszek, który przez większość książki zdradza jedynie dar tworzenia projekcji i znikania. Z jednej strony akcja jest wartka i cały czas coś się dzieje, a bohaterowie przeżywają przygody niczym z wyśmienitego filmu akcji, co się świetnie prezentuje w polskiej scenerii. Ale z drugiej strony moment kulminacyjny jest tak długo odwlekany, że gdy w końcu następuje nie różni się niczym od innych scen i nie ma odpowiedniego ładunku emocjonalnego. Zdążyła mi tylko przemknąć myśl "co? to już?".
Książka ma tyle samo wad, co zalet. Plusem są też doskonałe dialogi. Fani Wędrowycza i tak się nie zrażą, poza tym opowiadania, jak już wspominałam, są genialne, i choćby ze względu na nie, nie żałuję wydanej kasy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czerwone wilczątko

WILCZY KAPTUREK Wariacji na temat klasycznych baśni, w tym oczywiście także i Czerwonego Kapturka, nigdy nie brakowało. Upraszczane, by nadawały się...

zgłoś błąd zgłoś błąd