Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,03 (279 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
23
9
30
8
53
7
79
6
49
5
26
4
8
3
8
2
1
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-60000-36-6
liczba stron
523
słowa kluczowe
les farfocles, szczygielski
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
Joanna

Wydanie zawiera dwa tytuły: "Nasturcje i ćwoki" oraz "Farfocle namiętności". "Nasturcje i ćwoki", czyli kryminał romantyczny to humorystyczna historia sercowych perypetii stylistki jednego z popularnych kobiecych magazynów. Rozczarowana ostatnim nieudanym związkiem bohaterka postanawia od tej pory kierować się w miłości rozumem, a nie sercem i starannie wybiera kolejnego kandydata. Jej wybór...

Wydanie zawiera dwa tytuły: "Nasturcje i ćwoki" oraz "Farfocle namiętności".

"Nasturcje i ćwoki", czyli kryminał romantyczny to humorystyczna historia sercowych perypetii stylistki jednego z popularnych kobiecych magazynów.
Rozczarowana ostatnim nieudanym związkiem bohaterka postanawia od tej pory kierować się w miłości rozumem, a nie sercem i starannie wybiera kolejnego kandydata. Jej wybór pada na mieszkającego za ścianą sąsiada. Dziewczyna razem ze swoją przyjaciółką starannie "rozpracowują" nieświadomego ich planów chłopaka, śledząc każdy jego krok.
Pech w tym, że kiedy już główna bohaterka dochodzi do wniosku, że jej wybór jest słuszny i przystępuje do działania, kandydat nie przejawia najmniejszych chęci do zawarcia bliższej znajomości. W dodatku na horyzoncie pojawia się poprzedni narzeczony, który usiłuje odzyskać serce dziewczyny. Jej życie zaczyna się komplikować, a jakby tego wszystkiego było mało przypadkowo wplątuje się w sensacyjną aferę, w której niebagatelną rolę odgrywa tajemniczy pustostan oraz pewien hydraulik.
Jak znaleźć na to wszystko czas i siły, kiedy praca zajmuje dwanaście godzin na dobę, a despotyczna szefowa zmusza do coraz bardziej karkołomnych wysiłków w zdobywaniu kolejnych "prezentów dla czytelniczek" dołączanych do pisma?

Po sukcesie książki „Nasturcje i ćwoki” powstaje kolejna powieść Marcina Szczygielskiego "Farfocle namiętności", w której bohaterka będzie musiała odpowiedzieć sobie na wiele pytań:

Co robić, gdy orientujesz się, że twój chłopak flirtuje z innymi dziewczynami za pomocą internetu? Że szuka wrażeń na wirtualnych randkach, a nawet zamieszcza tam swoje ogłoszenie ze zdjęciem? Czy zemsta to na pewno dobry pomysł? A może lepiej podszyć się pod spragnioną wrażeń internautkę i korespondować incognito... z własnym facetem? A przede wszystkim ? czy jesteś pewna, że rzeczywiście znasz tego, z kim dzielisz życie? Czy naprawdę wiesz kim on jest?

Ta pełna humoru, a zarazem wzruszająca książka to współczesna opowieść o miłości, zdradzie w epoce internetu i dorastaniu, na które nigdy nie jest za późno.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (551)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1108
Stworek | 2016-01-19
Przeczytana: 18 stycznia 2016

W skład „Les Farfocles” wchodzą dwie powieści Marcina Szczygielskiego, które ukazały się również jako samodzielne książki, dlatego postanowiłam opisać każdą z nich, bo może zainteresowanym łatwiej będzie dotrzeć do poszczególnych tytułów, niż do tego zbiorku z 2009 roku.

Na tapetę idą „Nasturcje i ćwoki”, które w założeniu miały być pastiszem popularnej kobiecej literatury, święcącej komercyjne triumfy. To naśladownictwo jest wręcz karykaturalne, a nad głównymi bohaterkami: Zośką i Agą, Szczygielski pastwi się potwornie, robiąc z nich wielokrotnie idiotki i bezmózgie pustaki. Jedno trzeba mu przyznać: humor tryska z lektury, podobnie jak ślina, kiedy wyrzuca ją niekontrolowany wybuch śmiechu, niestety zdarzający się notorycznie podczas czytania.

Nasturcje, to nie tylko rośliny ozdobne, to też znaczek na szafce, który określi dwie koleżanki od przedszkola: Zośkę i Agnieszkę, które podobnie jak roślinka, często przeważnie ładnie pachniały i wyglądały, a niekoniecznie szło to w...

książek: 478
ania | 2016-08-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 sierpnia 2016

Z serii Les farfocles bardziej podobały mi się Nasturcje i ćwoki, czyli część pierwsza. Ale nie zmienia to faktu, ze Marcina Szczygielskiego czyta się fenomenalnie. Zawsze mam ubaw po pachy, czasem się wzruszę i nie znam drugiego pisarza tak świetnie znającego psychikę kobiet.
Oszczędzam sobie książki tego autora, bo już prawie wszystko wyczytałam.
Szczygielski ma wyrobioną u mnie markę, bo sięgając po jego powieści, mam 100% pewności, że się nie zawiodę.
Brawo! Teraz Polska :-)))

książek: 408
Heathcliff1984 | 2014-08-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: sierpień 2014

Oj Szczygielski, Szczygielski co ja z Tobą mam :)

Bardzo mi się podoba jego styl pisania, kreowania postaci, język, humor.
Na okładce napisano, że książka wzbudza nieopanowane wybuchy śmiechu i ostrzegają przed czytaniem w miejscach publicznych. Ehh dlaczego ja ich nie posłuchałem :P. Czytać zacząłem w pociągu w środku nocy wracają znad morza stojąc na korytarzu i co chwile wybuchałem tak gromkim śmiechem, że część osób patrzyła na mnie dziwnym wzrokiem a druga połowa pytała co ja czytam za ciekawą lekturę :)

Głowna bohaterka Zosia jest bezbłędnie urokliwą idiotką, egocentryczką przekonaną o własnej mądrości i wyższości. A jej przemyślenia są po prostu bajeczne (zwłaszcza to o sikaniu mężczyzn do umywalek)płakałem ze śmiechu :D.

Polecam każdemu tę książkę, po pierwsze po to by poprawić sobie humor i wypocząć a po drugie by po przeczytaniu zastanowić ile podobnych gwiazdeczek jak Zosia mamy wokół siebie hehe :P
Dobry humor gwarantowany !!!!!!!

książek: 747
zuszka | 2015-01-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 stycznia 2015

To, co najbardziej mi się w książce spodobało, to szata graficzna - przyciągająca wzrok okładka i cudowne ilustracje!
Treść książki przeciętna. Może w zamierzeniu autora miało to być coś w stylu kryminałów Chmielewskiej? To była moja pierwsza myśl, która nasunęła mi się po przeczytaniu. Infantylne bohaterki w zamierzeniu miały chyba bawić czytelnika, we mnie jednak najczęściej budziły irytację. Mimo wszystko książkę czyta się bardzo szybko i lekko.
I ostatnia moja uwaga na koniec. Nigdy nie umieszczam w opinii moich spostrzeżeń na temat literówek w druku, ale tu było trochę za dużo błędów językowych (np. „gremplina” zamiast „kremplina").

książek: 72
Element_kultury | 2015-06-21
Przeczytana: 20 czerwca 2015

Jedyne co mogę napisać po przeczytaniu tej książki to, że jest ona naprawdę dobra do czytania. Ani razu jak ją czytałem nie miałem ochoty przestawać, no ale jak wiem rzeczy przyziemne mnie od niej odciągały. Gdy czytałem tą książkę mniałem wrażenie że cały tekst który czytam urzeczywistaniał się w mojej głowie, także moim zdaniem brawa za bardzo dobrze dobrany język. Co mogę jeszcze dodać to, że uśmiałem się przy czytaniu niesamowicie. Tyle ile uśmiechu na twarzy i tyle ile razy płakałem ze śmiechu to nie da się zliczyć. Tak więc polecam książkę przeczytać.

książek: 1091
Małgosia | 2014-09-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 września 2014

Już dawno nie zdarzyło mi się parskać i prychać czytając książkę:),
świetnie napisana historia o lekkiej naiwności, roztargnieniu, "wielkim świecie" i oczywiście miłości.
Parskałam czytając wypowiedzi Agnieszki, prychałam na głupotę Zośki, jednak po skończeniu czytania muszę przyznać, że trochę mi ich brakuje:)

książek: 1233
MoWi | 2011-05-03
Przeczytana: 01 maja 2011

Dawno tak dobrze się nie bawiłam podczas czytania. Inteligenty humor, ironia a do tego wspaniała oprawa graficzna - collage z polskich pism modowych z przełomu lat 40 i 50 tych. Polecam!

książek: 678
Arthaniel | 2016-04-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 kwietnia 2016

W pierwszym odruchu chciałem napisać, że to najzabawniejsza książka, jaką w życiu czytałem. Nie zrobię tego jednak, bo zdegradowałbym tym samym "Farfocle" do rangi czytadła, a przypięcie takiej etykietki byłoby dla tej powieści więcej niż krzywdzące. No i zaprzeczyłbym jednocześnie wszystkiemu, co autorowi udało się tym tekstem osiągnąć. A udało mu się mnie nie tylko rozbawić, ale i wzruszyć, zasmucić, rozwścieczyć, rozczulić, no i skłonić do refleksji, a to wszystko tylko po to, bym pod koniec dorósł wraz z główną bohaterką. Zabawne, że dawno nie przeżyłem takiego czytelniczego katharsis, jak podczas lektury książki, która w założeniu miała być satyrą na kobiecą prasę i kobiety w ogóle :P. // A, i jeśli ktoś dnia 20.04 br. na stacji Metro Natolin widział brodatego gościa z trudem powstrzymującego łzy w trakcie czytania ostatnich stron w/w pozycji, to przysięgam, ŻE TO NIE BYŁEM JA! SERIO, JAK BOGA KOCHAM!

książek: 1116
ZielonaCytryna | 2012-01-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 stycznia 2012

Farfocle to mi się śniły, czy nie? Bo wciąż nie mogę dojść do siebie i do mojego zwyczajowego sposobu myślenia. Potrafię o farfoclach napisać mniej, niż są warte i wynika to chyba wyłącznie z mojego wewnętrznego „łaaaaaał”, bo lepsze było to od Berka.

Bohaterką Les Farfocles (w zasadzie na książkę składają się na nie dwie powieści: Nasturcje i ćwoki oraz Farfocle namiętności) jest Zofia. Zosia właściwie, lub nawet Zosieńka, choć jej delikatne imię jest zupełną odwrotnością charakteru bohaterki. Bo Zofia, mówiąc wprost, jest jedną z najbardziej infantylnych postaci polskiej literatury i mówię to z obiema rękami na sercu, potakując przy okazji głową. Dziewczę owo pracuje jako stylistka w popularnym magazynie dla kobiet i choć z jej opowiadań wydawać by się mogło, że Stylle to wręcz polski odpowiednik Vogue’a, w rzeczywistości gazecie bliżej do tanich szmatławców, niż do biblii mody. Asystentką Zosi, a na dodatek jej przyjaciółką z lat dzieciństwa jest Agnieszka....

książek: 1245
Renata | 2014-07-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 lipca 2014

Książka na lato, na wakacje. Czyta się szybko i lekko. Inteligentny humor, kilka błyskotliwych refleksji, można przy niej odpocząć.

zobacz kolejne z 541 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd