Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,1 (150 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
6
8
18
7
39
6
35
5
19
4
10
3
9
2
4
1
4
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376488400
liczba stron
264
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Skrajność charakterów, zaskakujące wydarzenia, oczarowania i frustracje – to wątki pełnej humoru i trafnych obserwacji społecznych powieści o odkrywaniu samego siebie, o niebezpieczeństwie utknięcia wśród szablonów i komunałów, o odwadze przełamywania tabu i eksponowania odmienności. Powieści o fascynacji niespodziewaną metamorfozą, o mozolnym tworzeniu własnego świata i wyzwalaniu się z objęć...

Skrajność charakterów, zaskakujące wydarzenia, oczarowania i frustracje – to wątki pełnej humoru i trafnych obserwacji społecznych powieści o odkrywaniu samego siebie, o niebezpieczeństwie utknięcia wśród szablonów i komunałów, o odwadze przełamywania tabu i eksponowania odmienności. Powieści o fascynacji niespodziewaną metamorfozą, o mozolnym tworzeniu własnego świata i wyzwalaniu się z objęć jednych stereotypów, by z impetem wpaść w kolejne.

Kuba – wycofany, niepozorny facet, kontra Emil – otoczony chmarą znajomych egocentryczny i ekscentryczny artysta. Ich spotkanie na szalonej imprezie staje się początkiem niezwykłego związku, z którego każdy z nich wyjdzie odmieniony…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2011

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Siedem_szklanek-p-30759-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (424)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2283
kasandra_85 | 2011-08-17
Przeczytana: sierpień 2011

Moja ocena: 5-/6

http://kasandra-85.blogspot.com/2011/08/siedem-szklanek-magdalena-zych.html

książek: 1133
awiola | 2012-11-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 listopada 2012

„Na świecie w ogóle nie ma heteryków. Są tylko źle podrywani biseksualiści”


Zaletą sklepów outletowych jest to, że można od czasu do czasu kupić za grosze książkę, która okazuje się później perełką. Tak było w przypadku „Siedmiu szklanek”. Od dawna jestem nastawiona na odkrywanie nowych, współczesnych, rodzimych pisarzy, nie mogłam więc przejść obojętnie nad taką okazją. Tym bardziej, że opis z okładki sugerował jakiś dziwne relacje łączące dwóch mężczyzn. Musiałam tę książkę przeczytać.

Magdalena Zych to mieszkanka Warszawy. Autorka jest właścicielką firmy, w której wykonuje wiele różnych funkcji od menedżerki do sekretarki. Jest absolwentką lingwistyki stosowanej i anglistyki. Jej zainteresowania skupiają się wspinaczce skałkowej, jeździe na rowerze czy czytaniu. Ważna informacją w kontekście samej książki jest to, że autorka żyje w związku partnerskim z inna kobietą. Aktywnie uczestniczy również w różnych akcjach na rzecz zalegalizowania związków homoseksualnych. Powieść...

książek: 195
Asia | 2013-09-10
Przeczytana: 10 września 2013

Dwie zupełnie odmienne postaci, które w praktyce nie powinny mieć ze sobą nic wspólnego. Tylko przypadek skrzyżował ich bardzo różniące się ścieżki na jednej z imprez. Tak właśnie poznają się Kuba i Emil. Kuba jest studentem anglistyki na ogół trzymającym się nieco na uboczu, natomiast Emil, to dusza towarzystwa, której wszędzie jest pełno, a swoim ego zapewne przewyższa niejeden szczyt. Nic dziwnego, że ta znajomość obrała dość niespodziewany kierunek.

Historia nie ma w sobie nic niezwykłego. Ukazana jest w niej współczesna rzeczywistość bez żadnych upiększeń, która mimo to zaciekawiła mnie. Muszę przyznać, że zakończenie zrobiło na mnie spore wrażenie i sądzę, że było najlepsze a zarazem najgorsze z całej książki.

Polecam czytelnikom, którzy są otwarci na "inność".

książek: 827
Lenalee | 2012-07-31
Przeczytana: 31 lipca 2012

Raczej nieczęsto sięgam po książki, w których główną rolę odgrywa jakiś związek, a to przede wszystkim z tego względu, że zazwyczaj mnie nudzą i nie kończą się tak, jakbym tego oczekiwała. Nie jestem zwolenniczką happy endów, dużo bardziej trafiają do mnie książki z dramatycznym zakończeniem i właśnie w lekturach, w których związek wysunięty jest na pierwszy plan ów happy end lub jego brak ma dla mnie duże znaczenie. Oczywiście zawsze są jakieś wyjątki i w tym wypadku niezależnie od wszystkiego wyjątek robię dla książek poświęconych homoseksualizmowi, po które sięgam i sięgać będę na ślepo. Dlatego właśnie w przypadku książki „Siedem szklanek” całe moje nastawienie do tego typu książek odeszło na bok, a ja nie myślałam więcej o tym, czego się powinnam spodziewać, a czego nie.

Kuba to dwudziestopięcioletni student anglistyki. Gdy na pewnej imprezie spotka ekscentrycznego artystę – Emila, jego życie z pewnością już nigdy nie będzie takie samo. Łączący ich związek sprawi, że...

książek: 1098
Dociekliwy_Kotek | 2012-01-19
Przeczytana: styczeń 2012

"Skrajność charakterów", "zaskakujące wydarzenia", "odwaga przełamywania tabu", "fascynacja niespodziewaną metamorfozą", przeczytałam na tylnej stronie okładki. Cóż.

Nic, nic tak nie boli, jak książka, która rozczarowuje albo książka ze zmarnowanym potencjałem - a tak się składa, że dziełko pani Zych wpasowuje się w obie kategorie, niestety.

Nie ma tu elementu, który by nie mierził.
Postacie są zlepkami najbardziej trywialnych i pretensjonalnych zachowań, w gruncie rzeczy pozbawionymi charakterów i osobowości - a to boli, bo przecież potencjał był niesamowity. Dlatego zamiast charyzmatycznego Emila jest facet, którego stać tylko na noszenie kobiecych dodatków, który momentalnie pokornieje w chwili zagrożenia (zresztą, spacer przez Pola Mokotowskie to najbardziej żenujący fragment całej powieści) i wygłaszanie wyświechtanych frazesów o dziełach sztuki, które zna każdy maturzysta przygotowujący się do egzaminu z historii sztuki - i naprawdę nie wiem, komu mogłoby to zaimponować....

książek: 921
Eudaimonia | 2015-03-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Mam taki zwyczaj, że książki grafomańskie, albo przeciwnie: literacko znakomite, ale upiornie nudne lub wkurzające, przekazuję ulubionej bibliotece. Z premedytacją: niech się inni męczą. Albo zachwycają. Może ktoś się wzruszy tym, co mnie przyprawia o mdłości.

„Siedem szklanek”, wydane cztery lata temu, do biblioteki nie poszło. Mam te literackie szklanki nieustannie w pobliżu. Lubię je widzieć i wiedzieć, że są. Że się co czas jakiś pojawia w literaturze rodzimej piękna awangarda, warta lektury, zamyślenia i postawienia obok książek ważnych. Warta powrotów.

Komu odmienność seksualna jest ohydna niech od książki Magdaleny Zych trzyma się daleko i niech moją recenzję ominie. Zwłaszcza w niedzielę,przed eucharystią. Nie czytaj człeku święty, żebyś się spowiadać nie musiał. To nie jest lektura dla żadnej z odmian poprawności i żadna wymuskana grzeczność atrakcji tu nie znajdzie. Odium cię opadnie, siedmiu Brzechwowych szklanek niczym poza wstrętem nie napełnisz.

O...

książek: 1391
isabelle142 | 2014-02-22
Przeczytana: 21 lutego 2014

Ta książka zabiła mi literackiego ćwieka. Bo i jak tu ją ocenić?
Skoro nie wiem, od czego zacząć, to rozpocznę przyczepieniem się do wszystkiego, co tylko możliwe. I nie chodzi tu o jakąś moją antypatię, a o to, że to powieścidło minusów ma mnóstwo.
Przede wszystkim styl pisania pani Zych. Coś strasznego, droga przez mękę. Irytujące zapożyczenia i słownictwo, którego przeciętna osoba z wykształceniem średnim (taka jak ja) nie zrozumie. Ot, najlepszy przykład: "Emil potoczył wzrokiem po pokoju. Było sennie, cicho, niemrawo. Marazm i rutyna, te antytezy kreacji, skomasowane (?) na niewielkiej przestrzeni, odebrały firmowej ekipie nawet chęć do rozmowy. Każdy ze znudzoną miną ścibolił (?) na swoim komputerze - to znaczy każdy, oprócz Jean-Luca, bo on jak zwykle ścibolił z miną zafrasowaną. Emil rzucił okiem na własny ekran, na którym przed chwilą, ze znudzoną miną wklejał pack-shoty (?!) na layout (...?) handlówki lansowanego kosmetyku." (s.61) No co za bełkot... Do tego te przeskoki...

książek: 958
Lirazel | 2011-09-30
Na półkach: Przeczytane

Polecam tą ciekawą książke zwłaszcza wszystkim fankom i fanom zespołu Placebo, gdyż główny bohater, Emil, jest skórą zdjętą z Briana Molko.
Dowód? proszę bardzo:

"Na zdjęciu Emil ubrany w niesamowicie czarne futerko, jakby zrobionez piór wyglądał tak artystycznie i kampowo, jak tylko było można. Na tle paryskiej ulicy, w bardzo mocnym makijażu, jedną ręką muskał rondo czarnego melonika,a drugą przytrzywał w kąciku ust cygaro"
A teraz spójrzcie na to zdjęcie:
http://handson.provocateuse.com/images/photos/brian_molko_01.jpg

Na tym podobieństwa się nie kończą, jednak resztę zostawię wam do odkrycia. Inspiracje zespołem są jawne, jako że jeden z rozdziałów nosi tytuł pewnego utworu Placebo.
Sama książka jest bardzo ciekawa,choć pisana prostym językiem. Wciąga. Napewno jedna z lepszych pozycji z tematyki LGBT na polskim rynku.

książek: 1361
Annalynne | 2013-10-29
Przeczytana: 29 października 2013

Myślałam, że dobrze wiem, o czym jest książka.
Myślałam, to bardzo dobre określenie.
Moje oczekiwania były zgoła inna, bo pomimo opisu na okładce myślałam, że będę miała do czynienia z dwoma prawdziwymi facetami, którzy od innych różnią się jedynie orientacją.
W zamian dostałam jednego normalnego (co z tego, że przeciętnego) i drugiego - prawdziwego ekscentryka, szkoda że okazał się fanatykiem damskich ciuszków i kobiecych kosmetyków.

Nie tego oczekiwałam.

Nie mogę przyznać z czystym sercem, że normalnym jest dla mnie widzieć mężczyznę w sukience czy typowo damskich spodniach. Jednak nic do tych ludzi nie mam. W tym rzecz, że Magdalena Zych przedstawiła Emila jako rozkapryszone dziecko, które musi mieć wszystko, musi postawić na swoim, może przespać się z kim chce, a jego tymczasowy partner nie ma nic do gadania (powinien jedynie mu przytaknąć). Do tego te irytujące zdrobnienia. Po prostu przy nich wysiadałam.
Kubuuuuuuuusiu! Martyyyyyynko!
Przecież oni mieli po 25 lat co...

książek: 24
Nefer | 2015-09-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 września 2015

Po przeczytaniu darmowego fragmentu książki dostępnego na jednej ze stron, postanowiłam wydać trzy funciaki z kawałkiem na wersję epub. Zachęcił mnie język autorki, a dokładniej trafne porównania, dobrze dobrane sformuowania i dość nietypowy styl. Muszę przyznać, że jak na debiutantkę język jest naprawdę świetny. Opisy jeziora, trawnika, sny czytałam jedynie z powodu ich poetyzmu i artystycznego waloru, bo tak naprawdę mogłoby ich zwyczajnie nie być. Ani nie posuwały akcji( jeśli w ogóle można o takowej powiedzieć, bo fabuła jest cienka jak bibuła), ani specjalnie nic z nich nie wynikało. Co do postaci tej opowieści, mój zarzut kieruję do kiepsko przedstawionych pobocznych bohaterów, którzy robili jedynie niepotrzebny tłum. Historia Ewy w ogóle mnie nie zainteresowała, a tym bardziej nieprawdopodobne relacje, które były następstwem poznania Emila i Ewy. Niebardzo też wiem jaką funkcję spełniali ci mnożący się statyści, bo autorka i tak uciekała się często do opisania, a nie...

zobacz kolejne z 414 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd