Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tylko Manhattan

Tłumaczenie: Zofia Zinserling
Wydawnictwo: Albatros
6,28 (166 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
4
8
13
7
58
6
50
5
24
4
8
3
4
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
I'll take Manhattan
data wydania
ISBN
83-88087-50-9
liczba stron
389
słowa kluczowe
skandale, rodzina, prasa, intrygi
język
polski
dodał
ade

Głośna powieść obyczajowa znanej amerykańskiej autorki. Historia amerykańskiej rodziny wydawców prasowych, ukazująca zawikłane intrygi i skandale rodzinne, jak i wiele realiów amerykańskiego życia i pracy przy redagowaniu magazynów mody i innych poczytnych czasopism. Książka stała się podstawą scenariusza serialu wyświetlanego również w polskiej telewizji.

 

Brak materiałów.
książek: 535
ewa | 2017-04-14
Na półkach: Przeczytane

Moim zdaniem typowy romans,to to nie jest.Choć oczywiście samych romansowych wstawek nie brakuje,jest ich nawet dość sporo.Na szczęście znam trochę twórczość pani Krantz,więc wiedziałam,czego mogę się spodziewać.Tym bardziej,że lata temu oglądałam serial oparty na tej powieści.
Dla mnie to książka głównie o dorastaniu(nieco późnym),a dopiero w drugiej kolejności skupiająca się na uczuciach.

Maxie Amberville,główna bohaterka to przez większość czasu rozpieszczona córeczka tatusia,na siłę szukająca aprobaty matki.Mimo dość zaawansowanego wieku(29 lat) robi to,co jej w danej chwili wpadnie do głowy,bez oglądania się wstecz,czy myśleniu o konsekwencjach swojego postępowania.Już jako trzylatka potrafiła owinąć sobie wokół palca nie tylko ojca,ale i jego przyjaciół.I wcale z takiego postępowania nie wyrosła.Według niej wszystko jej się należy,więc sięga po co chce.Kolejne nieudane małżeństwa,kolejni przygodni kochankowie...Dziecko?Ma,nawet je chwilami wychowuje(choć wygląda to tak,jakby jej córka sama się wychowywała ),ale córkę traktuje jako przyjaciółkę niż osobę od niej zależną.Na liczne ekstrawagancje pozwala Maxie niezłe zaplecze finansowe-kolejne fundusze powiernicze od ojca.
Swoje postępowanie Maxie zmienia dopiero po niespodziewanej śmierci ojca,gdy jego życiowy dorobek próbuje zniszczyć zawistny Cutter-młodszy brat Zachary'ego,a zarazem ojczym Maxie i jej braci.Dzięki pracy,podjętej dla ratowania jednego z czasopism Zacha,Maxie dojrzewa,uczy się odpowiedzialności,znajduje sens życia i wreszcie miłość.Co prawda jest to miłość niejako odgrzewana,ale jednak jest...sama postać Maxie jest sympatyczna,nie sposób jej nie lubić,choć chwilami nieco mnie drażniła.Widziałam w niej drugą Scarlet O'Harę,a to dla mnie wielki plus.

Uczucia w tej książce zajmują sporo miejsca.Przede wszystkim władza ze wszystkimi jej konsekwencjami,dążenie do niej,miłość-nie zawsze szczęśliwa oraz nienawiść i zazdrość.
Dążenie Zacha do wymarzonej pracy w końcu prowadzi do roli właściciela i wydawcy sieci czasopism.Nienawiść Cuttera ,który w starszym bracie upatruje wroga,osobę,którą obwinia o wszystkie swoje błędy i złe decyzje,a największym dla niego zwycięstwem jest zabicie brata i pośrednie przejęcie wydawnictwa Zacha,tylko po to,by je zniszczyć...
Romanse-tych jest dość sporo.Małżeństwo Lily i Zachary'ego nie zawsze łatwe i przyjemne.Jego trwający przez lata romans ze współpracownicą;romans Lily i Cuttera,zerwany przez niego,gdy Lily zaszła w ciążę.Kolejne nieudane związki Maxie prowadzące w końcu do HEA-powrót do pierwszej miłości-pierwszego męża Rocca.Związek Toby'ego i Indii,dość trudny dla niewidomego mężczyzny związanego z piękna aktorką.Homoseksualny romans Justyna,kończący się oskarżeniem o handel narkotykami.Nieudane małżeństwo Lily i Cutera...

Sama książka wydała mi się dość zaskakująca poprzez zastosowanie retrospekcji.Nie wiedziałam,czy kolejny rozdział poprowadzi akcję do przodu,czy cofnie ją o dobrych kilka lat w tył.

Co mi się podobało?Przede wszystkim dobrze opisane życie wielkiego miasta.Szybkość,życie w biegu,między jednym interesem a drugim.Świat wielkich pieniędzy,wielkich interesów i wielkich namiętności.

Co mi się nie podobało?Chyba za dużo tu było opisów osób,nieraz nawet samych postaci było zbyt wiele.Bardziej by mi odpowiadało skupienie się na jednej,góra dwóch parach bohaterów,a nie bohater zbiorczy w postaci całej rodziny Amberville'ów z przyległościami.Żałowałam też,że od razu wiadomo było kto jest tutaj czarnym charakterem.A jeszcze bardziej tego,że serial tkwił jednak we mnie i nie potrafiłam wyobrazić sobie wyglądu bohaterów odmiennych od aktorów,który te role kreowali.
Nie do końca odpowiadał mi tez wizerunek Angeliki,nastoletniej córki Maxie i Rocco.Była zbyt dorosła,taka stara malutka.Jakoś mi nie pasował obraz siedmiolatki,która opowiada ojcu o swoich kolejnych ojczymach,albo o tym,jakie ich cechy poznała,a czego poznać nie zdążyła.Że nie wspomnę o niej jako trzynastolatce,bez skrępowania komentującej seksualne życie obojga rodziców czy ocenianie kolejnych ich partnerów/partnerek pod względem zgodności charakterologicznej z ojcem czy z matką.

Poza tymi drobnymi niedoskonałościami książka mi się podobała,choć nie do końca trzymała w napięciu(i znów przez ten serial nieszczęsny).

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
6 Uhr 41

Książkę, a raczej audibooka znalazłem w mojej lokalnej bibliotece. Zaintrygował mnie opis. Postanowiłem wypożyczyć I przesłuchać przy pierwszej lepsze...

zgłoś błąd zgłoś błąd