Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kiedy byłem dziełem sztuki

Tłumaczenie: Maria Braunstein
Wydawnictwo: Znak
6,74 (2869 ocen i 232 opinie) Zobacz oceny
10
179
9
337
8
372
7
840
6
494
5
381
4
91
3
118
2
25
1
32
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Lorsque j'étais une œuvre d'art
data wydania
ISBN
8324003983
liczba stron
263
słowa kluczowe
powieść, Schmitt, żywa rzeźba
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Goldfinch Baby

Zdesperowany bohater na skraju samobójstwa podpisuje iście faustowski pakt ze spotkanym przypadkowo artystą. Odda się w jego ręce, w zamian za co odzyska sens życia. Jako żywa rzeźba staje się sławny i podziwiany. Traci tylko jedno – wolność. Gdzie kończy się sztuka, a zaczyna manipulacja? Co stanowi o naszej wyjątkowości? Jak zwykle u Schmitta, ważne pytania podane lekko i z przymrużeniem oka.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

Brak materiałów.
książek: 1877
Jula | 2011-09-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 września 2011

Jest to powieść typowa dla Emmanuela Schmitta, nie zaskakuje ani typową dla tego autora formą powiastki filozoficznej ani objętością (niewielką). Jak zawsze, jego książkę czyta się w jeden wieczór (choć jest to jak na razie chyba najgrubsza pozycja tego autora).
W "Kiedy byłem dziełem sztuki" autor przedstawia groteskową wizję współczesnej sztuki i zastanawia się nad granicami artystycznych eksperymentów. Bohaterem tej przypowieści (bo tak trzeba określać kolejne książki tego współczesnego moralisty) jest młody człowiek, który zniechęcony do życia, na skraju samobójstwa, za cenę sławy zaprzedaje duszę znanemu artyście... Ciekawa fabuła prowadzi do końcowego morału - że nie liczy się zewnętrzna powierzchowność, a jedynie to, co mamy w swoim wnętrzu.
Książka jest interesująca, zawiera ciekawe, czasem szokujące pomysły, ale - w mojej ocenie - brak w niej elementów zaskoczenia, a zakończenie jest przewidywalne na długo przed dotarciem do ostatniej strony.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wampir Lestat

Nudna,niestety.Męczące zwłaszcza jest "uzewnętrzanie się" Lestata.Ogółem - mocno przeciętna.

zgłoś błąd zgłoś błąd