Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kiedy byłem dziełem sztuki

Tłumaczenie: Maria Braunstein
Wydawnictwo: Znak Literanova
6,84 (3928 ocen i 314 opinii) Zobacz oceny
10
258
9
460
8
590
7
1 130
6
704
5
468
4
113
3
135
2
33
1
37
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Lorsque j'etais une oeuvre d'art
data wydania
ISBN
9788324026333
liczba stron
264
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Przypadkowe spotkanie ze słynnym artystą całkowicie zmienia życie bohatera książki. Z niepozornego, zakompleksionego człowieka przeistacza się w budzącą podziw żywą rzeźbę. Wymarzona popularność, sława i bogactwo nagle są na wyciagnięcie ręki. Jednak sukces musi zapłacić wysoką cenę. Zyskuje to, o czym zawsze marzył. Traci to, czego dotąd nie doceniał. Czy za cenę sławy warto wyrzec się...

Przypadkowe spotkanie ze słynnym artystą całkowicie zmienia życie bohatera książki. Z niepozornego, zakompleksionego człowieka przeistacza się w budzącą podziw żywą rzeźbę. Wymarzona popularność, sława i bogactwo nagle są na wyciagnięcie ręki. Jednak sukces musi zapłacić wysoką cenę.

Zyskuje to, o czym zawsze marzył. Traci to, czego dotąd nie doceniał.

Czy za cenę sławy warto wyrzec się wolności? Co decyduje o naszej wyjątkowości? Czy naprawdę to, co najważniejsze widzi się tylko sercem?

Eric-Emmanuel Schmitt, najbardziej poczytny współczesny francuski pisarz, autor książek takich jak „Oskar i pani Róża”, „Dziecko Noego” i „Pan Ibrahim i kwiaty Koranu”, poszukuje odpowiedzi na te pytania w intrygującej przypowieści, która podbiła serca polskich czytelników.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (7309)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1465
Arek | 2015-08-31
Przeczytana: 30 sierpnia 2015

"Kiedy byłem dziełem sztuki" jest powieścią wybitną pod względem filozoficznym. Zostawia nas z pytaniami o sens sztuki, o to kim jest człowiek i dokąd zmierza, czym jest piękno, dlaczego milość kierujemy ku sobie a nie ku światu.

Powieść jest napisana dobrze, autor popisuje się elokwencją, nawet ja po przeczytaniu setek książek znalazlem parenaście wyrazów których nie rozumiałem. Narratorem jest "dzieło sztuki" czyli Adam Bis. Muszę niestety zarzucić Schmittowi, pewne niedociągnięcia, niektóre szczegóły się nie zgadzają ze sobą ich korelacja jest nijaka. Ale na usprawiedliwienie tego faktu autor popisuje się niespodziewanymi zwrotami akcji. Chwilami nas uspokaja by potem tym bardziej nas czymś zaskoczyć.

Opowiem może trochę o treści. Tazio Firelli, młody, przygnębiony, choć kochany przez rodziców i bliskich chłopak, postanawia popelnić samobójstwo. Chce skoczyć w przepaść. Z tej okazji korzysta milioner i hochsztapler Peter Zeus Lama. Nakłania chłopaka do zmiany decyzji, ale ma...

książek: 1997
Strega | 2014-05-14
Przeczytana: 14 maja 2014

"Kiedy byłem dzieckiem sztuki" jest historią młodego chłopaka, który żyjąc w cieniu swoich sławnych z urody braci bliźniaków czuje się nieciekawy, bezbarwny, głupi. Jego ocena samego siebie wynikała tylko i wyłącznie z bardzo powierzchownych przesłanek. Nigdy nie wspomina o charakterze braci, bo zachwyt ogółu i sławę nie wartości wewnętrzne, a wygląd im przyniosły.

W obliczu swoich wyimaginowanych wyobrażeń podejmuje decyzję o samobójstwie, jednak zmienia ją po przypadkowym spotkaniu z artystą rzeźbiarzem. Chłopak dokonuje wyboru, w wyniku którego traci całe swoje "ja", staje się przedmiotem, obiektem, czymś.
Ta utrata pozwala mu jednak z czasem spojrzeć na swoje dotychczasowe życie, wybory i wartości z innej perspektywy. Odebrano mu ciało, jednak nie rozum. Adam dostrzega piękno płynące z wnętrza i dostaje szansę na zmianę i życie na własnych warunkach.

Książka jest momentami bardzo dziwaczna, absurdalna, do bólu przewidywalna. Taka na jedno popołudnie. Jednak wśród tych...

książek: 1351
ZARAZA | 2013-08-15
Przeczytana: sierpień 2013

"Kiedy byłem dziełem sztuki" to powieść momentami bardzo dziwaczna, niekiedy wzruszająca, czasami żartobliwa. Ale to przede wszystkim opowieść o człowieku, który szukał akceptacji w świecie, gdzie liczył się przede wszystkim wygląd. To także opowieść o miłości do sztuki i wykorzystywaniu jej do zdobywania pieniędzy i pozycji, zapominając o tym, co tak naprawdę w niej jest ważne. Bardzo ciekawa powieść. Polecam.

książek: 6197
allison | 2011-04-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 kwietnia 2011

Z jednej strony to poruszająca opowieść o potrzebie akceptacji w świecie zdominowanym przez pseudowartości. Z drugiej - satyra na sztukę dla sztuki (a raczej dla sławy i pieniędzy), na pogoń za popularnością,na materializm i zwykłą ludzką głupotę.
Czyta się lekko i przyjemnie, mimo poważnej tematyki. To kolejna książka Schmitta, o której myśli się jeszcze długo, długo po odłożeniu jej na półkę.

książek: 2496
BetiFiore | 2014-03-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 marca 2014

Przeczytałam kilka książek Schmitta i każda z nich podobała mi się na swój sposób. "Kiedy byłem dziełem sztuki" jest książką inną niż wszystkie, zaskakującą szokującą a zarazem mówiącą o tym, co w życiu najważniejsze. Pokazuje nam to, o czym niby sami wiemy: naszym światem rządzi powierzchowność, piękny wygląd, sztuczność, a pod tym wszystkim ukryte są wielkie pieniądze. Czy dają one szczęście tym, którzy je posiadają? Owym pięknym istotom ustawianym przez swoich managerów, niczym roboty? Cytujac słowa bohatera książki: piękno jest wokół nas. Wystarczy inne spojrzenie, nie tylko na świat, ale również na otaczających nas ludzi. To my decydujemy, czy chcemy je zobaczyć, gdzieś dalej niż sięgają nasze kompleksy, poza czubkiem własnego nosa. Polecam.

książek: 1542
PaniKa | 2010-06-17
Na półkach: Przeczytane, 2010
Przeczytana: 17 czerwca 2010

Książki Schmitta mają to do siebie że pochłaniają od samego początku. I z tą książką w moim przypadku było podobnie, niestety gdzieś w połowie zapał do czytania zmalał. Dlaczego? Dlatego iż książka mimo to że jest ciekawa, szokująca i intrygująca, to jest zarazem rozwlekła i przewidywalna. Jednak nie zaraziłam się do niej. Postanowiłam wytrwać i nie żałuję.

Książka opowiada o tym jak pewien artysta (a może powinnam napisać pseudoartysta) za cenę sławy i rozgłosu pozbawia człowieczeństwa osobę zagubioną i załamaną, zdołowaną życiem, chcącą popełnić samobójstwo. Człowiek ten nie zdając sobie sprawy w co się pakuje i jaką cenę przyjdzie mu zapłacić później decyduje się na krok stania się żywym dziełem sztuki, eksponatem, marionetką w rękach swojego twórcy, a co za tym idzie sprzedaje swoją dusze i ciało, za cenę popularności i sławy. Niegdyś niedostrzegany, żyjący w cieniu swoich sławnych braci, staje się teraz obiektem zainteresowania mediów. Jednak szczęście nie trwa długo, jest...

książek: 2526
FannyBrawne | 2016-03-16
Na półkach: Przeczytane

Główny bohater to zwyczajny dwudziestolatek, który żyje w cieniu przystojnych i sławnych braci. Sam czuje się nieatrakcyjny i niepotrzebny. Postanawia więc popełnić samobójstwo. Zostaje jednak uratowany przez tajemniczego artystę Zeusa, który proponuje mu, by został jego dziełem. Przekonany, że wszystko jest lepsze od jego życia bohater zgadza się i zostaje poddany operacji, która czyni go dziwną, monstrualną istotą. Jako Adam Bis zostaje dziełem narodowym. Jego radość nie trwa jednak długo...

,,Kiedy byłem dziełem sztuki" to takie połączenie ,,Portretu Doriana Graya"(muszę w końcu przeczytać) i ,,Frankensteina"(mam na myśli wersję książkową). Historia jest wstrząsająca. Zrobienie z człowieka przedmiotu i przedstawienia go jako dzieła sztuki wywołuje ciarki. Równie przerażające są inne eksperymenty Zeusa. A jednak Schmitt daje nadzieję na lepszą przyszłość, którą można odnaleźć w akceptacji samego siebie, miłości i sztuce, która wynika z pasji i powstaje dla człowieka. Zakończenie...

książek: 1867
Ola | 2012-11-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 listopada 2012

Książka bardzo ciekawa, przyjemnie, lekko napisana. Podoba mi się to, że o sprawach mało przyjemnych i trudnych można pisać tak przystępnie. Chwilami przerażająca wizja człowieczeństwa, a może wręcz odczłowieczania skłania do refleksji nad tym do którego momentu człowiek pozostaje człowiekiem. Trzeba przyznać, że autorowi nie zabrakło wyobraźni. Jedyne, co mnie w tej publikacji zawiodło to zakończenie. Nie przepadam, gdy w książkach na końcu wszystko się jakoś dziwnym trafem układa, wszystko jest dopowiedziane. Zabrakło w zakończeniu miejsca dla wyobraźni czytelnika. Ale ogólnie, jest to pozycja, po którą warto sięgnąć.

książek: 2459
wiejskifilozof | 2014-07-29
Na półkach: Przeczytane

Rzadko sięgam po tego autora.Raczej nie jest moim ulubionym twórcą literatury.
Tym razem,aż żałuję że tak długo czekałem na taki dobry literacki smaczek.
Książka mnie urzekła od samego początku,czyżby jakiś literacki Bóg natchnął pana Schmitta by napisał takie dzieło ??
Główny bohater przyciąga uwagę od samego początku.
Nie daję o sobie zapomnieć,chce się więcej i więcej i więcej.
Literatura dla tych co kochają mądre słowa.

książek: 664
Scarlett | 2010-05-27
Na półkach: Przeczytane

Czytając tę książkę, miałam okazję przemyśleć sobie parę spraw. Autor genialnie pokazuje, że sednem miłości NIE jest pociągająca aparycja. Cudownie wplata wątek miłosny, a także bardzo wzruszającą postać niewidomego malarza.
"Kiedy byłem dziełem sztuki" jest powieścią, która zaskakuje, miejscami szokuje, a przede wszystkim napawa smutkiem, gdyż wystawia naszej współczesnej kulturze kiepską ocenę.
Demaskuje pustą pogoń za jedynym właściwym kanonem piękna, ujawnia tę specyficzną chorobę naszych czasów, jaką jest zbiorowa histeria na punkcie postrzegania człowieka przez pryzmat jego powierzchowności. W sposób, który mnie niemal fizycznie bolał, autor rysował koleje losu głównego bohatera. Jego ciernista droga ku glorii i poczuciu przynależności jest opowieścią, w której każdy z nas choć przez moment dostrzeże coś... dziwnie znajomego. Tak jakby rozterki Adama Bis były zawierały w sobie coś, z czym i my kiedyś musieliśmy zmierzyć się.

Mimo wszystko... E. E. Schmitt napisał w swoim...

zobacz kolejne z 7299 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd