6,74 (2879 ocen i 233 opinie) Zobacz oceny
10
178
9
335
8
376
7
843
6
495
5
383
4
93
3
119
2
25
1
32
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Lorsque j'étais une œuvre d'art
data wydania
ISBN
8324003983
liczba stron
263
słowa kluczowe
powieść, Schmitt, żywa rzeźba
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Kameliniusz

Zdesperowany bohater na skraju samobójstwa podpisuje iście faustowski pakt ze spotkanym przypadkowo artystą. Odda się w jego ręce, w zamian za co odzyska sens życia. Jako żywa rzeźba staje się sławny i podziwiany. Traci tylko jedno – wolność. Gdzie kończy się sztuka, a zaczyna manipulacja? Co stanowi o naszej wyjątkowości? Jak zwykle u Schmitta, ważne pytania podane lekko i z przymrużeniem oka.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (7704)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1447
Arek | 2015-08-31
Przeczytana: 30 sierpnia 2015

"Kiedy byłem dziełem sztuki" jest powieścią wybitną pod względem filozoficznym. Zostawia nas z pytaniami o sens sztuki, o to kim jest człowiek i dokąd zmierza, czym jest piękno, dlaczego milość kierujemy ku sobie a nie ku światu.

Powieść jest napisana dobrze, autor popisuje się elokwencją, nawet ja po przeczytaniu setek książek znalazlem parenaście wyrazów których nie rozumiałem. Narratorem jest "dzieło sztuki" czyli Adam Bis. Muszę niestety zarzucić Schmittowi, pewne niedociągnięcia, niektóre szczegóły się nie zgadzają ze sobą ich korelacja jest nijaka. Ale na usprawiedliwienie tego faktu autor popisuje się niespodziewanymi zwrotami akcji. Chwilami nas uspokaja by potem tym bardziej nas czymś zaskoczyć.

Opowiem może trochę o treści. Tazio Firelli, młody, przygnębiony, choć kochany przez rodziców i bliskich chłopak, postanawia popelnić samobójstwo. Chce skoczyć w przepaść. Z tej okazji korzysta milioner i hochsztapler Peter Zeus Lama. Nakłania chłopaka do zmiany decyzji, ale ma...

książek: 848
Strega | 2014-05-14
Przeczytana: 14 maja 2014

"Kiedy byłem dzieckiem sztuki" jest historią młodego chłopaka, który żyjąc w cieniu swoich sławnych z urody braci bliźniaków czuje się nieciekawy, bezbarwny, głupi. Jego ocena samego siebie wynikała tylko i wyłącznie z bardzo powierzchownych przesłanek. Nigdy nie wspomina o charakterze braci, bo zachwyt ogółu i sławę nie wartości wewnętrzne, a wygląd im przyniosły.

W obliczu swoich wyimaginowanych wyobrażeń podejmuje decyzję o samobójstwie, jednak zmienia ją po przypadkowym spotkaniu z artystą rzeźbiarzem. Chłopak dokonuje wyboru, w wyniku którego traci całe swoje "ja", staje się przedmiotem, obiektem, czymś.
Ta utrata pozwala mu jednak z czasem spojrzeć na swoje dotychczasowe życie, wybory i wartości z innej perspektywy. Odebrano mu ciało, jednak nie rozum. Adam dostrzega piękno płynące z wnętrza i dostaje szansę na zmianę i życie na własnych warunkach.

Książka jest momentami bardzo dziwaczna, absurdalna, do bólu przewidywalna. Taka na jedno popołudnie. Jednak wśród tych...

książek: 1245
ZARAZA | 2013-08-15
Przeczytana: sierpień 2013

"Kiedy byłem dziełem sztuki" to powieść momentami bardzo dziwaczna, niekiedy wzruszająca, czasami żartobliwa. Ale to przede wszystkim opowieść o człowieku, który szukał akceptacji w świecie, gdzie liczył się przede wszystkim wygląd. To także opowieść o miłości do sztuki i wykorzystywaniu jej do zdobywania pieniędzy i pozycji, zapominając o tym, co tak naprawdę w niej jest ważne. Bardzo ciekawa powieść. Polecam.

książek: 2883
BetiFiore | 2014-03-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 marca 2014

Przeczytałam kilka książek Schmitta i każda z nich podobała mi się na swój sposób. "Kiedy byłem dziełem sztuki" jest książką inną niż wszystkie, zaskakującą szokującą a zarazem mówiącą o tym, co w życiu najważniejsze. Pokazuje nam to, o czym niby sami wiemy: naszym światem rządzi powierzchowność, piękny wygląd, sztuczność, a pod tym wszystkim ukryte są wielkie pieniądze. Czy dają one szczęście tym, którzy je posiadają? Owym pięknym istotom ustawianym przez swoich managerów, niczym roboty? Cytujac słowa bohatera książki: piękno jest wokół nas. Wystarczy inne spojrzenie, nie tylko na świat, ale również na otaczających nas ludzi. To my decydujemy, czy chcemy je zobaczyć, gdzieś dalej niż sięgają nasze kompleksy, poza czubkiem własnego nosa. Polecam.

książek: 6572
allison | 2011-04-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 kwietnia 2011

Z jednej strony to poruszająca opowieść o potrzebie akceptacji w świecie zdominowanym przez pseudowartości. Z drugiej - satyra na sztukę dla sztuki (a raczej dla sławy i pieniędzy), na pogoń za popularnością,na materializm i zwykłą ludzką głupotę.
Czyta się lekko i przyjemnie, mimo poważnej tematyki. To kolejna książka Schmitta, o której myśli się jeszcze długo, długo po odłożeniu jej na półkę.

książek: 3201
FannyBrawne | 2016-03-16
Na półkach: Przeczytane

Główny bohater to zwyczajny dwudziestolatek, który żyje w cieniu przystojnych i sławnych braci. Sam czuje się nieatrakcyjny i niepotrzebny. Postanawia więc popełnić samobójstwo. Zostaje jednak uratowany przez tajemniczego artystę Zeusa, który proponuje mu, by został jego dziełem. Przekonany, że wszystko jest lepsze od jego życia bohater zgadza się i zostaje poddany operacji, która czyni go dziwną, monstrualną istotą. Jako Adam Bis zostaje dziełem narodowym. Jego radość nie trwa jednak długo...

,,Kiedy byłem dziełem sztuki" to takie połączenie ,,Portretu Doriana Graya"(muszę w końcu przeczytać) i ,,Frankensteina"(mam na myśli wersję książkową). Historia jest wstrząsająca. Zrobienie z człowieka przedmiotu i przedstawienia go jako dzieła sztuki wywołuje ciarki. Równie przerażające są inne eksperymenty Zeusa. A jednak Schmitt daje nadzieję na lepszą przyszłość, którą można odnaleźć w akceptacji samego siebie, miłości i sztuce, która wynika z pasji i powstaje dla człowieka. Zakończenie...

książek: 1542
PaniKa | 2010-06-17
Na półkach: Przeczytane, 2010
Przeczytana: 17 czerwca 2010

Książki Schmitta mają to do siebie że pochłaniają od samego początku. I z tą książką w moim przypadku było podobnie, niestety gdzieś w połowie zapał do czytania zmalał. Dlaczego? Dlatego iż książka mimo to że jest ciekawa, szokująca i intrygująca, to jest zarazem rozwlekła i przewidywalna. Jednak nie zaraziłam się do niej. Postanowiłam wytrwać i nie żałuję.

Książka opowiada o tym jak pewien artysta (a może powinnam napisać pseudoartysta) za cenę sławy i rozgłosu pozbawia człowieczeństwa osobę zagubioną i załamaną, zdołowaną życiem, chcącą popełnić samobójstwo. Człowiek ten nie zdając sobie sprawy w co się pakuje i jaką cenę przyjdzie mu zapłacić później decyduje się na krok stania się żywym dziełem sztuki, eksponatem, marionetką w rękach swojego twórcy, a co za tym idzie sprzedaje swoją dusze i ciało, za cenę popularności i sławy. Niegdyś niedostrzegany, żyjący w cieniu swoich sławnych braci, staje się teraz obiektem zainteresowania mediów. Jednak szczęście nie trwa długo, jest...

książek: 1963
Ola | 2012-11-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 listopada 2012

Książka bardzo ciekawa, przyjemnie, lekko napisana. Podoba mi się to, że o sprawach mało przyjemnych i trudnych można pisać tak przystępnie. Chwilami przerażająca wizja człowieczeństwa, a może wręcz odczłowieczania skłania do refleksji nad tym do którego momentu człowiek pozostaje człowiekiem. Trzeba przyznać, że autorowi nie zabrakło wyobraźni. Jedyne, co mnie w tej publikacji zawiodło to zakończenie. Nie przepadam, gdy w książkach na końcu wszystko się jakoś dziwnym trafem układa, wszystko jest dopowiedziane. Zabrakło w zakończeniu miejsca dla wyobraźni czytelnika. Ale ogólnie, jest to pozycja, po którą warto sięgnąć.

książek: 3040
wiejskifilozof | 2014-07-29
Na półkach: Przeczytane

Rzadko sięgam po tego autora.Raczej nie jest moim ulubionym twórcą literatury.
Tym razem,aż żałuję że tak długo czekałem na taki dobry literacki smaczek.
Książka mnie urzekła od samego początku,czyżby jakiś literacki Bóg natchnął pana Schmitta by napisał takie dzieło ??
Główny bohater przyciąga uwagę od samego początku.
Nie daję o sobie zapomnieć,chce się więcej i więcej i więcej.
Literatura dla tych co kochają mądre słowa.

książek: 395
Ktoś Podejrzany | 2018-08-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 sierpnia 2018

Autor, jak zwykle, w pełni spełnił moje oczekiwania. Książka wspaniale opowiada o tym, że czasami gonimy za złudnym szczęściem, nie doceniając tego co już posiadamy, konsekwencach złych decyzji oraz o tym że to co czasami wydaję się nam oczywiste, nie zawsze musi takie być.
Historia człowieka, który stał się dziełem sztuki, a następnie musiał walczyć o swoje człowieczeństwo i prawo do normalnego życia. Serdecznie polecam.

zobacz kolejne z 7694 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd