Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Niegrzeszny mag

Seria: Tryby fantazji
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,05 (293 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
16
8
21
7
65
6
77
5
63
4
16
3
15
2
2
1
7
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788360505809
liczba stron
416
język
polski

Czy czaruje się, czy leży – pięć kruitzerów się należy! W królestwie Dalwiena Miłomastnego magia to talent deficytowy. Dlatego kto go posiada, może wieść dostatnie życie, mało przykładając się do zaklęć. Ale nie dotyczy to Chainekkena, dla którego sława najlepszego maga imperium oznacza nie tylko zaszczyty – to także więcej kłopotów. On właśnie na rozkaz władcy rusza do portowego miasta...

Czy czaruje się, czy leży – pięć kruitzerów się należy!
W królestwie Dalwiena Miłomastnego magia to talent deficytowy. Dlatego kto go posiada, może wieść dostatnie życie, mało przykładając się do zaklęć.

Ale nie dotyczy to Chainekkena, dla którego sława najlepszego maga imperium oznacza nie tylko zaszczyty – to także więcej kłopotów. On właśnie na rozkaz władcy rusza do portowego miasta Gaicenna, aby rozwikłać zagadkę tajemniczego maga-sabotażysty. Na miejscu spotkają go przygody, o jakich nie śniło się najlepszym czarodziejom.

Magiczne śledztwo, czarodziejska miłość, humor i zagadka – EuGeniusz Dębski i tym razem nie oszczędzi wrażeń swoim czytelnikom.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 165
MrBat | 2011-09-30
Na półkach: Przeczytane

Niegrzeszny Mag nie był zaplanowaną lekturą. Sięgnałem po niego, gdyż szukałem czegoś krótkiego - odskoczni od wielotomowych utworów. W bibliotece na półce kusił ładną okładką, a o Eugeniuszu Dębskim czytałem wiele dobrego. Jednak nie był to trafiony wybór.

Już sam początek nie nastroił mnie zbyt pozytywnie. Główny bohater, siedząc na łące i delektując się piwem, prowadzi rozmowę ze swym przyjacielem smokiem. Temat w pewnym momencie schodzi na gry fabularne, i po krótkiej wymianie zdań postanawiają wypróbować ten sposób na nudę. Pech chciał, że przez głupią grę przenoszą się do obcego im świata, gdzie nasz bohater postawiony zostaje w roli najpotężniejszego maga, a smok staje się gadającym mieczem. Już sam fakt przenoszenia bohaterów miedzy różnymi uniwersami powoduje u mnie niechęć (jednak krucjat z tego powodu prowadzić nie zamierzam). Ale prywatne pobudki nie powinny mną kierować, więc czytałem dalej.

Jednak dalsza lektura jakoś nie chciała zbytnio poprawić swojego pierwszego złego wrażenia. Mag Cheinekken, bo tak też nazywa się nasz główny bohater, zostaje wysłany z misją naprawienia zła, które panoszy się gdzieś w prowincji królestwa. I tak przez całą książkę czytamy o jego postępach. Dosyć powolnych, liniowych, pozbawionych wątków pobocznych. Rozumiem, że nie każde dzieło musi powalać ogromem świata przedstawionego, w którym mieszają nam się niezliczone wątki, ale jeśli już chcemy skupić się na jednym, to niech przynajmniej porywa i zachęca do dalszego czytania. Niestety w Niegrzesznym Magu tak nie jest. To może chociaż zaskoczy nas zakończenie? Też pudło. Cała fabuła jak po sznurku dąrzy do przewidywalnego finału.

O Eugeniuszu Dębskim czytałem, że dużo w jego powieściach humoru. W recenzjonowanej książce owszem, również go znajdziemy, w ilości wcale nie małej. Jednak w tym przypadku ilość nie idzie w parze z jakością. Nie przypominam sobie ani jednego fragmentu, który spowodowałby u mnie przysłowiowy uśmiech od ucha do ucha.

Pod wględem językowym za to nie ma się o co przyczepić. Całość napisana jest dobrze, bez zbędnych fajerwerków. Ciekawe opisy (ot chociażby obraz kopalni, który mocno zapada w pamięć), niewymuszone dialogi. Widać, że Dębski nie ma najmniejszych problemów w przelewaniu swoich pomysłów na papier w sposób łatwy i przyjemny w odbiorze. Do tego całkiem nieźle nakreślone postacie bohaterów.

Nie twierdzę, że Niegrzeszny Mag nie znajdzie cytelników, którym się spodoba. Jednak osobiście przyznać się muszę, że historię Cheinekkena przeczytałem do końca tylko dlatego, że nie lubię zostawiać niedoczytanych książek. Jedyne co podnosi mnie na duchu to fakt, że wielu recenzentów uznaje Niegrzesznego Maga za jeden ze słabszych utwór Eugeniusza Dębskiego. Stąd mam nadzieję, że kolejnego jego utwory dla odmiany zaskoczą mnie bardzo pozytywnie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bonita Avenue

Powoli odkrywają się kolejne warstwy tajemnicy. Poznajemy skrawki przemilczanej przeszłości i kulisy różnych kręgów biznesowych. Ostatecznie jednak ni...

zgłoś błąd zgłoś błąd