ArtykułyJak dobrze znasz Katarzynę Bondę? Alfabet pisarki.
LubimyCzytać2
ArtykułyMilion euro dla pisarki i burza w branży. Nagroda „Aena de Narrativa“ rozpala emocje
LubimyCzytać10
Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać21
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać3
W ogóle i w szczególe. Eseje poufałe

- Kategoria:
- językoznawstwo, nauka o literaturze
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- At Large and At Small: Familiar Essays
- Data wydania:
- 2010-03-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2010-03-01
- Liczba stron:
- 240
- Czas czytania
- 4 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 978-83-240-1315-9
- Tłumacz:
- Magdalena Heydel
Anne Fadiman z powodzeniem wskrzesza zapomniany nieco gatunek eseju poufałego wraz z jego osobistym, swobodnym tonem, dygresyjnością i traktowaniem czytelnika jak dobrego kompana podczas przyjacielskiej rozmowy. Autorka w swym zbiorze pisze o problemach bardzo ogólnych, takich jak zmiana postrzegania amerykańskiej flagi po 11 września, a także o sprawach całkiem bliskich - dziecięcej pasji kolekcjonowania owadów czy przeprowadzce z Nowego Jorku na wieś. Fadiman zwierza się nam ze swej namiętności do lodów (pisząc o tym, wchłonęła ich kolosalną ilość) i kawy (szkic napisany oczywiście pod solidnym wpływem kofeiny) oraz opowiada o własnych perypetiach z założeniem poczty elektronicznej, snując przy okazji rozważania na temat historii poczty w ogóle.
Z tych wysmakowanych, pełnych aluzji literackich i anegdot esejów dowiemy się na przykład, czy urodziliśmy się sową, czy skowronkiem, poznamy przepis na zupę z foczej krwi i przekonamy się, jak bardzo przy domowej produkcji lodów przydaje się ciekły azot.
Kup W ogóle i w szczególe. Eseje poufałe w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki W ogóle i w szczególe. Eseje poufałe
Poznaj innych czytelników
339 użytkowników ma tytuł W ogóle i w szczególe. Eseje poufałe na półkach głównych- Chcę przeczytać 177
- Przeczytane 159
- Teraz czytam 3
- Posiadam 48
- Ulubione 12
- 2011 4
- Literatura amerykańska 4
- Do kupienia 3
- Chcę w prezencie 2
- Eseje 2







































OPINIE i DYSKUSJE o książce W ogóle i w szczególe. Eseje poufałe
Wzrasta mój podziw do autorki, obojętnie czy jest o jedzeniu lodów, łapaniu motyli, o kawie czy o Lewisie Caroll'u, czy Charlesie Lamb'ie, czy pisaniu maili, jest arcyciekawie, styl esejów znany już z "Wyznań czytelnika" tworzony z przeplatanki luźnych myśli krążących wokół literatury i przemyśleń i doświadczeń osobistych.
Wzrasta mój podziw do autorki, obojętnie czy jest o jedzeniu lodów, łapaniu motyli, o kawie czy o Lewisie Caroll'u, czy Charlesie Lamb'ie, czy pisaniu maili, jest arcyciekawie, styl esejów znany już z "Wyznań czytelnika" tworzony z przeplatanki luźnych myśli krążących wokół literatury i przemyśleń i doświadczeń osobistych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTak zachwycająca eseistyka to już gatunek na wymarciu. Czyta się! – jak to mówiono w dawnych czasach.
Kiedyś w podobny sposób pisała u nas Wisława Szymborska, teraz pozostało paru epigonów, z których najbardziej lubię Jana Gondowicza czy Stefana Chwina, z młodszych świetny jest Tomasz Różycki. Ech, eseistów nam trzeba więcej, a nie tych wszystkich tysięcy najzwyklejszych prozaików rzucających co chwila tak bardzo do siebie podobne mrożąco prozatorskie produkty...…
Ten zbiorek Autorki jest równie fantastyczny, jak i poprzedni "Ex libris. Wyznania czytelnika" - choć nie jest ograniczony tylko do książek.
To m.in. wspaniała elegia dla tradycyjnych listów, które chyba już przed wiekami wyparły maile (a wzorem Fadiman, do dziś trzymam listy od pierwszej dziewczyny z lat 80. – gdzie tam suchym mejlom do nich!).
Niezwykle ciekawa historia wynalezienia znaczka pocztowego (wiedzieliście, że do tego czasu za list płacił adresat?).
Zabawna oda ku czci takiego sposobu przyrządzania lodów, który grozi ciężkim poparzeniem (ciekły azot – nie polecam!).
Jeżący włosy krótki kurs przeprowadzek w USA (nadrobiliśmy Bogu Dzięki dystans od wydania tego zbiorku).
Niezwykła sylwetka Charlesa Lamba, jednego z ojców eseju jako gatunku (pisywanych jako oddech w czasie 33 lat przerażająco nudnej pracy biuralisty w Kompanii Wschodnioindyjskiej – i na jej formularzach zamówień oraz z tragedią rodzinną w tle).
O obłędnym szacunku dla flagi USA.
O tym, że północ Ameryki Północnej bynajmniej nie jest wbrew pozorom niegościnnym krajem „nie do życia”. Wystarczy tylko brać przykład z Inuitów, a nie gardzić nimi, jak nieszczęsny John Franklin, za co zapłacił najwyższą cenę - on i jego biedni towarzysze wyprawy na Przejście Północno- Zachodnie.
Tak zachwycająca eseistyka to już gatunek na wymarciu. Czyta się! – jak to mówiono w dawnych czasach.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedyś w podobny sposób pisała u nas Wisława Szymborska, teraz pozostało paru epigonów, z których najbardziej lubię Jana Gondowicza czy Stefana Chwina, z młodszych świetny jest Tomasz Różycki. Ech, eseistów nam trzeba więcej, a nie tych wszystkich tysięcy najzwyklejszych...
Przyjemne eseje. Sprawiły, że czułem się jak gdybym pił kawkę z autorką. Płynnie przechodzi od osobistych szczegółów do uniwersalnych lub historycznych ogółów.
Przyjemne eseje. Sprawiły, że czułem się jak gdybym pił kawkę z autorką. Płynnie przechodzi od osobistych szczegółów do uniwersalnych lub historycznych ogółów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW książkach o książkach wprost przepadam za połączeniem niebywałej erudycji z sarkastycznym humorem, jakie znajduję u Anne Fadiman. "W ogóle i w szczególe" to szczególny hołd oddany gatunkowi eseju poufałego, w którym przeróżne tematy okołoliterackie czy okołospołeczne przefiltrowane zostają przez osobistą biografię autorki. Książka to przedziwna, prawdziwy "las rzeczy", zaś każdy tekst czytać można oddzielnie bez szkody dla całości. Fadiman tropi kuriozalne anegdoty z życia pisarzy (i dzięki niej dowiadujemy się na przykład, ile filiżanek kawy wypijał dziennie Balzak albo jakie gatunki motyli odkrył Nabokov),komentuje współczesne amerykańskie obyczaje i historyczne "smaczki" (od uroków przeprowadzki po historię znaczków pocztowych),z niezwykłą lekkością konfrontując je z własnymi wspomnieniami z różnych okresów życia.Chylę czoła przed inteligencją autorki, dziękując za odkrycie pasjonującego życiorysu Charlesa Lamba (mało znanego przyjaciela Coleridge'a) czy przytoczenie przepisu na lody z wykorzystaniem ciekłego azotu.
Na deser cytat, maleńki przedsmak zalet stylu autorki:
"Gdybym od ukończenia osiemnastego roku życia w ogóle nie jadła lodów, ważyłabym obecnie jakieś minus 190 kilogramów".
W książkach o książkach wprost przepadam za połączeniem niebywałej erudycji z sarkastycznym humorem, jakie znajduję u Anne Fadiman. "W ogóle i w szczególe" to szczególny hołd oddany gatunkowi eseju poufałego, w którym przeróżne tematy okołoliterackie czy okołospołeczne przefiltrowane zostają przez osobistą biografię autorki. Książka to przedziwna, prawdziwy "las...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem bardzo mocno rozczarowana. Zakochałam się w "Ex libris" Fadiman i do tej pory uważam ten zbiór esejów za jeden z lepszych, jakie Znak wydał, ale "W ogóle i w szczególe", co przyznaję z żalem, nie dostaje do poziomu swojego poprzednika.
Teoretycznie tak, tematy są niebanalne i intrygujące - lepidopterologia, podział na nocne marki i ranne ptaszki, lody, stosunek do flagi amerykańskiej, fascynacje literackie, bezsenność etc. Tym bardziej boli mnie zatem, że chociaż treść mogła być naprawdę ciekawa, wykonanie okazało się tak przeciętne. Gdzieś znikł iskrzący się humor, a olśniewająca erudycja z "Ex libris" ustąpiła miejsca raczej nudnej przemądrzałości (ja rozumiem literackie zamiłowania autorki nawet jeśli sama ich nie podzielam, ale ile można czytać na temat Charlesa Lamba, Wordswortha czy Coleridge'a?). Przyjęłabym zresztą i to, gdyby gorycz rozczarowania osłodziły mi cenne spostrzeżenia, głębsza refleksja, którą mogłabym podzielić z autorką (przeprowadzki i domy, upływ czasu, wartość ludzkiego życia, patriotyzm w wydaniu mocno amerykańskim),ale i tu nie napotkałam na nic, co przykuwałoby myśl na dłużej. Raczej za wszelką cenę starałam się nie dopuścić do siebie myśli, że większość z tych uwag trąci nieco banałem, sztampą i przeciętnością. A przecież to Anne Fadiman, autorka "Ex libris"!
Spodziewałam się, że pochłonę książeczkę Fadiman w najwyżej trzy wieczory, a brnęłam przez nią blisko tydzień, niecierpliwie sprawdzając, ile zostało do końca. Takie rozczarowanie!
Jestem bardzo mocno rozczarowana. Zakochałam się w "Ex libris" Fadiman i do tej pory uważam ten zbiór esejów za jeden z lepszych, jakie Znak wydał, ale "W ogóle i w szczególe", co przyznaję z żalem, nie dostaje do poziomu swojego poprzednika.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTeoretycznie tak, tematy są niebanalne i intrygujące - lepidopterologia, podział na nocne marki i ranne ptaszki, lody, stosunek do...
Cóż mogę tutaj napisać? Eseje Fadiman czyta się cudownie!
Cóż mogę tutaj napisać? Eseje Fadiman czyta się cudownie!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNapisanie naprawdę dobrego, ciekawego eseju na luźny temat jest nie lada sztuką. Anne Fadiman to potrafi - wciągnąć czytelnika we właściwie obce mu zagadnienie, niekoniecznie leżące w kręgu jego zainteresowań. Ja osobiście nie mam np. żadnych kolekcjonerskich zapędów, historia zdobywania Arktyki pociąga mnie tyle o ile, nie mam żadnego doświadczenia w domowej produkcji lodów, a mimo to eseje na te oraz pozostałe tematy przeczytałam z zainteresowaniem i prawdziwą przyjemnością.
Anne Fadiman dzieli się swoimi przemyśleniami w pięknym stylu, z dużą dawką ironii, humoru, ciepła. Jej obserwacje są inspirujące; każdy esej uchyla drzwi do innego, być może nieznanego świata, dostarczając przy tym intelektualnej przyjemności, jaką zawsze daje czytanie przemyślanych, spójnych i napisanych prawdziwie literackim, starannym językiem opinii ludzi inteligentnych.
To idealna książka dla szukających błogiej, nieśpiesznej i niezobowiązującej, ale inteligentnej lektury. Dodatkowy plus za naprawdę ładne wydanie.
Napisanie naprawdę dobrego, ciekawego eseju na luźny temat jest nie lada sztuką. Anne Fadiman to potrafi - wciągnąć czytelnika we właściwie obce mu zagadnienie, niekoniecznie leżące w kręgu jego zainteresowań. Ja osobiście nie mam np. żadnych kolekcjonerskich zapędów, historia zdobywania Arktyki pociąga mnie tyle o ile, nie mam żadnego doświadczenia w domowej produkcji...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytanie esejów Fadiman to czysta przyjemność ;)
Czytanie esejów Fadiman to czysta przyjemność ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to