7,29 (12403 ocen i 1146 opinii) Zobacz oceny
10
1 285
9
1 758
8
2 321
7
3 565
6
1 930
5
984
4
218
3
258
2
23
1
61
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Marina
data wydania
ISBN
9788374957700
liczba stron
301
język
polski
dodał
Marcin

Barcelona, lata osiemdziesiąte XX wieku. Oscar Drai, zauroczony atmosferą podupadających secesyjnych pałacyków otaczających jego szkołę z internatem, śni swoje sny na jawie. Pewnego dnia spotyka Marinę, która od pierwszej chwili wydaje mu się nie mniej fascynująca niż sekrety dawnej Barcelony. Śledząc zagadkową damę w czerni, odwiedzająca co miesiąc bezimienny nagrobek na cmentarzu dzielnicy...

Barcelona, lata osiemdziesiąte XX wieku. Oscar Drai, zauroczony atmosferą podupadających secesyjnych pałacyków otaczających jego szkołę z internatem, śni swoje sny na jawie. Pewnego dnia spotyka Marinę, która od pierwszej chwili wydaje mu się nie mniej fascynująca niż sekrety dawnej Barcelony. Śledząc zagadkową damę w czerni, odwiedzająca co miesiąc bezimienny nagrobek na cmentarzu dzielnicy Sarriá, Oscar i jego przyjaciółka poznają zapomnianą od lat historię rodem z Frankensteina i XIX-wiecznych thrillerów. Historię, której dramatyczny finał ma się dopiero rozegrać...

 

źródło opisu: Muza, 2009

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1071
nemezis87 | 2013-01-18
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2013, Posiadam
Przeczytana: 12 stycznia 2013

Doprawdy, nie wiem jak Zafon to robi, że używając w zasadzie prawie cały czas tych samych motywow i mrocznego anturażu potrafi mnie zachwycić. Mam już za sobą wszystkie jego książki i przystępując do lektury kolejnej mogłam się spodziewać, że będziemy mieli tu: tajemnicę, miłość, mroczną Barcelonę i historie sprzed lat, tragiczne śmierci (jakże on lubi uśmiercać bohaterów!), łzawe pożegnania itp. Nie pomyliłam się, ani trochę! Jedyne czego mi brakowało to bardzo częstego motywu u Zafona: silnej więzi rodzeństwa - Thomas i Bea, bohaterowie Pałacu Północy i Księcia Mgły... Nie dziwi mnie też Oscar, który bardzo przypomina Daniela Sempere - zagubiony, nic nie wiedzący chłopak, który z uporem maniaka ładuje się w kłopoty. Wreszcie młoda kobieta, albo dziewczyna... która jest zwiewna, delikatna i mądrzejsza oraz dojrzalsza. Znane? Znane!

Jakże to więc, że mogąc wręcz przewidzieć rozwój wypadków (nawet mnie końcówka nie zaskoczyła! a mimo wszystko chciało mi się wpłakać!) za każdym razem od nowa zakochuję się prozie tego hiszpańskiego mistrza pióra? Nie wiem i nie chcę wiedzieć, bo gdybym się dowiedziała, to pewnie już nie czułabym tej prawdziwej euforii, która ogarnia mnie za każdym razem gdy czytam jego książki. Każda jego książka wciąga od pierwszych zdań. Tym razem też wsiąknęłam zupełnie od pierwszego rozdziału o zagubionym, opuszczonym domu i Kafce - mordercy ptaków. Zafon swoim plastycznym językiem, pełnym metafor, epitetów i innych środków stylistycznych, a jednocześnie lekkim stylem potrafi tak nakreślić bohaterów i sytuację, że chcę czytać dalej i dalej. Tworzy świat, który koegzystuje na granicy rzeczywistości i snu. Nie wiem czy w Barcelonie przełomu lat 70. i 80. jeździły dorożki - mało mnie to interesuje, faktem jest, że tego dorożkarza Zafon umie opisać tak, że przychodzą Ci na myśl słowa Gałczyńskiego: zaczarowana dorożka, zaczarowany dorożkarz, zaczarowany koń. Chyba właśnie w tym tkwi magia Zafona - potrafi w znany nam świat tak wetkać to co niezwykłe i magiczne, że tworzy w ten sposób coś zupełnie nowego. Tak jakby w stary dobrze znany sweter wyszyć nowymi ściegami i to tak, że nikt nie zauważy co jest prawdziwym swetrem - tu prawdziwą Barceloną, a co ściegiem -co jest wymyślone.

No i te umiejętnie powpinane wątki fantastyczne w jego twórczości!Zafon bez elementów fantastycznych?! To nie Zafon! No bo czyż mroczna i fascynująca postać Michala Kolvenika, którą rekonstruujemy powoli wraz z Oscarem i Mariną nie jest, jak to mądrze ktoś napisał na okładce współczesną wersją Frankensteina? Świat pełen wykrzywionych stworzeń, wręcz mechanicznych zombie, ale też świat niewinnej miłości, odwiecznego marzenia o wiecznym życiu..., a wszystko to w scenerii miasta moich marzeń - Barcelony. Słowem: Cudo! Jeden tylko zarzut: Za krótkie!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dom Węży

Z deszczu pod wielgachną rynnę... To idealne określenie tego, co przeżyła Alicja. Od lat maltretowana psychicznie i poniżana przez męża - byłego polic...

zgłoś błąd zgłoś błąd