Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kwietniowa czarownica

Tłumaczenie: Halina Thylwe
Seria: Seria z miotłą
Wydawnictwo: W.A.B.
7,33 (979 ocen i 97 opinii) Zobacz oceny
10
55
9
164
8
208
7
334
6
113
5
73
4
10
3
20
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Aprilhäxan
data wydania
ISBN
9788374144582
liczba stron
496
język
polski
dodała
Natalia

Inne wydania

Według skandynawskich wierzeń ludowych "wiosenne" czarownice potrafią wcielać się w inne istoty i działać za ich pośrednictwem. Taką moc ma dotknięta porażeniem mózgowym Desirée. Matka nie mogła jej wychowywać, choć wzięła pod opiekę trzy inne dziewczęta. Skazana na szpitalny żywot bohaterka stopniowo uczy się porozumiewać z otoczeniem i wykorzystywać swoją nieprzeciętną inteligencję. Pod...

Według skandynawskich wierzeń ludowych "wiosenne" czarownice potrafią wcielać się w inne istoty i działać za ich pośrednictwem. Taką moc ma dotknięta porażeniem mózgowym Desirée. Matka nie mogła jej wychowywać, choć wzięła pod opiekę trzy inne dziewczęta. Skazana na szpitalny żywot bohaterka stopniowo uczy się porozumiewać z otoczeniem i wykorzystywać swoją nieprzeciętną inteligencję. Pod koniec życia nawiązuje osobliwy kontakt z przybranymi siostrami, by zrozumieć swój los i zarazem wpłynąć na ich życie. Niezwykłe zdolności Desirée oraz skomplikowane historie jej matki i sióstr są tematem tej obszernej, wielowątkowej, ale przez cały czas trzymającej w napięciu, pasjonującej opowieści.

 

źródło opisu: Wydawca

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2013-08-20
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Czytanie prozy Axelsson zawsze wiąże się ze szczelnym zamknięciem drzwi i okien, przygotowaniem zapasu herbaty na kilka dni i ułożeniem się wśród ciepłej pościeli w pozycji, która zabezpieczy ciało przed skrzywieniami, złamaniami, wygięciami, niezauważalnymi przez oko zatopione w słowach. Czytanie prozy Axelsson zawsze wiąże się z grymasem na samą myśl o czytaniu, z niechęcią, gdy paradoksalnie łapczywie rzucam się na książkę, z niemocą odnalezienia się w tej rzeczywistości, do której mnie bezdyskusyjnie wrzucono.
Tytułowa czarownica to, według skandynawskich wierzeń, istota, która potrafi wejść w cudze ciało lub przedmiot. Ostatnią współcześnie znaną (przynajmniej samej sobie) czarownicą okazuje się być bohaterka Axelsson - Desiree. Desiree, czyli upragniona. Co za ironia, powiemy, gdy dowiemy się, że Desiree rodzi się upośledzona i zostaje porzucona przez matkę jeszcze w szpitalu, skazana na wieczną tułaczkę po ośrodkach dla przewlekle chorych. Wieloletnia samotnia i brak porozumienia wypalają na duszy Desiree piętno goryczy i nienawiści.
Historia nie skupia się jednak tylko na niepełnosprawnej 45-latce, przywiązanej do łóżka, wyzywającej Boga, dlaczego nie uczynił jej drugim Stephenem Hawkingiem. Ellen, biologiczna matka Desiree, adoptuje dziewczynki z opieki socjalnej, jak gdyby próbowała naprawić swój błąd, przeprosić za niego. Margareta, Christina i Birgitta są w wieku Desiree, prowadzą jednak prawdziwe życie. Każda swoje. A Desiree ich wszystkich. Nocami pożycza wnikliwy wzrok zaprzyjaźnionych wron lub mew i obserwuje swoje przyrodnie siostry. Te wędrówki bronią ją przed ostateczną rezygnacją, zupełnym odczłowieczeniem. Jednak w końcu przychodzi zazdrość, naprowadzając Desiree na niesłuszną ścieżkę.
Szwedka prezentuje nam wnikliwą retrospekcję, zapoznaje z głęboką analizą charakterów dziewczynek - dziewczynek, które dopiero co wyrwano z piekła rodzinnego lub znaleziono porzucone w pralni i zawieziono do Cioci Ellen. Razem z nimi przeżywamy wydarzenia, który dotkliwie odbiją się na ich przyszłości. Cztery siostry, cztery różne historie, jednak wszystkie łączy to samo - porzucenie.
"Kwietniowa czarownica" boli. Boli jak poparzone ciało niemowlęcia podpalonego przez własną matkę, boli jak wątroba buntująca się, gdy wyczuje kolejną dawkę narkotyku lub alkoholu, boli jak oczy rejestrujące powyższe, słowo po słowie. "Kwietniowa czarownica" jest zdystansowana, ale bezpośrednia, wnikliwa, ale pełna niedopowiedzeń, magiczna, ale boleśnie realistyczna. Boleśnie rzeczywista. Cudowna.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Projektowanie ikon i piktogramów

Zdecydowanie nie jest to lektura do poduszki. Aby przyswoić tę wiedzę chyba musiałabym nauczyć się tego na pamięć. Sądzę jednak, że gdybym rzeczywiśc...

zgłoś błąd zgłoś błąd