Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Niech wieje dobry wiatr

Tłumaczenie: Urszula Szczepańska
Seria: Inna Strona
Wydawnictwo: G+J
6,96 (96 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
12
8
9
7
42
6
16
5
9
4
2
3
1
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Let me sing you gentle songs
data wydania
ISBN
9788361299400
liczba stron
224
język
polski

Trzydziestoletnia Veronika wynajmuje dom w małej szwedzkiej osadzie, by skończyć pracę nad swoją drugą powieścią. Jej sąsiadka jest starsza, wiodąca samotne życie Astrid. Stopniowo się zaprzyjaźniają, chodzą na długie spacery, sączą wino z poziomek i dzielą się bolesnymi sekretami. Veronika próbuje się pogodzić z tragiczną stratą namiętnej miłości. Astrid, wykorzystywana seksualnie przez...

Trzydziestoletnia Veronika wynajmuje dom w małej szwedzkiej osadzie, by skończyć pracę nad swoją drugą powieścią. Jej sąsiadka jest starsza, wiodąca samotne życie Astrid. Stopniowo się zaprzyjaźniają, chodzą na długie spacery, sączą wino z poziomek i dzielą się bolesnymi sekretami. Veronika próbuje się pogodzić z tragiczną stratą namiętnej miłości. Astrid, wykorzystywana seksualnie przez swojego ojca i skazana na małżeństwo z niekochanym mężczyzną, po raz pierwszy wyznaje prawdę o śmierci swojego dziecka.

 

źródło opisu: Wydawnictwo G+J Gruner+Jahr PL, 2008

źródło okładki: http://www.guj.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (294)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5827
teri | 2012-07-31
Na półkach: 2012, Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 30 lipca 2012

Piekna,wzruszajaca,nostalgiczna i poetycka.Ksiazka,ktora mnie bardzo wzruszyla.Historia dwoch kobiet,zagubionych,cierpiacych i osamotnionych.Ktore odnalazly sie w sobie,zaprzyjaznily i opowiedzialy o swoich cierpieniach.Autorka pokazala w piekny sposob,jak cenny jest drugi czlowiek i przyjazn.Poza tym piekne opisy przyrody.Polecam goraco!Bellissima,la mia preferita...
Dziekuje Ci asiu 90210!

książek: 860
Przeczytana: 2010 rok

Pejzaż w kolorze ochry malowany akwarelą...

Ta historia mogłaby być o mnie i mojej anonimowej sąsiadce. Codziennie mijam ją na spacerze, starszą kobietę z twarzą bez wyrazu, z pustym wzrokiem, który zdaje się przywoływać jedyną pocieszycielkę – samotność. "Tajemnice muszą być dobrze strzeżone. (...) Samotność. Ceną jest samotność" [s. 30]. Co miałaby mi do powiedzenia, gdybym odważyła się przekroczyć tę niewidoczną, ale odczuwalną barierę anonimowości, gdybym wykonała taki gest, jaki uczyniła wobec swojej sąsiadki bohaterka powieści Lindy Olsson "Niech wieje dobry wiatr"? Jakie sekrety odsłoniłaby przede mną: duszący zapach konwalii czy słodki smak poziomek?

Dominantą kompozycyjną tej powieści jest motyw lustra i odbicia. Został on wpleciony w historię spotkania dwóch kobiet, starej, samotnej Astrid Mattson, zwanej we wsi wiedźmą, i młodej – samotnej – Veroniki Bergman, początkującej pisarki, która wynajmuje skromną willę w sąsiedztwie domostwa Astrid. Wraz z bohaterkami...

książek: 869
Monika | 2011-11-07
Przeczytana: 2011 rok

CUDOWNA POEZJA PISANA PROZĄ - po przeczytaniu długo myślałam o bohaterkach o ich życiu i prawdziwej wielkiej przyjaźni, która je połączyła.
Ta książka to literacka perełka - zmusza do przemyśleń i wzrusza tak, że bardziej już nie można.
POLECAM !!!

Monika

książek: 3406
Monika | 2015-12-29
Przeczytana: 25 grudnia 2015

Poetycka, napisana ładnym językiem. Ale we mnie wciąż poetyckości brak, więc nie porwała mnie ta historia.

książek: 306
MamaJulki | 2012-02-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 lutego 2012

Miłośnicy wartkiej akcji, wątków kryminalnych czy szalonego poczucia humory nie mają czego szukać w tej książce. Nie zgodzę się też z jedną z opinii, iż jest to książka dla fanów twórczości Jodi Picoult - bo jest napisana w zupełnie innym stylu. W ogóle jest...inna od książek, które do tej pory czytałam. Bez wątpienia Linda Olsson wyróżnia się wnikliwym, a jednocześnie pełnym subtelności spojrzeniem w ludzką duszę i na otaczający świat. Mimo, że książka traktuje o sprawach smutnych, trudnych, ostatecznych to... czytając nie odczuwa się przygnębienia. Przeciwnie: miałam wrażenie, że z kart tej powieści z biegiem czytania płynie coraz jaśniejsze światło. W przeciwieństwie do innych historii o tęsknocie, cierpieniu, śmierci, "Niech wieje dobry wiatr" czyta się z lekkością i specyficzną, czytelniczą przyjemnością.


Obie bohaterki: Veronica i Astrid, choć pozornie tak różne od siebie, szukają w życiu tego samego: ukojenia, nadziei i miłości - niekoniecznie tej erotycznej, ale tej...

książek: 767
BeataBe | 2011-11-16
Przeczytana: 11 listopada 2011

Powieść poruszająca, nostalgiczna. Wspaniała atmosfera. Skłania do przemyśleń. Pewne wypowiedzi starej kobiety, która żałuje swoich decyzji i wyborów i zaczyna rozumieć, że poszła niewłaściwą drogą - wstrząsające.
Nasuwa mi się tu inny skandynawski pisarz Mankell - ten autor to potrafi stworzyć atmosferę i zrozumieć człowieka samotnego...
Piękne zakończenie. Piękne i wzruszające.
Zmarnowane życie starej kobiety nagle nabiera sensu.

książek: 11180
Mońcia_POCZYTAJKA | 2016-10-10
Przeczytana: 09 października 2016

"Niech wieje dobry wiatr,
niech sypie biały śnieg..."

Linda Olsson stworzyła przepiękną poetycką opowieść o życiu, samotności i prawdziwej przyjaźni, jaka może połączyć dwoje ludzi bez względu na wiek, majątek, status społeczny, czy wykształcenie.

30-letnia Veronika wynajmuje dom w małej szwedzkiej wiosce, na uboczu, aby tam odzyskać równowagę po traumatycznych przeżyciach, jakich niedawno doświadczyła. Ma zamiar napisać tutaj swoją drugą książkę, na którą pomysł od jakiegoś czasu kiełkuje w jej pamięci. Jedyną bliską sąsiadką pisarki jest Astrid - starsza, trochę zdziwaczała kobieta uznawana we wsi za wiedźmę. Pierwsze spotkanie tych dwóch kobiet różniących się od siebie niczym lód i woda nie zwiastuje wcale silnej więzi, jaka z czasem połączy obie bohaterki. Okazuje się jednak, że tak różne osobowości, które dzieli różnica pokoleń mają ze sobą wiele wspólnego i mogą pomóc sobie nawzajem. Veronika odzyskuje spokój duszy, leczy rany, jakich ostatnio doświadczyła i zaczyna inaczej...

książek: 127
Marta Karolak | 2010-12-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 grudnia 2010

Cudowna książka. Trafiona w mój obecny humor i nastrój. Podoba mi się w niej wszystko - tematyka, styl, retrospekcje, klimat, puenta.
Dwie osobowości, dwa pokolenia, dwie dusze tak różne, a jednak tak podobne spotykają się w zimnej Szwecji. Książka o tym, jak wrócić do żywych, jak poradzić sobie z bólem i z wspomnieniami, jak oswoić to, co było i żyć dalej. Ale nie banalna, klimatyczna. Dla mnie mówi o radości życia. O tym, że można cieszyć się poziomkami, słońcem, wodą i uśmiechem drugiej osoby mimo tego, że w naszym sercu są rany. Linda Olsson pokazuje, że nie trzeba uciekać przed przeszłością. Można zatrzymać się, przyjrzeć jej uważnie, wziąć za rękę i iść razem dalej.
Piękne cytaty i ujmująca proza. Poezja, właściwie.
"Czas. Nie rozumiem tego - powiedziała Veronika. - (...) Niektóre z moich najważniejszych wspomnień dotyczą najkrótszych chwil. Mam całe lata życia, które nie pozostawiły po sobie śladu, i minuty, które tak we mnie wrosły, że przeżywam je na nowo każdego...

książek: 1061
virginia1982 | 2013-04-26
Przeczytana: 26 kwietnia 2013

Książka ta przypominała mi trochę 'Dom Małgorzaty'. Tak, jak tam, tu też splatają się losy dwóch kobiet - trzydziestoletniej Veroniki, która wynajmuje dom w małej miejscowości w Szwecji, by skończyć swoją drugą powieść i jej sąsiadki - starszej, mieszkającej samotnie Astrid.. Kobiety chodzą na długie spacery, piją wino z poziomek, jedzą naleśniki ale przede wszystkim dzielą się historiami swego życia, bo, jak zauważa Astrid, ważną rzeczą jest szansa wypowiedzenia tego, co nam się przytrafiło i szansa bycia wysłuchanym

Nigdy nie rozmawiałam o tamtej nocy. Z nikim. A teraz, kiedy słucham własnych słów, widzę, że one opowiadają inną historię niż ta, którą nosiłam w sobie przez tyle lat. Myślę, że jeśli człowiek znajdzie słowa i jeśli znajdzie kogoś, komu opowie swoja historię, to może wtedy zobaczy wszystko inaczej. Ale ja nie miałam słów i nie miałam nikogo.

Podobnie też, jak w 'Domu Małgorzaty' obie kobiety wiele przeszły i początkowo są niepogodzone ze swoim losem, nie...

książek: 838
relskias | 2012-03-17
Na półkach: 2012, Przeczytane
Przeczytana: 17 marca 2012

Przepiękna, refleksyjna opowieść o przyjaźni dwóch kobiet, które pozornie nie mają ze sobą nic wspólnego. Dzieli je wszystko: przepaść wiekowa, styl życia, spojrzenie na świat, a łączy jedno: ból po stracie. Los sprawił, że pewnego dnia, te dwie ścieżki musiały się przeciąć, w surowym otoczeniu skandynawskiej zimy, by pomóc sobie nawzajem. Wraz z tajaniem śniegów i odwiecznym, rytualnym, zmienianiem się pór roku, zmiany zaczęły zachodzić także w ich sercach...
Czytając, w ogóle nie czułam, że to debiut literacki autorki, dałam się ponieść nurtowi jej opowieści, który na pewno do wartkich nie należy, ale ma w sobie hipnotyzującą moc. Nie sposób było się oderwać.

zobacz kolejne z 284 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd