Nigdy nie przyszło mi do głowy, że nieobecność może zajmować tyle miejsca, znacznie więcej niż obecność.
Najnowsze artykuły
ArtykułyNie żyje Wiesław Myśliwski. Autor „Kamienia na kamieniu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” miał 94 lata
LubimyCzytać28
ArtykułyZaczęłam od tajemnicy. Reszta przyszła sama - rozmowa z Małgorzatą Rogalą
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać441
ArtykułyPrzeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Ana María Matute

Źródło: http://nyork.cervantes.es/FichasCultura/Ficha72778_27_2.htm
Pisze książki: literatura piękna, literatura dziecięca
Urodzona: 26.07.1925Zmarła: 25.06.2014
Ur. 1925. Hiszpańska pisarka, zajmowała się także teorią literatury i krytyką literacką, wykładała na kilku amerykańskich uniwersytetach. Pisać, a także ilustrować swoje utwory zaczęła wcześnie. Pierwszą powieść, Pequeño teatro, napisała w wieku siedemnastu lat, choć wydała ją jedenaście lat później; otrzymała za nią Premio Planeta. Za swoją twórczość dla dzieci została dwukrotnie wyróżniona Nagrodą im. Hansa Christiana Andersena, a w 1996 roku stała się członkiem Królewskiej Akademii Hiszpańskiej, jako trzecia kobieta w historii tej instytucji. Jest autorką licznych powieści i książek dla dzieci. Po polsku ukazały się: zbiór opowiadań Szalony konik (1961, wyd. pol. 1977),powieść dla dzieci Pasażer na gapę z pokładu „Ulissesa" (1965, wyd. pol. 1969) i powieść alegoryczna Wieża strażnicza (1971, wyd. pol. 1976). Przekłady wydanego w 2008 roku Bezludnego raju przygotowują wydawcy z Bułgarii, Francji, Niemiec, Portugalii i Serbii. http://www.anamaria-matute.com
7,9/10średnia ocena książek autora
252 przeczytało książki autora
497 chce przeczytać książki autora
10fanów autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Soldiers Cry by Night
Ana María Matute
Cykl: Los mercaderes (tom 2)
9,0 z 1 ocen
1 czytelnik 0 opinii
1995
Popularne cytaty autora
Cytat dnia
Ana María Matute, Bezludny raj
- Ana María Matute , Bezludny raj
Jest się stąd, skąd chce się być, i należy się do tych, do których chce się należeć... I na odwrót.
3 osoby to lubią - Ana María Matute , Wieża strażnicza
Tego dnia, w którym umrę, wybiorę swego dziedzica, według mego upodobania i wszystkie dobra, jakimi dysponuję, przekażę temu, kogo uznam za ...
Tego dnia, w którym umrę, wybiorę swego dziedzica, według mego upodobania i wszystkie dobra, jakimi dysponuję, przekażę temu, kogo uznam za najbardziej ich godnego, wolny od bolesnego wyboru między mymi uczuciami ojca i możliwą – a może prawdopodobną – głupotą moich synów.
1 osoba to lubi
Najnowsze opinie o książkach autora
Pierwsze wspomnienie Ana María Matute 
7,9

"Pierwsze wspomnienie" Any Marii Matute to prawdziwą perełka w gronie literatury poświęconej tematowi dojrzewania, wchodzenia w fascynujący, choć pod wieloma aspektami mroczny świat dorosłości. Główna bohaterka, a zarazem narratorka to osoba niezwykle wrażliwa. Dorasta w trudnych czasach, a widmo utraty niewinności i dziecięcej beztroski ciąży nad nią i bliskimi z którymi przychodzi jej dorastać. Piękna, subtelna i zostawiająca czytelnika z :czymś więcej" powieść.
Pierwsze wspomnienie Ana María Matute 
7,9

Hiszpańska wojna domowa. Dojrzewanie w cieniu konfliktu zbrojnego.
14-letnia Matia, buńczuczna jedynaczka i jej o rok starszy kuzyn Borja, chłopak o mocnej osobowości, pełen brawury, dumy, o twardym sercu, kryjący się za swoją samotnością i okrucieństwem. Oboje spędzają ten trudny czas w domu babki, wpatrującej się w morze przez teatralną lornetkę. Wyczekuje ona końca wojny, powrotu bliskich. Odcina się od świata, uciekając w przestrzeń saloniku i jego bezpieczne ramy, które zakłócają gazety codzienne pełne koszmarnych zdjęć z wojny.
Matka Matii nie żyje, ojciec walczy, walczy też ojciec Borji. Stoją oni po przeciwnych stronach barykady, co mocno akcentuje Autorka w słowach: "Twój ojciec jest wstrętnym czerwonym, który w tej chwili może strzela do mojego ojca". Bratobójcze walki, sąsiedzi, którzy darzą się szczególną nienawiścią, samosądy na tzw. placu żydowskim, gdzie "za bezczelność" kobietom goli się głowy. Tragiczne sploty historii. Wojna jest w ludziach, w ich relacjach, ich reakcjach, ich oddechach. Zadawnione spory i waśnie przybierają nowe oblicze - walka o dominację sąsiedzką, hierarchizacja stosunków, relacji międzyludzkich, pogłębiające się podziały (także rodzinne) dla których idealnym paliwem jest wojna domowa.
Jak poradzić sobie z koszmarem tej wojny, z nienawiścią jaką zrodziła i dodatkowo pogodzić to z dorastaniem bohaterów? Co ma wpływ na ich dojrzewanie? Konkluzja jest przykra i bolesna: to przez przemoc i okrucieństwo stajemy się dorośli. Bohaterowie tej książki co chwilę doświadczają nowych wyzwań i trudności. Sama Autorka pyta: "Czy to prawda, że będąc dziećmi, przeżyliśmy już całe życie, łyknęliśmy je jednym haustem, by potem powtarzać się głupio, ślepo i bez żadnego sensu?". Mrok i smutek, niepewność i brak zgody, oto w jakich warunkach egzystują bohaterowie.
Pewnym pocieszeniem dla czytelników jest język tej powieści: pełen sensualności, jak opis dłoni babki, zmysłowości, jak w opisach przyrody (skały, morze, niebo, flora Majorki, jesienny letarg odczuwalny przez kartki książki).
Mimo to, bardzo trudno było wejść w tę historię, zaufać jej, znaleźć w niej miejsce dla siebie. Doceniam talent i kunszt pisarski Autorki, ale nie udało mi się w pełni zaangażować w tę fabułę.


































