Babcia na jabłoni

Tłumaczenie: Maria Kurecka
Seria: Mistrzowie Ilustracji
Wydawnictwo: Dwie Siostry
7,44 (394 ocen i 59 opinii) Zobacz oceny
10
36
9
52
8
92
7
129
6
52
5
27
4
3
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Die Omma im Apfelbaum
data wydania
ISBN
8392280717
liczba stron
162
język
polski
dodała
espeja

Powieść "Babcia na jabłoni" znakomitej austriackiej autorki, Miry Lobe, której talent pisarski porównywany jest z twórczością Astrid Lindgren. Książka ta opowiada o chłopcu, który bardzo chciał mieć babcię, więc ją wymyślił. Bo babcia to najlepszy sposób na wszelkie smutki i kłopoty. Babcia ta mieszka na drzewie, poluje na tygrysy, ujeżdża dzikie konie. Jest troszkę zwariowana, ale za to...

Powieść "Babcia na jabłoni" znakomitej austriackiej autorki, Miry Lobe, której talent pisarski porównywany jest z twórczością Astrid Lindgren. Książka ta opowiada o chłopcu, który bardzo chciał mieć babcię, więc ją wymyślił. Bo babcia to najlepszy sposób na wszelkie smutki i kłopoty. Babcia ta mieszka na drzewie, poluje na tygrysy, ujeżdża dzikie konie. Jest troszkę zwariowana, ale za to bardzo mądra i dowcipna. Chłopiec spędza z nią cały wolny czas, dopóki do sąsiedniego domu nie wprowadza się samotna staruszka...

Książka wydana w serii Mistrzowie Ilustracji.
Ilustrował Mirosław Pokora.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dwie Siostry, 2006

źródło okładki: http://wydawnictwodwiesiostry.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (780)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 288
Paco | 2015-09-06
Na półkach: Bejbikowo, Przeczytane, Synapsa
Przeczytana: 06 września 2015

Wieczory należą do dziecka.
Myślę, więc jestem. Jestem więc czytam.:) Dziecku.
Tzn. czytam jednym okiem a drugim obserwuję. Dziecko.
To jedna z tych książek, która została przeczytana kilkukrotnie.
Na wyraźną prośbę. Dziecka :)
Patrząc na dziecko, zauważyłem co następuje.
Co jakiś czas rusza brwią.
Co jakiś czas kąciki ust podjeżdżają do góry.
Co jakiś czas pojawia się przelotny marsik.
Czasami słychać lekkie siorbnięcie.
Gdy na chwilę milknę, patrzy dużymi oczyma.
Czeka. Aż zacznę znowu.

książek: 2287
Książniczka | 2016-01-09
Na półkach: Przeczytane, Dla dzieci

Andi nie ma babci, więc wymyśla sobie własną, i to od razu wyjątkową... Ta babcia nie smaży konfitur i nie szydełkuje, tylko ujeżdża dzikie konie i nie boi się niczego. Chłopiec codziennie przeżywa razem z nią niesamowite przygody, niestety jednak to tylko fantazje... O wiele lepiej mieć prawdziwą babcię, albo chociaż kogoś, kto z powodzeniem może tę rolę pełnić.

Ta przepięknie ilustrowana książeczka to mądra, ciepła opowieść - o samotności, marzeniach i o tym, że możemy znaleźć to, czego potrzebujemy całkiem nieoczekiwanie i bardzo blisko... To także książka o znaczeniu rodziny dla każdego dziecka - i nie tylko dziecka. My, dorośli, też potrzebujemy babci. Jeśli już jej nie mamy - może czas sobie wymarzyć swoją własną babcię na jabłoni?

książek: 688

Gdyby "Babcia na jabłoni" nie miała tekstu, tylko ilustracje Mirosława Pokory, to i tak byłabym zachwycona. A tu w połączeniu z opowieścią Miry Lobe otrzymujemy uroczą całość. Książkę dla małych i dużych. A ponieważ dla małych i dużych, to można ją interpretować na różnych poziomach, w zależności od wieku. Ja nie będę się mądrzyć i doszukiwać drugiego dna, to nie poezja Norwida, czy dramat Becketta. Dla mnie ta książeczka jest o tym, że to czego w życiu szukamy na ogół jest bardzo blisko nas, wystarczy tylko UWAŻNIE się rozejrzeć.

książek: 2920

Kolejna cudowna książeczka z dzieciństwa z fantastycznymi ilustracjami Mirosława Pokory. Jak ja zazdrościłam temu chłopcu takiej babci :).

książek: 3285
Anna | 2013-09-23
Przeczytana: 08 sierpnia 2013

Czytałam mojej wnuczce i przyznam szczerze, że książka bardzo mi się podobała; pokazuje jak marzenie dziecka o posiadaniu babci, której nie ma lub która jest daleko, może zostać wypełnione przez dziecięcą wyobraźnię i fantazję. Babcia na jabłoni jest ciepła, kochająca i nawet trochę zwariowana, ma mnóstwo fantastycznych pomysłów, aż przykro wracać po spotkaniach i zabawach z nią do codzienności.

książek: 474
Natalie | 2017-03-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: kwiecień 2006

Cudowna powieść dla dzieci. Pobudza wyobraźnię, uczy wrażliwości. Pierwsza książka, którą przeczytałam samodzielnie w wieku 6 lat. Mogę śmiało powiedzieć, że to dzięki niej zaczęłam czytać i stało się to moją pasją. Mam do niej ogromny sentyment i dumnie leży na półce tuż obok "dorosłych" książek :)

książek: 400
Petra | 2018-09-01
Na półkach: 2018, Przeczytane, Dzieciowe
Przeczytana: 31 sierpnia 2018

Książka uświadomiła mi, jak bardzo w międzyczasie zmieniło się podejście do wychowywania dzieci. Chyba najbardziej uderzyło mnie przeniesienie ciężaru: kiedyś dzieci miały być dla dorosłych użyteczne, teraz dorośli mają być użyteczni dla dzieci. Czas znaleźć równowagę :).

książek: 119
nadachu | 2011-02-20
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 1997 rok

Najwspanialsza książka dzieciństwa. Otrzymałem ją od babci, która była nieco na uboczu mojego życia, trochę zapomniana przez rodzinę. A dzięki "Babci na jabłoni" moja babcia stała się dla mnie prawdziwą babcią, którą teraz ciepło wspominam: kojarzę ją z ciepłą herbatą z cytryną i czekoladową babką w każdą niedzielę, ze starymi szafami pełnymi różnych skarbów, które zawsze pozwalała mi odkrywać, z długimi rozmowami o latach jej młodości - czyli tak jak powinno się wspominać babcię :)

książek: 420
Przemek | 2015-02-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 lutego 2015

Książeczka dla najmłodszych (klimat porównałbym do "Dzieci z Bullerbyn", nadaje się na pierwsze książki czytane dzieciom) o przygodach chłopca, który nie ma żadnej babci, a ponieważ wszyscy koledzy mają babcie, odnajduje swoją własną babcię na jabłoni.
Książeczka opowiada o tym, że relacje z ludźmi, również niespokrewnionymi mogą być całkiem bliskie. Niestety, strasznie króciutka i przeczytałem z dziećmi w półtorej wieczoru, pomimo niby solidnej ilości stron.

książek: 312
Marylka | 2018-08-16
Przeczytana: 05 sierpnia 2018

Przeurocza, niewielka książeczka. O tym jak wyobraźnia pomaga dzieciom żyć, jak maluchy potrzebują akceptacji. Córce ta opowieść bardzo się podobała. Czytałyśmy w czasie, gdy sama miała wymyśloną starszą siostrę Mimblę. Książka świetnie, chociaż dosyć oszczędnie ilustrowana.Bardzo polecam.

zobacz kolejne z 770 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Magdalena Witkiewicz odpowiedziała na Wasze pytania!

19 września ukazuje się najnowsza książka Magdaleny Witkiewicz! „Nie ma jak u mamy” to jej dwudziesta czwarta powieść, w której autorka wraca do swoich bohaterów sprzed lat... Z tej okazji zebraliśmy pytania do pisarki, a dziś publikujemy jej odpowiedzi! Zapraszamy do lektury!


więcej
Babcie i dziadkowie w literaturze

Wczoraj obchodziliśmy Dzień Babci, dzisiaj zaś jest Dzień Dziadka – przemiłe święta! Jako mole książkowe z pewnością macie swoje ulubione literackie babcie i sympatycznych literackich dziadków. Poniżej znajdziecie listę moich ulubieńców, bohaterów książek dla dzieci i młodzieży. Nie zapominam także o tych dziadkach, którzy sympatii nie budzą, ale mocno zapadli mi w pamięć.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd