Rozstanie

Tłumaczenie: Maciej Świerkocki
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,28 (90 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
4
8
14
7
18
6
31
5
16
4
0
3
4
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Separation
data wydania
ISBN
9788308065518
liczba stron
244
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Jeden z najpiękniejszych opisów rozstania w literaturze. Jak to się dzieje, że miłość wygasa w nas tak cicho z dnia na dzień? Wcale nie zaczęło się od zdrady. Christopher był przystojny, pochodził z bogatej rodziny, robił karierę jako pisarz. Ona była atrakcyjna, choć z „innego świata”. Zaczęło się od drobnych różnic, rozwiewających się z wolna złudzeń, coraz częstszych kłamstw, wielkiego...

Jeden z najpiękniejszych opisów rozstania w literaturze.

Jak to się dzieje, że miłość wygasa w nas tak cicho z dnia na dzień?

Wcale nie zaczęło się od zdrady. Christopher był przystojny, pochodził z bogatej rodziny, robił karierę jako pisarz. Ona była atrakcyjna, choć z „innego świata”. Zaczęło się od drobnych różnic, rozwiewających się z wolna złudzeń, coraz częstszych kłamstw, wielkiego rozczarowania, nieubłaganie narastającej wzajemnej obcości.

Mur między nimi rósł każdego dnia, aż w końcu zdecydowali się na separację. Na razie nie powiedzieli o tym nikomu. To musiało dojrzeć. Poczekać. Kiedy więc teściowa zadzwoniła do niej – nigdy się nie lubiły, mało powiedziane – bez wahania zgodziła się pojechać do Grecji. Tam w rybackiej wiosce Gerolimenas Christopher zbierał materiały do książki o żałobie. Od jakiegoś czasu nie dawał znaku życia i nie można było się z nim skontaktować.

Nie była przygotowana na to, co tam zobaczy. Nie mogła tego przewidzieć.

Przejmująca, przyjęta z rzadko spotykanym aplauzem ze strony krytyków literackich oraz czytelników, opowieść o rozpadzie związku dwojga ludzi, której finał w zaskakujący sposób przybiera formę thrillera. Ekscytująca, przykuwająca, straszna.

 

źródło opisu: https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4816/...(?)

źródło okładki: https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4816/...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Zicocu książek: 1690

Zbrodnia bez kryminału

„Rozstanie”, moi Państwo, to powieść przebrana – a właściwie literatura obyczajowa przebrana za kryminał czy thriller, literatura obyczajowa, która chce, żeby nie pisać o niej, nie myśleć i nie rozmawiać inaczej niż z perspektywy twistu, zagadki, finału (co też wyjątkowo szczerze przyznano w blurbie). Zrobimy więc Katie Kitamurze na złość i zajmiemy się nie zbrodnią, a wszystkim, co dzieje się przed nią.

Należy bezzwłocznie zaznaczyć, że wszyscy miłośnicy fabuł naszpikowanych wydarzeniami i pełnych akcji – niekoniecznie nawet tej typowej dla książek przygodowych, a nawet tej zbudowanej z prostych interakcji między postaciami – nie powinni po „Rozstanie” sięgać. Powieść jest raczej krótka, ale i tak znacznie dłuższa, niż mogłoby wskazywać całkiem wierne streszczenie zamieszczone w blurbie – a to dlatego, że Kitamura pochyla się nad każdym zmarszczeniem brwi, każdym chrząknięciem, każdym gestem bohaterów i każdym szczegółem ich zachowania. Ze względu na to tempo narracji jest niezwykle wolne, wręcz leniwe, co – może to dla niektórych zaskoczenie, cóż – sprawdza się w tym przypadku bardzo dobrze.

A to dlatego, że w całej powieści chodzi przede wszystkim o gdybanie: kto jest kim dla kogo. Pierwszoosobowa narratorka wkracza w otoczenie, w którym wzajemne relacje są już ukształtowane, aczkolwiek nikt nie ma ochoty o nich opowiadać – bo są one nie tyle może wstydliwe, ile budzące wstydliwość, niezręczne. Pozostawiona sama sobie zajmuje się więc ich rozszyfrowywaniem, a czytelnik...

„Rozstanie”, moi Państwo, to powieść przebrana – a właściwie literatura obyczajowa przebrana za kryminał czy thriller, literatura obyczajowa, która chce, żeby nie pisać o niej, nie myśleć i nie rozmawiać inaczej niż z perspektywy twistu, zagadki, finału (co też wyjątkowo szczerze przyznano w blurbie). Zrobimy więc Katie Kitamurze na złość i zajmiemy się nie zbrodnią, a wszystkim, co dzieje się przed nią.

Należy bezzwłocznie zaznaczyć, że wszyscy miłośnicy fabuł naszpikowanych wydarzeniami i pełnych akcji – niekoniecznie nawet tej typowej dla książek przygodowych, a nawet tej zbudowanej z prostych interakcji między postaciami – nie powinni po „Rozstanie” sięgać. Powieść jest raczej krótka, ale i tak znacznie dłuższa, niż mogłoby wskazywać całkiem wierne streszczenie zamieszczone w blurbie – a to dlatego, że Kitamura pochyla się nad każdym zmarszczeniem brwi, każdym chrząknięciem, każdym gestem bohaterów i każdym szczegółem ich zachowania. Ze względu na to tempo narracji jest niezwykle wolne, wręcz leniwe, co – może to dla niektórych zaskoczenie, cóż – sprawdza się w tym przypadku bardzo dobrze.

A to dlatego, że w całej powieści chodzi przede wszystkim o gdybanie: kto jest kim dla kogo. Pierwszoosobowa narratorka wkracza w otoczenie, w którym wzajemne relacje są już ukształtowane, aczkolwiek nikt nie ma ochoty o nich opowiadać – bo są one nie tyle może wstydliwe, ile budzące wstydliwość, niezręczne. Pozostawiona sama sobie zajmuje się więc ich rozszyfrowywaniem, a czytelnik wraz z nią tworzy dokładne charakterystyki kolejnych bohaterów i rozważa prawdziwość formułowanych przez nią hipotez. Z pewnością jest to zajęcie ciekawe i satysfakcjonujące, ale uwydatnia zarazem bodaj największą wadę powieści: jej jawną literackość, jej oderwanie od rzeczywistości. Z jednej strony Kitamura ewidentnie próbuje zbudować napięcie na zacieśnianiu intymnej – to słowo wytrych – relacji między czytelnikiem a główną bohaterką, powtarzając, że jest ona zwyczajną, prawdziwą kobietą; z drugiej – burzy misternie zaplanowaną immersję przez równie misterne porozstawianie postaci na planszy zgodnie z prawidłami literackiej opowieści o zdradzie. Dlatego też jako studium rozstania, przeprowadzone w warunkach laboratoryjnie sterylnych, jej powieść sprawdza się świetnie, natomiast jako prawdziwa pocztówka z prawdziwej Grecji, jako literatura mimetyczna – chwieje się pod ciężarem własnej powieściowości.

Co z całym tym thrillerem, o którym pisałem na początku? Co z zagadką i jej wyjaśnieniem? Cóż, mogę powiedzieć, że zbrodnia jest. I to właściwie tyle, bo i Kitamura nie bardzo chce zdradzić coś więcej. Nie szyje intrygi ani grubymi, ani cienkimi nićmi, nie zastanawia się zbyt głęboko nad aktem morderstwa i jego moralnymi implikacjami, a po prostu używa go jako rozwiązania. Nie jest ono wcale gorsze niż inne drogi, którymi mogłaby podążyć fabuła, wręcz przeciwnie – otwiera pisarce drogę do ciekawej refleksji nad instytucją małżeństwa i wdowieństwem. Ale czy ma szansę zainteresować miłośników fabuły z dreszczykiem? Raczej nie.

„Rozstanie” to niewątpliwie powieść udana i ciekawa. Nie każdego przekona, ale też nie do każdego jest kierowana – to gratka przede wszystkim dla miłośników wnikliwej obserwacji i narracji stonowanych, spokojnych, niemal niknących w gąszczu codziennego życia podglądanych bohaterów.

Bartosz Szczyżański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (25)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1181
Eda | 2019-08-18
Na półkach: Przeczytane, 2019
Przeczytana: 18 sierpnia 2019

Książkę czyta się dobrze, jest sprawnie napisana. Od początku wchodzimy w akcję, czyli dowiadujemy się, że gdzieś w Grecji zaginął Christopher, mąż głównej bohaterki,z którym pozostaje w nieformalnej separacji i o której nikt miał nie wiedzieć. Nie wie na pewno jego matka, która zaniepokojona brakiem kontaktu od syna nakazuje właściwie swojej synowej, by poleciała do Grecji sprawdzić, gdzie jest Christopher. Już w pierwszym rozdziale główna bohaterka znajduje się w Grecji, gdzie rozgrywa się cała akcja. Chociaż właściwie akcji tu jest mało, Christophera nie ma i tyle. Coś wiadomo, ale nie za wiele. Książka skupia się na przeżyciach i przemyśleniach jego jeszcze oficjalnie żony. Ostatecznie dowiadujemy się, gdzie jest Christopher. Jednak to żaden dreszczowiec, napięcia raczej też brak. Książka raczej płynie lekko. Czyta się szybko, zwalnia dopiero pod koniec, gdzie jest trochę za dużo niepotrzebnych rozważań.

Mam pewien kłopot z jej oceną. Mówi się o niej, że wciska w fotel, ...

książek: 1128
Inthefuturelondon | 2019-08-17
Przeczytana: sierpień 2019

Kiedy już zaczęłam czytać tę książkę, byłam nią naprawdę zaintrygowana. Przyznaję szczerze, że po raz pierwszy miałam do czynienia z tak napisaną pozycją, ale spodziewałam się czegoś naprawdę dobrego i mocnego. Przynajmniej to sugerował mi opis z tylnej okładki oraz liczne rekomendacje. Jednak teraz sama do końca nie wiem, czy ta książka podobała mi się na tyle, abym mogła ją polecić z ręką na sercu, czy też okazała się kompletnym bublem.

Główna bohaterka, której imienia nie poznajemy, musi udać się na poszukiwania byłego męża. Jej niechęć jest jak najbardziej zrozumiała, ponieważ sama dość niechętnie udawałabym się na poszukiwania swojego byłego, a w dodatku za granicę. Co mogę powiedzieć o tej postaci? To z pewnością to, że nie jest ona aż tak nudna, jak myślałam na początku. Gdzieś tam chwilami nawet przebija jej prawdziwy charakter, jednak z niewiadomych przyczyn autorka postanowiła zdusić te przebłyski w zarodku, a w efekcie bohaterka może wydawać się niektórym...

książek: 1378
bromba | 2019-06-28
Przeczytana: 28 czerwca 2019

Ale mnie ta książka zirytowała; żałuję, że jej nie porzuciłam w połowie i lepiej nie wykorzystałam czasu. Naiwnie myślałam, że fabuła może jakoś skręci w gatunek thillera i przynajmniej dam się zaskoczyć, a tu nic - niewiarygodne, zalatujące fałszem i manieryczne flaki z olejem.

Książkę czytałam w oryginale i pierwotnie sięgnęłam po nią, bo zaintrygowało mnie to, że główna bohaterka jest tłumaczką literacką. Jednak niewiele dowiedziałam się o pasjach i dylematach związanych z tą profesją; odnoszę wrażenie raczej, że narratorka funkcjonuje w jakichś wątpliwej prawdziwości realiach... (poza przeczytaniem jednego dłuższego fragmentu o tłumaczeniu Balzaca, również budzącym moje wątpliwości). Całość narracji jest miałka, w trakcie lektury nie mogłam się oprzeć poczuciu, że autorka sili się na stworzenie subtelnej prozy à la Barnes - z jego retrospekcjami, dozowaniem napięcia - ale nijak jej to nie wychodzi otrzymaliśmy popłuczyny po. Do tej pory nie rozumiem, co bohaterkę skłoniło do...

książek: 432
rehab-e | 2019-05-22
Na półkach: Przeczytane, Studia
Przeczytana: 22 maja 2019

Bezimienna kobieta leci do Grecji, by szukać swojego zaginionego męża. Męża, z którym od kilku miesięcy nie miała kontaktu, choć oficjalnie nie byli nawet w separacji. Nikt z ich rodziny oraz znajomych nie wiedział o ich rozstaniu, więc ona – po raz kolejny przyjmując rolę żony – wybiera się do innego kraju, by mężczyznę odnaleźć. I według tego, co sugeruje nam opis z tyłu okładki, tam odkryje prawdę o swoim mężu. Czy rzeczywiście?
Katie Kitamura w „Rozstaniu” chciała przedstawić obraz rozpadającego się związku, a przynajmniej tak sugeruje mi to, co znajduje się w opisie. Sama koncepcja jest bardzo ciekawa, bo nie przypominam sobie książki, która pokazywałaby powolny rozpad związku wraz z całym podłożem psychologicznym i motywacjami bohaterów (bez żadnych fajerwerków w postaci wielkich kłamstw i licznych zdrad). Zapowiadało się więc na powieść psychologiczną, może wręcz jakąś grę z konwencją thrillera. Niestety, wszystko skończyło się na zapowiedziach.
W ciągu zaledwie miesiąca...

książek: 568
Ola3105 | 2019-03-09
Przeczytana: 09 marca 2019

Nie przemówiła do mnie ta książka. Ani obraz rozpadu związku, ani rzekoma zagadka (której tak naprawdę nie ma). Fabuła jest rozciągnięta i momentami po prostu strasznie się nudziłam, czytając, co rzadko mi się zdarza. Jestem przyzwyczajona do tego typu opowieści, tzn. opartych na domysłach i przeczuciach, bez dialogów, pełnych niedopowiedzenia. Nie oczekiwałam też skomplikowanej zagadki kryminalnej, ale mimo wszystko - zawiodłam się.

książek: 42059
Muminka | 2019-02-19
Na półkach: Przeczytane, 2019
Przeczytana: 18 lutego 2019

Kryzys wieku średniego objawia się między innymi decyzją o rozstaniu. Christopher postanowił wyjechać do Grecji by zbierać materiały do książki o zwyczajach pogrzebowych. Jegożona zaczyna układaćsobie życie,ale natarczywość teściowej która nie umie ustalić miejsca pobytu syna sprawia,że kobieta leci na wyspę. Recepcjonistka wydaje się niegrzeczna,z pewnością Christopher z nią flirtował, może miała ochotę na więcej,a tu nagle zjawia się jego żona. Mieszkańcy nie są zbyt pomocni, mnóstwo fałszywych tropów aż odnajdują jego zwłoki w rowie. Wydaje się,że padł ofiarą napadu, a zabójca przeholował.Taka przypadkowa, głupia śmierć. Toczy się śledztwo, przylatują zdruzgotani teściowie.
Trzeba zidentyfikować ciało,wyprawić pogrzeb,pożegnać się. Śledząc losy bohaterów dowiadujemy się,jak w związkach dzień po dniu umiera miłośc,jak ludzie oddalają się od siebie, jak żyją obok. Nostalgicznie, przejmująco realistycznie opisana walka z emocjami, poczucie straty. Kitamura potrafi wniknąć w umysły...

książek: 473
zaczytanasowka | 2018-12-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 grudnia 2018

Kochani na książkę czekałam, zacierałam łapki i nagle klops.
Miała być "elektryzująca", "(...) powieściowy dynamit, który przerasta oczekiwania".
Niestety mnie ta książka potwornie wynudziła.
Mamy z jednej strony ciekawą historię.
Małżeństwo z 5 letnim stażem, postanawia się rozstać.
Wszystko jest w fazie początkowej, ale nasza bohaterka już ułożyła sobie życie z kimś innym. Natomiast Christopher wyjechał do Grecji, szukać inspiracji do kolejnej książki. Przed wyjazdem poprosił żonę, aby na razie jego rodzice nie wiedzieli nic o rozwodzie.
Dlatego gdy Isabella (matka Christophera) dzwoni do naszej bohaterki, mówiąc że Chrisa nie ma w hotelu od kilku dni, postanawia na prośbę teściowej wyjechać do Grecji.
Czytając miałam wrażenie że nasza bohaterka jest jak "mebel".
Isabella mówi jej co ma robić, mówić, podejmuje za nią decyzje. Umordowałam się chwilami.
Zapraszam do zajrzenia na www.zaczytanasowka.pl sklep dla mola książkowego.

książek: 2011
Monka | 2018-11-23
Przeczytana: 23 października 2018

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Rozstanie" to pięknie napisana nastrojowa powieść o miłości, która przemija. Przenikliwa, pełna trafnych spostrzeżeń, intymna i niezwykle emocjonalna skrada serce czytelnika. Nie można przejść obok niej obojętnie. To nie jest łatwa proza, jednak warto czytać ją powoli i delektować się każdym słowem. Prosta w formie, ale "pełna emocjonalnej złożoności" trzyma w napięciu i nie pozwala o sobie zapomnieć. Jej główna bohaterka i zarazem narratorka to kobieta w średnim wieku, która niedawno podjęła wraz z mężem jedną z ważniejszych decyzji w swoim życiu. Wspólnie i zgodnie postanowili się rozstać, jednak nikomu o tym nie powiedzieli i trzymali swoją decyzję w tajemnicy nawet przed najbliższymi. Kiedy nareszcie zaczyna na nowo układać sobie życie, otrzymuje wiadomość o tym, że jej mąż zaginął. Wyjechał do opuszczonego miasteczka na południu Grecji, gdzie miał zbierać materiały do swojej pracy i niestety słuch o nim zaginął. Bardzo niechętnie postanawia włączyć się jego poszukiwania....

książek: 1284
Iza | 2018-11-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 listopada 2018

Szczerze? Spodziewałam sie czegoś lepszego, bardziej wstrząsającego, rozdrapującego związek na czynniki pierwsze. A tu - letnia szpitalna zupka "ryżowa" zamiast porządnego rozgrzewającego kremu z dyni, z imbirem, czosnkiem i chili. Nie wiem, czemu to doczytałam do końca. Spodziewałam się jakiegoś trzęsienia ziemi na koniec. Ani trzęsienia, ani emocji głównej bohaterki na temat zakończonego/nie zakończonego małżeństwa, bez wściekłości za zdrady, już w nowym związku.... Nawet śmierć w tej opowieści nie ma w sobie cierpienia, gniewu, zaskoczenia i dramatyzmu. Nie.

książek: 2591

Największym fenomenem tej książki, jest dla mnie to, że sięgając po nią spodziewałam się zupełnie czego innego, jednak to co otrzymałam, pomimo że okazało się zupełnie różne od oczekiwań, zachwyciło mnie i skłoniło do refleksji. Świat stworzony przez autorkę, jest bardzo hermetyczny, intymny i niezwykle przejmujący. Ta historia zostaje z czytelnikiem na długo.

Katie Kitamura w swojej debiutanckiej powieści opowiada historię małżeństwa, które postanowiło zakończyć swój związek. Mimo przepaści między nimi i zdrad, których dopuścił się Christopher, oboje nie czuli się gotowi na to, by o swojej separacji opowiedzieć bliskim. Trwali więc tak, z dala od siebie, wciąż dojrzewając do ostatecznych decyzji. Ten proces przerwał nagły telefon. Do narratorki powieści, zadzwoniła teściowa, informując ją o zaginięciu syna. Kobieta bez wahania godzi się na podróż do Grecji, by odszukać męża, który od jakiegoś czasu nie daje znaku życia. Po przybyciu na miejsce odkrywa, że Christophera nie ma w...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd