Rozświetlona jama. Dziennik sanatoryjny

Tłumaczenie: Joanna Kornaś-Warwas
Wydawnictwo: Książkowe Klimaty
7,61 (41 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
7
8
8
7
13
6
9
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365595775
słowa kluczowe
sanatorium, choroba
język
polski

"Rozświetlona jama. Dziennik sanatoryjny" to oszałamiająca opowieść o ciele, cierpieniu, chorobie i tajemniczych związkach snu, rzeczywistości oraz pisania. Ostatnie dzieło Maxa Blechera – jednego z najważniejszych pisarzy rumuńskich XX wieku – powstałe na podstawie rękopisów i wydane już po jego śmierci (po raz pierwszy w 1947 roku, zaś w pełniejszej wersji w 1971), daje nam szansę wniknięcia...

"Rozświetlona jama. Dziennik sanatoryjny" to oszałamiająca opowieść o ciele, cierpieniu, chorobie i tajemniczych związkach snu, rzeczywistości oraz pisania. Ostatnie dzieło Maxa Blechera – jednego z najważniejszych pisarzy rumuńskich XX wieku – powstałe na podstawie rękopisów i wydane już po jego śmierci (po raz pierwszy w 1947 roku, zaś w pełniejszej wersji w 1971), daje nam szansę wniknięcia w intymny świat, w którym nie istnieje granica między tym, co zewnętrzne a tym, co wewnętrzne, a faktycznie liczy się „zawartość osobowości”, tkwiąca pod skórą każdego z nas.


Przekład Joanny Kornaś-Warwas, który jesienią tego roku trafi do rąk polskich czytelniczek i czytelników 80 lat po śmierci autora, będzie pierwszym polskim tłumaczeniem tego tekstu i zostanie przygotowany na podstawie najnowszej, nieocenzurowanej wersji dziennika pisarza. Rozświetlona jama… opatrzona posłowiem Grzegorza Jankowicza ukaże się w serii Rumuńskie Klimaty oraz w ramach Serii z winnicą nakładem wydawnictwa Książkowe Klimaty.

 

źródło opisu: https://ksiazkoweklimaty.pl/zapowiedzi/76/rozswiet...(?)

źródło okładki: https://ksiazkoweklimaty.pl/zapowiedzi/76/rozswiet...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (134)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 184
Leehoo | 2019-01-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 stycznia 2019

Książka, która przeraża, wprowadzając czytelnika do świata niewyobrażalnego bólu, udręki i rozpadu. Odrażające, straszne opisy umierania, cierpienia, kalekiego, okaleczonego życia w pułapce bezustannej tortury. Max Blecher w którymś momencie, optymistycznie stwierdza, iż w ciele jednego chorego nie ma miejsca na cały ból świata. A w międzyczasie opisuje noże, igły, płomienie bezustannie przeszywające ciało chorego. Piekło turpistyczne i pozbawione nadziei, bo jak pisze cierpienie jest odrażające i pozbawione sensu.
A pomiędzy bólem i umieraniem – niezwykle intensywne, wyjątkowej urody wizje i opisy; ogrodów, straganów wypełnionych kwiatami i morskimi stworami, mijanymi miastami, ludźmi. I straszliwy głód miłości, doznania, przeżycia... Jakkolwiek, za wszelką cenę, póki trwa ten sen, ten koszmar...

książek: 696
Dominika Rygiel | 2019-01-25
Na półkach: 52 / 2018, Przeczytane
Przeczytana: 25 stycznia 2019

Rozświetlona jama. Dziennik sanatoryjny jest książką, która powstawała w trudnych dla autora warunkach. Przykuty do łóżka z powodu choroby Potta, czyli gruźlicy kręgosłupa, zaledwie dwudziestokilkuletni Max Blecher, musiał żyć ze świadomością, iż schorzenie, na które cierpi nie tylko w znacznym stopniu ogranicza go jako człowieka ( pacjenci unieruchamiani byli w gipsowych opatrunkach, uniemożliwiających swobodne poruszanie się), ale jest przede wszystkim bezwzględnym wyrokiem – choroba ta była nieuleczalna, prędzej czy później prowadziła do śmierci pacjenta. Wiedza ta istotnie wpłynęła na dzieło młodego pisarza.

To książka o wszystkich utraconych szansach, które odebrała rumuńskiemu prozaikowi straszna choroba. Blecher w sugestywnych obrazach ilustruje wszystko to, z czego zmuszony został zrezygnować, a co, wspólnie z innymi, przebywającymi w sanatorium chorymi usilnie pragnie zatrzymać i udokumentować. Niewinne romanse czy wesoła zabawa karnawałowa – nawet śmiertelna choroba nie...

książek: 811
Jarek1983 | 2018-11-13
Przeczytana: 09 listopada 2018

Wymuszona rola obserwatora.

Na początku wyrażę podziw dla tłumaczki Joanny Kornaś-Warwas, która dokonała pięknego przeniesienia na język polski słów Maxa Blechera. Autor, nieuleczalnie chory i w pełni zdający sobie sprawę, że w każdej chwili może umrzeć, postanowił napisać dziennik własnych obserwacji z pobytu w różnych sanatoriach. Książka została wydana już po śmierci rumuńskiego autora, a sporządzona na bazie jego zapisków.

Trudno posługiwać się nazwami i określeniami tego tekstu, gdyż mamy do czynienia z różnymi filozoficznymi dywagacjami, a z drugiej strony pełnymi portretami osób chorych i przedwcześnie zmarłych. Ciężki kawałek literatury opisujący ból. Nie ma mowy o ucieczkach w metafory. Tu wszystko jest podane dosadnie, łącznie z przebiegiem zabiegów medycznych. Nie ma uwznioślania cierpienia, które autorowi służy jedynie do wyciągnięcia wniosku, że wszystkich nas zrównuje, a nie gloryfikuje w jakiś sposób.

Należy pamiętać, że jego rola obserwatora rzeczywistości jest...

książek: 481
Paweł | 2019-01-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 grudnia 2018

Pełna recenzja: https://przymuzyceoksiazkach.com.pl/2019/01/max-blecher-rozswietlona-jama-dziennik-sanatoryjny-recenzja/

Szkoda, że dopiero teraz odkrywamy w Polsce Blechera. Jednak na taki przekład i na takie wydanie warto było czekać ponad 70 lat.
Niesamowita, bardzo mądra książka!

książek: 895
krolewna | 2019-02-07
Na półkach: 2019, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 stycznia 2019

Autor tych wspomnień żył zaledwie 28 lat. Choc trudno nawet nazwać życiem istnienie na tym ziemskim padole ze śmiertelną chorobą, która codzienną egzystencję napietnowuje niewyobrażalnym wręcz bólem a cały świat ogranicza do czterech ścian zmieniających się co pewien czas sanatoriów...
Ta książka to niezwykle dojrzale zapiski bardzo młodego człowieka. Człowieka doświadczonego chorobą, bólem, umieraniem ale zbyt mało doświadczonego życiem. To zapiski mężczyzny, który choć w tych bardzo okrojonych możliwościach próbował chwytac życie, ludzi, doznania, był jednak bardzo pogodzony z własnym losem, z bólem oraz z przemijaniem, którym był otoczony. O tym strasznym cierpieniu pisze z ogromnym dystansem i chłodem. Nie uzala się nad sobą.

książek: 572
adela | 2018-11-11

Sposób w jaki Max Blecher opisuje ból nie pozwoli mi zapomnieć o tej książce nigdy.

książek: 1429
Agnieszka | 2019-03-10
Na półkach: 2019, Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 10 marca 2019
książek: 1096
Saszen | 2019-02-14
Na półkach: 2019, Przeczytane
Przeczytana: 13 lutego 2019
książek: 157
AnnaB | 2019-02-09
Na półkach: Przeczytane
książek: 209
Lissa | 2019-02-03
zobacz kolejne z 124 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd