365 dni

Wydawnictwo: Edipresse
4,88 (1621 ocen i 373 opinie) Zobacz oceny
10
143
9
68
8
126
7
153
6
218
5
183
4
135
3
146
2
138
1
311
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788381176477
liczba stron
472
język
polski
dodała
karollllllla

Obrzydliwie romantyczna, skrajnie prawdziwa i inspirująca... Laura wraz ze swoim chłopakiem Martinem i dwójką przyjaciół wyjeżdżają na wakacje na Sycylię. Drugiego dnia pobytu – w swoje dwudzieste dziewiąte urodziny – dziewczyna zostaje porwana. Porywaczem okazuje się głowa sycylijskiej rodziny mafijnej, szalenie przystojny, młody don Massimo Toricelli. Mężczyzna kilka lat wcześniej przeżył...

Obrzydliwie romantyczna, skrajnie prawdziwa i inspirująca...

Laura wraz ze swoim chłopakiem Martinem i dwójką przyjaciół wyjeżdżają na wakacje na Sycylię. Drugiego dnia pobytu – w swoje dwudzieste dziewiąte urodziny – dziewczyna zostaje porwana. Porywaczem okazuje się głowa sycylijskiej rodziny mafijnej, szalenie przystojny, młody don Massimo Toricelli. Mężczyzna kilka lat wcześniej przeżył zamach na swoje życie. Postrzelony kilka razy prawie umarł, a kiedy jego serce przestało bić, przed oczami zobaczył dziewczynę, a dokładnie Laurę Biel. Gdy przywrócono go do życia, obiecał sobie, że odnajdzie kobietę, którą zobaczył.

Massimo daje dziewczynie 365 dni na to, by go pokochała i z nim została.

„Ojciec chrzestny” w połączeniu z „Pięćdziesięcioma twarzami Greya”.

 

źródło opisu: Edipresse

źródło okładki: Edipresse

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2336

Miałam nie pisać tej opinii, ale jednak nie mogę się powstrzymać... Kiedy przeczytałam o tej książce: "Obrzydliwie romantyczna, skrajnie prawdziwa i inspirująca" - to jedyna myśl po jej przeczytaniu, jaka pojawiła się w mojej głowie, to było: "SERIO???". Ta historia nie jest ani romantyczna, ani prawdziwa, i byłoby też bardzo niedobrze, gdyby dla kogokolwiek okazała się inspirująca...

Nie przeczę, że historia w jakiś sposób wciąga, jest napisana sprawnie. Jednak cała reszta, począwszy od wizji Massima i porwania Laury, po kreację tych dwóch głównych postaci, to coś nieopisanie głupiego, strasznego i żenującego. Najbardziej raziło mnie właśnie zachowanie Laury, która jest niewyobrażalnie głupią, pustą i nie myślącą logicznie kobietą. Czy któraś z Was, jeśli zostałaby porwana, jeśli porywacz groziłby Waszej rodzinie, uwięził - zaczęłaby się zachwycać jego urodą, seksapilem, męskością? Czy jakakolwiek kobieta cieszyłaby się w takiej sytuacji zakupami w najdroższych sklepach, życiem w luksusie?! No nie sądzę!

A jeśli chodzi o cudownego Massima. Ja naprawdę lubię złych chłopców, uwielbiam historie, w których pod wpływem kobiety odkrywają oni w sobie tę lepszą stronę... Ale pani Lipińska zdecydowanie przesadziła, bo don Massimo jest odrażającym, brutalnym mordercą i gwałcicielem. Scena na samym początku książki, opisująca seks oralny ze stewardessą, to tak naprawdę opis gwałtu! Kiedy czytam, że biedna kobieta, prawie uduszona, musiała w pewnej chwili walczyć o życie, a jej oprawca tylko się tym bardziej podniecił, to nie wiem, czy mam zwymiotować, czy zapłakać nad tym, co ma w głowie autorka tego czegoś! Naprawdę Blanka Lipińska myśli, że o takim mężczyźnie marzą jej czytelniczki??

Daję trzy gwiazdki tylko za to, że wciągnęła mnie ta historia, mimo że ciągle łapałam się za głowę z szoku, że coś takiego można wymyślić. To nie jest źle napisana książka, ale to, co w sobie zawiera - jest złe.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sanatorium

Powtarzam jak mantrę: „To jest cała seria publikacji poświęcona krakowskiemu Kazimierzowi z własną stroną:...

zgłoś błąd zgłoś błąd