Wyzwanie czytelnicze LC

Dziewczyna, która czytała w metrze

Wydawnictwo: Książnica
5,21 (98 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
6
7
19
6
19
5
21
4
14
3
9
2
2
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La fille qui lisait dans le métro
data wydania
ISBN
9788324583027
liczba stron
192
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Powieść feel good prosto z Paryża! Juliette codziennie o tej samej porze wsiada do wagonu metra i pokonuje tę samą drogę do pracy w agencji nieruchomości. Jej ulubionym zajęciem jest obserwowanie pasażerów zatopionych w lekturze. Dziewczyna przypatruje się im wszystkim z zaciekawieniem i czułością, jakby ich lektury i pasje, odmienność życia każdego z nich mogły ubarwić jej własne życie – tak...

Powieść feel good prosto z Paryża!
Juliette codziennie o tej samej porze wsiada do wagonu metra i pokonuje tę samą drogę do pracy w agencji nieruchomości. Jej ulubionym zajęciem jest obserwowanie pasażerów zatopionych w lekturze. Dziewczyna przypatruje się im wszystkim z zaciekawieniem i czułością, jakby ich lektury i pasje, odmienność życia każdego z nich mogły ubarwić jej własne życie – tak monotonne, tak przewidywalne.
Pewnego dnia Juliette postanawia wysiąść dwie stacje wcześniej i dalej iść piechotą, wybierając nieznaną uliczkę. Ten drobny kaprys odmienia jej życie.

Wspaniała powieść, która uświadamia, że w erze mediów społecznościowych literatura piękna jest nam potrzebna jak nigdy dotąd.
„Madame Figaro”

Perełka, której nie wolno przeoczyć!
„La Tribune du Réseau Presse”

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
kryptonite książek: 1881

Chcesz zmienić życie? Przeczytaj książkę

Ile razy słyszeliśmy, że jakaś książka odmieniła czyjeś życie. To stwierdzenie jest tak znane, że czasem zapominamy, ile prawdy się w nim kryje. Sama kiedyś uważałam, że przeczytanie jakieś książki nic nie zmienia, dziś nie jestem tego tak pewna jak wcześniej. Wystarczyło, że w pewnym momencie w moje ręce wpadło kilka ciekawych książek, dzięki czemu obecnie zupełnie inaczej patrzę nie tylko na siebie, ale i na na rzeczywistość. To jest niesamowite. Tym bardziej że teraz mamy pod ręką powieść, która potwierdza, że czytanie zmienia życie – jest nią „Dziewczyna, która czytała w metrze” Christine Feret-Fleury.

Juliette, główna bohaterka książki, uwielbia literaturę. To jej pasja, ale na codzień ma mało czasu, aby ją rozwijać: pracuje w agencji nieruchomości, do której codziennie dojeżdża metrem. Aby umilić sobie czas, obserwuje innych pasażerów, zwłaszcza tych, którzy zagłębili się w lekturze. Wyobraża sobie wtedy ich możliwe życie, pasje, tajemnice... Pewnego dnia postanawia wysiąść parę stacji wcześniej, aby dojść do pracy na piechotę. Dzięki temu poznaje niezwykłego człowieka, którego zajęcie okazuje się mieć dużo wspólnego z książkami. I to spotkanie odmienia monotonne życie Juliette...

„Dziewczyna, która czytała w metrze” ma jeden konkretny cel – wywołanie uśmiechu na twarzy czytelnika. Jednak nie chodzi o rozbawienie odbiorcy, ale sprawienie, żeby na moment oderwał się od rzeczywistości i poznał historię o tym, że życie pozytywnie zaskakuje, zwłaszcza gdy trafi się na...

Ile razy słyszeliśmy, że jakaś książka odmieniła czyjeś życie. To stwierdzenie jest tak znane, że czasem zapominamy, ile prawdy się w nim kryje. Sama kiedyś uważałam, że przeczytanie jakieś książki nic nie zmienia, dziś nie jestem tego tak pewna jak wcześniej. Wystarczyło, że w pewnym momencie w moje ręce wpadło kilka ciekawych książek, dzięki czemu obecnie zupełnie inaczej patrzę nie tylko na siebie, ale i na na rzeczywistość. To jest niesamowite. Tym bardziej że teraz mamy pod ręką powieść, która potwierdza, że czytanie zmienia życie – jest nią „Dziewczyna, która czytała w metrze” Christine Feret-Fleury.

Juliette, główna bohaterka książki, uwielbia literaturę. To jej pasja, ale na codzień ma mało czasu, aby ją rozwijać: pracuje w agencji nieruchomości, do której codziennie dojeżdża metrem. Aby umilić sobie czas, obserwuje innych pasażerów, zwłaszcza tych, którzy zagłębili się w lekturze. Wyobraża sobie wtedy ich możliwe życie, pasje, tajemnice... Pewnego dnia postanawia wysiąść parę stacji wcześniej, aby dojść do pracy na piechotę. Dzięki temu poznaje niezwykłego człowieka, którego zajęcie okazuje się mieć dużo wspólnego z książkami. I to spotkanie odmienia monotonne życie Juliette...

„Dziewczyna, która czytała w metrze” ma jeden konkretny cel – wywołanie uśmiechu na twarzy czytelnika. Jednak nie chodzi o rozbawienie odbiorcy, ale sprawienie, żeby na moment oderwał się od rzeczywistości i poznał historię o tym, że życie pozytywnie zaskakuje, zwłaszcza gdy trafi się na odpowiednią osobę lub książkę. Juliette od razu zdobywa sympatię – to bohaterka idealna do takiej powieści: na początku jest zagubiona, oddana rutynie, jaką sama sobie narzuciła, potem następuje w niej zmiana, która prowadzi ją ku lepszemu. I to dzięki literaturze, jej największej pasji.

Książkę tę można przeczytać nawet w kilka godzin, ale za to jaki to jest czas! Przyjemny, odprężający, pozytywnie nastrajający do rzeczywistości, własnej pasji, ludzi, nawet do samego siebie. I jest tu naprawdę pokazane, że książka odmienia życie – choć jest to fikcja literacka, to ma w sobie dużo realizmu.

Ci, którzy również uwielbiają czytać, poznawać nowe historie, nowych bohaterów, od razu polubią „Dziewczynę, która czytała w metrze”. Nie chodzi mi o motyw przewodni, ale o to, że na końcu znajduje się lista pozycji, które przywoływane są w powieści albo we fragmentach, opisach fabuły. Od razu powiększy się lista pozycji, które będzie się chciało przeczytać. Jak widzicie, można upiec dwie pieczenie na jednym ogniu – przekonać się o mocy literatury i poznać nowe tytuły.

Anna Wolak

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (483)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 258
Anna | 2018-08-24
Przeczytana: 24 sierpnia 2018

Większość z nas wybiera za formę odpoczynku podróż. Podróżując na wszelkiego rodzaju sposoby np. pociąg, metro, samolot chcemy docelowo poznać miejsca, z którymi od lat jesteśmy związani emocjonalnie, a na obecną chwilę odkryć nieznane historie związane z ich okolicznymi tradycjami w tle.

Czasami jak to bywa, podczas takich podróży stajemy się świadkami różnych zabawnych sytuacji, przygód, w których to nawiązujemy kontakty z nowo poznanymi turystami, mieszkańcami chcącymi poprzez miłe towarzystwo porozmawiać na temat przebiegu dnia codziennego, o miejscach wartych zwiedzenia, aby mogły na nowo ujrzeć swoje światło dzienne.

Czas w podróży się zatrzymuje i nie myśli się w trakcie jej trwania o tym, co było, lecz jedynie jak będzie ona dalej się prezentowała.

Juliette jest główną bohaterką książki autorstwa Christine Feret-Fleury pt. ''Dziewczyna, która czytała w metrze'', pracuje ona w agencji nieruchomości, a przy tym jest czujnym obserwatorem zachowań ludzkich.

Podróżując,...

książek: 385
książkowe_zacisze | 2018-05-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 maja 2018

"Dziewczyna, która czytała w metrze" wbrew pozorom skrywa opowieść o dziewczynie, która w końcu z metra wysiadła i niespodziewanie znalazła pomysł na życie. Jest to książka o książkach i o ich wpływie na los czytelników. Bo, że książki nas zmieniają, uczą i kształtują jest sprawą jasną i oczywistą niczym słońce!

Powieść to leniwa, lekka i przyjemna. Optymistyczna, z nutką goryczy, goszcząca pośród swoich stron grono bohaterów sympatycznych i na swój sposób wyjątkowych. "Dziewczyna, która czytała w metrze" nie jest może mistrzostwem świata, lecz ma w sobie mnóstwo uroku i pozytywnej energii. Bez fajerwerków, ale za to z przekazem i inspiracją w pakiecie, a do tego z listą tytułów, które mogą Cię zainteresować.

"Dziewczynę, która czytała w metrze" poznać warto, a po lekturze warto wyciągnąć odpowiednie wnioski!

książek: 1014
Aga Rabe | 2018-05-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Przeczytałam tę książkę w jeden dzień, jest bowiem bardzo cienka. Nie jest zła, ale mnie nie zachwyciła, to chyba nie jest mój ulubiony typ powieści. Prawdę mówiąc spodziewałam się po niej czegoś innego...

Powieść opowiada o Juliette, młodej dziewczynie wiodącej szare, nudne, zwykłe życie. Codziennie obserwuje ona swoich współpasażerów w metrze, zwracając szczególną uwagę na książki, które czytają. Pewnego dnia, po wyjściu z metra dziewczyna kieruje się do nieznanej uliczki, gdzie spotyka osoby, dzięki którym może odmienić swoje dotychczasowe życie...

Tak naprawdę, oprócz Juliette, drugim "bohaterem" tej powieści są książki. Jest ich tam wiele - grają ważną rolę, zmieniają życia osób, które je czytają. Dla mnie jednakże ta historia była miła, ale troszkę nudna i taka naciągana. Nie znalazłam w niej nic, co by mnie jakoś szczególnie zachwyciło czy zauroczyło. Nie jest ona źle napisana, bohaterowie są ciekawi, ale to nie będzie moja ulubiona powieść. Nie zmieniła mojego życia,...

książek: 195
Zaczytana | 2018-07-10
Na półkach: 2018, Przeczytane

Faktem jest, że książki które czytamy zmieniają nasze spojrzenie na świat. Autorzy serwują nam cały wachlarz emocji, począwszy od rozbawienia, radości przez zainteresowanie,zaintrygowanie, żal aż po strach a nawet grozę. To one przenoszą nas w odległe zakątki świata a niekiedy nawet w czasie... Dziewczyna, która czytała w metrze to opowieść tak naprawdę o książkach, to one odgrywają tutaj główną rolę, są z nami obecne na każdej stronie powieści. Jest to książka idealna na wolny wieczór. Może nie jest zbyt gruba ale za to pełna optymizmu. Całkiem przyjemnie mi się ją czytało, mimo że wolę książki w których więcej się dzieje :)

książek: 889
KobieceRecenzje365 | 2018-06-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Czy dobra książka może odmienić życie? Oczywiście, że tak i jestem przekonana, że zdaje sobie z tego sprawę każdy książkoholik. Książki uczą, kształtują i zmieniają spojrzenie na świat. Główną bohaterką powieści „Dziewczyna, która czytała w metrze” jest Juliette, ale nie tylko ona, bo obok niej znajdują się także książki, które są ogromnie ważnym elementem tej historii.

Styl autorki jest bardzo lekki i przyjemny w odbiorze. Książkę czyta się szybko, bo poza tym, że niesamowicie wciąga już od samego początku, to jest także dość krótka, ma zaledwie 189 stron. Uważam, że to wystarczająca ilość strona dla tej historii, autorka zawarła w niej to, co najważniejsze i nie powciskała zbędnych zapychaczy, które mogły zwiększyć objętość książki.

„Dziewczyna, która czytała w metrze” to powieść, która przede wszystkim ma zadanie umilić nam czas i pozytywnymi emocjami wywołać uśmiech na twarzach. Zapewniam Was, że na kilka godzin oderwiecie się od rzeczywistości i z ogromną przyjemnością...

książek: 53
Sweetcheekalexa | 2018-05-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: maj 2018

„Dziewczyna, która czytała w metrze” to książka zupełnie inna od wszystkich tych, które uznaję za ulubione (thillery, kryminały). Generalnie mogłabym w związku z tym napisać, że nie jest ani trochę ciekawa. Ale … to byłaby bardzo subiektywna ocena i jednak mimo wszystko – trochę niesprawiedliwa.

Bo w książce Christine Feret-Fleury nie ma wprawdzie morderstw i błyskotliwych detektywów..., ale jest coś takiego... lekkiego, górnolotnego.. W sumie to pięknym językiem napisana powieść o książkach, o ich niesamowitej wartości, szacunku do nich.. A także o tym, że warto poświęcić chwilę i zatrzymać się, by poznać drugiego człowieka. Wszystko to w scenerii paryskiej ulicy..

Może ta książka nie zostanie moją ulubioną, ale absolutnie nie żałuję, że ją przeczytałam – co więcej jestem przekonana, że potrafi zachycić..

Króciutka, ale bardzo relaksująca powieść feel-good z Paryża..

książek: 3002
tree | 2018-11-10
Przeczytana: 10 listopada 2018

Lekkie i proste przez co cudnie magiczne. Uśmiechająca czytelnika książka o miłości do książek.

książek: 158
Kamila | 2018-05-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

"Dziewczyna, która czytała w metrze" Christine Feret-Fleury to książka która zaskakuje. W cieniutkiej, niepozornej książce, liczącej zaledwie 190 stron mieści się przepiękna opowieść z wielkim przekazem. Zupełnie inna niż romanse, obyczajówki, thrillery czy kryminały. Została ona okrzyknięta powieścią feel-good prosto z Paryża. Poznajcie Juliette. Żyje z dnia na dzień, spokojnie. Każdego ranka wsiada do metra którym pokonuje tę samą drogę do pracy. W metrze Juliette z zaciekawieniem obserwuje czytających ludzi. Wyobraża sobie jakie życie wiodą, kim są. Niektórych z nich spotykała niemalże codziennie. Pewnego dnia główna bohaterka zmęczona monotonią, pragnie zmienić drobny szczegół w swoim życiu i postanawia wysiąść dwie stacje szybciej. Nie zdaje sobie sprawy, że ten jeden, nic nie znaczący, drobny szczegół zamienia się w ogromną zmianę o 180 stopni. Ta książka pokazuje nam jak wielką rolę w naszym życiu odgrywają książki, jak niesamowitą mają moc. Bardzo podobało mi się to, z...

książek: 124
daughter_of_books | 2018-07-29
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

"Dziewczyna, która czytała w metrze" to nie tylko opowieść o losach Juliett, ale przede wszystkim o tym jak wielką moc mogą mieć książki jeśli tylko trafią w odpowiednie ręce. Czytając powieść Christine Feret-Fleury przekonujemy się jak plik kartek potrafi zmienić nasze życie. Jest też trochę o nawykach czytelniczych. Ogólnie rzecz biorąc - książka o książkach.

Autorce należą się także pochwały za język jakim cała historia jest napisana. Czyta się to naprawdę dobrze i mimo dość prostej fabuły (choć to akurat jest raczej kwestia sporna, ponieważ trochę wątków można tam jednak znaleźć) nie nudziłam się w trakcie czytania. Powieść jest też dość krótka. Myślę, że niektóre wątki mogły by być bardziej rozwinięte. Po za tym, chętnie jeszcze chwilę zostałabym w świecie Juliett, bo bardzo mi się on spodobał.

książek: 1546
kultur-alnie | 2018-07-11
Na półkach: Ebook, 2018, Przeczytane
Przeczytana: 11 lipca 2018

Z miłości do książek przeczytałam. Nie potrafię się oprzeć takim lekturom. Nie jest to tytuł, który zapamiętam, ale króciutka powieść Christine Feret-Fleury relaksuje, koi i na chwilę przenosi do Paryża. To kolejna książka o miłości do papieru, która udowadnia, że słowo pisane może wywrócić nasze życie do góry nogami albo skłonić do wielu refleksji. Życzyłabym sobie, żeby autorka rozbudowała swą historię, bo po przeczytaniu ostatniej strony pozostaje wielki niedosyt i wrażenie, że opowieść nie została zakończona.

zobacz kolejne z 473 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Targi, targi i po targach. Nasza redakcja wróciła z Warszawy z torbami pełnymi książkowych nowości. Oczywiście wszyscy książkoholicy znają zasadę, że nie ma czegoś takiego jak za mało książek, jest tylko za mało regałów. W związku z tym prezentujemy wam premiery, które w tym tygodniu zagoszczą na półkach polskich księgarni.


więcej
Bestsellerowa powieść feel-good prosto z Paryża - konkurs

„Dziewczyna, która czytała w metrze” Christine Féret-Fleury, francuski bestseller sprzedany do 19 krajów, ukaże się na polskim rynku już 23 maja. Z tej okazji wydawnictwo Publicat przygotowało konkurs, w którym do wygrania są przedpremierowe egzemplarze powieści oraz bon na zakup książek.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd