Dziewczyna, która czytała w metrze

Okładka książki Dziewczyna, która czytała w metrze Christine Feret-Fleury Patronat LC
Okładka książki Dziewczyna, która czytała w metrze
Christine Feret-Fleury Wydawnictwo: Książnica literatura piękna
192 str. 3 godz. 12 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
La fille qui lisait dans le métro
Wydawnictwo:
Książnica
Data wydania:
2018-05-23
Data 1. wyd. pol.:
2018-05-23
Liczba stron:
192
Czas czytania
3 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324583027
Tłumacz:
Krystyna Szeżyńska-Maćkowiak

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Mogą Ciebie zainteresować

Oficjalne recenzje i

Chcesz zmienić życie? Przeczytaj książkę



2629 1208 90

Oceny

Średnia ocen
5,3 / 10
245 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
215
78

Na półkach:

Książka o niczym, bez konkretnej fabuły, bez silnych motywacji bohaterów czy relacji między nimi. Absolutnie nie jest feel-good, jest raczej pesymistyczna i smutna.

Książka o niczym, bez konkretnej fabuły, bez silnych motywacji bohaterów czy relacji między nimi. Absolutnie nie jest feel-good, jest raczej pesymistyczna i smutna.

Pokaż mimo to

avatar
2911
892

Na półkach: ,

Książka liczy sobie 187 stron, ale nie sposób ją przeczytać błyskawicznie, na już. Trzeba się w nią wsmakować, niespiesznie, powoli. To książka, w której dowiemy się o wielu innych książkach. To książka, która spróbuje rozkochać czytelnika w literaturze. Bardzo... staromodna, zadziwiająca, unikatowa, inna od wszystkich. Swoją okładką i francuskim klimatem przypomina mi film "Amelia". Nie wszystkim "Dziewczyna..." przypadnie do gustu. Mi się podobała, ale także i trochę wymęczyła. Mam co do niej mieszane odczucia. Z pewnością nie uważam jej za jakieś genialne arcydzieło, ale myślę, że warto po nią sięgnąć. Nie polecam jednak każdemu. To publikacja dla bibliofilów, miłośników książek, ludzi lubiących rozmyślać nad życiem, światem, sensem i literaturą. Takie osoby, poświęcając jej więcej uwagi i czasu, mogą ją uznać za perełkę.

Książka liczy sobie 187 stron, ale nie sposób ją przeczytać błyskawicznie, na już. Trzeba się w nią wsmakować, niespiesznie, powoli. To książka, w której dowiemy się o wielu innych książkach. To książka, która spróbuje rozkochać czytelnika w literaturze. Bardzo... staromodna, zadziwiająca, unikatowa, inna od wszystkich. Swoją okładką i francuskim klimatem przypomina mi film...

więcej Pokaż mimo to

avatar
499
303

Na półkach: ,

Czego można spodziewać się po książce o takim tytule? Dziewczyny, która czytając w metrze zatapia się w innym świecie? Poznaje kogoś kto jest zainteresowany, co czyta? Zapomina wysiąść z metra? Cóż... nie odbiega to za bardzo od prawdy.

Juliette wsiada do metra, codziennie o tej samej porze, by dostać się do swojej pracy w agencji nieruchomości. Podczas tej podróży lubi przyglądać się innym pasażerom, którzy czytają przeróżne książki. Na tej podstawie próbuje domyślić się jakimi osobami są współpasażerowie. O czym myślą, czy książka im się podoba, jakie są ich refleksje podczas czytania lektury.

Wszystko się zmienia, kiedy dziewczyna postanawia wysiąść dwie stacje wcześniej i resztę drogi przejść na pieszo. Nie ma pojęcia, że wybierając nieznaną jej dotąd ulicę, zmieni swój los praktycznie o sto osiemdziesiąt stopni.

Muszę przyznać, że książka "Dziewczyna, która czytała w metrze", którą napisała Christine Feret-Fleury, była dosyć dziwna. Pierwsze, co mnie uderzyło to rozciągające się w nieskończoność zdania. Opisy, które dzielone były przecinkami, by po sześciu linijkach zakończyć się upragnioną kropką. Fabuła również wydawała mi się być, co najmniej jakby nie z tej epoki.

"Czuła, że jej myśli się rozpierzchają, przypuszczała jednak, że czas mija, że musi już iść, opuścić tę ulicę i jak najszybciej znaleźć się w oświetlonym neonowymi lampami biurze na zapleczu agencji, wśród zapachu teczek "dóbr" i teczek "klientów", przy niekończącej się gadaninie Chloe i kaszlu pana Bernarda, mokrym albo suchym, zależnie od pory roku, przyjąć po raz czwarty emerytów, którzy nie mogli wybrać między domkiem w Milly-la-Foret a dwupokojowym mieszkaniem przy porte d'Italie."
Dialogi, które główna bohaterka prowadziła z tajemniczym mężczyzną nie opuszczającym swojego domu, były nijakie. Cała ta książka była nijaka, a jedyne co zachęcało mnie do kontynuowania czytania tej książki, to nadzieja, że może coś się zmieni.

KONTYNUACJA RECENZJI NA BLOGU:
https://oxfordka.blogspot.com/2022/02/christine-feret-fleury-dziewczyna-ktora.html

Czego można spodziewać się po książce o takim tytule? Dziewczyny, która czytając w metrze zatapia się w innym świecie? Poznaje kogoś kto jest zainteresowany, co czyta? Zapomina wysiąść z metra? Cóż... nie odbiega to za bardzo od prawdy.

Juliette wsiada do metra, codziennie o tej samej porze, by dostać się do swojej pracy w agencji nieruchomości. Podczas tej podróży lubi...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1006
862

Na półkach: , , , ,

Najtrafniej będzie powiedzieć książka o książkach. Niby niepozorna. Okładka przypomina mi filmową "Amelię", ale treść. Cudowna mimo, że bardziej skłoni nas do zadumy ... czy są agenci od książek? Na czym to polega? I dlaczego tak bardzo kochamy książki? Główna bohaterka to wszystko poznaje :) Bardzo polecam tą książkę.

Najtrafniej będzie powiedzieć książka o książkach. Niby niepozorna. Okładka przypomina mi filmową "Amelię", ale treść. Cudowna mimo, że bardziej skłoni nas do zadumy ... czy są agenci od książek? Na czym to polega? I dlaczego tak bardzo kochamy książki? Główna bohaterka to wszystko poznaje :) Bardzo polecam tą książkę.

Pokaż mimo to

avatar
646
647

Na półkach:

Kolejna książka o książkach. Pomysł jest tu taki, żeby niepotrzebne nikomu książki zostawiać byle gdzie dla potencjalnych odbiorców. W metrze, parku, na biurku, w markecie. Słowem: podaj dalej. Może książka zmieni czyjeś życie. Bo książki mają moc. A bycie książkorozdawcą (-rozdawczynią) to przyjemne zajęcie. Tym bardziej jeśli do tej pory nie lubiło się czytać, jak Juliette, główna bohaterka.
Do tego klimat Paryża, metro, uliczki, zaułki, kawiarenki, miła, choć nieco nudna dziewczyna i książki, książki, książki… Bez fajerwerków, ale uroczo. Taka miła pocztówka z pozdrowieniami z Paryża.

Kolejna książka o książkach. Pomysł jest tu taki, żeby niepotrzebne nikomu książki zostawiać byle gdzie dla potencjalnych odbiorców. W metrze, parku, na biurku, w markecie. Słowem: podaj dalej. Może książka zmieni czyjeś życie. Bo książki mają moc. A bycie książkorozdawcą (-rozdawczynią) to przyjemne zajęcie. Tym bardziej jeśli do tej pory nie lubiło się czytać, jak...

więcej Pokaż mimo to

avatar
67
7

Na półkach:

Książka o niczym. Fabuła nie wciąga, ot takie czytadło do poduszki.

Książka o niczym. Fabuła nie wciąga, ot takie czytadło do poduszki.

Pokaż mimo to

avatar
621
302

Na półkach: ,

Bardzo przyjemna lektura.

Bardzo przyjemna lektura.

Pokaż mimo to

avatar
1070
434

Na półkach:

Kupiłem ją za 4 zł na skupszopie. Jestem oczarowany.

Kupiłem ją za 4 zł na skupszopie. Jestem oczarowany.

Pokaż mimo to

avatar
23
23

Na półkach:

Czy książka może odmienić czyjeś życie?
"Dziewczyna, która czytała w metrze" pokazuje, że jest to możliwe.

Juliette codziennie w tych samych godzinach jeździ metrem do pracy. Podczas podróży, przygląda się pozostałym pasażerom. Jednych spotyka po raz pierwszy, inni towarzyszą jej częściej. Nie rozmawia z nimi, ale przygląda się książkom, które czytają i na tej podstawie wyrabia sobie własną opinię kim oni mogą być.
Pewnego dnia los stawia ją przed tajemniczym miejscem. Spotyka tam najpierw małą dziewczynkę, która kieruje ją do swojego ojca. Dziewczyna podejmuje się działań, które chociaż jeszcze tego nie wie, zmienią całe jej dotychczasowe życie. Dalej jednak będą jej towarzyszyły książki i czytelnicy.

Co Juliette myśli o pasażerach podróżujących razem z nią? Czy są to jedynie czytelnicy? Czy spotka jeszcze kiedyś na swojej drodze któregoś z nich? Co wpłynie na zmianę jej życia? Czy kobieta będzie zadowolona z tych zmian? Czym teraz będzie się zajmować?

Książka napisana jest prostym językiem. Nie należy to o szernych opowieści. Akcja w książce dzieje się powoli, bez większych wzlotów i upadków, nie trzyma w napięciu. Mimo wolnej akcji czytało mi się ją bardzo przyjemnie i nawet mnie wciągnęła.
Bardzo dokładne opisy, dawały odczucie jakbym stała w tych samych miejscach razem z Juliette i widziała wszystko to co ona.
Książki przedstawione są w sposób, który sugeruje, że również one mają duszę i swoją historię, którą można poznać i opowiedzieć. To książki wybierają czytelnika a nie on je.
Chociaż historia Juliette nie była nudna i mogę powiedzieć, że chętnie po nią sięgałam, ta książka mnie nie porwała. Na pewno nie jest to zła książka, jednak nie wywarła na mnie dużego wrażenia. Spokojna historia, idealna na oderwanie się od cięższej literatury. Do przeczytania w jeden dzień lub dwa wieczory. Sięgając po nią spodziewałam się czegoś znacznie więcej. Liczyłam na lepszą akcję, więcej przygód bohaterki, emocje. Tego wszystkiego mi jednak zabrakło.

Czy poleciłabym tą książkę? Nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć.
Na pewno nie polecam tym, którzy oczekują pełnego wachlarza emocji, zwrotów akcji czy dreszczyku niebezpieczeństwa.
Polecam z kolei tym, którzy chcą odetchnąć od innych pozycji. Odpocząć przy książce i złapać oddech przed kolejna, wymagającą powieścią.

Czy książka może odmienić czyjeś życie?
"Dziewczyna, która czytała w metrze" pokazuje, że jest to możliwe.

Juliette codziennie w tych samych godzinach jeździ metrem do pracy. Podczas podróży, przygląda się pozostałym pasażerom. Jednych spotyka po raz pierwszy, inni towarzyszą jej częściej. Nie rozmawia z nimi, ale przygląda się książkom, które czytają i na tej podstawie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
34
30

Na półkach:

Juliette była zwykłą dziewczyna. Codziennie rano jeździła do pracy metrem, co sprawiało jej niezwykła przyjemność. Każdego dnia obserwowała najróżniejsze osoby, których nie interesowało nic innego jak ich świat i książka. Znała już dokładnie co ludzie czytają w metrze. Była bardzo ciekawa tej grupy osób, którą obserwowała...każda jednostka była zupełnie inna. Pewnego dnia postanowiła wysiąść kilka stacji wcześniej...jaki to dało skutek? Dlaczego Juliette porzuciła swój dawny styl życia?

🚇6/10🚇

Bardzo fajna, lekka książka, idealna do wzięcia za sobą na 1/2 dniowy wyjazd do przeczytania. Pomysł autora na tą książkę jest naprawdę dobry, jednak nie jest to nic, co by mnie nie wiadomo jak porwało. Książka warta uwagi, ale raczej tak, żeby wypożyczyć ją z biblioteki niż jeżeli kupować. Historia porusza kilka ważnych tematów, ale nie wiem, czy porusza je w odpowiedni sposób. Czasem miałam co do tego wątpliwości, ale ogółem była bardzo fajna.

Juliette była zwykłą dziewczyna. Codziennie rano jeździła do pracy metrem, co sprawiało jej niezwykła przyjemność. Każdego dnia obserwowała najróżniejsze osoby, których nie interesowało nic innego jak ich świat i książka. Znała już dokładnie co ludzie czytają w metrze. Była bardzo ciekawa tej grupy osób, którą obserwowała...każda jednostka była zupełnie inna. Pewnego dnia...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Christine Feret-Fleury Dziewczyna, która czytała w metrze Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd