Moja najdroższa

Tłumaczenie: Dariusz Żukowski
Wydawnictwo: Agora SA
6,89 (196 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
13
9
22
8
31
7
52
6
50
5
11
4
9
3
5
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
My Absolute Darling
data wydania
ISBN
9788326826641
liczba stron
392
język
polski
dodała
Ag2S

Przejmująca historia o żądzy władzy nad drugim człowiekiem. I ocaleniu. Najgłośniejszy amerykański debiut 2017 roku. Turtle Alveston ma czternaście lat i problemy z czytaniem. Potrafi za to świetnie strzelać, posługiwać się nożem i przez wiele dni wędrować po lesie, żywiąc się tym co upoluje. W zapuszczonym domu w środku lasu wychowuje ją apodyktyczny ojciec, który wierzy, że ludzkość jest na...

Przejmująca historia o żądzy władzy nad drugim człowiekiem. I ocaleniu.
Najgłośniejszy amerykański debiut 2017 roku.

Turtle Alveston ma czternaście lat i problemy z czytaniem. Potrafi za to świetnie strzelać, posługiwać się nożem i przez wiele dni wędrować po lesie, żywiąc się tym co upoluje. W zapuszczonym domu w środku lasu wychowuje ją apodyktyczny ojciec, który wierzy, że ludzkość jest na krawędzi katastrofy. Chory z miłości, izoluje córkę od otoczenia, całkowicie kontroluje jej życie, znęca się nad nią psychicznie i fizycznie. Ale Turtle wciąż jest dla niego ukochaną córeczką. Jego najdroższą własnością.

Dziewczyna nie jest jednak bezbronną ofiarą. Żeby wyzwolić się spod władzy ojca potwora, wykorzysta przeciwko niemu wszystko, czego właśnie on ją nauczył.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Zicocu książek: 1630

Szok w rozsądnych dawkach

Przykra prawda, moi drodzy Państwo, jest taka, że człowiek przyzwyczaja się do wszystkiego. Wiedzą o tym doskonale miłośnicy sportów ekstremalnych, którzy pamiętają początek swojej przygody – to, co dawało prawdziwego adrenalinowego kopa po jakimś czasie staje się zwykłą rutyną. Zasadę tę można równie dobrze zastosować w odniesieniu do literatury: pisarz może wymyślić sztuczkę zdolną oszukać – czy może zafascynować – niemal każdego odbiorcę, ale rzadko kiedy udaje się stworzyć prawdziwy wytrych do czytelniczej głowy, który otworzy ją na dłużej.

„Moja najdroższa” to jedna z tych powieści, których wcale nie trzeba czytać, żeby całkiem nieźle sobie je zwizualizować – wystarczy do tego blurb i co najmniej przyzwoita znajomość popkultury. Dodam od razu, że w moim przypadku owa wizualizacja okazała się całkiem celna: debiut Gabriela Tallenta jest osadzonym w małej amerykańskiej wsi thrillerem, w którym napięcie budowane jest przy wykorzystaniu patologicznej relacji na linii ojciec-córka (której pisarz wcale nie ukrywa – już pierwszy rozdział kończy się wysoce sugestywną sceną).

Od razu zaznaczę, że autor swoje najpotężniejsze działo odpala zdecydowanie zbyt szybko. Turtle, główna bohaterka, to postać wysoce antypatyczna – czego absolutnie nie można uznać za wadę „Mojej najdroższej”, wręcz przeciwnie, kreacja protagonistki to jedna z największych zalet powieści, bo Tallentowi udaje się zbudować więź między nią a czytelnikiem mimo jej nieprzystępności – w związku z czym lekturze...

Przykra prawda, moi drodzy Państwo, jest taka, że człowiek przyzwyczaja się do wszystkiego. Wiedzą o tym doskonale miłośnicy sportów ekstremalnych, którzy pamiętają początek swojej przygody – to, co dawało prawdziwego adrenalinowego kopa po jakimś czasie staje się zwykłą rutyną. Zasadę tę można równie dobrze zastosować w odniesieniu do literatury: pisarz może wymyślić sztuczkę zdolną oszukać – czy może zafascynować – niemal każdego odbiorcę, ale rzadko kiedy udaje się stworzyć prawdziwy wytrych do czytelniczej głowy, który otworzy ją na dłużej.

„Moja najdroższa” to jedna z tych powieści, których wcale nie trzeba czytać, żeby całkiem nieźle sobie je zwizualizować – wystarczy do tego blurb i co najmniej przyzwoita znajomość popkultury. Dodam od razu, że w moim przypadku owa wizualizacja okazała się całkiem celna: debiut Gabriela Tallenta jest osadzonym w małej amerykańskiej wsi thrillerem, w którym napięcie budowane jest przy wykorzystaniu patologicznej relacji na linii ojciec-córka (której pisarz wcale nie ukrywa – już pierwszy rozdział kończy się wysoce sugestywną sceną).

Od razu zaznaczę, że autor swoje najpotężniejsze działo odpala zdecydowanie zbyt szybko. Turtle, główna bohaterka, to postać wysoce antypatyczna – czego absolutnie nie można uznać za wadę „Mojej najdroższej”, wręcz przeciwnie, kreacja protagonistki to jedna z największych zalet powieści, bo Tallentowi udaje się zbudować więź między nią a czytelnikiem mimo jej nieprzystępności – w związku z czym lekturze pierwszych rozdziałów towarzyszy raczej obrzydzenie praktykami spaczonego ojca niż współczucie dla cierpiącej córki. I tutaj wraca problem, o którym pisałem we wstępie: po pewnym czasie, choć wszelkie instynkty moralne się sprzeciwiają, przychodzi przyzwyczajenie. Turtle jest dewastowana przez najważniejszą dla siebie osobę dzień po dniu, ale Tallent niezbyt dobrze radzi sobie z podtrzymywaniem wynikającego z tej patologicznej sytuacji napięcia psychologicznego. Czytelnik zaczyna rzeczywiście współczuć dziewczynie, kiedy sprawa staje się osobista – kiedy wytworzy z nią więź. Niestety, w tym momencie szok, czyli to, co ma napędzać „Moją najdroższą”, jest już zamierzchłą przeszłością.

Co w takim razie zostaje? Przyzwoicie poprowadzona fabuła, to na pewno. Tallent panuje nad akcją, ma ona bardzo dobre tempo, a patologiczne sceny z domu Alvestonów przeplata fragmentami poświęconymi życiu świata zewnętrznego, dzięki czemu czytelnik ma okazję na złapanie oddechu. Wielkim plusem jest także zakończenie, lecz nie sam punkt kulminacyjny, w którym sytuacja między głównymi bohaterami zostaje rozwiązana, a poakcja – byłem naprawdę zaskoczony tym, że debiutant, który wcześniej nie popisał się szczególnie wyrafinowanymi chwytami literackimi potrafił stworzyć sekwencję tak głęboko przemyślaną i pełną bardzo specyficznej wrażliwości. Turtle i jej ogródek pozostają w głowie na długo po samym zakończeniu lektury. Trzeba też oddać Tallentowi, że poradził sobie z opisem bardziej prozaicznej odsłony rodziny Alvestonów – trudna relacja ojca i dziadka protagonistki wypada naprawdę ciekawie, a wszyscy czytelnicy, którzy po lekturze „Elegii dla bidoków” czuli niedosyt historii ze świata white trash z pewnością docenią pewne fragmenty „Mojej najdroższej”.

Debiut Gabriela Tallenta w zeszłym roku zrobił w Stanach furorę. Czy się temu dziwię? Ani trochę: sięganie po najbardziej zakazane tematy i łamanie tabu zawsze przyciąga wzrok. Nie gwarantuje to jednak, że utwór, który budzi kontrowersje, będzie cechował się najwyższą jakością. Dowodem na to twierdzenie jest „Moja najdroższa” - powieść przyzwoita i warta lektury, ale nie ocierająca się nawet o wybitność.

Bartosz Szczyżański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1034)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 483
Katarzyna | 2018-10-05
Przeczytana: 05 października 2018

Straszna książka. Przerażająca, wstrząsająca. Straszna. I nie budzi tego poczucia sam opisany problem, bo każdy dorosły człowiek świadomy jest istnienia takiego rodzaju problemów. I nie jest straszna poprzez budzenie leku czy niepokoju, bo czytając o innych, samemu będąc nie naznaczonym tego typu przeżyciami potrafimy się teoretycznie nieco zdystansować. Ona, niestety i z wielkim bólem trzeba to przyznać, jest straszna prawdą. Świadomością, że właśnie tak to wygląda, że w książce żadne załamanie nie zostało rozprasowane, żadna plama wywabiona, żadna dziura załatana.

O przemocy w rodzinie, tej fizycznej lub psychicznej, bądź jak tutaj, kompilacji obydwu rodzajów, można pisać z pozycji psychologa, tłumacząc mechanizmy powstawania i rozwoju tego typu socjopatycznych zachowań. Można zamienić się w obserwatora, który będzie podawał fakty, układał statystyki, opisywał zadawane rany mentalne i fizyczne. Ale można tez, jak Gabriel Tallent, wstrząsnąć czytelnikami obnażając myśli i...

książek: 2294
Matylda Saresta | 2018-04-19
Na półkach: Przeczytane

Tematyka podobna do Córki króla moczarów. Ale dużo cięższy kaliber - zarówno, jeśli chodzi o narrację, jak i samą historię. Dosłowność, realistyczne i przerażające szczegółowe opisy.
Straszne to jest, jak psychopata może zawładnąć innym życiem... I to nie jednym. Oszukać wszystkich. I żywić się krzywdą najbliższych.

Opowieść o odwadze. O przekraczaniu granic. O tym, że los i życie innej osoby jest ważniejsze od własnego. O miłości. I nienawiści. I STRACHU.
O przerażeniu. O stagnacji. O zbrodni.

Polecam - ten, kto miał do czynienia z tego rodzaju czarującymi psycholami będzie znał te wszystkie przerażające mechanizmy, które paraliżują ofiarę. Akceptuje ona swój los.
Ale czy pozwoli krzywdzić innych?

książek: 649
Dominika Rygiel | 2018-04-17
Na półkach: 52 / 2018, Przeczytane
Przeczytana: 17 kwietnia 2018

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

Moja Najdroższa jest pierwszą powieścią w dorobku Gabriela Tallenta. Przyrównana do głośnego Małego życia Hanyi Yanagihary książka nie tylko z marszu okrzyknięta została mianem bestsellera, ale i została nominowana do kilku zaszczytnych nagród literackich ( National Book Critics Circle John Leonard Prize, LA Times, Goodreads Choice Awards, International Dylan Thomas Prize, Barry Award). W czym tkwi jej fenomen?
Turtle

Julie Alveston ma czternaście lat, białą, niemal przezroczystą skórę i wątłą sylwetkę. Prócz wieku i postury, nic nie wskazuje na to, iż jest typową, beztroską nastolatką. Mieszka sama z ojcem w zapuszczonym domu na odludziu. Miewa kłopoty z nauką, jej ulubionym zajęciem jest czyszczenie broni palnej, z którą w zasadzie nigdy się nie rozstaje i podawanie ojcu butelki piwa. W wolnych chwilach snuje się po okolicznych lasach, niestraszny jej podmokły teren, nieprzychylna aura czy inne niewygody. Nie używa swojego imienia, każe na siebie mówić...

książek: 1242
Anna | 2018-06-25
Przeczytana: 22 czerwca 2018

„Moja najdroższa” Gabriela Tallenta to przerażająca historia czternastoletniej Turtle samotnie wychowywanej przez zwyrodniałego ojca. Mieszkają w środku lasu. Dziewczyna wprawdzie chodzi do szkoły, ma jednak problemy z nauką. Nie potrafi nawiązać przyjaźni z rówieśnikami. Za to umie świetnie strzelać i posługiwać się nożem. Jest nadzwyczaj sprawna fizycznie. Niestety emocjonalnie uzależniona od ojca, który wykorzystuje ją seksualnie i znęca się nad nią psychicznie. Uważa za swoją własność. Kontroluje i izoluje. Jednocześnie nazywa swoją ukochaną córeczką.
Wszystko do czasu…
„Moja najdroższa” to książka uznana za najgłośniejszy amerykański debiut 2017-go roku.
Czytając wciąż nasuwało mi się pytanie „jaką trzeba mieć wyobraźnię, żeby stworzyć taką fabułę?”
Owszem budzi emocje, straszne. Takie jakich ja absolutnie nie oczekuję. Po kilkunastu stronach odłożyłam książkę i sięgnęłam po inną. W końcu z „duszą na ramieniu” wróciłam do „Mojej najdroższej”. Fabuła jak dla mnie to...

książek: 1283
Kayunia | 2018-05-04
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 03 maja 2018

Jeśli miarą zadowolenia z lektury byłby tylko jej wpływ na emocje czytającego, musiałabym dać tej powieści jakieś 10+/10. Inna sprawa, że nie wywołała tych emocji, które lubię i na które czekam... Przy tej książce, "Córka króla moczarów" była lajtowym czytadełkiem do kawy i ciastka - tutaj non stop reagowałam ściśniętym żołądkiem. Możecie sobie myśleć, że przesadzam, ale dokładnie tak przeżyłam lekturę "Mojej najdroższej" - niedowierzanie, smutek, obrzydzenie, złość i bezsilność.
Tallent jawi się jako obiecujący pisarz - bardzo dobry język i styl, z uwzględnieniem, że dość często pojawiające się "pizdy" i "suki" są wpisane w treść i nie powinny razić. Autor doskonale tworzy bardzo plastyczne opisy i właśnie dlatego tak skutecznie działa na wyobraźnię. Równie ciekawy jest opis morskiego przypływu, jak tego, co dzieje się w skołatanej głowie nastolatki, ale z drugiej strony - sceny drastyczne trudno było mi znieść.
Minusy? Troszkę za dużo filozofowania i mądrzenia się, zwłaszcza...

książek: 766
Ruda | 2018-10-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 października 2018

Bardzo dobra książka - mroczna i ciężka w odbiorze, ale do przzeczytania z zapartym tchem. Jedna z tych, które chcesz jednocześnie odłozyć, by odpocząć od jej atmosfery i czytać natychmiast, by dowiedzieć się, co było dalej. Plastyczne, wnikliwe opisy otoczenia, pomieszczeń, przyrody sprawiają, że chciałabym poznać autora - dla mnie jest osobą, która gdy patrzy na świat, to prawdziwie go widzi.
Duży minus (przynajmniej do polskiego wydania) za opis wydawnictwa na okładce - według mnie wprowadza w błąd i nie jest zgodny z faktyczną treścią.

książek: 386
Cressi | 2018-06-17
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 17 maja 2018

Książka, która uderza, naciąga emocje do granicy wytrzymałości. Rzecz dotyczy dziecka, któremu należy się opieka, miłość, troska. Dostaje je w chorej i wypaczonej postaci fundowanej jej przez ojca. Fabuła budowana w dziwny sposób, część wydarzeń nie do końca mająca wpływ na przebieg akcji ale to tylko przygotowuje na mocne uderzenie w następnych miejscach. Niewygodny temat. Ja chciałam jak najszybciej dobrnąć do końca, bo żeby przerwać, zostawić to mowy nie ma.

książek: 480
Elwira | 2018-07-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 lipca 2018

Takie książki gdzie pojawiają relacje rodzinne bynajmniej nie wzorcowe, a raczej patologiczne (czy kazirodcze jak tu) nie są dla mnie łatwe, zwłaszcza odkąd mam dzieci, ale nie unikam ich, bo temat jest ważny i mówić o tym trzeba.

Powieść czytałam dość długo, odkładając często, bo z gardłem ściśniętym momentami i zaciśniętymi pięściami.

Fabuła skonstruowana dobrze z dobrym tempem samej akcji. Końcówka zaskakuje nawet bardzo.

Pisarz z pewnością ma ogromny potencjał i jak na debiut, to bardzo udana, choć mroczna i trudna lektura, momentami nawet mocno drastyczna.
Ważna książka, którą trzeba przeczytać.

książek: 1220
ElaF | 2018-05-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 maja 2018

okropna historia :(

książek: 9879
SkazanaNa Książki | 2018-05-21
Przeczytana: 29 maja 2018

Książkę uważam za dobrą. Nie ma co się tutaj podobać. O takim temacie powinno się mówić. Patologie zdarzają się wszędzie, co niewątpliwie jest przerażające. Najtrudniej zareagować na widok takiej sytuacji. Często przechodzimy obojętnie, bo "mnie to nie dotyczy". Błąd. Podobny motyw pojawiał się w "Za zamkniętymi drzwiami" B. A. Paris, zajrzyjcie do recenzji. Polecam. Miejcie jednak na uwadze, że jest bardzo trudna i przerażająca do szpiku kości. Wyrywa wszelkie pokłady współczucia z duszy człowieka. Dla ludzi o mocnych nerwach.

zobacz kolejne z 1024 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Powiązane treści
„Moja najdroższa” - przeczytaj przedpremierowy fragment

Podobno napisanie tej powieści zajęło mu osiem lat. Szeroko omawiany w zagranicznych mediach debiut Gabriela Tallenta „Moja najdroższa” ukaże się na polskim rynku w kwietniu. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd