Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nowy wspaniały świat

Tłumaczenie: Bogdan Baran
Wydawnictwo: Muza
7,55 (4215 ocen i 222 opinie) Zobacz oceny
10
362
9
906
8
868
7
1 245
6
465
5
252
4
32
3
67
2
6
1
12
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Brave new world
data wydania
ISBN
9788374954235
liczba stron
250
język
polski
dodała
PaniKa

Inne wydania

Przedstawiona w powieści Huxleya wizja przyszłego społeczeństwa, które osiągnęło stan całkowitego zorganizowania i zrealizowało ideał powszechnej szczęśliwości, jest wizją przerażającą. W roku 2541 (czyli w 632 roku nowej "ery Forda") obywatele Republiki Świata powstają w rezultacie sztucznego zapłodnienia i klonowania. Od niemowlęcia poddawani są wszechstronnemu psychologicznemu i...

Przedstawiona w powieści Huxleya wizja przyszłego społeczeństwa, które osiągnęło stan całkowitego zorganizowania i zrealizowało ideał powszechnej szczęśliwości, jest wizją przerażającą. W roku 2541 (czyli w 632 roku nowej "ery Forda") obywatele Republiki Świata powstają w rezultacie sztucznego zapłodnienia i klonowania. Od niemowlęcia poddawani są wszechstronnemu psychologicznemu i biologicznemu warunkowaniu po to, by w wieku dojrzałym stać się cząstkami kastowej społeczności, złożonej z pozbawionych wyższych uczuć ludzkich automatów. Czy ten "wspaniały świat", w którym dominuje seks, prymitywne rozrywki, narkotyk soma, jest tylko zrodzoną w wyobraźni pisarza fantasmagorią?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 285
Wrzos | 2012-06-17
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 17 czerwca 2012

Dodając na półkę pozycję Aldousa Huxleya odgórnie przypisałam jej inną kategorię niż fantastyczną. Nie lubię czytać książek, których fabuła opiera się na odrealnieniu, a jednak sięgnęłam po ,,Nowy wspaniały świat", z nadzieją, że autor otworzy mi szerzej oczy na wizję w nim przedstawioną. Czy tak się stało, sama zaraz się o tym przekonam.

Mogłoby się wydawać, że świat przedstawiony w powieści to tylko czysty wytwór wyobraźni autora. Jak jest w istocie, na pewno nie będzie dane przekonać się o tym naszemu pokoleniu. Odległa w czasie ,,era Forda" nie zachwyciła mnie swoją iluzoryczną ,,szczęśliwością". System kast, powodujący zacieranie się indywidualności postaci poprzez zaprogramowanie ich na wykonywanie odpowiednich czynności, a co za tym idzie mechaniczne, a wręcz ,,robotyczne" ich działania, rozpowszechniony narkotyk soma, dający złudne wrażenie szczęśliwości, pozbawienie wyższych uczuć czy kontrola nad istotą ludzką od chwili jej zapłodnienia - te wszystkie elementy świata przedstawionego są wizją przerażającą. Brak celowości istnienia, zacieranie dawnych wzorców, a przede wszystkim wolności jednostki, potrafią przygnębić czytelnika XXI w. Mimo że technika posuwa się cały czas z ogromną prędkością naprzód, chyba nikt nie jest w stanie wyobrazić sobie takiego obrotu sytuacji na niekorzyść ludzkości, z jaką zapoznajemy się dzięki lekturze Aldousa Huxleya. Czy to przestroga i próba nawoływania do zmian, czy jedynie zapis nieuchronności jakie spadną na przyszłe pokolenia...?

Obok takiej książki nie można przejść obojętnie. Po jej przeczytaniu zaczęłam intensywnie zastanawiać się nad rolą jednego człowieka we wszechświecie. W książce mamy do czynienia z bezkształtną masą i celowo użyłam tego określenia, bowiem nikt się od siebie szczególnie nie różni. Bohaterowie sprzeciwiający się zasadom życia w ,,stabilnym społeczeństwie" są odsyłani na wyspy, na których nie zagrożą już nikomu swoją indywidualnością. Warto teraz zaznaczyć najważniejsze momenty w książce zmuszające do głębszej refleksji. Są nimi rozmowa Johna, Bernarda i Helmholtza z Jego Fordowską Wysokością oraz późniejsze życie w Dzikusa odosobnieniu. Pierwszy bohater, nauczony prostego życia, nie potrafi zrozumieć trybików, jakimi napędzane są umysły sztucznie zapładnianych osób. Wykłócając się z nadzorcą, próbuje nakłonić go do próby pokazania społeczeństwu Boga. Jednak jest to niemożliwe ze względu na to, że nie da się Go pogodzić z ,,nowym wspaniałym światem", który rządzi się innymi prawami. Ludzie nie chorują, nie czują się nigdy samotni, a więc nie muszą znać Boga, do którego modlitwy sięgają tylko wolno myślący i obawiający się śmierci. Muszę przyznać, że cała książka nie wstrząsnęła mną na tyle, co dopiero wyżej przytoczony przeze mnie fragment. Osamotniony i niezrozumiały Dzikus to uosobienie każdego współczesnego człowieka, który próbuje pojąć świat zadając pytania i przyjmuje na siebie cały balast życia, wraz ze strachem związanym z jego drogą końcową.

Z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że ta książka wzbogaciła mnie o kilka nowych spostrzeżeń, które zostaną w mojej pamięci na dłużej. Polecam ciekawskim ,,nowego lepszego świata".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wilcze Leże

A.Pilipiuk mówi o samym sobie że jest grafomanem,a niech sobie będzie :-) A mnie się jego książki podobają.I tym razem z ciekawością sięgnęłam po jego...

zgłoś błąd zgłoś błąd