Doktor Faustus

Tłumaczenie: Maria Kurecka, Witold Wirpsza
Seria: Biblioteka Narodowa: Seria II
Wydawnictwo: Ossolineum
7,79 (663 ocen i 65 opinii) Zobacz oceny
10
123
9
146
8
116
7
153
6
54
5
41
4
12
3
12
2
2
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Doktor Faustus
data wydania
ISBN
9788365588289
liczba stron
830
kategoria
literatura piękna
język
polski

Powieści Manna wyczekiwano z niecierpliwością, czego najlepszym dowodem był wysyp recenzji i komentarzy po jej wydaniu w 1947 roku. Spodziewano się, że książka udzieli odpowiedzi na pytanie, dlaczego naród „poetów i myślicieli” stał się na dwanaście lat ojczyzną „sędziów i katów” (słowa Karla Krausa). Nie powinno zatem dziwić, że interpretacja Doktora Faustusa jako powieści-paraboli...

Powieści Manna wyczekiwano z niecierpliwością, czego najlepszym dowodem był wysyp recenzji i komentarzy po jej wydaniu w 1947 roku. Spodziewano się, że książka udzieli odpowiedzi na pytanie, dlaczego naród „poetów i myślicieli” stał się na dwanaście lat ojczyzną „sędziów i katów” (słowa Karla Krausa). Nie powinno zatem dziwić, że interpretacja Doktora Faustusa jako powieści-paraboli zdominowała jej recepcję, a stawianie znaku równości między kuszeniem Adriana Leverkühna a uwiedzeniem narodu niemieckiego przez nazizm stało się czytelniczym nawykiem.

Huber Orłowski we Wstępie do niniejszej edycji zwraca uwagę na nurt kontestujący tę tradycję. Przywołuje m.in. opinię Stanisława Lema: Diabeł faszyzmu to wielki i straszny skutek przyczyn małych i trywialnych, to reakcja lawinowa, zapoczątkowana rozkładem społecznym. Tak więc Doktor Faustus milczy o Niemcach z czasów połowy naszego stulecia. Opowiada podniosłą historię pewnego artysty, który miał szczęście wyjątkowe przeżyć tragedię, a zatem rzecz pełną najgłębszej wymowy cierpienia uzasadnionego, winy i kary zasłużonej.

Komukolwiek przyznamy rację, Doktor Faustus pozostanie arcydziełem sztuki powieściowej XX wieku.

 

źródło opisu: https://wydawnictwo.ossolineum.pl/products/68

źródło okładki: https://wydawnictwo.ossolineum.pl/products/68

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2601)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 814
ishara | 2017-05-06
Na półkach: Przeczytane, Audiobooki, 2017
Przeczytana: 25 kwietnia 2017

Moje drugie spotkanie z Tomaszem Mann'em i muszę przyznać, że jestem nieco rozczarowana. Oczywiście nie stylem monumentalnej powieści epickiej, której Mann jest niekwestionowanym mistrzem, a samą treścią. Autor opisuje losy kompozytora Adriana Leverkühna, który tak jak Faust Goethe'go zaprzedaje duszę diabłu, dla talentu, sławy i uznania. Jednak dzieje Leverkühna miały być w zamierzeniu pisarza alegorią losów Niemiec w okresie nazistowskim. I to się moim zdaniem niestety nie udało, bo chociaż wątki poboczne naprawdę mnie przekonały, to ten główny już nie. Jeśli chodzi o faszystowskie Niemcy, to słyszymy od autora wiele gorzkich słów prawdy na temat własnego narodu, wydaje mi się jednak, że większość z jego rodaków nie podzielała i do dzisiaj nie podziela jego zdania. W przeciwieństwie do głównego bohatera, Niemcy nie przyznali się do błędu i w znakomitej większości nie żałowali za popełnione grzechy. Przegrana w wojnie i klęska ideologi faszystowskiej była dla nich szokiem i wcale...

książek: 1263
K_Schmidt | 2012-07-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 lipca 2012

Sama fabuła, ani też przesłanie tej książki nie chwyciły mnie wprawdzie za serce, ale na sercu muszę jednak położyć rękę (może nawet równocześnie przyklęknąć chociaż na jedno kolano?) aby tym gestem podeprzeć szczerość swojego wyznania, że przeczytać warto. Warto, aby (jak dzięki rzadko której książce) doznać tego budującego zdumienia, jakie pochodzi z głębokiego zanurzenia w innej percepcji, w cudzych myślach jakże dalekich od własnych, lub, przeciwnie- osobliwie do nich podobnych, a przy tym odkrytych tak szeroko i jasno, że aż dziw bierze, że to, co się dotąd wydawało niedefiniowalne i nieopisywalne, okazuje się jednak możliwe do oddania słowami. Kunszt pisarski Manna sprawił, że historia nieistniejącego kompozytora – sama w sobie niewiele dla mnie interesująca – naprężyła, wchłonęła i porwała moją uwagę, aby ją wyrzucić na nieznanym brzegu. Niewielu chyba autorów może równać się z Mannem w zdolności do usidlania słowem zjawisk z natury swej przezroczystych, przelotnych i,...

książek: 1811
Kamil Szaładziński | 2014-12-17
Przeczytana: 17 grudnia 2014

Mann stworzył dzieło doskonałe, wymagające i narkotyczne. Otrzymałem w tej powieści kwintesencję Niemiec i niemieckości. Czułem w niej duchy Lutra, Nietzschego, Schopenhauera czy Kanta, fenomenologię Hegla, niemiecką fascynację metafizyką, geniuszy muzycznych takich jak Beethoven, Bach, Händl, Brahms, Haydn. Nie sposób wszystkich wymienić. Miałem w tej powieści namacalny kontakt z niemiecką tożsamością narodową, polityką i historią. Mann dokonuje ciekawe obserwacje własnego narodu: "Niemcy (…) mają dwutorowy, niedopuszczalnie spekulacyjny sposób myślenia; zawsze chcą mieć jedno i drugie, chcą mieć wszystko. Zdolni są do śmiałego ujawniania przeciwstawnych sobie zasad życia i myśli u wielkich indywidualności. Ale potem robią z tego paćkę, używają określeń jednego w duchu drugiego, wszystko plączą i wydaje im się, że mogą wsadzić do jednego worka wolność i arystokratyzm, idealizm i naturalną naiwność, a to chyba niemożliwe."

Powieść nasycona filozofią i teologią, zawiera wiele...

książek: 646
Nobliszka | 2016-11-06
Na półkach: Przeczytane

Dwóch Mannów spotkałam na swej drodze. Tomasza jednego. Dwukrotnie miałam z nim przyjemność, pierwszy raz onegdaj a drugi dopiero co. „Doktor Faustus”, często nie wiedziałam co czytałam, bo jak zrozumieć słowny zapis dzieł muzycznych, rozbudowanych, multiinstrumentalnych, opisywanych zadaniami a nie nutami. Nut tez nie rozumiem ale za nie bym się nie brała. Ktoś kiedyś rzekł, czy napisał - nie wiem dokładnie -,że jeśli nie pisze się jak Tomasz Mann, to po co sięgać po pióro. Tak, cudna to twórczość. Te zdania jak pyszności, tortura i pieszczota, brałam je w dłoń i długo trzymałam, ogrzewając do temperatury mego ciała, przykładałam do policzka… uczta.

Gdyby Adrian Leverkűhn urodził się dzisiaj, to pod jaką postacią? Czy byłby Jackiem Whitem, Timbalandem czy Smolikiem? A może kimś, o kim dzisiaj jeszcze nie słyszałam a usłyszę dopiero jutro? Kimś nieprzeciętnym, wybiegającym o stulecie wprzód, o wyobraźni dostępnej tylko nielicznym.

A ja, czy chciałabym zyskać nieśmiertelność –...

książek: 1385
Anna | 2015-09-26
Na półkach: Przeczytane, Nobliści
Przeczytana: 26 września 2015

Nikt nie kwestionuje geniuszu Bacha czy Chopina. Czy to jednak znaczy, że jednakowo musimy ich lubić? Że w ogóle musimy ich lubić?
Ja uwielbiam Chopina, a Bacha zaledwie lubię. Znam też takich, którzy doceniają i Bacha i Chopina, ale słuchają Lady Gagi. Też dobrze.

Tak właśnie jest z tą książką. Odmówić jej geniuszu nie sposób. Co do lubienia jednak…

Czytałam i wyłam z irytacji. Rzucałam i brałam od nowa. Sapałam, wzdychałam, troszkę pobluźniłam nawet. W końcu zamknęłam się z nią w pokoju i po dziewięciu godzinach odetchnęłam z ulgą.
Bo to całkiem nie moja estetyka! Nie znoszę takiego słowotoku, wodolejstwa, dygresji goniącej dygresję, zbaczania z tematu, pseudofilozoficznych rozważań. Mann jest jak etatowy gaduła w towarzystwie, który każdą opowieść zaczyna od Adama i Ewy i nie pozwala się przywrócić do właściwego wątku.

Czytając tę książkę zastanawiałam się co by z nią zrobił Hemingway. Na ilu stronach by się zmieścił? I ja bym to pokochała, bo sam temat jest szalenie...

książek: 1670
Felzmann | 2014-12-31
Na półkach: Przeczytane, Klasyka

Poległem w połowie książki. Jeśli tak zawsze pisał Mann to obawiam się, że nie sięgnę po słynną "Czarodziejską górę", która stoi na mojej wirtualnej półce. Mann rozpisuje się nieprawdopodobnie. Dygresja goni dygresję. Nie miałem cierpliwości. A sięgnąłem po tę pozycję, bo Jerzy Sosnowski (dziennikarz, wykładowca, człowiek pióra - "Och", fan Legii z lat 70.) w radiowej Trójce się nią zachwycał. Mówił, że wrażenie zrobiło na nim to, jak wiele podobnych myśli przelatywało przez jego głowę. No więc strasznie byłem ciekaw, jakie to myśli, ale jakoś nie zauważyłem niczego godnego uwagi, tylko nudne mamrotania o muzyce i teologii i doszukiwanie się związków miedzy jednym i drugim.

książek: 800
Tomasz Hansen | 2013-03-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 marca 2013

Buddenbrooków czytałem z wielką przyjemnością i zachwytem, Czarodziejską Górę smakowałem, kontemplowałem i cieszyłem się, że było mi dane ją zdobyć, koniec końców... Doktor Faustus to Mount Everest, dzieło doskonałe, genialne i chyba po raz pierwszy przeżyłem podczas czytania orgazm... Orgazm w sensie metafizycznym i intelektualnym.

książek: 858
Katarzyna Bartnicka | 2015-09-16
Na półkach: Przeczytane, Ebook
Przeczytana: 16 września 2015

Któż mógłby oprzeć się tej mrocznej okładce, ja nie mogłam. Nawet wówczas gdy niemalże z każdego blurba wyłania się teza, z której wynika, że jest to próba rozliczenia się z tak zwaną niemiecką tożsamością. Może i tak, bo trudno dziwić się, że naród, który wydał takich mistrzów jak Beethoven, Brahms, Geothe i wielu innych dostał zbiorowego zaćmienia i ślepo uwierzył w nazizm. Może i jest to szukanie niemieckiej tożsamości, ale naprawdę bardzo trudno jest mi uwierzyć, że jakikolwiek pisarz siada, bierze pióro z zamiarem, że napisze powieść z tezą. Chcę wierzyć, ze jego głównym zamiarem jest przedstawienie historii.
A ja w w tym wypadku dostałam przepiękną powieść.
Narratorem jej jest Serenus Zeitblom, który podjął się zadania by opisać i przybliżyć postać swojego przyjaciela i genialnego kompozytora Adriana Leverkühna. Z niezwykłym pietyzmem, wysublimowanym i malowniczym językiem, z niemalże z aptekarską dokładnością maluje czytelnikowi szczegóły, które niezbędne są by postać...

książek: 93
Varant | 2014-04-11
Na półkach: Przeczytane

Thomas Mann... Mistrz, Mędrzec, Wizjoner, Demiurg to tylko niektóre określenia jakimi można go nazwać. Wiem, że to właśnie twórca Faustusa był kapłanem jakiejś starożytnej wiedzy o tym jak pisać prawdziwie dobre i wartościowe książki. "Doktor Faustus" to synteza wielu potężnych motywów obecnych w literaturze europejskiej. Historia dotyczy losów Adama Leverkhuna widzianego oczyma Pana Zeitblooma. Więcej sekretów fabuły nie zdradzę, rzec mogę tylko: Każdy musi sam jej(fabuły) doświadczyć, bo jest jak pierwszy pocałunek, niezwykła, żywiołowa i ekscytująca a zarazem prosta i stateczna jak para łabędzi na jeziorze. Pod względem technicyzm jest skompilowana(i to bardzo) zdecydowanie polecam tylko zaprawionym w boju czytelnikom, reszta może być znudzona bądź zdezorientowana. Pozwolę sobie jeszcze napisać o głównym bohaterze według mnie Mann włożył w niego poglądy Nietzschego, Adorno, Hegla. Leverkhun jest antytezą niemieckiej kultury nowożytnej(protestanckiej i pruskiej). Zadał Mann tym...

książek: 1091
szachownica | 2011-05-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 maja 2011

To rzeczywiście niełatwe dzieło. Wszystkie opinie jakie o nim przeczytałam ą prawdziwe. Wiele fragmentów naprawdę trudno pojąć, zwłaszcza laikowi w dziedzinie muzyki. Dla wszystkich tych którzy nie dotrwali do ostatniej strony jedna rada, może spróbujecie posłuchać tekstu. Wiem doskonale, że to nie to samo co czytanie ale pomoże dotrwać do końca, a trudniejsze fragmenty można odsłuchać wielokrotnie. Ja tak zrobiłam i nie żałuję. Kupiłam za grosze w punkcie zwrotu prasy płytę ze wspaniałą interpretacją Gustawa Holoubka. Eliksir dla uszu polecam.

zobacz kolejne z 2591 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Kalifornijski dom Tomasza Manna odkupiony

Przedstawiciele niemieckiego rządu odkupili od kalifornijskich władz dom, który kiedyś należał do Tomasza Manna. Rezydencję zakupiono za 13,25 mln USD. Z informacji od agencji nieruchomości, która realizowała proces zakupu, wynika, że posiadłość będzie traktowana jak zabytek historyczny.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd